-
Posts
446 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WiedźmOla
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
To o czym tu napiszę zdarzyło się jakieś półtora roku temu. Na osiedlu, na którym wtedy mieszkaliśmy pojawiał się często facet - brzydko mówiąc: pan żul spod sklepu. Pan żul miał pięknego młodego ONka (lub mieszkańca). Niestety ten pies od zawsze był agresywny, a pan żul przypinał go sobie na przykład do płotu i szedł do garażu innego pana żula. Ale nie w tym rzecz... Tego co się stało nie widziałam, ale widział to mój chłopak: Chodnikiem przed blokiem szedł duży facet z psem rasy Husky - elegancko na smyczy, z kagańcem. A na przeciwko szedł pan żul ze swoim ONkowatym agresorem. No i oczywiście draka. ON rzucił się z zębiskami na Huskacza, a ten nie miał się nawet jak bronić bo miał kaganiec. No to co, duży facet swojego psa na ręce (!), a ONek na faceta, żeby tylko się dostać do Huskyego. Skończyło się to tak, że ON wywalił faceta trzymającego psa tak, że mężczyzna uderzył głową w chodnik, a pan żul rozglądając się czy ktoś tego nie widział ulotnił się w trzy sekundy. Mój komentarz chyba jest tu zbędny.:flaming: -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Off Topic
Jeżeli ktoś to lubi to ja nie mam nic przeciwko. Zawsze podziwiam chęć ludzi do robienia jakiejkolwiek formy rysunku. A i hiperrealizm trzeba uznawać, bo nawet jeśli ktoś przerysowuje, to po pierwsze ćwiczy warsztat, a po drugie uważa to za swoją pasję. A ludzie bez pasji są smutni, prawda? :) -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
WiedźmOla replied to dog_master's topic in Off Topic
[QUOTE=makot'a;20303033] (...) Ale kiedy po raz kolejny widzę, jak wielki zachwyt wzbudza w ludziach bycie drukarką, to aż mi się żal robi, że prawdziwa sztuka nigdy w ludziach takich emocji nie wzbudzała... (pomijając innych "z branży")[/QUOTE] Święta racja. Aktualnie uczę się rysować, idę raczej w komiks... Jeśli rysuję ze zdjęć to tylko po to aby mieć wzór pozy, którą bym chciała ewentualnie narysować (bo z anatomią u mnie średnio : D ). Moim zdaniem ludzi, którzy robią tego typu rysunki można podziwiać za [U]technikę[/U], a nie za twórczość, bo.....sorki, ale równie dobrze można cyknąć fotkę i wyjdzie podobnie :) Takie osoby można nazwać rzemieślnikami, ponieważ mają do perfekcji opanowany warsztat. Twórcami staliby się, gdyby do tego warsztatu dołączyli swoją inwencję, wyobraźnię, dodawali elementy, których nie ma na zdjęciu... Widziałam kiedyś bardzo fajną pracę. Dziewczyna korzystając ze zdjęcia, stworzyła bardzo ciekawy rysunek przedstawiający Alicję z Krainy Czarów - i tam stwierdziłam, że autorka dąży do bycia twórcą, a nie rzemieślnikiem :) A żeby nie było tylko gadania to...taki szybki szkic postaci z mangi Bleach: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/grimmy.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9613/grimmy.jpg[/IMG][/URL] -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='gosikf & dogs']żeby tylko na 1 piętrze... widziałam i na 4[/QUOTE] A no właśnie...pies sąsiadów moich rodziców z czwartego piętra, spadł z balkonu... Póki był młodszy to nie było problemu, bo się nie mieścił miedzy szczebelkami, ale jak był już starutki to i chudzieńki... No i spadł. :( -
