Jump to content
Dogomania

xxxjaxxx

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxjaxxx

  1. Też się poryczałam tym bardziej, ze kończy się i moja prawie 14 letnia CTR-ka. Nie działa już żadne leczenie, a ja od zmysłów odchodzę. Jeśli do godz 16 nic się nie poprawi to mąż przywiezie weta do domu i też podejmę tę ostateczną decyzję, bo suka zaczyna już wegetować.
  2. Kamkru, jeśli masz tak wielki teren to zrób tak jak mam ja. Ogródź dodatkowe 1000 czy 2000 mkw przed domem, zeby widzieć psa z jednego okna, a pozostały teren wykorzystaj na wyjścia z psem po twoją kontrolą, żeby się wybiegał swobodnie, bo dalej będzie u siebie. Jak zamkniesz bramę od całego terenu, a psa wypuścisz na tą część ogrodzoną przed domem, to będzie na 100% bezpieczny.
  3. [B]isabelle301 pies biegał po swoim prywatnym, szczelnie ogrodzonym i zamkniętym terenie a nie po ulicy. Widzisz różnicę? Nie czepiaj się właściciela, bo postępował jak najbardziej zgodnie z prawem.[/B]
  4. Zrób takie badnia: test snap 4dx który [COLOR=#481C06][FONT=Verdana]diagnozuje trzy choroby przenoszone przez kleszcze anaplazmozę, boreliozę, erlichiozę oraz jedną chorobę przenoszoną przez komary dirofilariozę badanie w kierunku leiszmaniozy, angiostrongylozy tylko z krwi, bo w kale można nic nie znaleźć a po badaniach porządnie odrobacz psa np. aniprazolem kilka dni pod rząd i na grzbiet wylej advocate[/FONT][/COLOR]
  5. [quote name='Mikaela24']Czy ktoś miał do czynienia kiedykolwiek u psa z ropniem???????[/QUOTE] I to nie raz pod warunkiem że ropniem to nazwiemy ;)
  6. [quote name='Mikaela24']Kurde ja juz miałam podejrzenia, że może u weta jest bakteria gronkowca... albo po prostu moja sunia to ma. Najgorsze jest to, że w moim mieście nikt od ręki nie robi badań. Tylko pobierać i wysyłać do warszawy albo Białegostoku. Co do testu t[COLOR=#545454][FONT=arial]est SNAP 4Dx + dodatkowo badanie w kierunku leiszmaniozy[/FONT][/COLOR] nie mam pojęcia gdzie można go wykonać/kupić. Orientujecie się czy są jakieś inne maści , płyny do przemywania niż Rivanol? Jakieś specjalistyczne dla psów po amputacji/zabiegach chirurgicznych? Boje się, że długotrwałe stosowanie rivanolu w żelu może też mieć skutki uboczne... Co do lizania rany, nie pozwalam śpi w kołnierzu:) jak nie mam jej na oku to też kołnierz, a jak zdejmuję to zakładam skarpetkę bawełnianą na łapę i cały czas jej pilnuję.[/QUOTE] Badania robisz u weterynarza. Wet pobiera krew i wysyła do laboratorium. Wystarczy, ze powiesz, żeby zrobił te badania. Takie cyrki nie dzieją się bez powodu, a weterynarze z tego co widzę potrafią jedynie ciąć. Już pies stracił palec, za moment straci łapę i w końcu psa zabraknie do ucinania.
  7. Mi to wygląda na przewlekłą postać erlichiozy. Ja bym się nie zastanawiała tylko podała imizol + doksycyklinę.
  8. Zrób t[COLOR=#545454][FONT=arial][B]est SNAP 4Dx + dodatkowo badanie w kierunku leiszmaniozy[/B][/FONT][/COLOR]
  9. [quote name='maltanczyk89']Ale jak kupisz pieska ze stowarzyszenia czyli z "pseudo" to nie masz pewności czy czasem rodzice maluchów nie są rodzeństwem ,albo syn z matką .Każdy ma inne podejście ,ja mam tak że albo prawdziwa hodowla ,albo pies ze schroniska .[/QUOTE] A jak kupisz ze związkowej hodowli to masz pewność? Jaką? Bo ci hodowca tak powiedział? :D Nie masz żadnej pewności dopóki nie zrobisz badań DNA. Po tym o się dzieje w tej modnej i chodliwej rasie można się wszystkiego spodziewać, bez znaczenie czy to związek, czy jakieś stowarzyszenie.
