Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. musimy sie pogodzic z rzeczywistoscia:( to juz prawie 5 miesięcy jak Korek jest w schronisku...
  2. to prawda:) to z rozwianym włosiem- bezcenne;)
  3. [quote name='Romina_74']Zaglądam do Zosi - dawno mnie nie było :( Wygląda na szczęśliwy pycholek kochany :) Pewnie się już zadomowiła na dobre ... A co się dzieje Iza? Brakuje Wam kaski na opłatę DT?[/QUOTE] nie nie...absolutnie kaski nie brakuje:) wszystko jest, tylko DS dla Zosi nie ma, wiec za jakis czas bedzie pewnie wracac do mnie jak tylko gdzies 'osiąde';)
  4. no i mam świeżynki:) u Zosi w gruncie rzeczy po straremu...nadal szaleje w ogrodzie, nawet w deszczu lubi sie bawić, przed burzą chowa się w najdalsze zakamarki... nie wiem czy paulina próbowała już podawać Zosi krople na uspokojenie gdy zbliża się burza. To zasugerowałam ostatnim razem i myślę, że mogłoby trochę pomóc... ponoć ostatnio jak była burza to znów trochę drzwi poniszczyła:( cieczki na razie nie widać, co jest dobrą wiadomością:) i zdjęcia MISTRZOWSKE UJĘCIE [img]https://lh6.googleusercontent.com/-UUMIEjwo6Vs/UeKuuz0Bl0I/AAAAAAAAAfw/N2XMi_Um3uA/w732-h549-no/DSCN4328.JPG[/img] i takie [img]https://lh4.googleusercontent.com/-jOgMas4AEKQ/UeKusbXg72I/AAAAAAAAAfo/7ERIEa2x1a4/w412-h549-no/DSCN4259.JPG[/img]
  5. powodzenia Czakusiu- kciuki za Twoj domek zacisniete:)
  6. tez sie zgadzam:) ciesze się, ze sunieczka już po sterylce, a domek gotowy na przyjecie jej za kilka dni:) i wsztystko pięknie sie zakończy...
  7. [quote name='AgusiaP']Ręce opadają nie wiem co napisać...myślałam, że po tym drugim telefonie pan się jednak odezwie ...[/QUOTE] oj tak( Koreczku- pokazuj sie! moze dzisiaj zalapałeś się na spacerek? a może ktoś Cie wypatrzył????
  8. [quote name='AgusiaP']ale po jej zachowaniu wieku absolutnie nie widać :)[/QUOTE] o tak!:D święte słowa Aguś... chciałabym wiedzieć ile ona ma lat tam naprawde? no i druga sprawa...co robić z tym guzem na jej klatce piersiowej? Paulina pisała mi , że przez te pięć miesięcy nieznacznie, ale jednak urósł...cokolwiek to jest będzie więc rosło nadal a wciągu kolejnych lat jej zycia, zacznie przeszkadzać w chodzeniu, a im sunia będzie starsza tym będzie ciężej o operacje...jednak, jako że nie wiemy ile teraz ma lat- operacja i tak może być niebezpieczna... co myślicie? po powrocie pojade do Zosi...niestety przez najbliższe 2 miesiące jeszcze jej nie będe mogla odebrac. Na razie będe wynajmować pokój, a już z samą Gajusia było wielkim wyczynem znaleść cokolwiek. ok. pażdziernika mam nadzieje, ze sie osiedle gdzieś, znajde prace i wtedy będzie lepiej... Zosia jest bezpieczna, Paulina napisala, ze nie ma problemu, by zostala jeszcze troche...a co do finansow- konto Zosiowe wyglada nie najgorzej... prosiłam cioteczki o pomoc dla suni na czas mojego wyjazdu, więc jeśli jakieś deklaracje się 'wyczerpią' po tym czasie- to ok. Poradzimy sobie bazarkami itp. jutro pewnie przyjda nowe wiesci od suni...ciekawe co z cieczka?
  9. [quote name='gosia2313']Murzynek dostał dzisiaj gotowanego kurczaka z ryżem. A Tobiemu chyba służy siedzenie w boksie z dzikuską Wiki! Przeszedł jakąś mega przemianę. Juz nie szczeka jak ktoś podchodzi do boksu, tylko skacze na kraty i wpycha nos żeby go głaskać. Wiki to samo, co wcześniej było nie do pomyślenia bo niestety nikt nie dbał o jej wychowanie i panicznie bała się ludzi... Teraz tak jak i Tobi skacze po kratach i chce, żeby ją pogłaskać :) Po niedzieli może umówię się z opiekunką Wiki to wyjdą razem z Tobim na spacer, na razie go nie zabierałam.[/QUOTE] to niesamowite jak pieski potrafią sie nawzajem cudownie uleczać... może taka misja Tobiego by pomóc Viki;) a i ona nie pozostała dłużna:) oby trafiły szybko do cudownych domków
  10. co słychać u Fraszki? możecie napisać na ile lat Fraszke ocenił wet?? kiedy maleńka pakuje się do nowego domu?
