Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Zapraszam serdecznie do udziału w bazarku na rzecz 3 psiaków z Zamościa :) A na nim miedzy innymi: http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-mega-bazarek-z-róznosciamido-220917/
  2. Zapraszam serdecznie do udziału w bazarku dla trójki zamojszczaków :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-mega-bazarek-z-róznosciamido-220917/
  3. Serdecznie zapraszam do udziału w bazarku,który właśnie otworzyłam :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-mega-bazarek-z-róznosciamido-220917/
  4. Zobaczyłam,że deficyt na koncie suni,więc ujęłam ją w bazarku,na który serdecznie zapraszam do udziału :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-mega-bazarek-z-róznosciamido-220917/
  5. Z bazarkiem się uporałam,wiec serdecznie zapraszam! :) http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-mega-bazarek-z-róznosciamido-220917/
  6. Podesłane zdjęcia Tonika z domu.spaceru i ogrodu :)
  7. Tolu wstaw proszę na pierwszej stronie info/link, to zaraz w pierwszym poście do konta KSR Fundacji ZEA bo nie sposób się przekopywać przez set stron wątku.Zanim to nastąpi to bardzo proszę o przesłanie mi go na pw. Postaram się może o jakieś finansowe wsparcie,a bez tych danych nie będzie to możliwe... EOT. Już wzięłam ze strony Fundacji potrzebne dane :)
  8. Mój bazarek jest jeszcze w przygotowaniu ale swój udział Teoś też będzie w nim miał :) Może uda mi się ruszyć z nim jutro, bo jeszcze trochę fantów mi zostało do wstawienia...Puki co zapraszam do podglądania... http://www.dogomania.com/forum/topic/340019-proszę-nie-pisaćtworzy-się/
  9. Asiu,właśnie przez te blizny na ciele, Toni zasługuje na bardzo dobry domek.Wtym całym nieszczęściu jest trochę szczęścia,że to blizny na ciele i nie wryły się tak głęboko w jego psychikę.Pięknie otworzył się w tak krótkim czasie u Hani i teraz będzie dalej, ale już w swoim domku.Toni przykuł moją uwagę gdy oglądałam zdjęcia na zamojskim,Piotrek nie zostawił go w schronie ze względu na wielkość,Hania jego ani nas za to nie zatłukła,więc możemy pomagać dalej... :) Jakaś opaczność nad Tonim czuwała, bo bardzo szybko znalazł swoją docelową przystań :) Martunia mi powiedziała,że może tak miało być,że Toni jednak pojechał tym transportem...? Wiem teraz,że coś w tym jednak jest....:)
  10. Kochani,wiadomości z domku są bardzo dobre :) Toni wykłada się kołami do góry i zadowolony doprasza się miziania po brzuchu.Był już z Panią na spacerku po osiedlu i zachowywał się wzorcowo.Zjadł michę jedzonka, położył się wyciągnięty na boku i spokojnie spał bez czuwania.Króciutko rozmawiałam bo właśnie wraz z żoną i Toni wybierali się na wieczorny spacerek. Pan Jurek ma zupełnie inny dzisiaj głos,w którym słychać ogromną radość :) Wspaniały domek ma Toni i wierzę,że to jego nowa i ostatnia droga do tego,aby wreszcie był szczęśliwy i zaznał wiele miłości,której zapewne nie miał! :) Przesłałam Panu Jurkowi mój mail i jutro powinnam mieć obiecane zdjęcia,a wieczorem zadzwoni do mnie aby opowiedzieć jak minęła noc i kolejny dzień :)
  11. Rozmawiałam dzisiaj z Hanią i opowiedziała mi o tych bliznach ale to co zobaczyłam na zdjęciach....:( Szramy są szerokie i poziome więc bardziej jednak pasują do bicia jakimś pejczem czy może łańcuchem :( Pan Jerzy dzisiaj do mnie zadzwonił z ogromną prośbą czy była by możliwość zrobienia wizyty w ten weekend.Bardzo zależy mu na adopcji Toni i już sobie układa cały plan gdy nowy członek rodziny do nich trafi.Podał mi dodatkowo dla jego wiarygodności lecznicę w Zielonej G. i Nowej Soli,w których był leczony ich piesek.To bardzo dobry i uczuciowy człowiek z ogromnym sercem do zwierząt.Powiedział także,że może lepiej by było dla Toni,jak trafi szybciej do swojego domu i w nim będzie już uczył się normalnego życia i przyzwyczajał do nowych opiekunów.Zadzwoniłam do Hani i opowiedziałam o rozmowie z p. Jerzym.Tak więc jutro wyjazd Tonika i mam nadzieję,że ani mnie ani Hanię intuicja nie zawiedzie....Oczywiście na miejscu jeszcze okaże się,czy nie będzie jakiś przeciw wskazań aby Toni został u Państwa. Prosimy o całą moc kciuków!
  12. Nie wiem czy jest sens robić ten test....Jeżeli ma on być dla samego potwierdzenia tu dla nas, to uważam,że jest zbyteczny.Gdyby wynik wyszedł negatywny,to co wtedy?Czy zmieni to jego wszelkie nieprawidłowości organów w jego organizmie?Czy wtedy weci będą w stanie mu jakoś bardziej pomóc? Wydaje mi się,że bez względu na wynik tego badania,dalsze leczenie wspomagające będzie takie samo.Warto może jednak jeszcze dopytać weta,choć wnioskuję z wcześniejszych wpisów,że jednak nie...
