Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Kochane cioteczki... jutro dokładnie przedstawie Wam obecną sytuację Zosi, dziś tylko pare słów po pierwsze- znów za drzwiami słyszałam pospieszajace mnie drapanie (Zosinki) gdy się kąpałam:) cóż..Zosinka u mnie też przez pierwsze 3-4 dni pokazywała zęby na Gaję, dochodziło do przepychanek (takich jakie opisujesz Beatko w sytuacji z Boskiem)...jak to w życiu- ludzie tez ustalają miedzy sobą granice na poczatku, tak samo robia psy, tylko one może trochę mniej cywilizowanie.... Zosia w ciągu ostatniego miesiąca straciła dom gdzie żyła ponad 10 lat, potem ja i kolejny miesiąc w nowym miejscu (gdzie zresztą mocno ją rozpieszczałam i kochałam), teraz kolejny nowy dom....to dla niej wyjątkowo dużo! wierzcie mi, że gdybym nie musiała nigdy bym tej małej nie oddała!!! jednak w tym momencie istnieje tyko opcja- ktoś kto da jej czas i zrozumie jej sytuacje albo schronisko.... niestety miejsce u kikou juz odwołałam...bardzo lekkomyślnie z mojej strony, jednak teraz myślę, że i tak nie zaryzykowałabym transportu na drugi koniec Polski, po to, by potem (nie daj Boże) po nia tam wracać... Jeśli chodzi o pytanie Kasi S.- nie wiadomo czy sunia jest sterylizowana...wet musiałby zrobić jej usg, a ona sobie na to nie pozwoli- dla niej weterynarz to zgroza! nawet oczka sobie ostatnio nie pozwoliła zakroplić... na razie to tyle! prosze, nie opuszczajcie nas tutaj.....:(
  2. [quote name='AgusiaP']Wspaniała wiadomość :multi::multi::multi:tak się cieszę:lol::lol::lol: Parę dni i Zosia u Beatki poczuje się jak u Ciebie kiyoshi;) Dałaś kochana znać kiokiu, że Zosieńka nie przyjedzie?;)[/QUOTE] dziś dzwoniłam do kikou dwa razy, ale nie odbierała telefonu...jutro spróbuje jeszcze zadzwonić z rana..a jak się nie dodzwonie to po prostu wyślę smsa...\ czekałam z telefonem do kikou aż będe na 100% pewna, że Zosia ma miejsce u beatkaa, dlatego dopiero po odwiedzinkach zadzwonić chciałam.. tak mi smutno bez Zosi:( dziś jak się kąpałam to tak mi sie przykro zrobiło, że już mnie swoim drapaniem w drzwi nie pospiesza:( beatkaa...pisz tutaj jak Zosia, jak wszystko...do Ciebie też się nie mogę dodzwonić:(
  3. Dziewczyny! Jakie dane do ogłoszeń stefci podać? Jaki numer telefonu????
  4. wow...ale tu się dzieje!! brawo dziewczyny!! każdy psiak, który wpadnie w wasze ręce trafia na anioły:D Zosie ocaliłyście...teraz Czakusia... proszę nr konta..wpłace po 5tym pare grosików!:)
  5. Beatka...ale dobrze widzieć Zosieńke na zdjęciach... nawet się położyła, więc mam nadzieje, że powolutku uspokoi się i przyzwyczai...smutno mi bez niej...:( :( jednak wiem, że u Was będzie miała wszystko...bo wspaniałe z Was psio-kocie cioteczki:))) wstawiam też rachunek za szczepienie i odrobaczenie Zosi [img]https://lh6.googleusercontent.com/-8CRaG9crEp0/UQ0o2gIfBFI/AAAAAAAAAHA/zuRmW867UGE/s465/dz+004.jpg[/img] zaraz uaktualnie 1 post odnośnie wydatków małej:)
  6. [quote name='paula_t']Trzymamy mocno kciuki, żeby jutrzejsza wizyta wypadła pomyślnie :) Kiyoshi, mój Marian też ma takiego guzka na boku, zrobiliśmy wymaz i okazało się, że to tłuszczak. Wet nam powiedział, że jeśli nie będzie rósł, to trzeba zostawić go w spokoju, dopiero jeśli okazałoby się, że wciąż rośnie, to wycinać. Robiliście wymaz z tego guzka?[/QUOTE] niestety nie.... ale ten guz Zosi raczej nie jst tłuszczak... jedyne co polecono to obserwować....