Fanta jest genialna! :smile:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Diana S']Napisałam to w formie zartobliwej ;) Nie doczytałaś dalej, iz takie sytuacje beda sie zdarzać, chodzi, o samych ludzi którzy nie zwracaja uwagi na swojego pupila, ze robi co chce. To, jak walka z wiatrakami.... zycze powodzenia [B]WiedzmOla[/B] ;)[/QUOTE] Teraz priorytetem dla mnie jest nauczenie psa normalnych reakcji na inne psy i na ludzi. Na radzenie sobie z podlatywaczami też znajdzie się czas. Dziękuję [B]Diana S[/B] ;) I Tobie [B]Sybel[/B] za porady :) A co do ogłoszenia z Emilem... Sam fakt, że jeże są pod ochroną to jedno. Drugie to to, że pozwalają psu na zabijanie innych stworzeń :shake: edit: [quote name='klaki91'] (...) Mnie już podbiegacze nie drażnią, nawet je lubię jeśli nie są z rodzaju gwałcicieli lezących za nami jeszcze 200 metrów mimo prób odgonienia. [B]Ale kiedyś jak jeszcze nad rudą nie panowałam wpieniały mnie niesamowicie[/B] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] A no właśnie, ja też mam problem, bo jeszcze nie panuję nad Bestiowatym i ja się wpieniam i on jeszcze bardziej się nakręca...Ech, szkoda słów :D -
tak długo na Ciebie czekałam.....fotki mojego słoneczka Domisia :)
WiedźmOla replied to motylek1007's topic in Foto Blogi
Hahaha, rewelacyjne zdjęcie biegaczy :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']Prosty sposób do pogłębienia niechcianego u psa zachowania. Co innego gdy puścisz psa bez odchyłów żeby pogonił natręta (sama to robię jeśli chodzi o moją starszą sukę), a co innego gdy pozwolisz działać psu, który ma ogólny problem z innymi psami (moja młodsza suka).[/QUOTE] Generalnie mój pies to młodziak, ma około roku (może trochę więcej, nie wiem, bo przygarnięty z ulicy). Podejrzewam, że nie był socjalizowany. Czasami macha ogonem, a czasami nie. No...ale nie o tym tu mowa... Owszem mogłabym go spuścić, żeby chociażby zobaczyć jak zareaguje będąc bez smyczy, [U]miał kaganiec - sunia też[/U]. Domyślam się, że chciałby się bawić, ale nie wie jak się bawić, to szczeka jak szalony. Behawiorysta poradzi co z tym zrobić. [quote name='Diana S']Owszem, ja bym spusciła psa, bo nie czułabym sie niepewna swojego psa. [B]A, jak przewodnik, ktory nie czuje swojego psa ma sie bronic, jak sam nie potrafi siebie obronic i psa tez, to powinien chodzić tam, gdzie diabeł mowi dobranoc.[/B] Bo zawsze znajda sie ludzie którzy maja w nosie, Twoje prosby "prosze zabrać, zapiąć psa" (...)[/QUOTE] Ty umiesz panować nad psem - super ekstra. Gratuluję i zazdroszczę, jednakowoż uczulam na to, że każdy musi mieć trochę czasu na oswojenie się z psem i na pracę nad nim. Próbuję z nim pracować sama, nie ma skutków, pójdziemy do speca. Ja nie będę chodzić "tam gdzie diabeł mówi dobranoc", bo ludzie zlewają na innych. Spuszczać psa też nie mam zamiaru, żeby gonił inne psy...aha, to ludzi też ma gonić? Bo ludzi też nie lubi, na klatce sąsiadów obszczekuje. Mam go wtedy spuszczać ze smyczy? :roll: Bestia ma problem z normalnym funkcjonowaniem wśród ludzi i czworonogów, dlatego o ile Twoje psy nie mające problemów jeszcze jakoś to "ogarną", to mój chyba by się tam zapluł od szczekania ;) Co do gryzienia nie ma mowy, bo zawsze ma kaganiec. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WiedźmOla replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Miałam jakieś półtora miesiąca temu taką sytuację: idę sobie ze swoim Bestią wzdłuż małego parczku. Widzę, że po drugiej stronie, również wzdłuż parczku idzie facet z małym brązowym psem (nie widzę, czy jest smycz czy nie ma). Kiedy dolazłam ze swoim na koniec parczku, ani się obejrzałam, a ten brązowy już do nas leci. Ja oczywiście musiałam się szybko przygotować, ponieważ mam problemowego psa, który obszczekuje