  10. No a co na to weterynarz u którego byłaś z sunią? Myślę, ze chyba byłaś u weta z tym problemem
  11. No ja w ubiegłym roku wyciągałam sukę znalezioną w przydrożnym rowie z dziwnej babeszjozy, gdzie Imizol prawie wcale nie zadziałał. Dopiero jak poszedł w ruch metronidazol, ale to w wysokich dawkach właśnie - z tego co kojarzę od 20 do 60 mg/kg m.c. to suka z dnia na dzień czuła się coraz lepiej. Pamiętam, że dawałam jej 4 tabletki na raz, a to była taka średnia suka, ponad 20 kg.
  12. Na B. gibsoni dobrze działa metronidazol w wysokich dawkach - też mam w domu, jakby co. Na razie Imizol sprawdza się doskonale. Ja mam tak stare psy, że mogłyby nie przeżyć babeszjozy, więc wolę podać zapobiegawczo ten Imizol raz w miesiącu i spać spokojnie.
  13. A w ulotce Imizolu pisze, że można ten lek stosować zapobiegawczo, co chroni psy przed [COLOR=#666666][FONT=Arial]inwazją Babesia canis. [/FONT][/COLOR]http://www.citovet.pl/pl4/index.php?p=productsMore&iProduct=104&sName=imizol-8482;[COLOR=#666666][FONT=Arial] Ja w tym roku przez okres wiosenny walę psom ostro Imizol aż huk idzie i dzięki temu jeszcze babeszjozy nie miałam, choć psy ze spacerów przynoszą po kilka kleszczy na sobie. Mamy taki wysyp kleszy, ze Imizol to nasze zbawienie. Latem pewnie trochę spokoju będzie.[/FONT][/COLOR]
  14. Piszę o cushingu. Majcia, a możesz napisać w jaki sposób zdiagnozowano jatrogennego cushinga w tej cudownej lecznicy? Bo u na mieli problem ze zdiagnozowaniem i dopiero na moją osobistą prośbę ten najlepszy z najlepszych zrobił test hamownia deksametazonem, oddał mi pozytywny wynik testu i nie podjął żadnego leczenie. Wyglądało to jakby nie wiedział co dalej ma robić, więc poszłam do innej lecznicy z tym wynikiem, gdzie był młody wet, nowa lecznica w Płocku i tam podjęto natychmiastowe leczenie vetorylem. Facet był na tyle miły i uprzejmy, ze załatwił nam vetoryl za darmo i to na drugi dzień, a to był okres czasu, gdzie nie było tego leku w hurtowniach. A tobie zdiagnozowali cushinga jatrogennego i jeszcze leczyli vetorylem? To nic dziwnego, że pies nie przeżył, bo cushing jatrogenny ustępuje samoistnie po odstawieniu sterydów. Masz poczytaj sobie o cushingu jatrogennym. Tam jest odpowiedź weterynarza [url]http://www.portalweterynaryjny.pl/forum/jatrogenny-zespol-cushinga-labek-3-lata-930,3.html[/url]
  15. [quote name='Nicolette1']Bo psiaki są schorowane, często diagnoza prawidłowa postawiona za późno...często weterynarz niezbyt odpowiedzialny...różnie to bywa. [/QUOTE] Albo jest jeszcze jakaś choroba, której wet tłumok nie potrafi zdiagnozować i uczepił się tego cushinga jak rzep psiego ogona.
