-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Powiem tyle: Królewiątka!!!! Cudne i kochane :) A Hanusia dyńcia?? Nie widać wcale. Figurka jak ta lala :) I znowu czuje niedosyt. Pstrykaj Ciocia, pstrykaj te Swoje Królewięta i dziel się potem z nami na wątku :)
-
Dziękuję, kochana! Będę przychodzić z przyjemnością, ale nie codziennie, nie, to byłby prawdziwy przesadyzm :) i szybko miałabyś mnie dosyć ... ;) Pan Krzyś widział te nieszczęsne ubytki tynku w elewacji budynku, gdzie mieszkam. To tak, żeby być bardziej wiarygodną, bo przecież mówić można co się chce...tyle było i pewnie jeszcze będzie jakichś prób oszustw na Dogo, że czuję potrzebę udowodnienia, że niczego nie zmyślam...przecież wiele Osób jest spoza Wrocławia...itd, nie będę już dalej tematu rozwijać, wiadomo, w czym rzecz. Aniu, dobrze, że pytasz Cioć, bo ja w ogóle nie jestem w tym temacie obeznana, wiem tylko, że kiedyś gaz był tani i opłacało się nim grzać, teraz już nie bardzo, ale pewnie i tak jest tańszy od prądu. Jednak inwestować w takie ogrzewanie, kiedy mam piec kaflowy i grzejnik elektryczny na II taryfę, no a przede wszystkim, jeśli Lonia znajdzie DS, to już raczej żadnej zimy tu nie spędzę...raczej nie miałoby sensu. Bo jeśli po Loni znowu wezmę kiedyś piesa, to już z Wrocławia i z poważnym zastrzeżeniem, że jedynie do jesieni, tak jak było to 2 lata temu z Sonią. Dziewczyny wiedziały, że jesienią wyjeżdżam i na Sonię czekał kolejny dt. Na szczęście na początku października powędrowała do swojego cudownego DS...
-
No właśnie, Bogduniu!!! W samo sedno! Wciąż ktoś robi mi nadzieję (albo sama sobie robię...). Wczoraj rozmawiałam z Panią, którą poznałam przed laty, kiedy spotykałyśmy się czasem na spacerach (jeszcze z Figa). Zapytała, czy to nowy piesek - oczywiście poznała zaraz historię Loni, wie, że szuka DS a choćby i DT na okres ok. 5 m-cy. Zapisała mój nr telefonu, obiecała popytać wśród znajomych a przede wszystkim porozmawia z córką, która (jak mówiła), gdzieś tu obok nas, na Różance pracuje, szkoląc psy... znam Ją oczywiście, jak i Mamę - z dawnych lat, z widzenia. Tak więc, znowu zatliła się iskierka nadziei, ale który to już raz???? :(
-
Dwie godziny z dziećmi na skypie... Teraz jedzą obiad, Lonia śpi więc mogę odpisać, choć w każdej chwili, jak mała wyskoczy spod kołdry, trzeba będzie z nią wyjść. Aniu, dzięki serdeczne raz jeszcze za wszelką pomoc i za przemiłe (jak zawsze spotkanie). Poprosiłam Anię o wklejenie tych rachunków, bo wciąż tylko o nich piszę. Rachunki jutro wysyłam już do Fundacji, rozmawiałam z Isadorą i mam zielone światło. Wyjaśniłam też sprawę faktury z sierpniowego ratowania Loni, która to faktura bezpośrednio do Fundacji została wysłana. Pierwsza faktura na kwotę 90 zł - to ta od dr Szczypki (ściąganie szwów i badania krwi) - jednak jej do Fundacji nie wyślę, wszak to już rok mija...przedawniła się ale bez przesady, tyle mogę Loni zasponsorować, zwłaszcza, żeśmy się tak wzbogaciły...dzięki Wam, drogie Ciocie :) Druga - za Prilium, zaś w trzeciej zebrane są kwoty za leczenie zatruć Loni wiosną i tego w sierpniu, jak też za ostatnie badanie krwi - znowu skleroza, zapomniałam, że wynik badań także trzeba wkleić - nic, następnym razem, jak mnie Anusia nie wyrzuci za drzwi...;(
-
Ciocie kochane, jutro poodpisuję, bo się zaczytałam i tak już spać mi się chce, a jeszcze wypatrzyłam na bazarku książkę o Marii Krzyszkowskiej - polskiej balerinie i podesłałam Siostrze (też baletnica...) z zapytaniem "Brać?" i dostaję wciąż ponaglenia, czy już zamówiłam, a ja nie mogłam odnaleźć tego bazarku, bo zapomniało mi się, u kogo to było... Teraz znowu muszę go odszukać, to bazarek Nutusi, boję się tylko, czy to aby nie za późno, czy się bazarek aby nie skończył... Zatem - do jutra! Aniu - dziękuję!!!!!
