Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Zaciśnięte Aniu bardzo mocno w oczekiwaniu na wieści! :)
  2. Kasiu dobrze,że jesteś w kontakcie z p.Jolą bo wszystko można dogadać i ustalić.Rozumiem,ze jednak wybór padł na p.Jolę? Pytam, bo nie było to raczej do tej pory jasne. Nie wiem kto ma ten usypiacz podać,czy Wy czy wet? Przecież można to wykorzystać i po podaniu ubrać Abi obrożę, szelki i smycz i pojedzie już przynajmniej w to ubrana.Na pewno ma również znaczenie jakiego rodzaju mają być ,więc to też dobrze by było ustalić z p.Jolą.
  3. Trzymam kciuki za odzew z ogłoszenia! Uleńka jest śliczna i wierzę,że wkrótce zadzwoni ten właściwy dla niej domek :)
  4. Aniu kochana dzisiaj nie mam w ogóle połączenia z Polską i całe szczęście,że te wszystkie sprawy udało się telefonicznie wczoraj załatwić.Dlatego Twój sygnał dzisiaj do mnie nie dotarł.Mam nadzieje,że jutro już się ponaprawia bo ciężko bez kontaktu telefonicznego...
  5. Miałam zapytanie od Pani Ani czy jak wizyta wypadnie ok to będą mogli jeszcze w poniedziałek pojechać po Sali? :) Odpisałam,że tak tylko muszą to uzgodnić z Hanią.Jutro Pani Ania będzie w tej sprawie dzwonić i prosić o wymierzenie Sali w celu zakupienia akcesoriów....:) Poprosiłam o zdjęcia kotki Majki i zaraz je otrzymałam a także filmik, więc wstawiam cudeńko :)
  6. Super! Kciuki w poniedziałek będę mocno trzymać! :)
  7. Witamy serdecznie Aniu na wątku Sali :).Jeszcze raz pięknie dziękuję! :)
  8. Ja też nie bardzo rozumiem dlaczego padła sugestia narkozy...? Jak za pierwszym razem były przesłanki,że Abi ma pojechać do p.Joli to wiem,że były obawy czy uda się ją w schronie wyłapać i zapakować do transportera i nie było wzmianki o narkozie a jedynie o ewentualnym uspokajaczu. Tak jak wiele osób i ja wyrażę swoje skromne zdanie.Gdyby Abi była pod moją opieką pojechałaby ze schroniska prosto do p.Joli unikając w ten sposób kolejnego problemu z wyłapywaniem suni i jej transportem.Może za mało było wyciągniętych wniosków z tego,dlaczego nie udało jej się zabrać Szafirkowi do hoteliku...? Powody były nie z powietrza i dały dużo do przemyślenia...Ja też nie znam p.Joli ale znam bardzo dobrą o niej opinię nad pracą z "trudnymi"przypadkami a miałam przeczucie,że Abi takim właśnie jest. Jakie w tej chwili wyjście?Zostaje u Murków na dożywociu z tym co do tej pory osiągnęła,czyli bez szans na adopcje? A może powrót do schronu? Jest jeszcze jedno wyjście szukać jej innego hotelu ze szkoleniowcem takiego,który jest znany i preferowany na dogo,a który sobie nie źle liczy za każdy miesiąc? Tylko skąd wziąć na taki kasę?O miejsce u p.Joli nie jest łatwo, zrobiła i tak przysługę,że po pierwszej zmianie decyzji jednak przyjmie Abi. Jakoś trzeba to wszystko uporządkować i dogadać ostatecznie dla dobra Abi.A jeżeli chodzi o wyłapanie do klatki to zapewne tak jak była w schronie potraktowana to u Murków będzie tylko namiastką tego złego i to bez względu na to gdzie będzie trzeba ją przewieść..
  9. Alis wraz z Karmelem w nocy opuścili swoje legowiska i ulokowali się w pokoju syna Pani Magdy.Na spacerku zrobiła wszystko i ładnie zjadła.Na pewno będzie wymagała sporo korekty bo na zewnątrz tak jest pochłonięta zapachami,że nie reaguje na nic.Tym zajmie się mąż,który dzisiaj wrócił z krótkiej podróży i dopiero poznał Alis. Ma doskonałe podejście do zwierząt i umie je odpowiednio ustawić.Karmel też był pędziwiatrem ale już zna komendę siad,leż i podaj łapę.Jeszcze wymaga doszlifowania powrotu na zawołanie.Za Panem wprost przepada! Jestem dobrej myśli,że tym razem Alis dobrze trafiła... Na spacerku....
