strasznie smutne to wszystko:(
Pysi współczuje, bo wyobrażam sobie jakiego musiała mieć stresa...
widać Premia bardzo silnie przezyła tą całą sterylizacje, może odezwały sie znów stare lęki...biedna sunia, co ona musi mieć w tej swojej małej główce, żeby aż pod tują się chować...i to przed kim? przed Pysią naszą, która tak ją pokochała...
oby szybko doszła do siebie....