Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. A to ogłoszenie na OLX - zdjecie szczeniaków w tym koszyku jest koszmarne . Zdjęcie jest brzydkie/kiczowate, a szczeniaki słabo widać. Nie widać ani całego ciała, ani łap ani ogonów. Dziwne.Ani nie ma zdjęć rodziców. znalazłeś strone tej hodowli? to jest może stajnia Evita w Krakowie -a może nie, trudno powiedzieć w lutym tez mieli szczeniaki https://www.olx.pl/oferta/cocker-spaniel-angielski-suczka-CID103-IDDQE9u.html - nie wiadomo czy ta sama suka; za czesto, jesli ta sama -bo w /styczniu/ lutym szczeniaki, iw lipcu już następne nie wiadomo kto jest ojcem/ matka szczeniaków - jak sie płaci za szczeniaki rasowe, to oprócz oglądania rodziców na miejscu wane sa przede wszystkim dane rodziców i przodków - ich badania, ich choroby, ich poprzednie mioty jak rodzice mają dokumentację, i jakies przydomki hodowlane - to się to od razu pisze w ogłoszeniu - matka taka i taka, ojciec taki i taki , i wstawia zdjęcia rodzicow tutaj masz ogłoszenie psa(nie spaniela, ale przykłądowe ogłoszenie) o sprzedazy szczeniaków https://m.optykamysliwska.pl/psy-mysliwskie/sprzedam/119589-labrador-szczenieta-fci a różnica w cenie szczeniaków nie jest duża, biorąc pod uwagę koszt utrzymania psa możesz zadzwonić tu i tu i popytać jakie badania, konkretnie i poproś o scan, mieli zrobeni rodzice tych szczeniaków z hodowli i tych z olx, i pewnie różnica w cenie jest już w koszcie tych badań potem zapytaj o wystawy, i osiągnięcia a potem jeszcze o to jak socjalizują, i czego uczą szczeniaki i o choroby oczu, rage syndrome, czym karmią itd -pytań na pewno jest wiele , jak często są mioty, czy możesz dostac namiar na jakiś właścicieli szczeniaków od nich -żeby zobaczyć na jakie psy wyrosły,
  2. A nie miałeś ochoty zobaczyć chociaż ojca swojego szczeniaka? na stronie chyba nie ma zdjęć sierpniowych szczeniaków -nie znalazłam. a jaki charakter mają rodzice? rozmawiałeś? patrzyłeś czy z tego skojarzenia były już szczeniaki? może by się dało pogadać z którymś właścicielem starszego brata czy siostry Twojego szczeniaka? czym hodowca karmi? miałeś kiedyś psa? Gwarancję to może nie, bo i hodowcy w Zw. kynol to tylko ludzie, ale jest duże prawdopodobieństwo, ze wszystko będzie w porządku. Chociaż na pewno warto i tak sprawdzić co się da. W hodowlach poza Zw. Kynol jest duże prawdopodobieństwo, że dużo rzeczy nie będzie w porządku, bo gdyby były to by należeli do związku kyn. Tak naprawdę bardzo ważni są rodzice szczeniaka, wszystkie traumy matki, jak np zbyt częste porody, złe jedzenie , stres, niewłaściwe warunki odbijają się na szczeniaku. A bywają naprawdę niesympatyczne cocker spaniele; (tzw rage syndrom https://pl.qwe.wiki/wiki/Rage_syndrome ). Jak masz psa z rodowodem do 5 pokoleń wstecz to możesz przeglądnąć dokument i zobaczyć czy przodkowie byli zdrowi, nie tylko w tym zakresie -ale wogóle, jak długo zyli, ile mieli szczeniakow, czy te szczeniaki maja rage syndrome. Itd. takze w zakresie innych chorób.Pogadać z właścicielem, ale i poprosić o dokumentację medyczną przodków szczeniaka. Jak masz psa spoza zw. Kyn. to sprzedawca na pewno cie zapewni, ze przodkowie psa byli super zdrowi i super piękni, ale prawdopodobnie nawet nie wie kto naprawdę jest przodkiem psa 5 pokoleń wstecz, nie wie jak ci przodkowie wyglądali, ani jaki mieli charakter. Po prostu ktoś ma psa, czy sukę, wyglądająca wypisz wymaluj, jak cocker spaniel angielski. No taka piękna, ze hej. Zapisuje się do jakiegoś stowarzyszenia, i dobiera sobie jakiegoś pieska wyglądającego z grubsza jak cocker spaniel, albo nawet bardzo jak cocker spaniel. Ich dzieci tez moga byc podobne do cocker spanieli, ale wcale nie muszą -zalęzy co tam wyzej w genach jest. Moze wyjśc jamnik z głową cocker spaniela, albo coś innego zabawnego.I naprawdę nikt nie wie jaką będą mały psychiką, ani jakie choroby To mogą być naprawdę śliczne, sympatyczne pieski. Ale ślicznych, sympatycznych szczeniaków w typie rasy to nie brakuje w schroniskach. A moga mieć powikłania, i choroby typowe dla rasy, np poważne choroby oczu, bo ich przodkow nikt nie badał i nie sprawdzał czy można połączyć tamta sliczna suczkę i tego ślicznego pieska. TO juz lepszy pies ze schroniska, bo jest szansa, ze psy się same dobrały i szczeniak będzie zdrowy. pytanie jest też czy zalezy wam na charakterze cocker spaniela, pies myśliwski , dobry aporter itd, czy tylko na ładnym piesku wyglądającym jak cocker spaniel