  7. a ja jutro ruszam z ogłoszeniami- tekst już mam:)
  8. [quote name='martika@aischa']a tymczasem zapraszamy na obiecany bazarek dla zosieńki :) [url="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239418-ozdoby-wielkanocne-dodatki-bi%c5%bcuteria-ubrania-%29-kup-teraz-06-02-21-00"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239418-ozdoby-wielkanocne-dodatki-biżuteria-ubrania-)-kup-teraz-06-02-21-00[/url][/quote] dziękuje!!! Jutro zaglądne:)
  9. [quote name='rasowa2410']Toż to dziewczyna mojego Felusia!!! :crazyeye: :loveu: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4126/img8051c.jpg[/IMG][/QUOTE] wow...ale podobna:))))\ tak..jutro uderzamy do Beatki z Zosią i jak dobrze pójdzie- Zosia tam zostanie na PDT:) wiem z całą pewnością, że będzie miała cudowną opiekę a ja dzięki temu będe mogła wyjechać ze spokojną głową...\ Zosiunia była dziś u weta...niestety nie u Gierka, bo on osobiście przyjmuje w takich godzinach i w takim miejscu, że nawet mimo wielkich chęci...nie mam jak...\ Byłyśmy jednak u 4 (nowej) Pani weterynarz, która potwierdziła znów tą samą opinię- guz na klatce piersiowej jest nie operacyjny! jedne co można zrobić to obserwować tempo w jakim się powiększa..jeśli zmiany będą szybkie- trzeba będzie zadziałać! jeśli nie- zostawić... Pani również stwierdziła, że Zosia jest w dobrej formie. Powiedziała, że na jej oko jej wiek to 10 lat- tyle też wpisała jej do książeczki:) Sunia w końcu zaszczepiona...wykąpana (o dziwo zniosła to ze spokojem:)) i gotowa do drogi... beatko...do jutra... Cioteczki- trzymajcie kciuki:0 i dziękuje, że jesteście! jutro doczytam posty:)
  10. dzwieczyny, na razie nie mam czasu czytać, ale dziękuje Agusi za zaproszenie i na pewno pomogę- bazarkiem, jednorazową wpłatą...jutro podam dokładnie:)
  11. [quote name='Gabi79']Oj tak, a w sobotę sterylka. Ciocia kiyoshi obiecała tekst do ogłoszeń, ale jak wyczytałam na wątku Zosi ma obecnie ograniczony dostęp do netu. Poczekamy jeszcze. Ja miałam dzisiaj koszmarny dzień.......................................[/QUOTE] cioteczki, jeśli mi wybaczycie to tekst i ogłoszenia dla Stefci zrobię koło weekendu.. tak jak Gabi napisałaś...mam teraz bardzo kiepski dostęp do internetu a na zrobienie ogłoszeń troszkę czasu potrzeba... jednak nie wymiguje się:) i za 3-4 dni- ogłoszenia będą:))))
  12. [quote name='Beatkaa']Psiaki mają niesamowitą pamięć...ech. :( Ale przylepa z niej kochana i jak słodko na tym śniegu się tarza:loveu: Cudna mała!!! :loveu: To w takim razie czekamy na relację z wizyty u weta ;)[/QUOTE] Cioteczko kochane... to jeszcze jedna sprawa do Was, żeby już nie trzymać nikogo w niepewności i nie przeciągać... Pojawiła się niespodziewanie nowa opcja PDT dla Zosieńki u jednej z naszych cioteczek, śledzących losy Zosinki od początku na wątku... Tą cioteczką jest zacytowana wyżej Beatkaa... :) wspaniałe jest to, że Beatkaa mieszka w Zabrzu, a więc bardzo bliziutko Sosnowca i nie będzie żadnego kłopotu z transportem, poza tym w domku jest też drugi piesek w podobnym wieku, więc Zosia miałaby wspaniałe towarzystwo (może nawet romans na 'stare lata';))) Wiem cioteczki, że zadeklarowałyście pieniążki i też poświęciłyście czas by pomóc mi zorganizować miejsce u kikou dla Zosi- za co jestem z całego serca wdzięczna!!!! jednak wydaje mi się, że nie ma sensu tak daleko wozić Zosi gdy pod noskiem będzie miała cudowne miejsce na dokładnie tych samych warunkach... Ustaliłyśmy z Beatkaa taką samą cenę pobytu (200zł) na m-c plus koszty weterynaryjne gdyby takie były... Jednak to były nasze luźne myśli...teraz pytam WAS, co o tym myślicie, a przede wszystkim, czy osoby, które finansowo zadeklarowały się wspierać Zosie- zgodzą się na taką zmianę???? w wekend spotkamy się z Beatkaa i oczywiście z Zosią, by zobaczyć jak się zwierzaki dogadają itd. jednak myślę, że czas podjąć decyzję i też muszę poinformować o tym kikou, bo być może na miejsce Zosi jest już jakaś inna psia bida.... piszcie co myślicie, a ja mam nadzieje, wieczorem na chwilkę dotrę do internetu i poczytam...
