Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Jestem i ja Martuniu u cudnej Jeżynki.Dobrze,że malusia już dotarła do hoteliku i jest wreszcie w godziwych warunkach.Wierzę,że pomalutku otworzy się i zaufa, widząc tyle dobra w okół siebie.Ode mnie na razie też poleci 100zł na konto Fundacji.
  2. Pani Kasia napisała: Pani Bogusiu, MRI i punkcja płynu zrobione, za tą drugą wzięłam tylko paragon. Opis za około 10 dni roboczych, dam znać, jak tylko będę miała. Co do faktury - nie można było jej rozbić, więc wzięłam całą na fundację.Skontaktuję się w tej sprawie z Fundacją bo nie wiem,co w takiej sytuacji mam dalej zrobić. Dali mi zniżkę 200 złotych w ramach przeprosin, że dwa razy przenosili (plus się chyba zlitowali, że z daleka dojeżdżałam)
  3. Ze względu na chorobę lekarza badanie MRI przełożone na 16.08.21 Susy Papisia/Orisia :)
  4. Gracja w czerwcu miała usuniętą gałkę oczną.Niestety po konsultacjach w klinice we Wrocławiu okazało się,że odkleiła się siatkówka i nie da się nic zrobić.Operacja przebiegła dobrze i Gracja szybko wróciła do zdrowia.
  5. Nasz Papiś/Ori wczasuje nad morzem :) Pani Kasia napisała: Ori nie ufa morzu ale piasek uwielbia :)
  6. Pani Kasia umówiła Papisia na MRT we Wrocławiu na 29.07.21. Koszt badania 800zł.Po uzgodnieniu z Martunią połowę pokryje Fundacja ze zbiórki,która była z przeznaczeniem na jego leczenie.Pani Kasia bardzo dziękowała za wsparcie, ponieważ mają teraz sporo wydatków związanych z leczeniem Jamnika.
  7. Papi został odrobaczony i zaszczepiony od chorób wirusowych.Ze względu na to,że królik ma na imię Papo więc bardzo podobnie,Papiś ma zmienione imię na Ori.Ogólnie jest wszystko dobrze choć swoje potrzeby nadal woli załatwiać w domu niż na dworze. Czekam na informacje od p.Kasi odnośnie dalszej diagnostyki Papisia. Kilka podesłanych zdjęć:
  8. Rozmawiałam z p.Kasią i Papiś już bardzo fajnie się zaaklimatyzował. Podchodzi sam i domaga się pieszczot.Je bardzo ładnie i jedynie nie może się przestawić na załatwianie swoich potrzeb na spacerach a nie w domu. Być może to się z czasem zmieni.Czasami kręci się w kółko i o to mnie pytał p.Kasia. Pokierowałam do Hani bo ona zna go najlepiej i będzie mogła udzielić odpowiedzi. Generalnie jest słodkim i kochanym psiakiem. Zapoznanie z rezydentami: Lubi trawkę... W domu najbardziej zgadza się z największym królikiem...
  9. Wszystko przekazałam p.Kasi i decyzji o adopcji Papisia nie zmienili. Wstępnie ustaliłyśmy,że pojadą do hoteliku w piątek po południu.Podałam p. Kasi nr tel. do Hani i mają jeszcze wszystko uzgodnić.Oczywiście z Hanią też rozmawiałam i powiadomiłam o uzgodnieniach z p. Kasią. Tak więc nic nie pozostało jak tylko trzymać od przyszłego piątku kciuki :)
  10. Poker,jak najbardziej się z tym zgadzam i poprzednimi Twoimi wpisami. Bardzo dziękuję za nie bo zawsze łatwiej jest podjąć decyzję. Anuli nie będzie przez tydzień ale przed jej wyjazdem właśnie zastanawiałyśmy się nad koniecznością rezonansu. Jeżeli on nic w zasadzie nie zmieni bo najbardziej prawdopodobne jest to,że stan Papisia spowodowała przebyta toxoplamoza, to nie ma sensu go robić. Jutro wszystko przekażę p.Kasi i jeżeli uzna tak samo to z naszej strony nie stawiamy sprzeciwu.
  11. Bardzo wszystkim dziękujemy za trzymanie kciuków bo były nie na darmo :)
  12. Agnieszko jeszcze raz z całego serca dziękujemy za wizytę :) Pani Kasia powiadomiona i Hania też. Czekamy teraz na wyniki z badań i wtedy wszystko ustalimy. Jeżeli chodzi o balkon to rozmawiałam o nim z p.Kasią i chyba nawet już w piątek zakupią odpowiednie materiały i go zabezpieczą.Dla potwierdzenia prosiłam o przesłanie mi zdjęcia.Ponieważ oboje pracują to zapytałam jeszcze o możliwość wolnego czasu jak przyjedzie Papiś i tu też nie będzie większego kłopotu :)
  13. Właśnie jestem po rozmowie z Agnieszką,która oceniła ludzi bardzo pozytywnie i daje zielone światło :) Więcej napisze tu jak wróci do domu.
  14. Otrzymałam wczoraj wiadomość od Martuni,że na Fb zgłosiła się Pani ze Świeradowa Zdrój zainteresowana adopcją Papisia. Rozmawiałam z p.Kasią i uważam,że warto sprawdzić ten domek. Pani mieszka wraz z partnerem w mieszkaniu własnościowym na czwartym piętrze.Oboje pracują po 8 godzin.Rok temu musieli podjąć trudną decyzję o uśpieniu 19 letniego jamnisia Koko.Miał nowotwór rozsiany i demencję.Koko był także z Zamościa i w adopcji pomagała Fubdacja S.O.S dla Jamników. Obecnie mają jeszcze przygarniętego 11 letniego pieska,który po śmierci właściciela miał wylądować w schronisku.Rodzina nie chciała go zatrzymać przez to,że nie trzyma moczu.Pani Kasia mi powiedziała,że dla niej to nie jest żaden problem bo rozwiązała go za pomocą pampersów.Mają jeszcze 3 króliczki.Rodzina bardzo zwierzolubna a jak zobaczyli Papisia to się w nim po prostu zakochali po uszy.Wiedzą o jego zdrowotnych problemach z Fb i chcą go bez względu na to zaadoptować. Ze schodami sobie poradzą bo Koko ważył 12 kilo i też go znosili. Być może w przyszłości poszukają jakiegoś innego mieszkania ale na razie będą sobie radzić jak poprzednio. Wspominałam o torbie transportowej dla psów i p. Kasia podchwyciła pomysł.No nic zobaczymy co jeszcze pokaże wizyta p/a o którą poprosiłam naszą kochaną Agnieszkę-MikaAga z dogo i jutro ma się na nią umówić z p. Kasią. Z całego serca Agnieszko dziękujemy!
×
×
  • Create New...