Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Pani Ola mi napisała,że z Mony-Zorki to rojber nie z tej ziemi i musi zawsze coś mieć w zębach do obrabiania...:) Po ciężkim dniu tak sobie odpoczywa...
  2. Na razie Hania nie dała żadnego sygnału,więc trzeba czekać...Rano mi napisała,że ma masę smsów i najczęściej pytają w jakim wieku jest piesek....Nie rozumiem dlaczego ludziska nie czytają dokładnie ogłoszenia, w którym przecież to jest napisane
  3. U Mony wszystko dobrze.Jest zdrowa,ładnie je i bai się z rezydentem.Trochę były problemy z zostawaniem w domu ale Mona zrozumiała,że to chwilowe rozstania z Państwem i już jest teraz ok.Nie sprawia kłopotów i wydaje się być szczęśliwą sunią :) Poprosiłam o zdjęcia i jak dotrą to wstawię
  4. U Algi wszystko dobrze ale więcej napiszę jutro.Dzisiaj akurat p.Maria nie mogła dłużej porozmawiać i umówiłam się,że zadzwonię jutro po południu
  5. Otrzymałam wiadomość od Hani,że gości nie będzie bo zrezygnowali z odwiedzin.Czekamy więc na jakiś konkretny odzew z ogłoszeń
  6. Z tego wszystkiego nie napisałam,że tak jak sobie obiecałam,byłyśmy z Anulą w odwiedzinach u Duni.Pani Basia przyjęła nas bardzo serdecznie ale Dunię udało nam się zobaczyć zaledwie przez krótki moment,jak przebiegła wzdłuż domu i zaszyła się gdzieś na ogrodzie.Tak zachowuje się zawsze jak ktoś obcy pojawia się w obejściu.Pani Basia pokazała nam dom,ogród podzielony na sektory i dużą murowaną stodołę z częścią także mieszkalną i zrobionym wysokim podestem dla kotów.Rezydenci zadbani z piękną lśniącą sierścią i bardzo przyjaźnie nastawieni do ludzi.Wszędzie czyściutko i porządek.Duni p.Basia dogadza gotując jej podroby,które bardzo lubi.Małym-dużym postępem jest to,że gdy wraca np. z zakupów to Dunia pojawia się i macha na powitanie ogonkiem.Również zaczęła asystować w pewnej odległości ale jednak,jak p.Basia pracuje w ogrodzie.To wspaniała,wyrozumiała,pełna miłości do zwierząt osoba i Dunia naprawdę ma szczęście,że właśnie do niej trafiła:)
  7. Otrzymałam wiadomość od Hani,że Rafik jutro będzie miał odwiedziny.Tyle co wiem to rodzina z Wrocławia,kilka miesięcy temu pochowali westa o którego długo walczyli i chcą przyjechać i poznać Rafika
  8. Dziękuję Asiu za zaproszenie na wątek Koko :) Cudowny maluszek i ma szczęście,że trafił właśnie na Was a nie jakiegoś pseuducha...Będę zaglądać i kibicować a w poniedziałek zacisnę kciuki za wizytę u weta
  9. Izuniu masz rację.Przeważnie zwroty z adopcji są "uzasadniane" jakimiś tam powodami,z którymi można sobie zapewne poradzić,ale trzeba chcieć.Nie wierzę w 100% ludziom i powodom dla których chcą oddać psiaka bo często są one wymyślone....To spadło na nas jak grom i naprawdę zastanawiamy się z Anulą nad dalszą pomocą w wyciąganiu kolejnych psiaków i szukaniu im domów bo jak i komu wierzyć ? Ręce po prostu opadają....
  10. Np. w mieszkaniu potrafił skoczyć na klamkę,a ponieważ drzwi nie były zamknięte na zamek to czmychną nie reagując na przywołanie...
  11. Niestety ale nawet te adopcje,które wydają się bardzo trafione,okazują się jednak nieudane :( Dzisiaj Rafik wraca do hoteliku a powodem są jego zapędy uciekinierskie :( Ewidentnie widać,że po długim pobycie p.Grzegorza z Rafikiem u syna, nie chce zaakceptować warunków mieszkania w bloku i spacerów.Tam miał jeszcze ogród,który uwielbiał i towarzystwo wnuczek,z którymi tak chętnie się bawił i tego mu brakuje... Anula zrobiła olx i zgłosiła się rodzina z Legnicy ale odpada bo nie wyrażają zgody na wizytę p/a .Jeszcze dzwoniła Pani z okolic Warszawy i ma jeszcze przedyskutować adopcję ze swoją rodziną.Także jakiś odzew jest....