  11. przepraszam, ze sie wtracam, ale moim zdaniem Zofijka powinnas dodac do ogloszen np. ze Muminek powinien zamieszkac z innym psem, lub w domu, w ktorym bardzo zadko bedzie pozostawal sam.. fajnie, ze Amarka jedzie:)
  12. [quote name='gosia2313']Dzisiaj Murzynek załapał się na spacer :)[/QUOTE] szczesciarz z niego, bo mimo calej trudnej sytuacji...ma Ciebie:)
  13. [quote name='Ada-Vebby']..troszkę,bo o parę miesięcy ;):)a i "młódka"to już nasza Zosieńka nie jest;)[/QUOTE] no tak Aduś:) ttu masz racje:D
  14. [quote name='madziakato']Słuchajcie, ja mam taką teorię-być może to właśnie ten facet był kiedyś jego właścicielem? I teraz pojawiły się wyrzuty sumienia i jest ciekaw, czy pies jest nadal w schronie, czy ktoś go adoptował i dlatego tak raz na jakiś czas dzwoni???[/QUOTE] mi tez sie nasuwaja takie mysli...ale to bardzo malo prawdopodobne...wydaje mi sie ze jak ktos wywala psa na oczach ludzi to nie ma nawet za grosz serca...wiec po co mialby sie klopot i interesowac co z nim dalej? szkoda, ze pan narobil nam wszystkim nadzieji:( trzeba dalej czekac... ogloszenie Korka wyroznione...ma duzo odslon...
  15. [quote name='madziakato']O tym facecie to też sobie tak pomyślałam.... Ale oby nie...[/QUOTE] Madzia, taki wniosek się jakoś narzuca...ale- może naprawde chce, ale ta żona chora... kto go tam wie... teraz jednak mam pewność już, że nawet jakby coś wyszlo- to nie bedzie dobry dom dla Korka:( niestety:(
  16. [quote name='gosia2313']Dopiero do domu wróciłam od rana ;P Niestety, pan się nie odezwał ;\ Jak zadzwoni 3 raz to się kurde spytam o co mu chodzi ...[/QUOTE] o matko.... to jakaś męka:( ręce opadają ...czemu Koreczku:( za co.... Panem chyba nie ma sensu sobie już głowy zawrac...jak znów zadzwoni to niech się w tyłek ugryzie... nie takiego 'szczęścia' Korek szuka... Pan niesłowny...nawet jak coś mu wypadło, mógłby chociaż być na tyle uprzejmy by poinformować.... o co chodzi z tymi jego telefonami?? może coś wie o porzuceniu Korka?
  17. Gosiu....napisz coś.... ta cisza nie wygląda najlepiej:(
  18. [quote name='gosia2313']hymm póki co pan nie zadzwonił -.-[/QUOTE] może jutro się odezwie Gosiu, jak wszystko ustali... mam nadzieje
  19. eh...z jednej strony prawda to co piszesz, a z drugiej...jeśli Pani chora to pewnie cały czas jest w domu i Korek mógłby jej umilać czas... skoro chcą pieska to pewnie o to chodzi:) chciałabym żeby zadzwonił...mam nadzieje, że to będzie ten dom...
  20. śliczny Czakuś! filmik cudny i piesek odżył przy Tobie Raczyna..
  21. tak, uśmiechnięta:) ale jakoś mi sie wydaje jakby sie troszke postarzała na pyszczku:(
  22. o kurcze...ale numer z niego....a jakie masz przeczucia Gosia? bo z jednej strony- to wspaniale, że tyle czasu o Korku myślał! i skoro zadzwonił po takim czasie....to może będzie dobrze.... KCIUKI kochani!!! wszyscy kciuki!!!!! a mi znów serce zaraz wyskoczy... Myszka, Agusia- dzięki za odwiedzinki:)
  23. [quote name='gosia2313']Kiyoshi mogę mieć małą prośbę ? :> Bo robiłaś Murzynowi ogłoszenie na tablocy prawda? Jeśli ono wygaśnie (za ile?) to jakbyś mogła to skasuj je, ja mu wtedy zrobię na tablicy i wyróżnię na 30 dni :) Tylko jakbyś mogła to podeślij mi linka to sobie ściągnę tekst :)[/QUOTE] Gosiu tekst w ogłoszeniach jest ten, który Ty napisałaś... obawiam się, że jak usunęł teraz ogłoszenie Murzynka i Ty dodasz z takim samym tekstem to tablica może je odrzucić, tymbardziej, że jest w nim twój numer...ale spróbujmy! wrzucam tu tekst i ogłoszenie usuwam teraz! więc możesz robić swoje;) "Murzyn to duży, czarny podpalany pies, który w maju 2013 roku trafił do naszego schroniska. ma około 5 lat. Murzyna spośród reszty schroniskowych psów wyróżnia jedno - nie widzi... Ale czy to mu w jakikolwiek sposób przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu? ABSOLUTNIE NIE ! Murzyn radzi sobie świetnie. Jest wielkim psim optymistą pozytywnie nastawionym zarówno do ludzi jak i do psów. Murzyn akceptuje wszystkich ludzi, tych znajomych i obcych. W kontaktach z psami jest ostrożny (ponieważ idzie na czuja) ale przy tym bardzo łagodny. Na spacerach bardzo ładnie chodzi na smyczy, czasem zdarzy mu się pociągnąć. Murzyn ma w sobie mnóstwo energii. Jest wesołym i przyjacielskim psem. Bardzo łaknie kontaktu z człowiekiem, jak tylko wyczuje kogoś obok siebie, zaraz wpycha łebek pod rękę, prosząc o głaskanie. Powinien sprawdzić się w domu z drugim czworonogiem, który mógłby być jego przewodnikiem. Idealnie nadawałby się do domku z ogrodem, gdzie po swoim poznanym już terenie mógłby bez ograniczeń spacerować i szaleć. Murzyn posiada aktualne szczepienia, został także zaczipowany. Przed adopcją będzie wykastrowany. Warunkiem adopcji jest możliwość przeprowadzenia wizyty przed i po adopcyjnej oraz podpisanie umowy adopcyjnej" [B]a co do Tobiego..ręce opadają...ludzie to bestie!! śliczny jest i mam nadzieje, że szybko go wypatrzy ktoś mądry, o dobrym sercu!![/B]
×
×
  • Create New...