Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Ona jest wielkości kota, wiec można kupic jakiś wygodny lekki kontener i postawić w mieszkaniu -niech sobie w nim śpi i korzysta z niego. Może mieć w nim swój kocyk. I zabierasz go tez w podróz pociągiem. Bedzie się mogła tam schować w pociagu . tylko trzeba go tak stawiać, żeby nie sie przesuwał w czasie jazdy jakoś gwałtowanie. Przymocować może jakoś . Może sa jakieś specjalne do pociągu. I jak dyszy -to jej brać wodę do picia. Szczególnie jak będzie cieplej. A sobie wziąć ciekawą ksiązkę/audiobooka czy dobra muzykę i się wyluzować po prostu. Jak ją masz na kolanach i głaszczesz i przytulasz jak ona się spina /dyszy/sztywnieje to pochwalasz/nagradzasz /akceptujesz takie zachowanie .No to ona się stara dostosować.
  2. cudna suka ; naprawdę bardzo ładna. Ona chyba nie jest duża, ale taka średnia ? . I bardzo ładnie się porusza. Patrze czasem na psy w parku czy w mieście, czy w lakach i wiele porusza się albo krzywa albo ciężko albo dziwnie, bez lekkości.
  3. W kontenerku nie będą jej się tak udzielać Twoje leki. I jej i Tobie będzie zdecydowanie .wygodniej Mnie się wydaje, ze jak ją trzymasz na kolanach i bronisz przed światem to ona właśnie sie boi, bo jej się wydaje, że się stanie coś strasznego. A w kontenerku mogłaby sobie wygodnie spać. I nie musiałabyś jej dawać smaczków czy gryzaczków czy zabawek. Mniej by było zamieszania wokół tej jazdy.
  4. Ale to szczeniak -do wychowania. Jak ludzie rozsądni, i wezmą się za wychowanie -to będą mieć fajnego żywiołowego psa.
  5. Jak dla mnie to ona jest bardzo ładna. I kolor tez ma śliczny.
  6. Lola cudna. Nic dziwnego, ze chcą spróbować.
  7. No właśnie sam film z mieszkania to przecież bez sensu. Film musiałby jakoś przedstawiać ludzi , i na pewno nie zamiast, tylko przed pa. Ktos chce adoptować np psa i przysyła np film ze swoim obecnym psem - co razem robią, jakieś treningi czy wycieczki. Pokazuje jego legowsiko, miski, karmę albo ktoś przedstawia swoje dzieci w takim filmie - i jakieś ich filmiki z kontaktów ze zwierzętami; albo kota. No bo mieszkanie gorsze czy lepsze, ale ludzie jednak najważniejsi. chce psa na Wielkanoc? do trzymania koszyczka? Freya się chyba do tego nie nadaje taka akcja w stylu "weź biednego psa na święta"? Moja suka kaja, bardzo podobna do twojego Kaja z wyglądu, uwielbia Wilekanoc, bo ludzie noszą niziutko koszyczki, np kilkulatki noszą - a w koszyczka same skarby pachnące. Trudno nam przejść przez miasto, a idziemy do parku akurat koło wielkiego kościoła , bo wszedzie zapachy.
  8. Ciekawe co by było na takim filmiku. Czy sam dom , czy tez poszczególni domownicy opowiadający o sobie. Każdy by sie przedstawił i opowiedział jakie ma doświadczenia z psami.