  12. Również mocno zaciskam!
  13. Wieści z ds Alis sa puki co dobre ale nie będę ukrywać tego,że był czas gdy Państwo byli podłamani i obawiali się,że nie podołają...Alis uczy się,poznaje zasady i choć w niektórych przypadkach jest oporna to jednak efekty są.Fajnie dogaduje się z Karmelem i nauczyła się bawić psimi zabawkami.Ogólnie jest bardzo kochaną i przyjazną sunią i baaardzo zakochana w Panu a szczególnie gdy wraca do domu po kilku dniach nieobecności.Wtedy radości nie ma końca...:) Państwo oceniają,że jeszcze przed nimi co najmniej 2 miesiące pracy z Alis i powinno być już bardzo dobrze.
  14. Serce się raduje na wieści i zdjęcia już naprawdę bardzo odmienionej Abi! :)
  15. Dzisiaj z Anulą byłyśmy w odwiedzinach u Szafirków w hoteliku i widziałyśmy Pralinkę.Muszę powiedzieć,że w realu jest chyba jeszcze trochę grubsza,szczególnie od brzucha do tylnych partii ciała.Ma pazury tak długie,że chyba nie widziały obcinacza na oczy...:( Bardzo dobra decyzja o zabraniu Pralinki z ds bo nie wiem jak by się to skończyło...A tak z dobrych wiadomości to takie,że jest cudowną i bardzo przytulaśną sunieczką.Zaraz dała nam się wygłaskać i nadstawiała brzusio do pieszczot :) Myślę,że Pralinka szybko zżuci nadmiar kilogramów bo ma bardzo dużo ruchu i Hania stara się aby jak najwięcej biegała po ogrodzie co sunia czyni z wielką przyjemnością :) Anula próbowała cyknąć jej zdjęcia ale nie wiem czy coś z tego wyszło bo przecież dużo innych i ciekawszych rzeczy było na ogrodzie od jakiegoś foto.aparatu...:) Mariolciu mogę jedynie teraz wspomóc Pralinkę jednorazową 30zł
  16. Alga dzisiaj dotarła do swojego ds.Państwo są na emeryturze i mieszkają we Wrocławiu w 3 pokojowym mieszkaniu.Od maja,czerwca aż do jesieni przebywają w swoim domku letniskowym w Górach Sowich.Mieli psa Cykora,który z wyglądu łudząco był podobny do Algi.Niestety ale ze starości i związanych z nią chorób musiał zostać uśpiony. Alga zniosła bardzo dobrze podróż a także nie jest mocno zestresowana zmianą opiekunów i otoczenia.Mam kontakt zarówno z Państwem i ich dwoma dorosłymi synami.Ludzie fajni i według mnie odpowiedzialni i bardzo zaangażowani w adopcję Algi Kciuki jak zawsze mile widziane,szczególnie w pierwszych dniach aklimatyzacji. Zdjęcie przesłane dzisiaj niedługo po przyjeździe Algi :)
  17. Jutro bladym świtem wyruszam do Polski, ale nie mogłam iść spać nie doczekawszy wiadomości o Abisi.Ja osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem tego,co do tej pory udało się p.Joli zdziałać!:) Metody sa różne ale najważniejsze,że skuteczne i bez krzywdy dla psiaka.Na pewno Abi potrzebuje czasu aby nauczyć się tego wszystkiego,czego nie zaznała w schroniskowym boksie i trudno teraz wyrokować na ile da się otworzyć.Jestem dobrej myśli i trzymam bezustannie kciuki za każdy kroczek-krok do przodu....:)
  18. Hania podesłała mi zdjęcia z wczorajszego "odświeżenia" Algusi :)
  19. To można już odetchnąć, skoro kardiolog niczego poważnego się nie doszukał:) Cudownie widzieć Sali taką radosną,zadbaną i wpatrzoną w swoją Panią, jak w obraz :) Widok szczęśliwych psów w swoich DS pozwala nam wierzyć w to,że warto pomagać kolejnym bezdomnym..... I pomyśleć,że tak niedawno siedziała za kratami schroniskowego boksu z nikłą nadzieją na odmianę swojego smutnego losu..... Bądź szczęśliwa mała królewno i żyj długo i zdrowo wraz ze swoimi wspaniałymi opiekunami! :) Aniu,dziękujemy za spontan. wizytę,wieści i zdjęcia :)
  20. Będziemy czekać na wiadomości i może jakieś foteczki....:)
  21. Ja również jestem dobrej myśli i cieszę się nawet z najmniejszych a dla mnie i tak ogromnych kroczków do przodu....:)
×
×
  • Create New...