-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Poker, nie będe owijać w bawełne, porozumiewanie się z Panią włascicielką jest trudne. Ona juz ma swoje teorie (a to, że sunia odeszła bo chciała życ na ulicy, a to, że ktos ja zabrał, bo była taka ładna i wszyscy w Tarczynie ją cheilie, a to, że została sprzedana). NIby jeżdzi i szuka i plakaty robi ale nie wiem na ile to prawda. Jedyną osobą na której moge tam polegać jest wizytatrka. Dziś jedzie na wsie za 7ką rozwieszać ogłoszenia... Ja obdzwoniłam Straż Miejską (mają zgłoszenie i dzięki temu dowiedzialyśmy się o tej wywózce na Orlen), wiedzą, że ruda sunia- to nawet nie musza jechac tylko telefon do Pani Od razu 25tego z rana zadzwoniłam też do UG i rozmawiałam z Pania, która przyjmuje zgłoszenia (bez jej wiedzy pies nie pojedzie do schroniska- działają tak jak w naszej gminie). Pani była bardzo uprzejma w rozmowie, wysłałam jej mail ze zdjęciami suni, wczoraj tez do niej dzwoniła. Wie wszystko. Robie co chwile ogłoszenia na kolejnych lokalnych grupach fb. Na grupie Tarczyńskiej napisałam że znalazca otrzyma NAGRODE Obdzwoniłam lecznice w Tarczynie. Podpowiedziano mi by obdzwonić tez Urzędy okolicznych Gmin i zostawić informacje u osób odpowiedzialnych za odławianie psów- tak zrobie w poniedziałek. Dziś napisałam do dwóch gazet lokalnych prośbe o druk ogłoszenia. Obiecano mi też, że w jednej lecznicy będzie ogłoszenie. Ja jednak mysle (I wizytatorka), że Lusi nie ma w Tarczynie... Najgorsze, że gmina ma umowe ze schroniskiem w Wągrodnie..z tego co słyszałam to mordownia, bez wolontariatu, z zakazem wstępu. Rozmawiałam 25tego z włascicielem, dostał mmsem zdjęcie Lusi i kontakt, ale z tego co słyszałam tam psy już nie odnajdują właścicieli.... Kurcze, tak prosiłam tą Panią, żeby pies miał zawsze obroże i adresatke, błagałam wręcz, ale ta Pani wszystko po swojemu. Jak ja tak, to ona tak...Gdyby miała adresatke to tego samego dnia wieczorem wróciłaby do domu, a tak....szukaj wiatru w polu.... Wiecie co, ja jestem załamana totalnie i taka bezsilna. Najgorsze, że od ok. miesiąca śniła mi się jakaś moja sunia, którą wydałam do adopcji jakby prosiła mnie o pomoc...jakby stała gdzieś...nie mogłam jej rozpoznać w śnie:(
-
o matko....jakie to piekne co napisałas :) dziękuje Ci! <3 <3 jesteś wspaniałą osoba...chyba nie lubisz tych przymilań i komplementów, ale nie moge się powstrzymac- naprawde jesteś anołem. To dobrze, że jednak źle oceniłam Reksia i że wcale nie jest z nim tak źle:) ma swój świat, ale tak się ciesze, że jest szczęśliwy, że go akceptujecie, lubicie...kochacie:) Głaski dla Reksia. Może uda się kiedyś zrobić jakies nowe zdjęcie:)
-
Poker...duża zaletą tego domu było podwójne ogrodzenie- tak PODWÓJNE! osobiste Państwa ogródka i dodatkowe terenu jakby tego minibloku....jak widać na nic się to nie dało...musiały być oba otwarte!! Jednak Lusia zna cała okolice, wszystkie uliczny, wróciła by sama na pewno...gdyby nie ta wywózka za miasto:( :( Wczoraj wiytatorka przeszukała rowy, haszcze przy 7mce w okolicy gdzie sunia była ostatni raz widziana i w dalszej okolicy tej drogi....nigdzie nie ma zwłok. W Tarczynie nikt jej nie widział, a widze, że jest tam prężna grupa, psy szybko odnajdują włascicieli (śledze forum mieszkańców)...więc ktoś ją moim zdaniem zabrał z tej trasy. albo krązy po polach, bo niestety poszła w złą strone- nie na Tarczyn, tylko jakby na wsie:( :( tam nikt chipa nie będzie sprawdzał... Szukam osoby z Tarczyna która odpłatnie dziś i jutro mogłaby rozwieszać dla mnie plakaty Szukam tez gazety lokalnej gdzie mogłabym zamówić ogłoszenie... nie moge się pozbierać :( :(
-
eh...tak sobie myśle, że jeśli diabeł chciałby zamieszkać na ziemii to chyba wcieliłby sie w Reksia... Mar.gajko- jesteś silna kobieta. A Reksiu sprawdza Twoją wytrzymałość na wszelkie możliwe sposoby. Coś się z tą jego głowką źle dzieje:( warczenie na domowników...załatwianie w domu....oj. Martwie się, czy on jednak nie ma czegoś w główce co mu zaburza postrzeganie świata? to jest wszystko u niego tak poplątane...
