Hope, bardzo nie cierpię z braku fajek, ale mam momenty tęsknoty i jedynie świadomość smrodu
przywołuje mnie do porządku ;)
9 fajek, które mi zostały mam w torebce od sławetnego 1 kwietnia i, masz rację, świadomość ze są, że w każdej chwili
mogę zapalić = "wentyl bezpieczeństwa". Nie zarzekam się, że to na zawsze, bo i po co?
tez lubiłam palić bardzo, bardzo.
Teraz, gdy Siwy stracił pracę, jest dodatkowy bodziec - finansowy ...
Dziękuję za słowa wsparcia
Pozdrawiam :)