Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. U Jasia stare nudy, ale wszystko OK :) Czy coś się dzieje w sprawie domu dla Jasia? Jakieś telefony?
  2. U Azorka wszystko dobrze :) Stare nudy ale przynajmniej wszystko OK.
  3. Dora czuje się dobrze. Natomiast chyba od miesiąc a ma problemy z utrzymaniem moczu podczas snu. Przez to zdarza jej się zasikać legowisko. Nie dzieje się to regularnie. Czasem przez jeden dzień, a czasem po 2-3 pod rząd. Przerwy też potrafią trwać 2-5 dni czy ponad tydzień.
  4. U Sary wszystko OK. Wiosna idzie. Tylko czekać aż zacznie linieć kłębami :)
  5. U Sida wszystko dobrze. Teraz mieszka z inną koleżanką - chyba ciut większą od niego. Też się świetnie dogadują :) Lala pojechała do DT z możliwością DS :)
  6. Też tak sobie pomyślałem, że Timon :D Chociaż pewny nie jestem czy nie ma innego bohatera z cieńszą głową :) Co z wiadomościami to postaram się odezwać do DS. Nie mówię, że dzisiaj ;) Nie wiem, jakoś mi tak głupio i czuję się jak jakiś upierdliwy telemarketer :unsure:
  7. Gotowy na lato ;) Psy w DS się zmieniają :D Piesarna :P
  8. Mam fotkę ;) Głodzą go tam ;)
  9. Jak dobrze, że jednak nie jest z tej rasy bo to mało do kota podobne :D Pewnie już ma dość tej zimy :( Leczenie Saszki takie, że przed końcem roku zmieniłem weta więc zaczęły się eksperymenty nowej wetki - co tu może pomóc. Bardzo mi się to nie podobało bo leczenie trwało jakieś 2 miesiące. U poprzedniego weta 1-3 dni. W każdym razie przerobiliśmy Metacam, Enrobioflox i Doxycykline. W tym czasie Saszce zapalenie wróciło 2-3 razy (w widocznej formie), ale w końcu odeszło i od miesiąca spokój. Nie wiem po prostu czy poprzedni wet swoją skuteczność nie zawdzięczał zastrzykom, które Saszkę otumaniały. Nie chcę wydawać wyroków, ale jest to trochę dziwne. Chociaż w tamtym czasie zachowywała się raczej normalnie, ale jak staruszka, a przecież ma zaledwie 4 lata. Niestety u tej wetki nie zostanę bo trochę jej doświadczenia brakuje. Do dobrej kliniki mam 50 km, ale warto jechać raz, a porządnie. Z Bajem i Morganem też tam jeździłem jak się coś poważniejszego działo.
  10. Robisz bardzo wiele dla tych bid i wszystkich nie zbawisz :) Wiem, że przygarniasz psy z ulicy i koszmarnych warunków. Nie ma co ukrywać, że one bardziej potrzebują DT niż Olen. Nie musisz nam się tłumaczyć :) Zaglądasz tu, masz go w swoim podpisie - już mu pomogłaś :) Dziękujemy :) Ale masz u siebie porachunki ;)
  11. Ale poważny Pan Kot! Do tego oczy ma jakby cofnięte więc wygląda jak jakaś puma :lol: Julian ma zupełnie inny profil... Moje koty też już szaleją. Wreszcie. Od grudnia coś się Saszka odblokowała i zaczęła bawić z Julianem jak chyba nigdy. Nie wiem co może być powodem. Może zmiana sposobu leczenia tych jej nawracającego zapalenia dziąseł. Nie przypuszczałem, że jeszcze gdzieś w Polsce jest taki śnieg :)
  12. Zdrowia życzę Twojej Mamie. Zawsze do nocnej jazdy możesz zakładać okulary przeciwsłoneczne ;) Antyrefleksyjne (takie jak do kompa) podobno pomagają. No i krople z apteki. Mam ten sam problem, właśnie w szczególności gdy wcześniej za długo przy kompie siedzę :( Czy na tym wątku ma ktokolwiek zdrowe oczy? :D Serdecznie witamy :) Coś niecoś do czytania jest ;)
  13. Myślałem właśnie, że nornica ma pręgę... U mnie w grudniu rośliny zaczęły wypuszczać pączki, ale jakoś się zatrzymały. Nie zauważyłem by w ostatnich dniach jakieś rośliny zapowiadały wiosnę. Skąd u Ciebie śnieg? Na pewno mieszkasz w Polsce? :) U mnie przez całą zimę śniegu było może kilkanaście dni. Moje koty nie wyczuwają marca jeśli tego dotyczyło pytanie :D Jedynie po Baju widać, ze coś jakby się dzieje bo zaczął linieć na portkach :)
  14. Mysz polna wygląda jak nornica więc już zgłupiałem :wacko: Tak przy okazji to chciałem napisać, że wiosna idzie! :D Przedwczoraj widziałem (i słyszałem) nad domem stado dzikich kaczek lecących na wschód :)
  15. Nie wiedziałem, że nornice są niejadalne :unsure: Ja swego czasu dość często je widywałem. Dużo ładniejsze od myszy :)
  16. Myśl, że od tej pomyłki jakoś mój świat się jednak nie zawali :lol: Też słyszałem o zatruciu kota ( a nawet psa) zatrutą myszą, ale nie wiem jak bardzo jest to niebezpieczne...