  9. Mogliby ją chociaz siad nauczyć, przecież to nie jest trudne. Na pewno i Bajka szybko załapałaby. Zanim ewu wrócisz ze Szwajcarii to by już siadała na polecenie. I wtedy można jej kazać siadać często, tez w takich trudniejszych sytuacjach. jak Pana lubi czy syna -to niech ją uczą siadania jeszcze dzisiaj Siadanie na polecenie jest super przy tchórzliwym psie. Mam to przerobione ze swoją dość tchórzliwą suką, która np przy schodzeniu po schodach, mieszkam na 4 pietrze, przy mijaniu ludzi ma takie swoje lęki, szczegolnie jak mają coś dużego, dziwnego, i normalnie by szczekała -ze strachu, żeby ich odstraszyć profilaktycznie. ale jak powiem "siad" siada odruchowo, i jakby wie, że jak ona siada, to oni przechodzą i jest ok. Na poczatku kazałam jej siadać co półpiętro, czy ktoś szedł czy nie -czyli 8 razy przez schody. I jak siadła to wtedy chwaliłam i szłyśmy kawałek dalej, I potem siad przed drzwiami na ulicę, i jak siadła to wychodziliśmy. Wiec potem jak mówiłam siad na schodach to odruchowo siadała, nawet jak ktoś szedł, i w nagrodę ktoś przechodził i droga była wolna. Tym bardziej, ze trudno jest szczekać na siedząco. A ona jeszcze na mnie patrzy czy ładnie siedzi, i czy mi się podoba, i czy ją pochwalę - więc szczekanie jest utrudnione, i mijanki z ludźmi dobrze wychodzą. Dodatkowo ta moja tchórzliwa suka wygląda groźnie, jak hiena, ma czarny pysk i jest ciemno prążkowana, a jak siada i siedzi - to ludzie, którzy nas mijają nie obawia się jej - no bo posłuszna; więc i ich emocje nie udzielają się psu. Więc pewnie i z bajką by tak można było zrobić, bo takie szczekanie na ludzi jest bardzo kłopotliwe.
  10. tyle, ze pewnie jedzą razem -wiec to musiałby być jakieś ogóle słowo -a nie imię konkretnego psa i pewnie siedzą już przy miskach, zanim Jaaga zacznie wydawać jedzenie - wiec ewentualnie mogłoby być hasło zezwalające na jedzenie na pewno gdyby Jaaga miała czas toby szkoliła -bo szkolenie jest fajne ale z drugiej strony adoptujący, jeśli chce, bez wysiłku nauczy psa "siad" - bo to przecież jest proste ale nawet gdy dostanie psa z opanowanym "siad" to tez musi chcieć zapamiętać to polecenie i sposób jego wypowiadania spotykam często psy po tych szczeniakowych kursach posłuszeństwa, fajna sprawa, ale jak się szczeniak nauczy na kursie siad i leżeć, a właściciel potem tego nie powtarza - to niewiele to daje zdarza mi się, ze ktoś się chwali, że jego pies był na kursie posłuszeństwa i umie Wszystko i jak zafascynowana pytam "jak to Wszystko? " - i wtedy on mówi do psa " siad" i pokazuje psu smaka , a jego pies siada, i zaraz sie kładzie, i łapę podaje i szczeka o smaka umie? no umie wszystko ostatnio dużo jest myśliwych -i bardziej sie ich boje niz dzików; bo właśnie mogą postrzelić czy mnie czy psa ; chociaz swojej suki nie spuszczam w lesie ; to jednak mam ją zazwyczaj na długiej lince;
  11. Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Pies w DT jest obserwowany, i wiadomo jakie ma skłonności, chociaz niekoniecznie starcza czasu żeby go szkolić. Bo psów jest dużo, Ale jak już ktoś weźmie/adoptuje psa to powinien się brać za szkolenie, i naukę swojego psa. A dzięki temu, ze wie jaki jest pies, od DT, wie mniej więcej na jaką naukę, na jakie problemy powinien się nastawić. I powinien przemyslec czy podoła, zanim weźmie psa. Bo przecież nie ma w DT psów idealnych; ale jednak ludzie są rożni, wiec i psie wady / czy psie popędy rożnie mogą być przez ludzi odbierane. Jak ktoś ma piękny ogród to niekoniecznie powinien brać psa uwielbiającego kopać, bo oczywiscie da się sterować psimi popędami przez naukę/szkolenie psa - ale nie każdy adoptujący da jednak radę. A nawet jak da radę - to na poczatku i tak mogą się zdarzyć zniszczenia. Moja suka wzięta z DT jako szczeniak totalnie nie umiała chodzić na smyczy, , i DT mnie o tym uprzedził bardzo wyraźnie - po prostu nigdy nie chodziła na smyczy, zawsze tylko luzem. Trudno wymagać od DT, gdzie jest dużo psów , żeby każdego wyszkolił, ale ważne jest żeby dokładnie powiedział, jasno i wyraźnie z czym może być problem. Moja suka lubi wystawiać w terenie zwierzynę, albo i jakieś dziwy - coś dziwacznego, co według niej jest nietypowe. . I teoretycznie mogłabym jej to przekierowywać, tak jak pisze Sowa, ale z uwagi na to, ze dużo razem chodzimy w terenie to szkoda mi to tracić, bo suka widzi dużo więcej ode mnie, i chętnie mi to pokazuje. Więc w sumie zamiast jej ten popęd wyciszać, to jeszcze ją chwalę jak mi coś pokaże. Wczoraj poszłyśmy daleko w łąki, i tez mi pokazywała coś dziwnego, bardzo dziwnego w takiej jakby kępie drzew ; i tak szłam, żeby do tych drzew nie podchodzić, obejść z daleka, ale jednak zobaczyć co tam jest - i była grupa mężczyzn w takich maskujących ubraniach i z bronią; nie wiem czy ćwiczyli strzelanie, czy wybierali się na polowanie -rzeczywiscie dziwne to było. Gdyby nie pies -to bym na nich weszła, bo się zlewali z drzewami, Ale patrzyłam tak gdzie suka pokazywała, bo wiedziałam, że coś tam na pewno jest.