-
Ciocia Bgra lubi moje posty, a ja lubię Ciocię...:)
-
Bezlitośnie poproszę o foty. Mogą być w kubraczku, coby nie było wiele widać. Zresztą to i tak wina maszynki...;) Oba stfforki, please :) :) :)
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Pycholek przecudny :) Od razu człek się uśmiecha...i też zaraz myśli: czemu wszystkie psy nie są tak kochane i szczęśliwe... -
Dzieciaczki nie lubią maszynki...i co się dziwić, chyba też bym nie lubiła, jak nie przymierzając, dentysty... Kudełki - dobra rzecz, zwłaszcza, że zima za progiem... Serdeczności i głaski przesyłam :)
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Dobrej nocy, Ptysiu!!! -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Figunia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Prześliczna kruszynka! Lepiej nie myśleć, ile takie bezradne maleństwo się nacierpiało strachu i głodu, Wspaniale, że już tylko dobre życie przed nią. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Podpisuję się pod powyższym. -
Zaglądam do słodkiej Babuni. Perełka. Dużo tu takich kochanych Perełek ze złotymi sercami...:)
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Zaglądam z głaskami i dobrodomkowymi życzeniami :) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak to cieszy, że Giga już na widok człeka się cieszy :) -
Oj tak, wiem że tutaj Aniołów nie brakuje. Nawet dość długo rozmawiałam wczoraj z jednym z Nich. Zaproponował mi Swą pomoc i kupnie węgla. Podpowiedział dobry dt we Wrocku - ale niestety już mam odpowiedź negatywną, więc nic z tego. Wiem, że nie jestem sama. Czasem jestem podłamana, zniechęcona, nawet zła i obrażona na cały świat - taki paskudny charakterek... Ale kiedy muśnie mnie takie anielskie skrzydło, wszystko mija. I czuję taką błogość i wdzięczność, bo przecież jest to coś najcenniejszego na świecie - DOBRO. Doznać od kogoś DOBRA - czy może być coś piękniejszego???? Anioły - DZIĘKUJĘ!!!!
-
Aniu, to wielka niespodzianka dla mnie, bo jednak sądziłam, że Pani Kasia wycofała się ze swej propozycji adopcji, widząc Loni zachowanie, może też po prostu nie poczuła do niej większej sympatii, Lonia nie chwyciła Jej za serce - o co oczywiście trudno byłoby mieć do P. Kasi pretensje. Do tego taka a nie inna sytuacja rodzinna - i sprawa ostatecznie jest zamknięta. Tak myślałam. A tu znowu jest nadzieja, tylko cóż i tak dla mnie w tej chwili, nic z tego nie wynika... Aniu kochana Jesteś, już samo to, że myślisz i bierzesz pod uwagę możliwość przygarnięcia Lońci, to dla mnie b. dużo. Wzruszająco dużo... Wiesz, gdybyś była juz emerytką i miała ten komfort całego czasu (prawie...) dla Siebie, domu, piesków, to może...Jednak w sytuacji, gdy większą część dnia spędzasz w pracy, dodawać Ci obowiązków, zwłaszcza, że trzeba by na początku dobrze suniek pilnować i czuwać nad nimi, zanim nie ustalą sobie, która rządzi... byłoby nie w porządku. A jeszcze Twego TZ bolałaby i wkurzała krzywda Tasi...czemu trudno się dziwić... Jednym słowem, dobrze, że jest na NIE. Rozumiem to i szanuję. Może na 2, 3 tygodnie, czy nawet miesiąc, ale godzić się na ok. 5 m-cy - to już jest wyzwanie. Wpadnę do Ciebie z przyjemnością ale może jutro, bo dziś już raczej nie dam rady. Tak ok. 17 - może być?
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Zastanawiam się, czy jej strach wynika ze złych doświadczeń z ludzką ręką, czy też z tego, że raczej człowieka w odpowiednim wieku, nie poznała. Jakby nie było, trzymam kciuki za jak najszybsze przepędzenie wszelkich strachów. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Figunia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
dubelek