  13. [quote name='Nette']Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że dla małych psów starość jest łaskawsza. Taki dziesięcio- czy nawet dwunastolatek może żyć pełnią życia, bawić się i uczyć. Dziesięć lat dla małego psa to czasem dopiero połowa życia;)[/QUOTE] o tak nette..na pewno masz rację:) Zosia może być dopiero na półmetku swojego życia i mam nadzieje, że przed nią jeszcze dużo dobrych dni... dzisiaj rano Zosia niestety nie była znów w dobrym nastroju...na spacerez bardzo marudziła, wyrywała się gdzieś w swoją stronę a pod klatką zaparła się...i znów widziałam w jej oczach że ciągnie ją nad Brynicę:( potem po schodach błagania żeby wyszła:( :( czasem mam wrażenie, że ona jakby na chwile zapomina o przeszłości...ale potem znó ten wspomnienia wracają i nie dają jej spokoju... może to też wina mojej Gajki, która ostatnio zaczęła dokuczać Zosi...nie pozwala mi nawet za bardzo jej pogłaskać:( a Zosia chodzi za mną krok w krok, leży pod łazienką, jak w kuchni siedze to leży pod stołem....:( oczko jej się poprawiło, ale widzę, że znów na spacerach ma takie momenty gdy dość mocno kuleje na przednią prawą łapkę... Przed nami oczywiście wizyta u weterynarza...zaraz będe dzwonić i umawiać termin, pewnie na jutro lub piątek, więc dowiemy się na temat guzów i oczka. Zosia też wkońcu zostanie zaszczepiona i odrobaczona. a oto linki do obiecanych filmików- żałuje, że trochę kiepskie jakościowo...ale dopiero rozkręcam się jako reżyser;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=yxOepMoL0VA&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=aFnqhbslv-c&feature=youtu.be[/url] i jeszcze nowe zdjęcia:) Zosia bardzo lubi leżeć na łóżku:) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-LWR40i0jXYY/UQj5Si-GQBI/AAAAAAAAAGg/9Y9ZHChzQWc/s844/Zdj%C4%99cie1449.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-eD3MHt1KCrc/UQj5SopY0NI/AAAAAAAAAGk/vDk8PlJHnUM/s844/Zdj%C4%99cie1450.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-llmsoZqj1z8/UQj5WakhuzI/AAAAAAAAAGw/Vi_xLcut_kY/s844/Zdj%C4%99cie1447.jpg[/img]
  14. [quote name='Ada-Vebby']Chyba nie,jakoś w połowie lutego było w planach,wcześniej przygotowanie do wyjazdu,właśnie wizyta u veta....,jeśli się nie mylę ;)[/QUOTE] kochane cioteczki...tylko chwilowo wskoczyłam na internet dzięki uprzjmości współlokatorki. U Zosi wszystko dobrze- do końca tygodnia na pewno odwiedzimy weterynarza...podróż się szykuje...ale...na razie nie zdradzę nic więcej:) Zosia zdrowa, oczko jakoś samo się poprawiło, za to znów z Gają zaczynają sie awantury... Nagrałam filmiki Zosi jak tarza się w sniegu:) mam tez nowe zdjęcia i jutro wszystko wrzucę, prześle też numer konta kto prosił:) Zosia już śpi sobie dzisiaj słodziutko..byłyśmy wieczorem na długim spacerze nad stawikami i mała cieszyła się jak głupia:) nawet po butach mnie troszkę podgryzała dla zabawy:) coraz częściej myślę, że przed naszą babinką jeszcze długie, szczęśliwe życie:) Przepraszam, że tylko tyle na dzisiaj, ale jutro nadrobię:)
