Ciocie Kochane, Lando już u Makili:) Sunia z chorą łapką czeka tam na Dogo07, która dotrze po malutką po południu. Awaryjnie, u Makili wylądowało też maleństwo 5-tygodniowe. Śliczna, urocza dziewuszka. Na cito trzeba szukać jej domu, bo zupełnie nieoczekiwanie obarczyłyśmy nią Makilę, ale malutka jest piękna, więc powinna szybko trafić na swego ludzia. Lando chudziaczek straszliwy i śmierdziuszek okropny, ale uroczy okrutnie i całą drogę grzecznie przeleżał.
Wstałam dziś rano, wlazłam do lodowatej łazienki i wymyłam się w zimnej wodzie (awaria pieca co :pissed: ), potem oczywiście błądziłam zanim dojechałam do ewu, mimo tego, że wskazówki z google maps wkułam na pamięć(kto ze mną jeździł, ten wie, żem matoł orientacyjny). U Makili zaryłam zawieszeniem auta na podjeździe i już myślałam, że bez holowania się nie obejdzie. Potem pomyliłam drogę powrotną (dla niewtajemniczonych: to nie był mój pierwszy raz u Makili) :megagrin: :megagrin: :megagrin: . Czyli całkiem zwyczajny dzień dogomaniaka :megagrin:
Psiaki obłędne, grzeczne, kochane-do zacałowania (pomimo smrodu :megagrin: ) Oby szybko znalazły domki!
Pozostałe dwie sunie, po kąpieli u ewu, trafiły do AtaO:)