-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
daleko, no i Lenka dopiero 22 idzie a i tak nie ma 100% pewności że (tfu, tfu) nie wróci:( Kasia ma chyba teraz psiaków ciut ponad stan....bo Nutka przyjechała...ale...możę by się zgodziła?? Przecież to malizny są... A mamusia ze szczylkami tez musi być bezpieczna! rozumiem, że maluszki zostają, prawda? Ale dla niej mamy 2 tygodnie....
-
Jestem pierwsza...sunie cudne, bardzo adopcyjne. Co robimy?? szukamy na cito miejsca w hoteliku? modlimy się i błagamy o DT? Shoto- JESTEŚ CUDOWNĄ OSOBĄ i naprawde trzeba to napisać! W świecie w którym ludzie mają wszystko gdzieś nie wahałaś sie przyjść z ratunkiem dla tych maleńkich. Cud że przeżyły ostatnie mrozy....i że spotkały Ciebie. Jestem w pogotowiu pomocowym- niestety do siebie nie zabiore, ale pomogę jak będzie trzeba, przede wszystkim czarnulke trzeba migiem z kojca wyciągnąć!
-
To trzymam kciuki z całych sił
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
super! jesteście wspaniałe:) trzymam kciuki za aklimatyzacje Tobisia w DT! -
ja niestety nie kojarze:( czyżby był jakiś sensowny domek?
-
Widzę, że Sara jeszcze nie przekazała wyników dochodzenia Nitkowo-Nutkowego, więc ją wyprzedze:) WIEMY CO JEST Z NUTKĄ! Została adoptowana 16 grudnia. Wyjechała tego dnia ze schroniska z Patrycją (kierunek- południe Polski- śląsk-Kraków) jako BEZIMIENNA sunia BEZ NUMERU! Ale schronisko na pożegnanie zrobiło jej zdjęcie już w kontenerku u Pati- zobaczcie:
-
zaden piesek nie rodzi sie z krótkim ogonkiem (przynajmniej ja takich przypadków nie znam), musiał więc być obcięty tylko ....czy jakiś pseudóch chciał ją przerobić na rasową, czy w schronisku stał się wypadek?? to możliwe...pogryzienie, sunia mogła wtedy zgubić numer......gdyby zszyli to pewnie w ciągu 2 tygodni nie byłoby śladu po zabiegu..... Ah....ale mamy zagwozdke:( Najlepiej jakby weterynarz ją obejrzał- ten ogonek, co myśli? ten brzuszek...mi nie wygląda na szczenną. Możę trzeba dłonią pojeździć po brzuszku? malutkie powinny się w brzuszku chociaż troszke ruszać, będzie je czuć.
-
Dzwonił Pan Lenusiowy. Jeszcze raz zaprosił na wizytę, ale ostatecznie ustaliliśmy, że zamiast przedadopcyjnej zrobimy poadopcyjną. Długo rozmawialiśmy, Pan ma adresatkę ze swoimi danymi dla Lenusi już przygotowaną. Będą po nią 22 stycznia :) :) Porozmawialiśmy o tym jak sunie zapoznać, jak wprowadzić do domu, czego unikać.. Pan powiedział, że nawet w najczarniejszych scenariuszach nie zakłada, że coś może pójść nie tak, ale...wiadome.... No nic. Wszystko ustalone. Czekamy jeszcze 9 dni:)