  17. To, że mam szóstkę dzieciaków-zwierzaków to jeszcze nie znaczy, że żonaty :D Po Twoim poprzednim poście sobie wygooglowałem szarpak bo myślałem, że to rodzaj urządzenia do rozdrabniania, a nie kółko w maszynce do mięsa :) Byle tylko nie ciekło z paczki to może iść PP ;) W zasadzie psy wszystko mogą sobie same rozdrobnić :) A koty też nie zawsze upolują coś ciekawego. Chyba, że im się trafi jakiś żubr ;) Ale nie ma co tak podążać zbytnio za naturą bo tam też po sto lat nie żyją...
  18. Fachowo rozpracowana technologia produkcji ;) Mogę Ci wysyłać ;) Psy nie narzekają mi na brak mięsa ;) Z resztą i tak jest go więcej niż średniej jakości suchej :) W naturze też nie zawsze zdarzał się muskularny obiad ;)
  19. A faktycznie coś o tych gotowanych kościach kiedyś słyszałem... Już dmucham na zimne ;) Ja też stawiam, że będą łykały :) Maja już pogryzione więc dlaczego by nie :lol: Fotka zrobiona. Nigdy nie robiłem zdjęcia czemuś tak "apetycznemu" :D Dlatego go nie wstawię, a jedynie link do niego :) Jakby nie patrzeć są to zmielona zwierzęta, które może jeszcze wczoraj żyły :( Skór faktyczni jest wiele. Może z 40%. Ale mięso też jest. http://oi58.tinypic.com/23ssufs.jpg Chyba nie muszę pisać ;) Przed chwilą dostały to po raz pierwszy więc tylko domieszałem im trochę do suchego. Ale miały tempo ;)
  20. Lepiej nie przeginać w żadną ze stron ;) Dzisiaj odebrałem już mięso. Okazało się, że w sklepie, u mnie we wsi mają co środę na zamówienie drobiowe mięso dla psów. A ja daleko szukałem :D Mielone razem z kośćmi po 2,20 zł/ kg :) Mają też w sprzedaży same kości z kurczaka (w całości), ale to już nie najlepszy pomysł :unsure: W każdym razie mielonka wygląda całkiem nieźle. Kości, które w niej są mają do 2 cm długości, ale szukając po wierzchu to raczej znajdowałem tylko kości z mostka więc mam nadzieję,ze takich typowych drzazg jak z udowych tam nie ma.
  21. Koniecznie z dzióbkiem :D
  22. Zapisuję z zaproszenia Ewy. Biedna...
  23. Powoli tak... Wiem, że ma dobrze więc jakoś się o niego nie martwię, ale faktycznie coś mógłbym dostać :unsure:
  24. Ale czy to na pewno sowa, a nie puszczyk? Sowa odstrasza, a puszczyk przyciąga gołębie. Dobrze się przyjrzyj... Lepiej dobrze się przypatrz czy aby tylko łuski od prosa Wam w karmniku nie zostały :) Ja też przedwczoraj kupiłem karmę dla papug bo w sklepie się skończyła dla dzikich ptaków i wczoraj zostały już tylko łupinki. Tak samo robią papugi :) (Z puszczykiem taki żarcik ;) ) Może dlatego, że to obszar Natura 2000 to byle czego nie zjedzą ;) Nawet się nigdy nie zastanawiałem ile to już lat, a to aż 4! Gratulacje :) W to że jest rozpieszczany to nie wątpię :D Jaki tu szczęśliwy :) http://i60.tinypic.com/i1kvvt.jpg A tu groźny :lol: http://i58.tinypic.com/4vqlw7.jpg Coś mi się ta fotka myszołowa nie wyświetla więc już piszę do moda ;) A ten pies i sowa niesamowite! Zdjęcia są tak niezwykłe, że aż można by o ich zrobienie podejrzewać (foto)szopa ;)
  25. Wiesz, a nie mówisz;) Domyślam się, że był to wypadek pieszy lub rowerowy, a nie samochodowy. Całe szczęście. Powrotu do zdrowia życzę Mam to samo w samochodzie. Na moje nieszczęście - te dziwne krzaczki nierzadko okazują się być żywe... Niech się Olen doczeka :) I ja się zapisuj do klubu. Z tym, że jest mi obojętne czy jadę sam bo nikt mi hamować nie pomoże ;)
×
×
  • Create New...