  3. Jeśli kupować psa to tylko w Zw. Kyn., gdzie dostaniesz rodowód psa, czyli wiadomo kim sa przodkowie psa, na co chorowali i jakie mieli charaktery. W pseudo kupujesz kota w worku; To już zdecydowanie lepiej wybrac sobie szczeniaka w typie ze schroniska i adoptowac, bo nie wspiera się wtedy bezsensownego rozmnażania. Ale nawet wybranie szczeniaka ze Zw. kyn niestety nie zwalani z obowiązku sprawdzenia przed kupieniem szczeniaka tej konkretnej osoby/hodowli , od której kupuje się psa. Byłeś u hodowcy? oglądałeś psy/ rodziców twojego szczeniaka - podoba ci się ich charkater? widziałeś całą dokumentację? poszukałeś w necie opinii? Warto popytać u właścicieli rasowych cocker spanieli i hodowców, np w grupach na FB, jakie opinie ma Twoj hodowca. jaka hodowla? jaki kolor psa? po jakich rodzicach? rodzice wolni od typowych chorób rasy? widziałeś oryginały dokumentacji ? jakie oceny z wystaw maja rodzice szczeniaka? jakie są wcześniejsze szczeniaki po tej matce? ojcu? jak hodowca socjalizuje szczeniaki? pytałeś?
  4. a nie mogłaby ta koleżanka zrobić takich normalnych zdjęć ze spaceru? jak ma lustrzankę - to przecież łatwe wydaje mi się, ze lepsze byłyby takie normalne, ale dobre jakosciowo zdjęcia, niż jakieś robione w ramach sesji- i koleżanka pewnie mogłaby parę razy razy podejść nawet z telefonu by sie nadały -byleby wyglądały jak ze spaceru, a nie jak z podwórka na wsi i przy Amiku na zdjęciu dąć kogoś młodego/np bokiem, w tle w ruchu - żeby pokazać, ze Amik jest dla młodych aktywnych ludzi w sensie , całkiem przykładowo, nastolatka z deskorolką/longboardem w rękach/ plecakiem młodziezoym, rakietkami do bambinktona w tle , park/miasto, i na pierwszym planie zadowolony Amik a potem kilka zdjęć Amika w ruchu, w tle młodzi ludzie, park, miasto, nawet skatepark, czy co tam jest - u nas np jedza konno/ chodza na szczudłach, deskach, rolkach -dać cos takiego w tło, i zrobić na takim tle uśmiechnięte zdjęcia Amika on jest cudny, ale ma podwórkowe zdjęcia -wiec zgłaszają sie ludzie, którzy go chcą na podwórko
  5. a nie jest to po prostu zachowanie wyuczone, wzmacniane? może w poprzednim domu, a może tez tutaj -ludzie czasem niechcący wzmacniają zachowania psa, których wcale nie chcą i Szanra jakoś może uważa, ze wzięcie smyczy oznacza, ze trzeba lecieć na posłanie i wystawiać brzuszek Może zwyczajnie w ciągu dnia trzeba smycz łączyć z innym zachowaniem psa,; nie wiem czy ona siada na polecenie, czy przychodzi na zawołanie, ale można np wiele razy w ciągu dnia smycz wyciągać, i brać do reki, i odkładać, i np przy jedzeniu kłaść koło miski, jęsli z jedzeniem nie będzie problemów, tak, żeby jej ta smycz całkiem zobojętniała. Mozna nosić smycz w kieszeni, i po prostu wyciągać , potrzymać i chować do kieszeni , i jak Szanta nie reaguje na to -to chwalić. Bo teraz pewnie oni wyciągają smycz, ona leci na posłanie i wystawia brzuszek, a oni to wzmacniają - bo albo ją głaszczą, albo za nią idą i do niej gadają , i robi sie wielka akcja. i afera. Można tez kupić króciutką smycz , i niech chodzi z przypięta smyczą w domu, i przy wychodzeniu wtedy nie ma wyciagania i przypinania smyczy. A można przepiąć juz poza domem na dłuższa. Warto tez uczyć siad. I zostań. I wtedy Szanta by wiedziała, ze ma usiąść i czekać - moze by też uciekała na posłanie, ale moze by pojeła, ze ludzie oczekuja innego zachowania, gdy wyciągają smycz.