  16. [quote name='Trini80']I tu nie dopowiedzenie. To nie oni okrzyknęli się "najlepszymi w mieście" tylko opinie o nich słyszałam. jak łatwo jest sobie dopisać opowieść. A tak w ogóle to zbyt dosłownie zostało to odebrane przez Ciebie xxjaxx . I mogę mieć tylko nadzieję, że nie trafię z moją psiną do takich " nieuczciwych" jak Ty, sądząc po Twoich wypowiedziach. I dziękuję, za czarnowidztwo. Typowe polskie podejście. Zamiast się cieszyć i wspierać to wróżą niepowodzenie.[/QUOTE] Nikt ci nic nie wróży, bo to nie forum wróżbiarskie, tylko mamy trochę więcej doświadczenia i wiemy, że ten wet ci oczy mydli. Przy odkleszczówkach antybiotyk podaje się przez miesiąc czasu. Twój pies obecnie czuje się dobrze, bo dostaje ten antybiotyk, ale jak go odstawisz za kilka dni, to problem za jakiś czas wróci. I znów ci wet będzie leczył kolejną wirusówkę. :D Nie ma to jak jedną chorobę leczyć kilka razy. Idzie przy tym całkiem dobrze zarobić, bo pacjent wiecznie wraca z podobnymi dolegliwościami. My stare psiary w konia się już robić nie dajemy, bo wchodzimy do weta i mówimy: pies miał kleszcze, proszę zrobić badanie krwi i wypisać receptę na doksycyklinę na miesiąc. Jak wet kręci, kombinuje i zaczyna kity wciskać, to się nie patrzy jaką ma opinię, tylko mówi do widzenia i idzie się z psem do takiego weta, który chętnie rozmawia i współpracuje z właścicielem psa, a nie kombinuje jak tu dobrze zrobić.
  17. Trini pewnie jest młodą i niedoświadczoną właścicielką psa, ale już niedługo sama się przekona jacy potrafią być uczciwi niektórzy weterynarze - zwłaszcza ci, którzy sami okrzyknęli się najlepszymi w danym mieście.
  18. [quote name='Trini80']Dziękuję za podtrzymanie mnie na duchu ;). Zawsze można liczyć na wsparcie "dogomaniaków".[/QUOTE] Jako właściciel psa poczytaj trochę o chorobach roznoszonych przez kleszcze, to następnym razem już nie dasz się w konia zrobić, jak zawieziesz psa do weterynarza
  19. [quote name='gryf80'][B]trini[/B] pies nie moze zarazic się od ludzi"wirusówką"[/QUOTE] i na wirusy nie działają antybiotyki. Oby ci Trini ta wirusówka nie wróciła po odstawieniu antybiotyku, bo się okaże że to jednak była odkleszczówka i antybiotyk był podany za krótko, albo w za niskiej dawce
  20. Trini, dobry wet po informacji od właściciela, ze pies miał wbitych kilka kleszczy i źle się czuje, w pierwszej kolejności bierze pod uwagę choroby odkleszczowe, a nie wciska kity o wirusówce. Kleszcze zarażają nie tylko babeszjozą, ale dobry wet o tym wie.
  21. [quote name='Majcia'][COLOR=#800080][B]OJEJU jak wszystko wiesz najlepiej, to o czym tu dyskutować???? :angryy:[/B][/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#800080] Na pewno więcej od twojego rakarza, który najlepiej co potrafi robić to rozkładać bezradnie ręce, albo udawać głuchego, że nie słyszy co właściciel do niego mówi. :D [/COLOR] [quote name='Majcia'][COLOR=#800080]Ja z mojego jak napisałaś RAKARZA jestem zadowolona i jak na razie nie zamierzam go zmieniać…[/COLOR][/QUOTE] [COLOR=#800080] No jeśli pasuje ci taki wet, co ma centralnie w dopie, ze jego pacjent przestał jeść i nie wie dlaczego tak naprawdę pies kojfnął to ok. [/COLOR][quote name='Majcia'][COLOR=#800080] no ale tak na wszelki wypadek jeśli można, to poproszę namiary na twojego WETERYNARZA, obojętnie czy na na pw czy na forum – skoro jest taki świetny :lol:[/COLOR][/QUOTE] Nagle ci się odwidziało? Po co ci mój wet, jak masz do dyspozycji takiego cudotwórcę, co w przeciągu 1 roku potrafi psa wykończyć?
