Figuniu,wzięłaś Lonię na określonych warunkach i zapewnieniach,że będzie miała również zapewnioną opiekę przez założycielkę tego wątku.Nie wiem do dziś co się stało,że dane słowo nie zostało dotrzymane.Ale stało się,jak stało i na to wygląda,że Lonia będzie u Ciebie.Nie łatwo znaleźć domek dla suni z taką przypadłością,ale tak do końca nie wiemy co jest przyczyną tego posikiwania.Myślę,że jak wrócisz to Lonię pod pachę i do weta na badanie tego moczu i co jeszcze wet zaleci.U kobiet po usunięciu macicy bardzo często następuje obniżenie pęcherza,w rezultacie czego jest właśnie nietrzymanie moczu.Można pęcherz "podwiązać" podnosząc go do góry operacyjnie.Nie mam pojęcia jak to jest w przypadku suń,ale przynajmniej badanie USG czy jakieś inne mogło by wskazać,czy pecherz jest obniżony,czy na swoim miejscu.Zawsze uważałam,że nie ma nic gorszego jak snucie domysłów,bez szukania przyczyny bo wtedy nie wiemy nic,a objawy przecięż są....Ja również na miarę swoich możliwości Wam pomogę :)
Lonia miała także wsparcie od fundacji,więc trzeba by było również do nich napisać i przedstawić sytuację