Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Właśnie wróciłam od suni- Zojki. Jest potwornie chuda i niestety załatwia się krwią:( Dziewczyny pojechały do weterynarza po jakiś antybiotyk... Rodzinka zainteresowana mieszka w Poznaniu. Jutro mają przyjechać ją zobaczyć, ale martwie się, co z jej zdrowiem i czy w takim stanie gdzieś pojedzie:( jest piękna i ma naprawde cudny charakter!
  2. Gusiaczku.. Chyba tak bedzie:) Dzis rano przeczytalam wiesci od dziewczyn ze sunia jest ZAREZERWOWANA i ze szykuje jej sie super domek a dzis jak pojde wszystko mi opowiedza A Pani Rudaskowa naprawde klawa!
  3. Dzis znow dzwonila do mnie Pani Rydaskowa:) zapytac jak sie piesek czuje Poinformowalam ze coraz lepiej i ze na 90procent juz w srode bedzie u niej Szybko powiedziala wiec ze musi konczyc i biec kupic mu smycz, jedzonko i montowac siatke w furtce:) Pani tez pytala czy Rudasek przyjedzie w swojej obrozce? Mam nadzieje ze tak bo pieknie mu pasuje- Czekam na wiesci od Hani i wycene kosztu transportu
  4. Pewnie Rudi czuwal przy jakiejs cieczce Dobrze ze wrocil- trzeba bedzie go odkarmic i dojdzie do siebie :)
  5. Poker ale wiesci ! Z calych sil najmocniej jak potrafie zaciskam kciuki!!
  6. Dziewczynki kochane a ja ze swojej strony bardzo Was namawiam zeby Inke oglaszac tez na Gorzow Wielkopolski! Wiem po Karolci ze stamtad jest duzy odzew- moze akurat sie poszczesci?
  7. wszystko możemy Agusia. Niestety czasem trochę czasu trzeba by swój na swego trafił. .... wierze, odnawim ogłoszenia i nieustannie trzymam kciuki za najlepsze domy:)
  8. rozi 3 tygodnie temu wyadoptowałam Karolcie, a w środe do adopcji jedzie Rudi- oba były u Szafirki NA MNIE. Jeśli nie daj Boże cokoliwek pójdzie nie tak z którąkolwiek z tych adopcji- pies wróci bez deklaracji i to pociągnie mnie po kieszeni! Nie mogę brać teraz na siebie jakichkolwiek zobowiązań, bo jestem odpowiedzialna i nie jestem milionerką! A Twoje ataki na moją osobę sa nie na miejscu. Tyś napisała, że sobie nie poradzi....nie ma co z tym duskutować. Jeśli nie ona, to nie wiem kto, nie wiem jak...ale ja mimo chęci- niestety nie.
  9. też uważam, że to był cud, że akurat jechałam.... że ona mi zaufała. Jutro do niej ide i juz nie moge sie doczekać. Pogadam z dziewczynami, jak się uda zrobię trochę zdjęć i postaram się szukac jej domu na własną ręke.
  10. jestem na wydarzeniu oczywiście:)
  11. powodzenia Iwonko! wyściskaj Rufisia i uważajcie na siebie:)
  12. Tys- mam wrażenie, że zachary pytała o coś innego i może ja wyjaśnei, bo się z nią zgadzam. Chodzi o to, że na koncie piesków są pieniażki, które różne osoby przeznaczyły na pobyt suni w lecznicy i jej sterylizacje ALE skoro sunia będzie sterylizowana dopiero za 3 miesiące (O ILE NADAL TAM BĘDZIE, O ILE NIE URODZI KOLEJNYCH SZCZENIAKÓW- co jest prawdodoopodne, O ILE DA SIĘ ZŁAPAĆ). Jest mnóstwo znaków zapytania i może lepiej uruchomić te pieniądze na realne- terażniejsze potrzeby związane z Murzynkiem (oczywiście za zgodą darczyńców) niż trzymać je na zaś...Wiele może się wydarzyć przez 3 miesiące....a Murzynek potrzebuje TERAZ> Moim zdaniem AKcja Sterylizacja na 100% pokryje sterylkę, bo przecież już się na to zgodzili, więc czemu mieliby się wycofać? Tyś- ja obiecuje też pomóc tej osobie, która zostanie skarbnikiem Murzynka (sama takiego zobowiązania nie wezmę na siebie mają tyle co wyadoptowaną Karolcie i Rudaska na walizkach...) a co do transportu doris66 to Murzynek ma szanse wyruszyć transportem łaczonym, z 3 czy 4 psiakami z Zamojkiego schronu, więc koszt to będzie pewnie jakieś 200 zł (dla Murzynka). Pisałam też Tys na priv że mam zaufaną osobę która wozi psiaki tylko za zwrot kosztów....więc w razie 'w' jest też taka opcja. Ale póki co, najistotniejsze jest znalezienie skarbnika dla Murzynka...bo bez tego...hmmm....
  13. jednak udało się się umówić z wolontariuszkami na poniedziałkowe odwiedziny u suni :)
  14. Jeju...jaki Kubuś maluteńki przy Azuni:) Oba cuuudne...ale Kubuś najcudniejszy;) w wolnej chwili podmienie zdjęcia w ogłoszeniach;)
  15. Dziewczyny, chciałam Wam jeszcze pokazać tą sunię zgarniętą z drogi....Dziś wolontariuszki mi napisały, że ma się w miarę dobrze, ale niestety jest bardzo skoczna i gdzieś tam w boksie poraniła sobie łapki. Teraz musi przyjmować antybiotyki i ledwie staje na łapki (tzn. ma poranione opuszki). Jestem bardzo zmartwiona tą sytuacją...chciałabym na dniach tam podejść. Na zdjęciach nie wygląda tak ładnie jak w rzeczywistości...