  15. [quote name='Ada-Vebby']Witam w poniedziałkowy poranek:)Czy może coś nowego u naszej Zosi słychać ;):)[/QUOTE] ciocieńki kochane...bardzo wam dziękuje za obecność i z góry przepraszam, ale mój domowy internet (limit 2 GB) został właśnei wczoraj wyczerpany, więc do końca miesiąca będe na necie tylko z doskoku:( :( u Zosieńki wszystko dobrze, tylko cos oczko jej mocno zaczęło wzawić i wczoraj zauważyłam, że trochę jej podpuchnięte... w środe i tak musze z nią iść na szczepienia to przy okazji zapytam i o to...mam nadzieje, że to nic powaznego... bez internetu bedzie mi trochę trudno załatwiać transport dla Zosi, ale mam nadzieje, że coś się ruszy...i na dniach pojedziemy do kikou...u mnie Zosia trochę się męczy z tym siusianiem...naprawde dobrze byłoby jej w domu z ogrodem... nadal nie nakręciłam filmiku o tarzaniu w sniegu:( wybaczcie:( a Ty nette- masz cudowną starunie u siebie:D brawo:)
  16. [quote name='AgusiaP']Tak masz rację Zosieńka została uratowana i to jest najważniejsze;) Przepraszam, ale nie pamiętam :oops: kiedy Zosia jedzie do kikou?[/QUOTE] kwestia wyjazdu Zosi jeszcze nie jest dograna... jednak muszę Zosinę przetransportować przed 14 lutego, więc po wtorku zabiorę się za to pełną parą... :)
  17. ostatnio to chyba jakiś sezon na porzucanie staruszków się zaczął:(( też zgarnęłam niedawno 14letnia sunię znad rzeki..eh.... ja również na Twoim miejscu poszłabym do weta, powiedziała, że pies został zabrany z drogi, sprawdziła czy pies ma chip (szansa jak jeden na milion, ale warto), spytała weta czy go nie rozpoznaje i poprosiła o ogólne obejrzenie psa... Ja tak zrobiłam właśnie z tą sunią Zosią, co ją znalazłam i za to wizytę zupełnie nic nie zapłaciłam, bo wet powiedział, że jak znaleziona.... Wierze, że staruszek jest kochany...i oddanie go do schronu to jak wyrok:(( myślę, jak mogę pomóc.... :(
  18. [quote name='piescofajnyjest']czesc Zocha??? co dzisiaj fajnego u ciebie?[/QUOTE] kochane cioteczki zaglądające do Zosi... dzisiaj nic się ciekawego nie wydarzyło...no może poza tym, że Zosia ślicznie nasiusiała w kuchni na swój ręczniczek:) (ja musiałam iść do pracy, a dla Zosi 8 godzin bez siusiu to zdecydowanie za długo)... potem za to poszłyśmy na dłuuugi spacer w ulubionym kierunku Zosi- nad Brynicę...Zosia hasała radośnie po śniegu i tarzała się gdzie tylko mogła (jutro już na pewno nakręce film jak to robi), oczywiście obwąchała też absolutnie każdą napotkaną osobę a teraz już leży sobie w kuchni pod stołem i pewnie śpi:D w sprawie telefonów- cisza..... buziaki dla ciotek od Zosi:D
  19. [quote name='Nette']Dziewczęta, mnie się wydaje, że nie ma co spoglądać wstecz. Zapewne nigdy się nie dowiemy, co spotkało Zosię. Najważniejsze, żeby była zdrowa i znalazła wspaniały dom. Najważniejsze, że została uratowana. Teraz patrzmy tylko w przyszłość :)[/QUOTE] Dzięki Nette:) piękne i prawdziwe słowa:D
  20. [quote name='Beatkaa']Nie mogę się nie zgodzić...ciągle się łudzę,że może jednak ktoś się odezwie,ale... :( Dlatego tak jak piszecie ciocie, to z porzuceniem psiaka wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Kiyoshi ważne,że sunia u Ciebie,jesteśmy Ci wszystkie ogromnie wdzięczne :buzi:[/QUOTE] a ja WAM jeszcze bardziej- za wsparcie dobrym słowem i pomoc też w bardziej namacalnym (finansowym) wymiarze... bez was naprawde nie dałabym rady...
