Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Saruś zapewnieam Cie, że radysiaki bardzo szybko gubią zbędne kilogramy. Wystarczy 2-3 tygodnie normalnego ruchu i będzie z niej super laska:) Zobaczysz:) a 14 kg to piesek w sam raz:)
  2. Elunia- mój Fazi 9 godzin sam siedzi. Przesypia pięknie te godziny! I jak wchodze do domu to dopiero oczy podnosi i się przeciąga, więc wcale jakoś szczególnie nie tęskni:) A też jest przytulakiem:) Pieskom nie przeszkadza samotność (chyba, że mają lęk), mają wtedy czas dla siebie, mogą sobie pospać spokojnie, poleniuchować...Najważniejsze, żeby Pani przez kilka pierwszych dni po adopcji miała trochę wolnego i była z Dafusią ucząc ją zostawania samej (u ANetki sama nigdy nie jest) Będzie dobrze:) Trzymam kciuki za sobote
  3. nie no- sierść ma... Włosy to ma tylko kilka ras...ale które? zabij mnie- muszę w googlu poszukać:)
  4. no Tyśka- to sunie szybko ogarniać i do nauki:) żeby Poker na marne obiadu nie gotowała;)
  5. wow:) to się dzieje:) Kciuki z całych sił!!
  6. Aniu, jak cudownie że znalazłaś wspaniały dom dla Draki, przewiozłaś Tobisia i jeszcze maleństwo z Radys wykradłaś:) <3 Maleńka rzeczywiście prześliczna! A jak Tango się czuje?
  7. No i super:) To w środe kolejna obrażona, obolała sunia Ci sie szykuje:( współczuje.....:( a USG ile kosztowało? pisz śmiało Kasiu.
  8. ojoj:( biedne maleństwo.....jutro będzie lepiej....zaufanie wróci. Przykro mi, że pieski muszą te zabiegi przechodzić:( I Was mi szkoda, że musicie patrzeć na te obolałe pyszczki:(
  9. Elficzkowa, jesteś baaardzo kochaną kobietką:) tak sie ciesze, że sunia czarnulka jest bezpieczna, zaopiekowana, że już nic jej nie grozi... CO za potwór wyrzucił takie maleństwa w środku zimy na pewną śmierć? domowe, zadbane sunie..... Dobrze że JESTEŚCIE <3
  10. Dziekuje Kasiu:) Jutro zrobie przelew zwrotny:)
  11. Dobrze Kasiu zrobiłaś:) ubranko może jeszcze posłuży kolejnym psinkom. I za chip dziękuje, że załatwiony przy okazji. Jutro zrobie przelew zwrotny. Pogłaskaj delikatnie maleńką:) A czy wet ważył ją może? Dobrze, że juz ten dzień mamy za sobą- my..i przede wszystkim Ineczka:)
  12. Jasne Elu... W takim razie- przyłączam sie do Twojej prośby o podpisywanie petycji w sprawie klaczy!! BARDZO PROSZĘ I pytam nieśmiało- czy Państwo ze Skawiny może się odezwali? :) Trzymam kciuki za Lusie, mam nadzieje, że wkrótce trafi na swojego ludzia...
  13. INECZKA juz po sterylizacji. Właśnie wróciła z Kasią do domu:)
  14. Elunia....wiem, że nie w temacie Lusinkowym, ale w temacie powyższego maila... Wysysanie krwi z ciężarnych klaczy to tylko jedna z tortur jakim poddawane są zwierzęta. Morze cierpienia spotyka zwierzeta rzeźne, mleczne krowy i ich cielaki... Tak naprawde jedynym ratunkiem jest ZAPRZESTANIE JEDZENIA MIĘSA, a właściwie- dieta jak najbliższa wegańskiej (mleko dają szczęśliwe krówki tylko w reklamach milki itd, w rzeczywistości maleńkie ciekali zabierane są matkom zaraz po porodzie, przez kilka tygodni trzymane są praktycznie bez ruchu a potem przerabiane na cięlęcine i zamsz.... Nie jem mięsa od dziecka- żyje i mam się doskonale. Osoby wrażliwe powinny jak najmniej spożywać mięsa, przetworów mlecznych, nie nosić skóry (bo jej pozyskiwanie również wiążę się z ogromnym cierpieniem- zwierzęta są głodzone, bite), futer naturalnych ! To jest najlepsza metoda.... Petycje podpisze i mam nadzieje, że odmieni los klaczy, ale na dłuższą metę niczego nie zmieni. Firmy farmaceutyczne nie boją się jakiś tam zmian prawa- znajdą inną drogę, inną metodę, być może jeszcze bardziej okrutną.... ps. zdaje sobie sprawe, że chociaż częściowo jestem hipokrytką w swoim wywodzie. Mój pies je mięso (najczęściej ryby, ale jednak)....
  15. nie Aniu- Nitka ma wydarzenie na fb i jest w DT. tak tam napisano. A Tęcza rzekomo ma DS....
  16. Kasiu, masz niesamowity talent do uchwycania takich wyjątkowych momentów w życiu psa. Podziwiam Twoje sesje- jak oddają psi nastrój- tutaj Lenka- zadumana, piękna, elegancka dama. Na wątku Ineczki- radosna, zwariowana, gryząco-liżąca :) Nuteczka też elegancka, melancholijna trochę, zagubiona ale pełna nadziei... Te zdjęcia Twoje są pełne prawdziwej historii:) mogłyby śmiało startować w jakimś konkursie fotograficznym :) Baaardzo mi się podoba Lenka na tym zdjęciu:)
  17. Cudnie, że Nitka się odnalazła. Widać, że ma finansowe kłopoty:( szkoda, że nie ma wątku na dogomanii, ale pospraszamy tam ludzi i możę pomożęmy chociaż troszkę... Najgorsze jednak w tym wszystkim, że i tak pozostaje zaginiona sunia, o losie której nikt nic nie wie--- tą sunią jest TĘCZA:( Tęcza, którą nawet myślałam też by zabrać z Radys, ale ktoś mnie wyprzedził....niby została adoptowana 11 grudnia, jest tylko taka informacja, żadnych zdjęć, nikt nie zna tego 'domu'... Gdzie jest biedna, maciupeńka Tecza:( ?
  18. To kciuki zaciśnięte z całych sił:)
  19. aaa:) to musiał mi umknąć.... a co z wizytą w Radomiu Anetko? to jest aktualne, czy już nie?
  20. ??? to będzie ta wizyta czy nie? bo już się Agusiu pogubiłam;) A ja nie widziałam Obisia na fb:( :( widać nie mamy wspólnych znajomych:(
  21. Prawdziwa Niteczka na pewno ma się dobrze:) Mariolu, jeśli sunia nie jest szczenna,a jej spory brzuszek to kwestia nadwagi to jednak poczekałabym ze sterylizacją ze 2 tygodnie. Tzn. weterynarz powinien to ocenić, ale wiem, że psy z nadwagą lepiej chociaż kilogram odchudzić. Szafirka tak Karolcie odchudzała przed sterylką;) Najważniejsze żeby nie była szczenna- dzisiaj wszystkiego się dowiemy:)
  22. Kasiu, ale cudne zdjęcia:) Twój synuś to ma radoche:) fajny, kochany chłopczyk. A Inusia widze z Lenką najlepsze przyjaciółki teraz:) Ciesze się ogromnie z tej jej przemiany- wreszcie iskierki radości w oczkach:) Dziękuje kochana:) zaraz prześle konto:)
×
×
  • Create New...