Jump to content
Dogomania

WiedźmOla

Members
  • Posts

    446
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WiedźmOla

  1. Witam, poszukuję dobrego psiego fryzjera w Szczecinie. Psiak zarósł strasznie, nie chcę żeby się przegrzał, a nagle zaczęło się robić gorąco i pies widocznie źle znosi temperaturę. Zależy mi również na kimś, kto ma dobre podejście do czworonoga, bo mój się trochę boi obcych. Jakieś propozycje? :) Z mojej strony propozycja, aby ten wątek był generalnie do pytań o Szczecińskie salony, żeby nie zaśmiecać.
  2. [quote name='katasza1']Dzisiaj ide sobie z psem, zaczal cos tam wachac pod blokiem sasiadow. No to czekam bo moze mu sie kupe chce czy cos. A na parterze na balkonie stal facet i wywiazal sie dialog :P -Bezczelnosc! Zeby tak z psem na trawnik przychodzic, zeby tu sral. -A co to za roznica czy zrobi tu czy 5 metrow dalej skoro i tak sprzatam po swoim psie? -Ja tez mam psa. W ktorym bloku mieszkasz, to pojde z nim i tez tam bedzie kupe robil, nie przeszkadzaloby? -Gdyby Pan posprzatal to w czym mialoby mi przeszkadzac? -pff, a pani sprzata? prosze sie nie osmieszac! -mam pokazac worki czy jakies zaswiadczenie? -zalosna! usmiechnelam sie ladnie i odeszlam, ale jak wkoncu Frodo zrobil kupe to mialam ochote rzucic mu workiem w okno. (...) [/QUOTE] Lepiej kupą w okno :diabloti: Mnie dzisiaj starsza pani uświadamiała, żeby nie krzyczała na swojego psa. Nie krzyczałam, tylko wydawałam komendy zdecydowanym głosem, bo mój pies się rwał do jej psa. "Nie krzyyyyczy pani na niego, on taki grzeczny jest" a j sobie myślę: "Nie krzyyyyczy pani na niego, a on mi później nasra na głooowę" :roll: Nie była to żadna chamska sytuacja, bo porozmawiałyśmy sobie miło z tą panią. Musiałam jej wytłumaczyć, że pies się mnie mniej słucha niż mojego partnera, dlatego muszę tak, a nie inaczej. Pies waży połowę tego co ja, jest młody i silny. Może mi powybijać barki jak nagle szarpnie, dlatego muszę go opanować podnosząc nieco głos, bo on jak zaklęty, itd, itd. Ale on taaaaki grzeeeeczy...i prawie mnie wlecze po trawniku, bo koniecznie się z innym pieskiem musi przywitać :lol: I teraz się zastanawiam: czy ludzie mnie mają za terrorystkę jakąś? :-?
  3. Mnie osobiście też strasznie drażni, gdy widzę fruwające kłaki, które ktoś wyczesał swojemu psu. Kiedyś dosłownie pół parku na osiedlu było tym syfem zaśmiecone. I co się stało? Ja i mój pies byliśmy cali w kłakach cudzego czworonoga. I nie ważne czy zostawisz to w krzakach 50 czy 200 metrów od drogi. Wiatr rozniesie to po całej okolicy. Ja sobie nie wyobrażam, wyczesywać moje psa na dworze to raz, a dwa jeszcze zostawiać po sobie taki sajgon.
  4. Dzisiaj miałam maleńkie spięcie...a właściwie mój pies z suczką... Wczoraj byłam na spacerze i mój pies witał się z suczką. Była niechętna, bo mój zaczął ją obwąchiwać w wiadomym miejcu. Jej właściciel powiedział: "A to pewnie dlatego, że ma cieczkę". No dobra, to wzięłam psa i się pożegnaliśmy, żeby nie było spięć między czworonogami. Ja dzisiaj patrzę a do mojego psiura podbiega ta sama sucz, bez smyczy. Sytuacja się powtarza i jeden wielki jazgot. :roll: Kto puszcza suńkę luzem jak ta ma cieczkę, ja się pytam... A potem tragedia bo ta gdzieś zwiała i albo się pożarła z innym psem, albo nagle się okazuje, że będą szczeniaki... Dżizas...