  6. Cały czas nie mamy oficjalnego tekstu umowy, więc to jest takie gdybanie. Bo w oficjalnym tekście może nie być tego zdania, albo może być jeszcze inne. Jeśli fundacja nie jest właścicielem psa, to i nie może przekazać prawa własności do psa. Więc pytanie jest podstawowe -czyj jest ten pies?. I czy jest jakieś urzędowe "zabezpieczenie go jako dowodu w sprawie", czy fundacja tak sie zabezpiecza na wszelki wypadek, profilaktycznie? jeśli psy odebrano interwencyjnie -to jakieś pismo powinno być -i by się tez przydało, jako załącznik do tej umowy; bo adoptujacy jest takim czasowym, godnym zaufania opiekunem psa -kimś kto psa przechowuje umowa o adopcji /umowa adopcji jest umowa cywilną tzw nienazwaną czyli nie wynika z przepisów, ze jak ktoś adaptuje, to znaczy, że bierze na własność.; strony moga sobie ustalic obowiązki i prawa jak chcą. Czyli można się umówić, że jak ktoś adoptuje i sie nazywa w umowie Adoptujacym to np płaci na utrzymanie psa w hotelu, i ma prawo do zdjęc psa raz w tygodniu., ale nie ma żadnego prawa do psa. Samo słowo adopcja wywodzi się z prawa rzymskiego, i bardzo upraszczając, oznacza przysposobienie - a nie przejęcie własności.
  7. a przyjechała chociaż kserokopia postanowienia o zabezpieczeniu zwierzęcia jako dowodu rzeczowego w sprawie? lub czegoś innego urzędowego stwierdzającego , ze ta konkretna sunia jest dowodem rzeczowym w konkretnej sprawie?
  8. Wolałabym taką oficjalną wersję od fundacji. bo każdy może napisać taką umowę, i wrzucić na Fb z hasłem "oburzające, nie podpisujcie", a w tekście to się nawet przecinki liczą -bo tez mają znaczenie.
  9. Chętnie. Jestem ciekawa tej umowy. Z umowami jest tak, ze jedna strona coś proponuje, a druga proponuje swoje zmiany, i znowu pierwsza, i znowu druga. Az się dogadają, więc pewnie jest to jakiś tekst wyjściowy. czyja jest teraz ta suka? kto ją utrzymuje? bo zrozumiałam, że ona jest w hoteliku -i jakby na Twoim utrzymaniu (w uproszczeniu) czyli w twoim posiadaniu; masz z nimi jakąs umowę? ustną?
  10. Pies to pies. Nie trzeba go kochać. Wystarczy akceptować jako psa, i chcieć mieć konkretnego psa w domu. Taki pies z adopcji to zawsze jest worek z niespodzianką, bo nie wiadomo jak się zachowa w nowym domu. Przecież zachowanie psa w dużej mierze , bardzo dużej, zależy od jego właścicieli. Jeśli właściciel psa akceptuje, traktuje jak psa, nie oczekuje cudów, jest dla psa czytelny, i jest człowiekiem zdecydowanym, wie czego chce i nie myśli nad każdą decyzja tydzień, to pies się dostosuje szybko do nowych warunków , bo psy sa świetne w dostosowaniu sie do warunków, które są dla nich zrozumiałe i pozwalają psu być psem. A jak właściciel kocha psa, to czasem ta jego miłość do psa powoduje, że za dużo wymaga od psa, którego kocha przecież, i nawet nieświadomie chce od psa czegoś w zamian -jakieś wdzięczności. odpłaty za uczucie. A psy rzadko bywają "wdzięczne ". Do tego Szanta juz miała mało zdecydowanych, nieczytelnych opiekunów, którzy sami nie wiedzieli czego chcą, i raz ją chcieli, a raz nie, i miała z nimi problem. Ona potrzebuje człowieka, takiego zdecydowanego, jak ci jej obecni opiekunowie, żeby to on decydował -a ona chętnie się dostosuje. I takiego, który nie będzie próbował jej wynagradzać na kazdym kroku, bo ona taka biedna i nieszczęśliwa. bo naprawdę będzie biedna i nieszczęśliwa. I jak ci ludzie mają ją adoptować z nastawieniem, że mają "jej nieba przychylić" to samo założenie, jak dla mnie, jest bez sensu. Albo ją chcą, albo nie. Podoba im się albo nie. Jak im się podoba to ją biorą, akceptują i zapewniają normalne dobre psie warunki i tyle. Oni nie maja być jej służbą, która sie obawia, że nie spełni jej wymagań, ale włascicielami. Psy do towarzystwa i piękne tereny do spacerowania to są wszędzie. Z takim nastawieniem, ze może nie zapewnią jej takiego szczęścia jak powinni to nie będą potrafili nauczyć jej, że pewnych rzeczy nie wolno, pies ma być posłuszny, a to podstawa żeby zyli razem długo i szczęśliwie.