niemiłosiernie inne czworonogi i obcych ludzi. To to małe co podleciało to była jak się okazało jamnikowata suczka. I zaczęła się jazda. Ona na niego on na nią...i chał chał chał chał i chał chał chał. :shake: Ja błądzę wzrokiem, szukając tego gościa a on sobie spokojnie spacerkiem podchodzi. Mój pies już nie wiedział czy szczekać na tą ujadającą suczkę czy na faceta, który w końcu raczył do nas dotrzeć. Mówię do niego, żeby zabrał psa, bo mój nie lubi innych, a ten jeszcze: "A to też suczka pewnie?". Ja mówię, że pies (cały czas z nim walcząc bo się wyrywał) i żeby on zabrał swoją sunię. Na to gościu: "Oj, jakby ją pogonił to może by się nauczyła nie podlatywać". :-? Od razu powiem, że jeszcze nie potrafię panować nad swoim psem, dlatego staram się unikać takich sytuacji jak ognia. Denerwują mnie ludzie, którzy mają takie olewające podejście. On sobie puści swojego małego pieska, który migusiem podleci, a ja muszę się ze swoim 25-cio kilogramowym szarpać, bo on jak zaklęty i nic do niego nie dociera... Behawiorysta się kłania oczywiście, ale oprócz psiego dla mojego Bestii, to jeszcze właściciele innych psów powinni się wybrać do jakiejś poradni :mad: Dodam również, że w moim bloku mieszka para z dwoma psami: jeden to chyba bokser a drugi...może jakiś amstaff, nie jestem pewna. Kiedy wychodzi z tymi psami facet to [U]zawsze[/U] trzyma oba psy jedną ręką, a w drugiej telefon i bla bla bla. A psy nieciekawie reagują na inne psy. Ja rozumiem, facet jest duży, ale utrzymać dwie góry mięśni jedną ręką... Z kolei nie mogę też patrzeć na jego partnerkę...Ona - wiadomo jak to kobieta, raczej drobniejszej budowy...i idzie z takimi wielgachnymi psami... Oczywiście psy bez kagańców. Nie wiem co by się stało, gdyby te dwa rzuciły się na mojego...na jakiegokolwiek innego. Bo widać, że panowanie nad nimi nie jest mocną stroną ich właścicieli.:shake: -
[quote name='WEIMAR']nie napisalem od tak tylko na podstawie wlasnego doswiadczenia poki pies nosil obroze byl spokoj a jak ja sciagnalem to zaczal trzepac uszami[/QUOTE] Absolutnie nie jestem specem, właściwie to jestem początkującą właścicielką psa. Wydaje mi się jednak, że pies noszący cały czas taką obrożę jest mniej odporny. Jak obroża została zdjęta, naturalna ochrona była "wyłączona" i pies od razu podłapał paskudztwo.
-
Zdecydowałam się jednak na tą Husse Lam&Ris, ponieważ im dłużej przegrzebywałam informacje na temat karm, tym większy bajzel miałam w głowie. Wydaje mi się, że żarełko, które wybrałam jest ok, a na pewno lepsze od poprzedniej karmy. Serdecznie dziękuję za odpowiedzi :)
-
Ach, już rozumiem.
-
Oczywiście, że trzeba. W poniedziałek jedziemy po wyniki wymazu i wtedy wet zdecyduje jak będziemy walczyć. Royal? Podobno już nie jest taki dobry...ile w tym prawdy to nie wiem. No i ta cena :shake:
-
[quote name='zakonna']jeżeli nie ma alergii to poczytaj składy karm, ważna jest ilość mięsa suszonego w karmie, [B]jak najmniejsza ilość zbóż i wg mnie im mniej składników tym lepiej[/B][/QUOTE] [U]Skład Husse Lamm&Ris[/U] (dla alergików), która wpadła mi w oko: jagnięcina (min. 30%), ryż, łosoś, tłuszcz zwierzęcy, wysłodki buraczane, siemię lniane, hydrolizowane białko kurczaka, olej z łososia, drożdże, sól, fruktooligosacharydy, lecytyna, wyciąg z aksamitki, algi morskie, ekstrakt z pestek winogron. [U]Analiza składu:[/U] Białko 23,0%, tłuszcz 14,0%, składniki mineralne 7,0%, błonnik 2,5%, wapń 1,6%, fosfor 0,9% Co o tym myślisz? ps: Jest jeszcze Lax&Ris z 50% łososia, z tym że raczej cenowo za wysoko.