  5. [quote name='Evodish'](...) I przyznam, że byłem przekonany, że partnerka, gdyby kiedyś jej się zdarzyło wyjść z takim psem samotnie, mogłaby się czuć bezpiecznie..A tu widzę, że społeczeństwo zamiast czuć jakiś respekt przed rasami z twardym charakterem (i szczękami;) ) czuje się zobowiązane do pokazania, że ich pies jest jednak bardziej "macho"? (...) [/QUOTE] Mnie by od razu korciło, żeby poszczuć swoim psem. Oczywiście nie zrobiłabym tego, ale tak w wyobraźni można sobie poszaleć :evil_lol: Ja nie wiem... Jak widzę kogoś kto panuje nad swoim stadkiem to bardzo cieszy moje oczy, ponieważ widać, że ten ktoś wie co robi, psy są zadowolone, itd. Na osiedlu mieszka parka, która ma dwa "staffowate" psy (zabijcie mnie, nie znam się i nie jestem pewna czy to staffy czy co :lol: ). Często wychodzi z nimi właśnie pani...a nie pan. Z dwoma na raz. I świetnie sobie radzi. Aż miło popatrzeć. Ja też mogę uchodzić za "dziewczynkę" czy "gówniarę", ale osobiście nie spotkałam się z negatywnym komentarzem na swój temat... Chyba by mnie zatkało jakby ktoś się w taki sposób do mnie odezwał :-? Zazwyczaj jest coś w stylu: "A ten pani pies to silny jeeest!" (Komentarz, gdy się bawię z Bestią). Ludzie chyba szukają ofiar, żeby podbudować swoje ego. Bo co innego? Może lepiej się czują jak kogoś prowokują? :stupid:
  6. [quote name='krebona']Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Wszystko to już zrobiliśmy i jest pierwszy sukces- za 2 godz. oddajemy czarną sunię :smile:)[/QUOTE] Super, super, super! :) [quote name='ulvhedinn']Maluchy są ładne, powinny szybko znaleźć domki. Koniecznie podpisuj umowę adopcyjna z zastrzezeniem sterylizacji po osiągnięciu dojrzałości!!!!!!! I... kurcze zmieniłabym sposób karmienia- mleko odstaw- czesto malce po krowim mleku maja biegunkę, kocią karmę lepiej zaminić na karmę dla szczeniaków, np RC babydog, Purina pro plan puppy itp- przy maluszkach trzeba uważać, bo łatwo chorują. Wartop by się wybrać do dobrego weta, niech zdecyduje czy juz można odrobaczać, raczej ani mama odrobaczana nie była i będzie to potrzebne.[/QUOTE] Popieram :)
  7. Proponuję dać ogłoszenie do TOZu i schroniska, niech dadzą ogłoszenia na swojej stronie lub/i profilu facebookowym (o ile taki posiadają). Moc internetu jest niezastąpiona... A maluchy śliczne, na pewno szybko znajdą dom :)
  8. [quote name='Avaloth']Dzisiaj byłam z koleżanką na spacerze z labem którego wyprowadza, pies szedł w fizjologu. Park, ładna pogoda, więc pełno ludzi. Idzie mama z synkiem, koło 4-5 lat. Zobaczyli Axela i młody do mamy: 'patrz, piesek ma na pysku kratke żeby nie szczekał!' :D[/QUOTE] Jak mój Bestiowaty chodził jeszcze w kagańcu to jakiś dzieciak w podobnym wieku powiedział do swojej mamy: "Mamo zobacz jaki biedny, przecież on nie może mówić!" :D
  9. [quote name='WormsCrew1988']NIe wiem jak nni ale wydaje sę to być normalna reakcja dla psa bynajmnej często spotykana.[/QUOTE] Często spotykana, ponieważ często psy nie są nauczone siedzenia cicho w takich sytuacjach. Normalna reakcja to dosłownie kilka szczeknięć, ale nie nieustanne szczekanie póki pies się nie zmęczy.
  10. [quote name='Talagia'] edit: Zdecydowanie gorsi są chyba chłopcy w wieku gimnazjalnym - jak widzą psa to dostają jakiegoś małpiego rozumu. Mojemu tacie z 2 psami rzucili odpalone petardy pod nogi :shake:[/QUOTE] Petardy to chyba najgorsza z najgorszych..."zaczepek" czy jak to inaczej nazwać.... ;/ Mój pies co prawda nie boi się w sylwestra, ale zapewne przestraszyłby się wystrzału spod łap. Dlatego w sylwestra i dni około sylwestrowe omijamy nastolatków szerokim łukiem. :look3:
  11. Może jakieś ośrodki/fundacje pomagające danym rasom mogłyby się przyjrzeć sytuacji...?
  12. [quote name='Beatrx']jak dla mnie ewidentnie rushofffy na tym zdjęciu:eviltong:[/QUOTE] Mam taki kaganiec i nie jest rushoffy. Na zdjęciu tak wygląda. Zapewniam, że nigdy bym nie założyła ani psu, ani sobie niczego różowego :diabloti:
  13. Niektórzy ludzie nie powinni mieć psów, a co dopiero dzieci. Cholera człowieka bierze jak czyta o takim czymś, dlatego współczuję Ci spotykania takich ludzi... Najgorsze jest to, że to nie wina dzieciaka, tylko rodzica, który nie uświadamia młodych, że tak nie wolno...
