Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Może kiedyś Bożenko...jak nam pisane spotkanie, to kiedyś to nastąpi :) Zajrzałam w końcu na wątek Milki i co tu pisać poza banalnym, ale prawdziwym: serce pęka :( Brałabym ją już, tyle że na dt, ale ona musi znaleźć ds. Nie powinna już zmieniać domów.
  2. Pożartowałabym jeszcze ale nie będę "przeginać", bo mi się jeszcze Togunia obrazi...;)
  3. Strach już z oczek znika, pojawia się jakby uwielbienie...czy to Ty Pokerku, byłaś fotografem?
  4. Bardzo bardzo pięknie dziękuję kolejnej kochanej Cioci :) Cały czas ślę litanię podziękowań. To naprawdę piękne i niesamowite mieć wokół siebie tyle życzliwych, rozumiejących i pomagających ludzi.
  5. Serdecznie dziękuję za Fb i kciuki :)
  6. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję...to przez konieczność skupienia się na napisaniu nowego tekstu dla Loni i moją sklerozę... Ciociu, ogłoszenia to wielka pomoc, zwłaszcza dla kogoś kto nie potrafi tego robić. Zatem jest to wielka pomoc i moja wdzięczność jest równie wielka :) To, że wciąż nie ma TEGO telefonu, to już insza sprawa... Dziękuję ogromnie!!!!
  7. Znalazłam się z tak zacnym gronie, że pewnie niebawem pęknę z dumy...;) Jest to bardzo miłe, dziękuję, ale tak naprawdę, to gdzie mi tam do takich Cioć, Maminek... Ważne, żeby mieć sympatię i współczucie dla tych naszych mniejszych braci, a tego myślę, nikomu tu nie brakuje, Tobie także :)
  8. Szkoda, że tak jakoś pechowo to szło... Ale może za to koniec będzie pomyślny... Dziękuję serdecznie :)
  9. To jeszcze raz tu podam strony, gdzie są Loni ostatnie zdjęcia, a właściwie to skopiuję z maila, który wysłałam do Ciebie, Kasiu jeszcze w południe, ale chyba nie doszedł... Podaję strony, gdzie są Loni zdjęcia. Str. 161 post 3202, str. 144 post 2861 i str. 143 post 2846 Przepraszam bardzo za to, że wszystko jakoś tak opornie idzie i wciąż nas prosisz o dane... :)
  10. Boziu, jaki on przybity... :( Toguniu, nie da rady wziąć Lolcia pod drugą pachę????
  11. No to przepraszam, tak czułam, że (jak zwykle) nie do końca zrozumiałam w czym sedno sprawy... Trzymam mocno za wyleczenie Hanusi, szybkie i jak najmniej dla Was przykre!!!
  12. Bożenko - dziękuję!!!! :) Już myślałam, kto mógłby pomóc z tym Fb, a Ty sama, od razu zadziałałaś...:) Mam nadzieję, że będą tam te ostatnie zdjęcia Loni, ze str. 161 i ciut wczesniejsze ze str. 143 i 144 - bo te starsze już na pewno się ludziom opatrzyły.
  13. Okaże się, czy tak będzie, czy choć jedna osoba zaprotestuje...:)
  14. Ciociu kochana, trzymaj się...jakoś. Pogoda nie jest zła...często chodzę przez park - mimo pochmurnego dnia, mżawki, jest tak pięknie. Drzewa, krzewy tak kolorowe i złote liście pod nogami... Nie lubię jesieni, zimy, ale jesień, zanim zrobi się szaro-buro, ma swój urok.
  15. Wysłałam maila, podając strony ze zdjęciami, dobrze byłoby zamieścić te najnowsze, bo jeszcze nie były pokazywane a są naprawdę śliczne... I dziękuję, najpiękniej dziękuję :)
  16. Aniu, dziękuję!!!:) Spałyśmy dziś do 9.30, kompa otworzyłam niedawno, zaraz obskoczyły mnie dzieci, stąd moje opóźnienie. Ale Anusia kochana czuwa i odpowiedziała już na pytania Kejciu. Mnie to się marzy Wrocław, jedynie Wrocław, ale cóż, jakby Lonia znalazła wspaniały domek dużo dalej, będę musiała jakoś to przeżyć. Był już Wrocław, Poznań, Śląsk chyba też, teraz bodaj jeszcze ma ogłoszenia na Kraków. Może ponowić na Wrocław? Ale zdaję się na Wasze wyczucie, Ciocie i Waszego "nosa". Tak, proszę zaznaczyć, że do mnie najlepiej dzwonić po 21,nawet o 22, bo często własnie po 21 Lonia wyraża ochotę na spacer. Mam nadzieję, że najpierw ktoś zadzwoni do Anusi i przekaże mi, że ktoś zadzwoni (lub ja), tak jak to było do tej pory.