  10. A naszej Sali szykuje się domek we Wrocławiu. Z wstępnej rozmowy z Panią Anią mam odczucie,że bardzo dobry.Mieszkanie w kamienicy wynajmowane już 3 rok i jest zgoda na posiadanie zwierząt.Pani Ania jest na ukończeniu studiów weterynarii i mieszka wraz z partnerem.Ma również opanowane podstawy behawioralne.Adoptowali koteczkę Maję, która miała lęk separacyjny i niszczyła wszystko co możliwe.Z czasem uporali się z tym,a także nauczyli kotkę chodzić na smyczy na spacery i podróżować do rodziców na wybrzeże lub Śląsk.Sali jako członek rodziny będzie oczywiście uczestniczyć w tych wyprawach.Gdyby zaszła taka potrzeba to opieka weterynaryjna zapewniona na klinikach gdzie pani odbywa praktyki.Będzie zamówiona adresówka,zakupiona obróżka,szelki i smycz a po wymiary Pani Ania zadzwoni do Hani.Chce całą wyprawkę zabrać ze sobą gdy pojadą po sunię. O wizytę poprosiłam anica i zgodziła się ją przeprowadzić bo to jej okolice.Termin wizyty poznamy jutro.Aniu z całego serca dziękuję :)
  11. Zyczenia i trzymanie kciuków na pewno potrzebne :) Dosyć szybko sie wszystko potoczyło ale Państwo byli zdecydowani i nie chcieli tego odkładać w czasie...:) Też mam taką nadzieję Gabrysiu :) Oby tylko zapomniała o starych nawykach-wybrykach,a w tym może pomóc nowa rodzina i towarzysz Karmelek....
  12. Jutro wieczorem będę dzwonić do Pani Magdy aby dowiedzieć się jak minęła noc i dzień w zupełnie nowym dla Alis otoczeniu.Otrzymałam zdjęcie padniętych psiaków po spacerze i pewnie pełnym emocji dniu...:)
  13. Dziękujemy Haniu za info :) Do sterylki jeszcze 2 tygodnie,miejmy nadzieję,że nie dostanie cieczki....
  14. Bardzo,bardzo się cieszę,że Belcia ma taki super domek i okazała się wspaniała towarzyszką :)
  15. Gracja pozdrawia z wczasów w Międzyzdrojach :)
  16. Capri pozdrawia :) Smycz juz tak opanowała,że świadomie omija wszelkie napotkane przeszkody aby linka się nie zaplątała.Uwielbia dzieci i jak tylko w pobliżu zobaczy to ciągnie do nich a ogonek świdruje.Natomiast nie lubi towarzystwa starszych osób i omija szerokim łukiem.Według niej są be i nawet smaczki nie pomagają.Capri na początku marudziła jak musiała zostać sama w domu.Państwo zakupili specjalne kamerkę z podglądem na komórce.Tak więc zamiast pracować była obserwacja Capri.....:) Teraz już spokojnie zostaje w domu i nic się złego nie dzieje.Capri wnosi w życie Państwa wiele radości i są naprawdę bardzo szczęśliwi że ją mają :)
  17. Maxia udostępniam a zdjęcia z kocio - psie powalające! :)
  18. Wizyty p/a nie będzie ponieważ miała ją zrobić Natalia z fb i okazało się,że to jest ta sama osoba co niedawno robiła wizytę dla Karmela :)Bardzo poleca ten dom i śmiało możemy zgodzić się na adopcję.W związku z taką rekomendacją dzisiaj powiadomiłam Panią Magdę o decyzji na tak.Wypytałam jeszcze o dom do którego mają się przeprowadzić a w zasadzie o ogrodzenie.Obecnie jeszcze go niema i 16 czerwca ma wkroczyć ekipa i zacząć grodzić.Płot wysoki szczególnie z tyłu domu gdzie jest taras i część ogrodu gdzie oni i psiaki będą spędzać czas.Będzie to również oddzielone płotem od części ogrodu z przodu.Dlatego przeprowadzka nastąpi za ok 2 miesiące jak wszystko będzie gotowe.Pani jeszcze nie wie w który dzień pojadą na zapoznanie bo muszą to jeszcze omówić i wtedy powiadomią Hanię.Prawdopodobnie w czwartek lub sobotę Ogromnie przejmuję się tą adopcją bo Alis zasługuje na to aby nikt już więcej jej nie porzucił....
  19. Oba domki są naprawdę bardzo dobre :) Co do ciężarnej kotki przygarniętej przez p.Edytę to będzie wysterylizowana.Wspaniała kobieta,która targa do weta,opłaca z własnej kieszeni a jak trzeba to i przechowa w swoim domu.Jeździ z karmą pod wiejski sklepik aby choć tam przychodziły i trzymały się jednego miejsca.Okoliczni mieszkańcy nie zawsze są zgodni z tym co p.Edyta robi ale ona trzyma się swoich przekonań i idzie w zaparte...:)
×
×
  • Create New...