  12. może i racja jestem uzależniona od czytania; nawet instrukcje obsługo czytam - więc wydawało mi się, że jakby się dostało psa od razu z taką instrukcją obsługi - nawet w cenie 20 zł -to by się od razu pierwszego wieczora całość przeczytało- z ciekawości - jak taki pies działa mówisz "siad" -siada mówisz "zostań" zostaje mówisz "do mnie" przychodzi to tak troszkę jak z lustrzanką - jak nigdy się miało wcześniej takiego aparatu fotograficznego, to trudno całkiem intuicyjnie zrobić dobre zdjęcie - jakieś podstawy trzeba znać i podobnie z psem, jak się nie miało wcześniej psa i się nie ma chociaz krótkiej instrukcji, to się mówi "siad" czy "zostań" a pies nie działa jak należy i potem człowiek mówi, ze pies ma defekt i nie działa jak należy; a po prostu człowiek nie przeczytał instrukcji obsługi psa i myli czas i przesłonę -no i efekt marny a te książki są świetne i taniutkie
  13. a jakby na początek im doradzić książki pani Mrzewińskiej? https://merlin.pl/a/zofia-mrzewinska/ sa taniutkie po ok 10 zł za ksiązkę; a nawet można pożyczyć w bibliotece -wiec nie ma problemu wydatków jakiś niech sobie pożyczą, albo kupią "jak rozmawiać z psem" i "po obu końcach smyczy" i przeczytaja spokojnie nie są długie, napisane przystępnie ; jest wszystko co potrzebne do takiego psa jak Szanta, czyli troszkę niepewnego, zeby zacząć wspólna pracę i ten chłopczyk tez może przeczytać -i łatwiej mu będzie pojąc psa ( można by je, za zwrot kosztów, dokładać do każdego psa przy adopcji) a ja teraz przeczytałam "psi geniusz" https://www.empik.com/psi-geniusz-dlaczego-psy-sa-madrzejsze-niz-nam-sie-wydaje-hare-brian-woods-vanessa,p1221905457,ksiazka-p - dla właścicieli Szanty to nie polecam, ale dla ludzi juz zaangażowanych w swoje psy- to niesamowicie ciekawa książka, pokazująca jak pies, jako gatunek, jest skupiony na człowieku i jego przekazie. jak pragnie sie dostosować do człowieka, i go zrozumiec
  14. a ja myślę, że wcale większość tu piszących nie ma ani ogromnego doświadczenia z psami ( Sowa ma), ani nie jest behawiorystami , ale po prostu zależy im na dobrostanie psa więc mówienie, że WAm to łatwiej, bo Wy się znacie itd -jest moim zdaniem krzywdzące; i oczywiscie, ze każdy na poczatku ma mniejsza wiedzę, niż później, ale ważne jest podejście do problemu -czyli traktowanie psa podmiotowo, a nie przedmiotowo czego bardzo państwu Szantyi Szancie życzę nie muszą jej kochać, byleby chcieli z nią pracować, i ją zaakceptowali
  15. jeden pies to pewnie rzeczywiscie łatwizna ja mam 2 psy i 6 kotów; całkiem ładne stadko - z psami jest łatwiej, ale koty tez sie nauczyły, ze nie wolno z mięsem (np surowym skrzydełkiem) włazić na łózko, stół, krzesło czy fotel. Rozkładam im ręcznik na podłodze, taki duży, i z grubsza się ręcznika trzymają, czasem parę kroków odejdą. Dopuszczalna jest podłoga w pobliżu ręcznika. Jak koty wchodziły wyżej to im po prostu spokojnie mięso zabierałam, albo pozwalam psom im zabrać, i kładłam z powrotem na ręcznik Jak koty jadły na podłodze, na ręczniku, albo w pobliżu, to nie zabierałam i psom nie wolno było im zabierać, Szybko pojęły.