  17. Kochana ta Ciocia Malwa... Głaski dla ślicznej Sawanki wraz z życzeniami dobrego zdrowia.
  18. Ha, ja też nie będę się wypowiadać, bo wiem tyle, co kot napłakał... Jednak, wierzę w to, że Bożenka i wet wiedzą, co robią, że Hanulka jest w najlepszych rękach. Tylko jedna myśl - czy jesień, zima - to odpowiednia pora na odchudzanie? Czy nie lepiej poczekać do wiosny? W naturze każde stworzonko gromadzi na ten zły czas zapas tłuszczyku, zakłada porządne ubranko. Wiem, pieski są w domu, nie w lesie, ale jednak wychodzą na spacery...
  19. Anusiu, wierna wielbicielko Loni :) Wiesz, pisząc tak, liczę właśnie na to, że ktoś (może) się obruszy i napisze: jak to, przecież ona właśnie jest śliczna, urocza itd - czyli , będzie to prawdopodobnie TA Osoba, bo jeśli dostrzeże Loni urok i urodę, to będzie (prawdopodobnie) znaczyć, że patrzy sercem... Ale, jeśli to jest zbyt wielkie "kombinowanie" z mojej strony, to oczywiście, może być tak, jak sugerujesz, bez tego "nie najśliczniejsza" No i żeby nikt nie myślał - dla mnie Lonia jest naprawdę śliczną,jedyną w swoim rodzaju, cudowną jamnisią... :) Dodam jeszcze, że w tym ogłoszeniu zamieszczone będą zdjęcia robione właśnie ostatnio przez Ciebie Aniu i Lonia wyszła na nich tak ładnie, że nie ma obawy, by ktoś tymi słowami się zniechęcił. Raczej mnie obsztorcuje, że bzdury piszę i nie znam się na jamniczej urodzie - na co liczę...;)
  20. Pięknie dziękuję Pokerku :) Niby drobne zmiany, a tekst zyskuje ogromnie,bo przede wszystkim bardziej czytelne jest to, co Lonia chciała przekazać.:) Jak dobrze, że zajrzałaś :), choć, nie wiem, czy Kejciu nie zrobiła już ogłoszeń...trzeba będzie edytować...
  21. Pisałam tak na szybko, więc prośba do doświadczonych w pisaniu tekstów Cioć o konstruktywną krytykę, bo na pewno można tekst ulepszyć. Taki jest trochę...wiem, wiem...już nie będę się samobiczować, ale może właśnie chwyci kogoś dobrego za serce... Jednak wszelkie uwagi mile widziane!!!
  22. No i stworzyłam coś takiego; Zgrabna jamniczka w średnim wieku szuka własnego miejsca na ziemi. Oto jej apel: Witaj Człowieku! Może nie jestem młodziutka, może też nie najśliczniejsza, straciłam swój dom i czekam na kogoś, kto mnie przygarnie i pokocha, bo przecież starsze psy także maja prawo do szczęśliwego życia. Za miłość, ciepło i syty brzuszek odwdzięczę się całym jamniczym sercem. Ale najpierw muszę Cię Człowieku dobrze poznać i zaufać Ci, bo wiele razy doznałam zawodu i bardzo boję się tego, że znowu ktoś mnie skrzywdzi. Jesli poczuję, że to TY, pokocham po psiemu - na zawsze! Mimo, że ważę 4 kg, będę Cię bronić jak brytan! Mimo, że mam posiwiały ze zmartwień pyszczek, zdziwisz się widząc, jak wesoło biegam, ochoczo drepczę na spacerki a w bawieniu się w "kopanie" kamyków, nikt mi nie dorówna... Jestem ekonomiczna, poręczna, niekłopotliwa, niczego nie niszczę, nie szczekam w mieszkaniu, wymagam jedynie 4,5 wyjść na mały spacer. To chyba nie jest zbyt wielki kłopot, zważywszy, że ruch i spacer, to zdrowie !!! Gdybym była nieskromna, rzekłabym, że jestem Psim Ideałem (tak mówi o mnie moja opiekunka w domu tymczasowym). Ze jestem jamnisią dobrze wychowaną i skromną, powiem tak : daj mi szansę, pokochaj, a nie pożałujesz!!!
  23. Dopiero usiadłam i przeczytałam, ale zaraz biorę się za wymyślanie tekstu. I z góry dziękuję za oferowaną pomoc :) Czy tekst wysłać na PW?
×
×
  • Create New...