-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Dziękuje Kasiu za prześliczne fotki i dobre wieści o Rosie:) wreszcie malutka ma imie i wychodzi na prostą:) Rozumiem, że jutro odwiedzą Granulke Państwo z Tychów? Pan zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie przez telefon- jesli wszystko będzie ok i uznasz, że ludzie sa warci to sądze, że Granulka znajdzie tam ciepły dom (będe oczywiście wcześniej szukać kogoś na wizyte w Tychach). Pan rozmawiał ze mna iw eim, że rozważali tez adopcje NUTKI. Gdybyś mogła Kasiu Nutke tez pokazać? plisss Usciski dla Was! jutro sie zdzwonimy wieczorkiem.
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ja z facebooka znalazlam tylko jeden dom- dla Jagi :( jak sie skonczylo mozna poczytav na jej watku Wiem ze wiele osob znajduje dobre dony przez fb- dla mnie akurat nie byl szczesliwy Co do ogloszen to nigdy nie ma reguly Najwazniejsze to robic DUZO ogloszen zwlaszcza jesli piesek jest starszy czy jakos mniej adopcyjny Mocno trzymam kciuki za Tobiego! -
no właśnie...gdyby ten Pan telefonicznie powiedział, że na pewno zajmą się sunią w razie 'w' ale on okrężnie odpowiadał, że mama jest w doskonałej formie, że oni w domu nie moga mieć psa... Pan ma zadzwonić za kilka dni, bo poprosiłam, by jeszcze raz przedyskutował z mamą czy chce psa... Tak:) juz na swoim. Miałam o nią chyba z 10 telefonów i w sumie wszystkie fajne, aż żal, że nie było drugiej małej suni u Hani do proponowania...:( ,małe mają łatwiej chyba
-
Dzisiaj miałam kolejny telefon o Granulke. W sumie- sympatyczny, ale z gatunku tych za którymi nie przepadam, tzn. Pan szuka psa dla swojej mamy ok. 70 letniej. Bo mama samotna, smutna, miałaby zajęcie...Warunki w sumie bardzo dobre, ale sama nie wiem. Skorzystałam z okazji i zapytałam Pana, co będzie jak mama za kilka lat np. zachoruje lub zwyczajnie nie będzie miała sił wychodzić czy opiekować sie dalej Granulką.... nie otrzymałam deklaracji, że w razie czego sunia zamieszka z nimi, choć wydaje mi się bardzo intensywnie drążyłam ten temat...Pan powiedział jedynie że on i jego córka w razie czego będa pomagać w spacerach.... takie coś Kasiu, co u suniek?
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ja mam na jednym koncie po kilka ogloszen jefnego psa Musi byc inny tekst i inne zdjecia -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tak rzeczywiscie tez robie gumtree chociaz bardzo rzadko sa telefony I przygarnijzwierzaka i adopcjapsa- tam tez robie zawsze -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
kiyoshi replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Moze warto oglaszac go tez na Katowice 2 ogliszenia na olx to malutko w dzisiejszych czasach, nawet jesli sa wyroznione Tobis piekny chlopak ale ja radze tylko niesmialo zrobic mu nim. 6 olxow plus ogloszenia na morusku na kilka miast dorabiane co 2 tygodnie plus lento i alegratka na kilka miast no i jakies mniej wazne portale tez moga pomoc Trzymam kciuki za Tobisia! -
Dandys z Radys-już w hoteliku u szafirki -juz w DS we Wrocławiu :)
kiyoshi replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Schudnie szybciutko i bedzie jeszce piekniejszy:) -