  16. świetny pomysł -popróbuj z mięsem i jeszcze taki ciekawy artykuł o tym jak spacer może sie mieć do kupa/siku w mieszkaniu http://charty.pl/index.php/2020/01/23/kupa-na-kanapie-siku-na-dywanie/
  17. to trzymam kciuki -i za operacje i za naukę mam czasem wrażenie, ale może mylne, że wielu ludzi w żaden sposób nie informuje psa, co jest właściwe a co nie - i biedny pies musi sam decydować, no to sam próbuje -raz lepiej, raz gorzej a jak zadecyduje zle, bo akurat zrobi coś, co człowiekowi bardzo przeszkadza, to łup -kara a przecież psy uwielbiają sie dostosować, byleby tylko im dobrze wytłumaczyć o co chodzi, no i wziąć pod uwagę, że to pies -wiec np w szachy sie grać nie nauczy -nawet jak mu zasady wyłożymy ja swoich psów nie karam wcale, ale czasem pokazuję, że mi się coś nie podoba, blokuje pewne zachowania ale i psy tez przecież pokazują, a nie karają człowieka za złe zachowanie np kiedyś niechcący, potknęłam się i wywaliłam w górach, i i upadając niechcący przywaliłam bardzo mocno psu kolanem w łapę pies nie patrzył na mnie, bo szedł przede mną - więc nie widział czy mu specjalnie przywaliłam (ale nigdy tego nie robię) czy to było niechcacy złe się zachowałam, z punktu widzenia psa, bardzo źle - ale przecież pies mnie nie ukarał/ nie ugryzł mnie, a jedynie głęboko powzdychał, żeby mi pokazać, że mu sie nie podobało wcale i pokazywał, że go łapa boli
  18. spodziewali się, że naprawi ich syna - jak w bajce ale się okazało, ze ma deficyty i nie potrafi ich syna naprawić z drugiej strony pomyślcie - facet ma lękliwego syna, którego chciałby naprawić, ale zupełnie wie wie jak a teraz wziął psa, i ten pies tez się zrobił lękliwy jak król Midas wszystko zamieniał w złoto tak jakoś ten facet powoduje lękliwość u żywych stworzeń , zależnych od niego a co mówi zona tego pana? tez jest lękliwa i milczy? czy ma swoje zdanie? czy nie jest to podobna rodzina, jak poprzednia rodzina Szanty?
  19. ludzie to są naprawdę pierdolnięci chyba za dużo kina familijnego oglądają np bo nie wiem zupełnie jak Szanta miałaby pracować z ich lękliwym synem - przecież to po prostu jest pies, a nie kosmiczny psycholog z filmu przecież -w ogóle nie ma czegoś takiego jak "pies terapeuta i już", no chyba że u Disneya; normalnie zawsze jest człowiek terapeuta i wyszkolony pies tego człowieka/ pracujący z ludzkim terapeutą ; pies nigdy nie pracuje całkiem sam jako terapeuta -chociazby był z najhardziejszej super hodowli , i najbardziej super wyszkolony
  20. to wypróbuj i napisz koniecznie
  21. nie chodzi o karanie, ale o pokazanie psom jakie ich zachowanie Tobie się podoba - psy się lubią dostosować do człowieka, cieszą się jak mogą zrobić coś co się człowiekowi podoba; podnosi im to samoocenę moje suki tez najpierw szły z jedzeniem ( np surowa ćwiartka z kurczak) na łózko; ale im wytłumaczyłam, ze maja jeśc w konkretnym miejscu (bez karania, po prostu informacja tylko) i bez problemu sie przestawiły
  22. a jakby je nauczyć, ze mogą jeść tylko w określonym miejscu? można np rozłożyć stary ręcznik czy prześcieradło na podłodze i nauczyc psy, ze tylko na tym można jeść psy jest łatwo nauczyć; psy się lubią przecież uczyć
×
×
  • Create New...