Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Dziękuję za mizianka. Hrabina ułozyła się na swoim posłanku i zamierza pospać. Jak wstanie - niechybnie ja wymiziam od Cioci :) Tak jestem wdzięczna za wszelkie wsparcie, czasem czuje się MOC Dogomanii...:)
  2. I ja mam taka nadzieję Anulko, ale jednak coraz bardziej ona słabnie.. Patrząc obiektywnie, Lonia urodą nie przyciąga...jest tylko starszą jamnisią z siwym i bezzębnym pysiem i wyłysiałym ogonkiem... Z charakteru, też nie jest to przymilna przylepa...dużo czasu trzeba, by zaufała. Więc ile osób marzy o takim psie?
  3. Jasne Ewuś, że my młode! Czasem czuję się jak ta 16-tka...no, może razy 2, bo z obu stron, ale to i tak młodo...:) Fajna przygoda z niedokończonym malunkiem oczka. A facet raczej tego drobiazgu nie zauważył, tylko szczerze sie zachwycił. Atrakcyjna musi być z Ciebie babeczka...Super. Ja to taka szara mysza zawsze byłam. Jedyną ozdobą były moje włosy, w najlepszych latach podobne do Violetty V. Kiedyś facet na ulicy pociągnął mnie za włosy i rzekł : przepraszam, musiałem sprawdzić, czy prawdziwe..." Ale od czasu, gdy urodziłam córcię,zaczeły mi strasznie wypadać. I tak każdego roku z końcem lata wypadają nadmiernie, garściami. Już jestem prawie łysa...Kiedyś to straszliwie przezywałam, wiadomo, byłam jeszcze młoda. Teraz już mniej, ale i tak przykre to jest...Ale co tam, są gorsze zmartwienia, więc już nie marudzę :) A Ciocia Bgra czemu się nie odzywa???
  4. Kciukasy za Filipka, by został szczęśliwym wrocławianinem!!!! :)
  5. Anusiu - ja także Ci bardzo dziękuję!!!:) I biegnę jeszcze zerknąć, jak co też dobrego dzieje się na Loninym bazarku...:0
  6. My pozdrawiamy i ściskamy Ewunię, niestrudzoną wędrowniczkę i ozdabiaczkę wątków i bazarków :) Oby tylko było niedużo chłodniej, bez przesady...bo bardzo zimna się boimy i wolimy z Lonią gdy upał dokucza, niż zimno...
  7. No i właśnie...kolejny Dobry Duszek Loni :) Dziękuję pięknie i już tam zaglądam!!!
  8. Prawda? Zwłaszcza, jak w tych trudniejszych momentach ktoś podaje pomocna dłoń - to po prostu wszystko się nagle zmienia i chce się żyć...
  9. Dziękuję Bgruniu, choć już trudno mi w to uwierzyć, to wiem, że cuda sie zdarzają. Może tak będzie ...
  10. Havanko - z serca dziękuję za wszystko co dla Loni (i dla mnie ) robisz. Kolejny nasz opiekuńczy Anioł...:) Zdjęcia - tu jest mały problem, bo nie mam czym jej zrobić nowych, nie mam komórki ani aparatu fotogr. Zdjęcia Loni robione są zazwyczaj wtedy, gdy np. spotkam się z osobą, która aparat taki posiada. Postaram się o nowe zdjęcia, tylko niech te upały się skończą, to albo siostra do mnie przyjedzie, albo my z Lonią będziemy się telepać na drugi koniec miasta...
  11. Serdeczności wraz z kciukami tutaj też zostawiam :)
  12. Maleńki agresor...skąd ja to znam. Pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki za zdrowie dziewuszek i najlepsze domki dla nich w expressowym tempie :)
  13. Smutne to wszystko. Ja już tracę nadzieję, że ona znajdzie dom. Czasem myślę, że gdybym wiedziała, jak to będzie i że nie biorę jej jedynie do jesieni, do swego wyjazdu, to chyba bym dała dt innemu. Ale natychmiast pojawia się myśl, że przecież ona raczej już by nie żyła. Chora, z guzkami, z zepsutymi, bolącymi zębami, wychudzona, przerażona...nie miałaby w schronie na dłuższą metę żadnych szans. Chyba, że zjawił by się jakiś anielski Człowiek i zabrał akurat ją - z litości, Jak widzę ile w niej jeszcze chęci życia, zabawy, jaka jest zadziorna i słodka, jaka mądra i posłuszna (zazwyczaj...) to jednak nie żałuję. Mało tego, wstyd mi, że mogę tak myśleć.
  14. Nie na takie telefony czekamy...koszmar. Jedyna dobra strona, że ta pani nie udawała niczego, tylko od razu pokazała się z "najlepszej strony"... Oby już nigdy więcej takich ludzi, a czarne kwiatki wg mnie jej się należą, bo czy bedzie psa szanowała i kochała, zwłaszcza gdy się zestarzeje, to wątpię. Aniu, przykro mi, że przeze mnie masz przykrości...:(
  15. Trzymam kciuki za dzisiejszy Wielki Dzień i żeby wszystkich jak najmniej bolało to rozstanie... Szczęsliwego zycia Piesku! Udanego pod każdym względem (i jakże zasłużonego) wypoczynku, Pokerku!!!!
  16. Biedne Maleńtaski. Oby już dziś czuły oba się lepiej, zwłaszcza Alesiowe serduszko...
  17. Ewuniu, Ty młode dziewczę, już takie masz kłopoty...! Ale domyślam się, że to przez ten choler...y stres. Nerwy, stres, brak snu i z człowieka nagle robi się wrak - tu akurat mówię o sobie.
  18. Bgruniu, wierszyk piękny, dający do myślenia... Wszak granica między np. tym "mądrym, nie zarozumiałym", "stanowczym, ale nie upartym", "ufnym, ale nie naiwnym" bardzo cieniutka nieraz jest. Więc trzeba być przytomnym, uważnym i umieć właściwie oceniać sytuację. Jednym słowem doskonalić się...trudna sprawa, ale chyba po to tu jesteśmy, prawda? By rozwijać się, iść coraz wyżej... Ale się zrobiło filozoficznie... Pora zejść na ziemię. A też pora na moje wyjście, ostatnie już, z Lonią. Przylazło toto , siadło przede mną i czeka... Pozdrawiam serdecznie i zyczę dobrej, spokojnej nocy!
  19. Twoje zdjęcie Aniu z córunią na rączkach jest najpiękniejsze! Lalunia jest doskonałą pięknością. Rozkosz patrzeć :)
  20. O tak, Halszko, niech już ktoś się wreszcie zakocha. Miłością prawdziwą, dojrzałą i odpowiedzialną. Lonia naprawdę jest tego warta, zresztą, jak każdy inny psiak...
  21. To nie jest mój nr telefonu. Nie mam komórki. To pewnie Cioci Anicy...zaraz pewnie sprawa się wyjaśni... Bardzo dużo tych wejść ale niechby było tylko jedno ale TO, na które czekamy...
  22. Teraz to i mnie się ciśnienie podniosło...
  23. W pośpiechu napisałam powyższe, nawet nie poprawiałam, by było szybciej. Przykro mi, że Ciocie tak się zdenerwowały. Nauczka dla mnie, by uważać na to, co sie piszę. Zazwyczaj to robię, a tym razem lampka się nie zapaliła... Ciocia Poker słusznie się domyslila...:)
  24. Drogie Ciocie, prtzepraszam, Wszystko dobrze z Lonią i ze mną. Niedobrze, że nie ma odzewu
×
×
  • Create New...