  11. Dla mnie to takie pitu-pitu. Szanta nie potrzebuje przecież jakiś specjalnych wymagań. Ani nie jest duża,ani agresywna, ani dzika,ani chora.Jakby naprawdę zaiskrzyło to by ją wzięli za pierwszym razem. Przecież Szanta przywiązuje się do. każdego kto jej okazuje odrobinę sympatii i zainteresowania. Nie jest skomplikowana. Do tego jest młoda i bardzo ładna. Trzymam kciuki,żeby się jednak nie zdecydowali, ale żeby pojawił się ktoś kogo naprawdę Szanta zachwyci. I zaiskrzy.
  12. Dobrze dobrane szelki są bardzo wygodne. Nie ma żadnego męczenia psa. A dla takiego psa nowego w adopcji to zawsze pewniejsze niż obroża. Moje suki, w sumie chyba są w typie Szanty, z budowy ciała, od lat noszą tylko szelki. Nic nie uciska na szyję. Naprawdę jest im wygodnie. Te szelki, które ma Szanta na zdjęciach to są niewygodne -bo mają zły kształt.
  13. Kaj pokazuje Młodemu kto tu rządzi? Ale spokojnie.
  14. W takim razie może jeszcze warto porozmawiać z przyszłymi właścicielami na temat wyboru dobrej smyczy, szelek. Podpowiedzieć, ze smycz czy szelki z Biedronki czy Tesco to szajs, i najlepiej wybrać smycz/szelki jakiejś konkretnej firmy sprawdzonej. Bo urwana smycz to efekt kiepskich zakupów, niewiedzy albo oszczędzania na psie. Tak samo flexi jest kiepskim wyborem. Jest zagrożeniem i dla psa i dla właściciela. A są firmy które szyją dla psów , sprawdzone, i niezależnie od sytuacji smycz czy szelki się nie urywają. Np smycze Manmat - są bardzo mocne. Ani smycz się nie urywa, ani karabinek nie odpada.
  15. A nie lepiej jednak podejść jeszcze przed adopcją? I chociaż zobaczyć czy wszystko tak wygląda jak ci ludzie mówią? No bo jednak zdarza się, ze ludzie opowiadają różne rzeczy, a potem prawda sie okazuje inna.
  16. Moje suki ważą ok 43 kg (razem) i zjadają razem ok 70 -80 dag dziennie (głownie surowe mięso) i są takie akurat . to wychodzi jakieś 2, -2,5 procent masy ciała Jedzą tyle ile chcą, jak dostaną czasem więcej to nie zjedzą po prostu.