  22. [quote name='Nienor'][B]xxxjaxxx[/B], troche zlosliwie to zabrzmialo... [I]wet najlepszy w miescie[/I]​...[/QUOTE] Nic nie złośliwie, bo sama Trini80 tak napisała. To ty się czepiasz złośliwie. [quote name='Trini80']Powiedział, że to wirusówka. Okazało się, że ma chore gardło i węzły chłonne powiększone. Temperatury nie miała. Dostała antybiotyk i faktycznie zaczęła jeść dziś przeszła już na tabletki. Dwa dni miała zastrzyki antybiotyku i p/bólowy. Mała wróciła do formy, ale muszę jeszcze uważać aby za bardzo się nie przemęczała. Dziś już na dwóch łapkach z nosem do góry oczekiwała na ulubione mięsko :) Faktycznie wet najlepszy w mieście ;) . Pozdrawiam :)[/QUOTE] A tego wirusa to jak zdiagnozował ten wet najlepszy w mieście?
  23. No i co powiedział wet najlepszy w mieście?
  24. [quote name='Majcia'][B][COLOR=purple]Mój psiak jest już za TM, przegraliśmy walkę z cushingiem – trwała ona 356 dni (od 12 marca 2013 roku do 3 marca 2014 roku) w tym czasie mój psiak był na vetorylu 306 dni.[/COLOR][/B] [COLOR=purple]Ten ostatni rok dostaliśmy w prezencie. I tylko to mnie dzisiaj pociesza, że wiedząc jak bardzo jest chory mój psiak, to miałam dość dużo czasu żeby się z nim pożegnać.[/COLOR] [COLOR=purple]Pomimo, że po drodze bywały kłopoty, to do grudnia 2013 roku było dobrze, niestety potem coś się schrzaniło i jego stan się zaczął pogarszać… [/COLOR] [COLOR=purple] Dziękuję wszystkim którzy do mnie pisali i próbowali nam pomóc, niestety nie udało nam się… nie pomogło nic, nawet całkowite odstawienie vetorylu… Po chwilowej poprawie kiedy mieliśmy już nadzieję że będzie dobrze i kiedy psiak próbował jeść… wymiotował i znów przestał jeść, musiałam dotrzymać obietnicy, choć było to dla mnie niezwykle trudne… może jego organizm był już zbyt wyczerpany chorobą? Ten weterynarz który go leczył, wiem że zrobił dla niego wszystko, co było w jego mocy i bardzo nam pomagał przez te ostatnie miesiące…[/COLOR] [COLOR=purple]Śmierci nie można oszukać… bardzo chciałabym mieć jeszcze psa, pomimo że za te lata ich posiadania płacimy potem ogromną cenę – bólu rozstania… [/COLOR][/QUOTE] No popatrz a tak miało być cudownie w tej wybitnej lecznicy, ale ty nawet nie chciałaś ze mną podyskutować, jak ci napisałam ze to rakarze a nie weterynarze. Ja od nich zwiałam już dawno, bo by mi wykończyli wszystkie moje psy, nie tylko tego z cushingiem i dzięki temu moja cushingow suka dalej żyje i ma się świetnie, pozostałe psy też. Tak ci się tylko wydaje, ze ten wet zrobił wszystko, co było w jego mocy. On nie zrobił nic, bo wiem jak w tej lecznicy leczą. To są prymitywne zagrywki z właścicielem, żeby wyciągnąć kasę i na koniec rozłożyć bezradnie ręce. Tego nowego psa też ci szybko wykończą, jak nie zmienisz lecznicy.
  25. [quote name='gryf80']to odbarwienie przy srmie wyglada na grzyba[/QUOTE] Malassezia się namnożyła po antybiotyku. Mi to wygląda, że pies ma jakiegoś robala
×
×
  • Create New...