  14. On nie jest różowy O.o Beżowy tudzież cielisty... :P
  15. No właśnie w Kakadu widziałam takie maleństwa :lol: A ten z linka [I]evel[/I] jest taki sam jaki ja mam dla mojego Bestiowatego...tylko NIECO mniejszy :D
  16. [quote name='heksa82'] Dzisiaj młody przeszedł sam siebie i pewnie skończy się to mega rewolucja koopowa :shake: Jakiś czas temu dostałam od teściowej kawał ciasta, a że za słodkim nie przepadam to leżał w lodówce, aż się zepsuł :oops: dzisiaj go wyrzuciłam, ale akurat gdy to robiłam zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć, ale nie zamknęłam szafki z koszem. Potem wróciłam do kuchni i robiłam dalej swoje...A teraz zobaczyłam na kanapie wielką plamę z ciastowego kremu :mad: Zżarł cały kawał:roll: [/QUOTE] Nooo... Skąd ja to znam :lol: Z tym , że mój Bestiowaty poczęstował się ostatnio TRZEMA paczkami ciastek. Ach to moje zapominalstwo :oops2: Na szczęście nic mu po nich nie było :lol:
  17. :D Widziałam takie kagańce, maluuuusie :D
  18. [quote name='zmierzchnica'] (...) PS. O policji i sprawach zwierzęcych to ja mogę dużo, bo nie dalej jak dwa dni temu zgłosiłam na policję kolesia, który zaczął mnie szarpać i wyzywać bo śmiem wychodzić z psami na spacer i oskarżał, że psy srają na trawniku (...) No faktycznie! Jeśli pies się załatwił, to pan wysokości 1,90 miał prawo poszarpać dziewczynę mierzącą metr pięćdziesiąt w kapeluszu :p[/QUOTE] Ludzie to mają dopiero nasrane...w głowach :stupid: Ja bym Ci radziła mówić policjantom, żeby opieprzali za takie idiotyczne wezwania. Policja jest od poważniejszych rzeczy niż "srające na trawnikach psy". Z resztą Ty mogłaś tego wielkiego gościa zaskarżyć o to szarpanie...
  19. Ja bym czasami chciała, żeby pies spał z nami na wyrku, ale jego kudły i tak są wszędzie. Niech chociaż w łóżku mi nic nie lata koło twarzy... Z resztą jest za duży :lol: Bardzo lubi kimać w ciągu dnia w sypialni, ale wie, że ma absolutny zakaz wchodzenia na łóżko. A w nocy mówimy mu: "Idź spać" to idzie na swoje posłanie :lol:
  20. Tylko, że czasami pies może mieć zły dzień, może być mu za gorąco/coś go pobolewać/uwierać i wtedy taki cierpliwy może nie być. A rodziców opieprzyć porządnie, żeby nauczyli dzieciaka, że pieskowi się tak nie robi.
  21. "na pałę" może też oznaczać "bez zastanowienia" Nie czepiajcie się o pierdoły, bo tylko zaśmiecacie wątek. Ja również mam problem z takimi łapskami lecącymi do mojego psa. Z tym, że mój nie da się pogłaskać, bo zaraz odstrasza swoim szczekaniem (lęk przed ludźmi). Zachwyt moim psem doprowadza do tego, że ludzie mimo jego szczekania i warczenia oraz moich próśb o ignorowanie go w przypadku chęci rozmowy ze mną lub całkowite oddalenie się, nadal gapią się prosto w psie ślepia i gadają do niego "No nie szczekaj, taki fajny jesteś bla bla bla" a on się jeszcze bardziej nakręca :shake: I żeby nie było, że to tylko ludzie bez psów baaa.... "Bo wie pani ja też mam pieska, ja tak lubię pieski. Nooo nie szczekaj na mnie, ja Ci nic nie zrobię bla bla bla" :angryy:
  22. Dobrze, że Wam się nic nie stało. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tacie awanturę. Mało Was psy nie zeżarły, a tatko jeszcze z takimi tekstami... I to jeszcze wierzy bardziej w sąsiadkę niż w we własne dziecko :roll:
  23. Pies to pies. I tyle. To tak jakby powiedzieć, że człowiek, którego rodzice to, np: europejka i japończyk jest jakimś...podczłowiekiem czy 'kundlem'... No bo biały i zółty. Dżizas.
  24. Nawet jakby kundel był głupi jak but, nadal byłby stworzeniem czującym. Takich popieprzeńców karmiących swoje rasowe psy dobrą karmą, a kundle syfem, bym skierowała od razu na szkolenie w zakresie żywienia i wychowania psów.
×
×
  • Create New...