  13. Kasiu naprawdę bardzo współczuję.Bardzo wiele zwaliło się na Ciebie teraz obowiązków,których nikt wcześniej nie sposób był przewidzieć.Dzielna z Ciebie kobietka,że sobie z tym wszystkim jakoś radzisz,a na pewno nie jest lekko...Życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Twojego męża :) ,choć wiem,że sprawy "gipsowe" muszą mieć swój czas... Reksia diagnozowanie i opisy z badań przedstawiasz wzorcowo.Trzymam kciuki za Was i Reksia ! Nawet najmniejsza poprawa w jego zachowaniu i samopoczuciu jest budująca i oby tak było jak najdłużej....
  14. Jeżeli chodzi o koszty transportu to podzielam zdanie Anuli.Rodziny od Roni i Liki wyjechały na trasę i odebrały psiaki.Na moją prośbę, czy byli by tak dobrzy i dołożyli się do transportu swoich psiaków w dowolnej kwocie - odpowiedzieli,że tak bo czują się w obowiązku aby coś dołożyć.Wpłaty zostały zadeklarowane indywidualnie,czyli każdy na swojego pieska,więc te pieniążki zgodnie z wolą wpłacających przeznaczamy na Roni i Likę
  15. Zapoznanie wypadło dobrze,choć Kama jest bardzo zazdrosna o Pana Piotra i nie zbyt była zadowolona gdy witał się z Ronim.Roni natomiast bardzo przyjaźnie nastawiony tak jak do wszystkich psiaków napotkanych na spacerach.Poradziłam aby wybrali się na wspólny spacer bo na większej przestrzeni psiaki zachowują się zupełnie inaczej....
  16. Dobrze doradziłaś i są efekty :) W nawale zdjęć fantów na bazarek,zapomniałam o wstawieniu zdjęć,które przesłał Tobie p.Piotr z pierwszego zapoznania Ronisia z Kamusią....
  17. Rozmawiałam z Panią Ulą i róg poduszki był trochę poszarpany.Wczoraj natomiast dostał różne gryzaki i zabawki więc nic nie zostało zniszczone.Reaguje już na komendę siad i jeszcze trzeba troszeczkę przytemperować jego podgryzanie podczas zabaw.ogólnie jest kochanym i mądrym psiakiem :) Pani Ula zaloguje się na dogo ale jak w wolnej chwili przywiezie laptop do domu.
  18. Rozmawiałam z p.Marią i kolejnych niemiłych niespodzianek nie było.Likunia trochę sie uspokaja,jak zostaje wyprowadzana na ogród bo z początku chciała być wszędzie i nigdzie.Tak wiec spacer odbywa się trochę spokojniej.Po za tym podchodzi do Pani i nawet poliże po ręce choć głaskać się nie da.Dzisiaj zrobiła postęp w postaci tego,że położyła się na progu do kuchni i z zaciekawieniem obserwowała co p.Maria robi.Ma napady głupawki i wtedy leci do legowiska i tam coś potarmosi,a następnie na łóżko i tam szaleje. Jeszcze sporo potrzeba czasu i cierpliwości ale wierzę,że będzie co raz lepiej.Pani Maria widzi na co dzień Likę i zauważa,że są choć niewielkie,ale jednak postępy :)
  19. Zadzwoniła do mnie Hania z wiadomością,że dzisiaj był w hoteliku Pan z Kożuchowa i jest zainteresowany adopcją Toni.Dzwoniłam do Pana i domek wydaje się godny sprawdzenia.Pan pracuje w biurze poselskim,mieszka wraz z żoną w dużym domu z ogrodem.Poprzedni piesek sznaucer odszedł na raka 4 miesiące temu i choć były zarzekania,że już nigdy więcej psa,to bez niego jednak nie mogą żyć.Pan mi powiedział,że przez ostatni czas choroby spał na podłodze obok niego,a później przeprosił i powiedział,że oddzwoni...Zadzwonił po kilku minutach, przeprosił za zachowanie ale te wspomnienia są dla niego bardzo trudne.Powiedziałam,że jeżeli chce Toniego to jednak musi trochę poczekać bo zbyt krótko jest w hoteliku i jednak ma nie wiele jeszcze zaufania do ludzi.Chcemy go poznać i pozwolić mu aby więcej się otworzył.Przed nim jeszcze spa,wizyta u weta więc pewnie pod koniec przyszłego tygodnia.Pan powiedział,że rozumie i poczeka.Czy tak będzie?Czas pokaże... Umówiłam się z Hanią,że oboje z Piotrkiem zrobią wizytę i zabiorą na nią ze sobą Toni.To zresztą Pan sam zaproponował aby Toni tez przyjechał.Jeżeli będzie wszystko dobrze to Pan odbierze Tonika po uzgodnieniu terminu z Hanią
  20. Na pewno szok dla nas wszystkich,że taka diagnoza została postawiona...:( Nikt tego nie zakładał, że Reksio może mieć tyle w sobie nieprawidłowości zdrowotnych...(
  21. Mam nadzieję,że wszystko przebiegło dobrze....
  22. To najlepszy pomysł bo masz Haniu bardzo dobrą fryzjerkę.Każdy psiak jak do tej pory był bardzo ładnie obcięty :)
×
×
  • Create New...