  16. Perełka1, tak sobie teraz pomyślałam---- CZY MY SIĘ ZNAMY??? (mam na myśli osobiście;) )
  17. a co mój 'życiorys' ma tutaj do rzeczy? Jestem wdzięczna każdemu kto pomógł mi przez wszystkie te lata, odkąd tu jestem. Bez pomocy osób z dogo, które mi zaufały, nie wiem co bym zrobiła:( Ciebie też podziwiam bo z 9 psami na pewno jest bardzo cięzko. Ja nie jest i nie będe BDT bo wiem że finansowo, ale przede wszystkim czasowo (i emocjonalnie) mogę zając się tylko 1 psem, przynajmniej przez najbliższe kilka lat.... Ale to jakby nie ma nic 'do sprawy'.
  18. Rozi....a ja wiesz, mam trochę inne odczucia. Odpowiedzialność chyba nie ma nic wspólnego z wiekiem. Znam dorosłych ludzi którzy np. świadomie decydowali się dać psiakowi DT i po jednym dniu kazali natychmiast go zabrać. Tyś jest odpowiedzialną dziewczyną. Wiem jak jest baaardzo bardzo cięzko podjąć decyzję, by umieścić psa w hoteliku ...miałam już w hotelikach kilka psów i znam różne problemy, szczególnie takie jak wykładanie pieniędzy z własnej kieszeni. Mogę POMÓĆ Tyś- w każdej sprawie będzie mogła na mnie liczyć. Fajnie by było, gdy jeszcze ktoś zdecydował się pomóc realnie- rozi, Perełka1??? ktoś chętny?
  19. Na pewno się nie spodziewa, ale sądze, że to dla niego naprawde najlepszy dom jaki może mieć:) :) I będzie szczęsliwy szybciutko jak tylko Pani sie nim zaopiekuje:) Dziś/jutro będe dzwonić do szafirki, chciałabym, żeby w poniedziałek zadzwoniła do weta i dowiedziała się kiedy może podjechać z Rudaskiem na kontrole (i czy szwy są rozpuszczalne czy do ściągnięcie). Mam nadzieje, że to by mogło być np. w środe. Wtedy też zachipujemy psiaka od razu na dane Pani (na co się zgodziła) i na czwartek/ piątek/ sobote organizować transport. wszystko będzie zalezało od męża szafirki bo Pani powiedziała, że każdy termin jest dla niej dobry. Haniu- będe dzwonić!
  20. Też o tym myślałam...to byłaby chyba najlepsza opcja. A jak nie to w okolice Poznania i mąż szafirki zabrałby Murzynka jak odwiezie Rudaska (ok. piątek w przyszłym tygodniu) Jeśli nie uda się to mam zaufaną panią Jole (zna trase do Szafirki bardzo dobrze), która mogłaby go zabrać z pod Warszawy i dowieść za zwrot kosztów paliwa...
  21. :) :) wszystkie cieszą, ale Pako......po prostu CUDOWANIE!
  22. jestem pierwsza:) Gabrysiu TA MALIZNA JEST CUDOWNA!!!! Wróżę jej dobrą przyszłość w cudownym domku stałym już wkróce;) Jest naprawde śliczna, ma mądre oczka i maleństwo w dodatku! Cukiereczke:) Ząbki bialutki- to nie jest starsza sunia, pewnie ma jakieś 3 lata max. Jak tylko mój Ruduś będzie już na 100% w swoim domku to na dobry początek 20 zł stałej ode mnie:)
  23. JESTEŚMY PO WIZYCIE! Muszę pochwalić dziweczyne z facebooku- Gosie K. która poszła do Pani (razem ze swoją mamą) i dokładnie mi wszystko opisała:) Spędziła u Pani prawie godzine, dużo rozmawiały, oglądały:) Gasia opisała Panią jako niezwykle sympatyczną, ciepłą i gościnną, a do tego dzierską, pełną werwy Panią:) Powiedziała że sama taką babcie bardzo chciałaby mieć:) Pani opowiadała w sumie to samo co mi przez telefon- czyli o swoich poprzednich psach, o ich chorobach, wspólnych wakacjach z nimi. Pani psy zabierała ze sobą wszędzie, Rudi też będzie zabierany i na wakcje i na wyjzady rodzinne. Dom i teren CUDOWNY! Ogrodzenie solidne, widać, że w kilku miejscach już Pani sie przyłożyła i jest załatane. Problemem zostaje jeszcze furtka, która ponoć ma ok. 15 cm przerwy i tam Pani obiecała w całości obić siatką, tak by Rudasek się nie przecisnął- tez o tym mówiła mi przez telefon. Gosia jest absolutnie pewna, że to cudowny dom, widać , że Pani bardzo brakuje towarzysza i że piesek będzie jej oczkiem w głowie:) Pani prosiła by dowieść go jak tylko wygoi się po kastracji, ale to muszę ustalić tez z Szafirką, kiedy mąż będzie miał czas. Chcemy jeszcze Rudaska zachipować przed podróżą, i zamówie Pani przez allegro identyfikator na szyje, to pewnie zdązy dojść nim Rudi przyjedzie:) Teraz pozostaje dogadać transport i Rudasku- MASZ DOM! DOKŁADNIE TAKI JAK SOBIE DLA CIEBIE WYMARZYŁAM! edit: na konto Hani przelałam właśnie 130 zł za kastracje!
  24. Moja ulubienica od czarnowidzenia Perelka tak Cie lubie ze wiesz co, jesli Tys mnie przyjmie to wchodze z nia w pomoc Czarnuszkowi ! Finansowa i w szukaniu domu- pasuje?
×
×
  • Create New...