-
Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia czy to alergia. Zanim trafił do nas błąkał się po ulicy. Nie jest wykluczone, że już długo ta zaraza w nim siedzi i dopiero teraz się rozwinęła na tyle, że wet stwierdził, że to może być pasożyt i pobrał próbkę wydzieliny.
-
Witam, chciałabym się Was zapytać o dobrą karmę dla mojego Bestii. Do tej pory psiak jadł ProPlan, jednak z racji tego, że ma problemy z uszami, chciałabym mu zmienić karmę na jakąś lepszą (zmieniając ją stopniowo oczywiście). Jaką karmę byście polecili? Chcę zakupić karmę z jakiegoś sklepu internetowego, gdzie na pewno będzie taniej niż w sklepie. Na razie mniejszy worek na próbę. Może karma Husse? Co o niej myślicie? Na stronie producenta kosztuje około 100zł/7kg + pozytywne opinie, dlatego zastanawiam się nad tą karmą. Jak nie Husse to jaka?
-
U mnie jest podobny problem. Przygarnęliśmy kilka miechów temu psiaka. Po jakimś czasie wetka stwierdziła zapalenie ucha (badała uszy przed wykonaniem szczepień). No to co, wyczyściła uchole patykami, przy czym pies się szarpał. Przepisała Surolan. Przy następnej wizycie w gabinecie był inny weterynarz, który dodatkowo polecił Oticlar do czyszczenia uszu i polecił czyszczenie watką nasączoną Oticlarem. Ustało, wet polecił czyścić uszy co dwa dni, żeby je doprowadzić co porządku. Ok. Pies nie miał czyszczonych uszu w przerwie świątecznej i znowu zauważyłam, że coś z nimi jest nie tak. No to wio dzisiaj do weta. W końcu stwierdzili, że może to być jakiś pasożyt i w poniedziałek dostaniemy wyniki z wymazu brązowo-czarnego paskudztwa z ucha Bestii. Od razu nam zapowiedziano, że jeśli to pasożyt to będzie to kosztowne i długie leczenie, bo w ruch pójdą antybiotyki. Żałuję, że nie doczytałam się wcześniej o wymazach, bo poprosiłabym o to badanie za pierwszym razem. Być może pies miałby spokój z uszami, a tak to prawdopodobnie coś tam pasożyt nadżarł w uszach :/ Podobno to nie groźne, ale jednak.
-
Proponuję poczytać o tym jak przyzwyczaić pieska do zostawania samemu w domu. Jest tu sporo tematów o tej problematyce. Może mu się po prostu odwidziało zostawanie samemu, albo faktycznie się czegoś przestraszył pod Twoją nieobecność, piesek jest młodziutki, dlatego proponuję już teraz zacząć pracę nad nim. Pozdrawiam :)
-
[quote name='catty'](...) Ja na twoim miejscu albo rozejrzałabym się za inną karmą, albo kupiła mały worek PPP z innego źródła i spróbowała po głodówce go pokarmić. Jeśli pies znów by wymiotował, to byłby wyraźny znak, że nie toleruje tej karmy, a co za tym idzie jakiegoś składnika. Wtedy trzeba robić badania i unikać szkodliwego dla psa pokarmu.[/QUOTE] Wymioty nie były spowodowane karmą. Najpewniej piechu zjadł coś na spacerze i zbiegło się to z nowym workiem. :roll: A to, że każdy pies inaczej reaguje na karmy to norma. Tak jak u ludzi - jednym służy to, innym tamto :) [B]Serdecznie proszę o aktualne opinie na temat PPP. [/B]Nie chcę, aby w wątku dotyczącym karmy była nadal prowadzona dyskusja na temat już wyjaśniony.[B] Dziękuję :) [/B]
-
Najczęstszą radą jaką widziałam to krótkie szarpnięcia jak tylko pies napina smycz. Jak idzie dobrze, nagroda (nie cały czas żarcie, raz żarcie raz pochwała). Ja natomiast swój ciągnik stopniową oduczam ciągania poprzez przystawanie. Jak ciągnie ja staję, ew. wtedy lekkie szarpnięcie. Specjalistką nie jestem, ale mój ciągnik się już trochę oduczył dzięki tej metodzie :)