-
wciąz się zastanawiam, czy to faktycznie Pani...czy jednak Straż Miejska jej nie wywiozła po zgłoszeniu kogoś...poza miasto...na wylotówke....nie wiem...myśle tylko głośno.... (a potem po moich telefonach mieli wyrzuty sumienia, więc zmyślili, że jakaś Pani....) Ciała nikt nie znalazł...mam nadzieje, ze żyje i kieruje się na Piaseczno....
-
Przypomne zdjęcia Lusi, gdyby gdzieś wam mignęło ogłoszenie- czasem się przegląda olx'y, na fb jest pełno grup...może tez macie dostęp do jakiś lokalnych? ktoś mógł ją złapać przy tej trasie 7ce...i zabrać. Ona może być teraz w całkiem innym miejscu....Proszę- pomóżcie ją odnaleść! obserwujcie! błagam....
-
Dixi pojechała dziś do swojego nowego domu. Kasia ją zawiozła ok. 17tej, przy okazji robiąc wizyte. Później opisze wiecej...na razie nic mnie nie cieszy, musze dojśc do siebie, zrozumcie .. Dziękuje Ci Kasiu serdecznie za wszystko. Przelałam Kasi 260 zł za pobyt Dixi za pażdziernik i 260 zł za pobyt Nesti za październik
-
24.10 LUSIA ZAGINĘŁA! TARCZYN !!!(mazowieckie) Podczas wichury wiatr otworzył furtke w chwili gdy sunia była na ogrodzie, pobiegła przed siebie, z tego co udało się ustalić- ktos ją złapał tego samego dnia i porzucił na stacji ORLEN przy wylotówce na Piaseczno :( Ta osoba zadzwoniła na Straż Miejską, że tam jest pies do odłowienia, odjechała. Sunia była widziana w tej lokalizacji przez 2 osoby, ostatni raz o 21szej 24.10, jak próbowała przebiec przez trase szybkiego ruchy:( Od tego momentu nikt już jej nie widział. Błagam osoby zwłaszcza z mazowieckiego o udostępnianie mojego postu na fb, na miejscu szuka Lusi Pani jej rodzina i wizytatorka...nie ma śladu- ani zywej, ani martwej....Ktoś mógł ją zabrać i gdzies wywieść. Może być wszędzie. https://web.facebook.com/izabela.zabinska.7/posts/10217286741224503
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
kiyoshi replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
cudowna Ami:) cudowna Pralinka :) <3 -
Aleks moze byc szczepiony inaczej niz sunie:( Najlepiej niech Mariola zadzwoni do Radys i zapyta czym byly szczepione sunie i kiedy dojda ksiazeczki Ja naprawde co bralam Radysiaka to bylo inaczej- jedne tylko swistek na wscieklizne, jedne pelne szczepienia, kilka wysterylizowanych, jedna czy dwie nawet zachipowane. Tu nie ma zadnej logiki. Nie wiem czy to nie zalezy od tego z jakiej gminy jest pies? Moze wtedy sa rozne fundusze na zdrowie? Nie wiem
-
Fundi - miał zostać uśpiony, bo stary i zaczął kulec!!!
kiyoshi replied to karolcia1509's topic in Już w nowym domu
Piekny pies po kapieli i wyczesaniu- sweter mozna by zrobicz pozostalej siersci Mam nadzieje ze diagnoza ulegnie zmianie- teraz zaczyna sie dla psiaka dobre zycie, musi byc zdrowy -
Rozmawiałam z Panem i próbowałam delikatnie wytłumaczyć, że nie ma sensu by siedział z sunią całymi dniami w garazu, lepiej by ona siedziała z nim w domu, ale Pan powiedział, że żona nie zgadza się na psa a on bardzo by chciał, więc tak sobie wymyślił... Powiedziałam, że Imka absolutnie nie, wiec spytał czy nie mam innego psa lub gdzie takiego znaleść co mógłby być w garazu...niestety podejrzewam, że ktoś i tak mu psa wyda.... Dorabiam cały czas Imeczce ogłoszenia. Chciałabym by poszła juz na swoje, bo jej koleżanka z boksu- Mika, czeka w kolejce.... Chyba juz jest końcówka cieczki, ale najpewniej wypowiedziałaby się Kasia:)