-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
MARCELEK , zmartwychwstały dziadeczek... Za Tęczowym Mostem.
Figunia replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Okropna ta starość! Niesprawiedliwa! Nieudana! Wielki szacunek, podziękowanie i ukłony dla Pani Irenki za to, co robi. -
Biedna, taki uraz jej został po, zapewne wyjątkowych, "pieszczotach" jakich doznała z męskiej ręki...
-
Czekamy na relację i trzymamy mocno kciuki za dalsze szczęśliwe życie Mimisi i za Poker oczywiście...
-
Olimpija, ode mnie też życzenia zdrowia!!!! Ściskam serdecznie!
-
Lonia zazwyczaj startuje do psów z warkotem i zębami. Jak tego nie robi, to zaraz podejrzewam, że gorzej się czuje...że coś z nią nie tak... Ale, rzeczywiście może być tak, że wchodząc do nowego domu, spuści z tonu, czując się niepewnie, będzie raczej pokorna, nie zadziorna. Pisząc to, już mi jej szkoda, że może się tak czuć, szczególnie na początku... Druki umowy mam te, Anulko od Ciebie, i chyba będą ze dwie sztuki, jak nie to skseruję. Jasne, że powiem o możliwości oddania Loni! To jedna z ważniejszych spraw. Zresztą, jeśli Lonia zacznie znowu sikać w domu, to Pani może akurat tego nie zdzierżyć...kto wie. Dziękuję za kciuki!:)
-
Jak dlaczego... Żeby poprzeć anecik, oczywiście...:) Ciociu Poker - no przecież tak zażartowałam jeno. Trudno o lepszy domek, niż Wasz...myślałam, że to jasne...
-
Jak dobrze, że już bezpieczna. Oby udało się naprawić buźkę i wszystko, co trzeba... Mam nadzieję, że te dwa niebawem też wpadną w dobre ręce
-
Również uważam, że Poker może w domku mieć tylko 3 pieski. Ani jednego ogona więcej. Gdyby pojawił się czwarty, konieczne byłoby zgłoszenie sprawy do odpowiednich Stowarzyszeń chroniących zwierzęta i odebranie psa interwencyjnie. Howgh!
-
Jestem po rozmowie z Panią Kasią. Jesteśmy umówione na kolejny tel. i ewentualne spotkanie w poniedziałek. Tak w skrócie napiszę to, co już wiem. Pani Kasia (młody głos, więc raczej młoda osoba), mieszka niedaleko ode mnie, bo na Różance. Ma domek z ogródkiem. Pracuje w domu, jest tłumaczem jęz. angielskiego. Ma sunię ok. 6 letnią. Przygarnia staruszki, pieski, których nikt nie chce... Wszystko brzmi niemal super dobrze, z wyjątkiem tej suni (Lonia zazwyczaj na pieski warczy, nawet rzuca się na nie, jeśli podejdą do mnie zbyt blisko). Więc to jest pierwsza niewiadoma. Druga, to to, że z racji Pani pracy, często ktoś do domu przychodzi... Na spotkaniu powiem o swoich obawach i zobaczymy, jak Pani Kasia do tych spraw się odniesie. Wszak wszystko można tak poukładać, by wszystkim było dobrze. Już coś łapie mnie za gardło, zwłaszcza, jak patrzę na Lonię i już pojawiła się myśl, że przecież nie ma sensu już płakać i martwić się, bo w końcu jest duża szansa, że nic z tego nie wyjdzie, bo np. sunie się ze sobą nie dogadają...i tak to się pocieszam, zamiast trzymać kciuki, by to był TEN domek... Aniu, pięknie dziękuję za Twoją pomoc!!!!
-
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Figunia replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Tylko trzy i aż trzy... -
Boże, jakie ślicznoty masz Toguniu pod Swym dachem. I ta harmonia Lolciowo-kocia...cudo!!!! :)
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Figunia replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Śliczny Duszku, życzę ci, by następne zdjęcia były już z Twojego domku, na własnej kanapie!!!! -
Pokerkowi życzę, by Mimisia gościłą u Niej jeszcze czas jakiś - dowolny... Anecik - by Mimisię porwała w ramiona już nawet dzisiaj... Jak to pogodzić???? Bo zgupiałam... Jeden kcik tak, a drugi siak...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Biedna malutka, niedawno jeszcze beztroski dzieciak a już męczą ją te "babskie" przypadłości... -
WSPA-NIA-LE!!!! :) :) :)
-
Pomyśleć,że same sobie robimy to "kuku"...