-
Cudne metamorfozy! Mufin -rewelacja! Bąbel też super, widać tą radochę na drugim zdjęciu :)
-
Na pewno będę chciała poradzić się specjalisty, jednak teraz będę jakoś działać na własną rękę, póki nie wpłynie trochę $ ;) Sama wolę nie stosować "ryzykownych" metod, żeby psa nie zepsuć. To mój pierwszy sierściuch, w dodatku nie mam go długo. To oczywiste, że się nie znam na mowie jego ciała tak dobrze jak powinnam. To przyjdzie z czasem. Teraz wypracowujemy po prostu inną metodę. Jak mój psiur zobaczy innego z daleka i widzę co się święci mówię dosadnie: "Idziemy!". I ma bezwzględnie posłuchać i iść dalej. Teraz to wygląda tak, że ja mówię "Idziemy!" to przejdzie ze 2 metry i się obraca, żeby zobaczyć tego psa. To powtarzam magiczne słowo i ruszamy (staram się nie zatrzymywać gdy on się zatrzyma, ale czasami mi przed nogi wlezie i o :roll:), aż mój straci zainteresowanie drugim psem. Czy robię dobrze? Muszę się rozejrzeć za jakimś dobrym szkoleniowcem/behawiorystą ze Szczecina...uh, ciężka sprawa :)
-
[quote name='klaki91']Na problemy żołądkowe dobrze działa przegłodzenie + karmienie gotowanym (klasycznie- kurczak+ryż+warzywa) przez pewien czas, jak się uspokoi to dorzucać chrupki i patrzeć czy się znowu jakieś problemy nie pojawiają. [/QUOTE] Piechu został przegłodzony przez jeden dzień. Z tym, że wymioty i biegunka były tylko wczoraj rano. Do teraz nic a nic. I wyraźnie widać, że pies się lepiej czuje. [quote name='gayka']Żeby wywołać tak ostrą natychmiastową reakcję karma musiałaby być naprawdę czymś zatruta , co wydaje mi się mało możliwe. Myślę, że najadł się czegoś i zbiegło się to z nową karmą. Chyba, że pies jest mega alergikiem . Na ale jadł już wcześniej PPP. [/QUOTE] Może się faktycznie czegoś nażarł, bo jak wspomniałam przed chwilą już mu nic kompletnie nie dolega. Z tym, że pies nic nie jadł i nie wiadomo czy jak coś znowu zje to nie zwróci (chociaż nie wydaje mi się). Dostał od weta tzw. dobre bakterie na uregulowanie układu, dałam mu je wczoraj, dzisiaj dostał połowę dziennej dawki, wieczorkiem dostanie drugą połowę. A teraz zobaczymy jak to z tym jedzeniem. Dam mu powiedzmy połowę "śniadaniowej" porcji i zobaczymy. I przez przypadek topic zmienił się z PPP na problemy żołądkowe mojego psa :oops: Jeśli ktoś zechciałby się wypowiedzieć na temat jakości Puriny Pro Plan serdecznie proszę. Im więcej opinii tym lepiej.
-
No właśnie, co do trefnej partii - tym razem worek był kupiony w innym sklepie - w dodatku w sklepie, który tych karm nie prowadzi, ale pan zamówił dla mnie worek i na drugi dzień był do odebrania. Sprawdzałam datę ważności, była zdatna... Miałam wrażenie, że granulki są nieco jaśniejsze niż te, z wcześniejszych paczek, jednak nie miałam jak porównać, bo nie miałam ani granulki z poprzedniej paczki. Nie wiem teraz czy dać psu karmę z tej samej paczki, żeby sprawdzić czy to faktycznie przez to, czy czegoś się nażarł. :| Problemem jest również to, że teraz nie miałabym nawet pieniędzy na ew. następny worek! :-( A co do stopniowego przejścia z karmy na inną lub na BARF to wiadomka - głupia bym była gdybym tak nagle zmieniła mu dietę :roll: Teraz pies od czasu do czasu jako urozmaicenie dostaje kawałek mięska, czy innej marcheweczki, żeby nie żarł tylko suchego...
-
Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Postaramy się pracować nad Bestią. :)