  21. Gabi, Aguś... ja też czuje, że Zosia jest u mnie coraz bardziej szczęsliwa... bardzo watpie by zapomniała o wcześniejszym domu...ale powoli się przyzwyczaja..widzę zmianę przede wszystkim w jej oczach! widzę, że ona znowu widzi świat:) jej oczy zaczęły się uśmiechać:) tylko teraz oczywiście jak to ja...martwie się jak Zosia zniesie kolejne rozstanie gdy pojedzie do kikou:((( eh.......
  22. [quote name='Beatkaa']Cóż.... może jeszcze ktoś zadzwoni? :([/QUOTE] co człowiek to opinia:) warto było spróbować z tym ogłoszeniem...ale... rozsądek podpowiada mi, że już czas się poddać i przestać szukać... nie wiem czy jest możliwe aby jakiś człowiek żył tak odizolowany, aby kompletnie nikt nie mógł mu pomóc... gdyby Panią Zosi była stara samotna babcia, to przecież ma ona sąsiadów... sąsiedzi zauważyliby brak psa,spytaliby...Pani by odpowiedziała "oj uciekł, o ja nieszczęśliwa' sąsiedzi powiedzieliby innym, przypadkiem w sklepie... w końcu ktoś z tym innych nawet z nudów zajrzałby w internet! lub z dobroci serca napisałby ogłoszenie o zaginięciu psa... moim zdaniem tak to działa...
  23. no i zleciał cały piatek...nikt nie zadzwonił to niemożliwe, żeby ktoś szukał Zosi i naprawde nie mógł jej znaleźć w ciągu tych 3 tygodni... moim zdaniem najbardziej prawdopodobna opcja jest taka... opiekunką Zosi była starsza Pani, bardzo ją kochała, dlatego tez Zosia była taka zadbana... niestety Pani zmarła a rodzina wsadziła psa w samochód, zatrzymali sie na parkingu przy Brynicy, wyrzucili psa i odjechali... sunia błąkała się może kilka dni (na pewno od rana tego dnia gdy ją znalazłam)...aż trafiła na mnie... tu kończy się historia... Dzisiaj obserwowałam Zosie na spacerze i poczułam coś niesamowitego... moim zdaniem Zosia jest SZCZĘŚLIWA! z każdym dniem widzę jak mała zdrowieje i zarazem młodnieje... czasem wydaje mi się, że gdyby jej zafarbować ten siwy pyszczek, to ktoś mógłby nawet uwierzyć, że z Zosinki jest młodziutka sunia... dzisiaj tak radośnie biegała na spacerze!! nawet nie wiecie jak miło się na to patrzy:) tym bardziej gdy przypominam sobie ten czas jak ją przyprowadziłam do domu...ledwo powłóczącą nogami...
  24. [quote name='AgusiaP']Może poczekajmy...[/QUOTE] ja też uważam, że lepiej poczekać, bo większość ludzi to wzrokowcy i pierwsze zdjęcie w ogłoszeniu musi być dobre:) oczywiście te zdjęcia co stefcia ma dotąd też są cudne;)
  25. [quote name='Maruda666']Dopiero teraz zajrzałam :oops: Pieniądze przeznacz na to co potrzeba w danej chwili :) sama najlepiej wiesz :)[/QUOTE] super maruda:) dla Ciebie też wielkie DZIĘKUJE:loveu: ps. telefon nadal milczy
×
×
  • Create New...