Byłam dziś u Anetki i widziałam Misia:lol:. Udało mi się nawet zachęcić go smaczkami;). On jest lekko wycofany (np. smaczki brał, kiedy inne psiaki mu nie przeszkadzały albo przestraszył się mojej torby, która obsunęła mi się z ramienia), ale ja bym nigdy nie powiedziała, że nie jest adopcyjny. Mój Feluś też był taki przez długi czas-nawet teraz (po prawie dwóch latach) często reaguje wycofaniem, kiedy nie wie czego się spodziewać po człowieku. Fajny z niego chłopaczek-musi tylko trafić na wyrozumiałego i cierpliwego ludzia, ktory da mu trochę czasu i będzie ten czas spędzał razem z nim