Dzwoniłam dziś do DOMKU naszej Buzi vel. ZOjki. Pani jest nią zachwycona i bardzo ciepło o niej opowiada. Na obecną chwilę kontakt z Panią jest sympatyczny- oby tak było zawsze. Buzia dobrze się zaaklimatyzowała, w domu jest przekochana, kanapa to jej królestwo, ale lubi tez bawic się swoimi zabawkami. Troszkę juz podszczekuje czasami. Ogólnie jest czyściutka, ale raz zdażyło się jej nasikać, tylko- jak to Pani ujęła- zrobiła to bardzo kulturalnie, bo w takim miejscu gdzie łatwo było posprzatać. Z jedzonkiem jest ok. Nie jest łapczywa, grzecznie, powolutku je ile potrzeba. Pani kupiła jej nową obróżke z agresatką. Powiedziała mi, że Buzia na spacerach ma pewne lęki- tzn. boi się miejsc których nie zna, obcych psów i ludzi. Wtedy cała się kuli i chowa za jej nogami. Powiedziałam Pani, że to niestety typowe dla ex-radysiaków:( i że czas pomoże, ale żeby bardzo uważała i raczej unikała bliskich spotkań z obcymi psami, żeby Buźka się nie wyrwała. ALe Pani mnie zapewniła, że tez tak postanowiła i bezpieczeństwo jest najwazniejsze (na dniach pójdzie też zarejestrować chip na siebie). Co jeszcze? Buzia bardzo lubi jeździć samochodem, Pani jej nawet kupiła szelki/ pasy psie do samochodu. Wszystko zapowiada sie dobrze. Aha- może mało opowiedziałam o domu? jest to mieszkanie w bloku, Pani ma 29 lat, mieszka z narzeczonym który jest strażnikiem w więzieniu i pracuje w systemie 12 godzinnym. Pani pracuje po 8 godz, ale w sumie Buzia rzadko kiedy będzie sama w domu. Pani miała sunie ze schroniska w Zielonej Górze przez 15 lat, ale odeszła (chyba) 2 lata temu. Teraz postanowiła dać dom kolejnemu pieskowi. Na wiosne Państwo kończą budowę domu i tam się przeprowadzą. Wtedy tez Buzia będzie miała drugiego pieska do towarzystwa. I zdjęcia
-
Dziękuje za dobre zyczenia dla Buźki:) Jutro zadzwonie do jej Pani zapytać jak minęły pierwsze dni. Dziś miałam od rana trochę inne sprawy na głowie bo szykuje adopcje psiaka od nas z przytuliska... Podmieniłam dwa wyróżnione ogłoszenia Buzi na Granulke (są ważne do 3 grudnia) A nasza szczeniaczka dziś była na kroplówce w lecznicy. Kasia cały cza karmi ją tez zmiksowaną papką przez strzykawkę. Połyka dzielnie i nie wymiotuje... Kasiu- jestes jak zawsze najdzielniejsza! Malutka miała wielkie szczęscie że trafiła w tak dobre ręce... Chciałabym tez rozliczyć transporty Kasi sama, bo przeciez BDT nie może ponosić takich kosztów jak jazda po leki...Kasiu liczę na szybko- dojazdy do Bielska X3= 90 km, dojazd do Cieszyna po surowice dawka 1- 80 km, do Ostravy po surowice dawki 3- 160 km. Razem wychodzi (bagatela) 330 km!!!!!! To bardzo dużo, proszę napisz ile mam zwrócić. Pieski mają pieniązki na ten cel.
-
ojoj:) ale fajnie, ze Reksio miał odwiedziny:) czekamy na zdjęcia i filmiki. Cieszą takie wieści- Reksio bez lęków, bezpieczny...żeby tylko z tym siusianiem się opamiętał, to byłby prawie idealny. Jednak psy czują ludzi którzy mają do nich serce- tak to ostatnio często obserwuje, zwłaszcza w przytulisku, gdy psy po prostu od razu wiedzą, że dany rodzina przyjechała własnie do nich i nagle tak odzywaja, stają sie takie wyjątkowe (dosłownie!)... I Reksio tez chyba zrozumiał, że to jego miejsce....Dlatego taka przemiana i sądze, że będzie dalej szła w dobrą stronę... :)
-
:( Ajula jak będziesz coś wiedziec to daj znać
-
Ajula zadzwon do Urzedu Gminy i popros o polaczenie z osoba zajmujaca sie bezdomnymi psami. Ta osoba ma obowiazek by udzieluc Ci informacji z ktorym schroniskuem gmina ma podpisana umowe A moze... Moze zebrac deklaracje na hotelik? Ona taka chudziutka jak ona przetrwa w schronisku? Ps ta obroza raczej nie jest od lancucha, raczej na pewno. Wydaje sie byc parciana, zatrzaskowa? Z lancucha maja gruba skorzana z wielkim kolem od krowy, tak czy inaczej skoro koczuje na tej stacji to raczej porzucona
-
no własnie:( dziewczyny wydały kase na testy- wszystkie wyszły pozytywne, a potem się okazało, że to od szczepionki:( Blanka u której są 4 szczeniaki pisze, że w lecznicy podają im jakiś proszek i kroplówki... edit. Magda u której jest 'siostra' naszej napisała, że podaje jej mleko hipp organic dla niemowlat