  17. bez cytowania nie chciało mi zapisac postu Sam Amik jest bardzo fotogeniczny; zdjęcia są śliczne -tylko brakuje,moim zdanie tła takiego do ogłoszeń, poza-podwórkowego. a jakby tak napisać Amik ma 4 lata. Jest nieduży, sięga człowiekowi do połowy łydki (ok 38cm w kłębie)Waży 14 kg Zdrowy. Wykastrowany. Zaszczepiony. Zaczipowany. Amik jest pełen entuzjazmu i radości życia , to psia torpeda, kocha ruch i zajęcie. Jest posłuszny wobec opiekuna, uwielbia wspólne zajęcia, spacery. Bardzo skoncentrowany na opiekunie. Dobrze chodzi na smyczy, umie siadać na polecenie, chętnie przychodzi na zawołanie, zna komendę "nie". Ładnie reaguje na korekty. Szybko się uczy i wyłapuje znaczenie pewnych słów sam - to bystrzacha, szybko kojarzy. No, ale jest grzeczny tylko wtedy kiedy szanuje swojego opiekuna. To pies, który ma swoje zdanie w sprawie tego, kogo obdarzy sympatią i zaufaniem,i komu będzie posłuszny i oddany ,a kogo nie lubi i nie szanuje. Dlatego szukam mu właściciela, który zna zasady komunikacji z psem, umie i chce z psem współpracować, utrwalać to co już się nauczył i uczyć go wielu,wielu nowych rzeczy. I wie co zrobić, jeśli kogoś Amik nie zaakceptuje przy pierwszym spotkaniu i groźnie obszczeka. W lecznicy jest bardzo grzeczny, pozwala zajrzeć sobie do pyska, uszu, dotykać łap i itd., i to nawet obcemu weterynarzowi. Ale jest grzeczny, gdy jest przy nim opiekun, któremu ufa. Amik to wielki pieszczoch, ale tylko dla osób,które akceptuje. A akceptuje osoby, do których ma zaufanie .Ma piękną miłą w dotyku sierść. Bardzo lubi czesanie. To takie psie słoneczko z cudnym uśmiechem. Ale bardzo czujne słoneczko -potrzebuje właściciela naprawdę odpowiedzialnego,przy którym poczuje się bezpiecznie.
  18. Baryton to taki trochę jak Freya - z wyglądu. A co psy robią na tkie zachowanie małego - na to gryzienie w pysk?
  19. To może przydałyby się zdjęcia domowe zd -ale takie z prawdziwego mieszkania/domu. Bo te co są na fotelu to mnie się kojarzą z jakąś komórką ,działką, starszym panem na wsi. Patrzyłam na te zdjęcia z linku, do wyboru,i nie ma żadnego zdjęcia z normalnego mieszkania. Nie ma tez normalnych zdjęć ze spacerów -jakiegoś parku, miasta, rzeki,lasu. Orion jest cudny,ale zdjęcia są takie typowo podwórkowe .Jakby on cały czas był na podwórku tylko. Nie ma też żadnego zdjęcia z jakimiś zabawkami , chociaż piłką. Albo go chociaż wziąc na spacer w jakąś ładną okolicę i tam zrobić zdjęcia. Tak w plenerze. z Tłem. Może tekst z FB skrócić, bo on jest strasznie długi - ja bym nie przebrnęła. Uznałabym,ze coś z tym psem nie tak, bo za duzo zdań, a mało treści. I te informacje tak strasznie pochowane. Jakby zostawić konkrety i po prostu spróbować z takim konkretnym ogłoszeniem? np tak Amik ma 4 lata. Jest nieduży, sięga człowiekowi sięga do połowy łydki (ok 38cm w kłębie.. Wazy 14 kg Zdrowy. Wykastrowany. Zaszczepiony. Zaczipowany To pies pełne entuzjazmu i radości życia , psia torpeda, kocha ruch i zajęcie. Posłuszny wobec opiekuna, .( i tu by warto napisać na czym to posłuszeństwo polega -odwoływany? zna komendy? konkretnie napisać. ) Wielki pieszczoch. Jego sierść jest bardzo miła w dotyku. (brudzi się? czy sierść która się sama czyści? bez problemu można mu wytrzeć łapy? wykąpać? czesać?) Bardzo lubi czesanie. (jesli to prawda). Wobec obcych ludzi jest początkowo nieufny, ( ale słucha się opiekuna i nie ma problemu? tylko nieufny? wycofuje się? szczeka? gryzie?), ale (cos tam i można się z nim dogadać np jest strasznym łakomczuchem, lub uwielbia piłeczkę). Szukam mu ludzi aktywnych,którzy znajda czas na wspólne spacery, na wspólne zabawy i docenią jego urok i entuzjazm.Ze względu na jego nieufność do obcych szukam raczej domu z ogrodem,niż mieszkania . Z uwagi na entuzjazm, energię, mógłby być zbyt energiczny dla małych dzieci -przewrócić, stratować. Na pewno wymaga dopracowywania, bo bywa, że stawia się na większe psy usiłuje polować na mniejsze zwierzęta, ale ( tu znowu napisać, ze jest posłuszny, odwoływany) ale to wspaniały pies towarzysz codziennych spacerów i leniwych wieczorów
  20. Może kwestia zdjecia -ale ona jest rzeczywistsze bardzo szczupła . ten jej poprzedni pan coś mówił o problemach z jedzeniem - może warto by jej jakieś badanie krwi zrobić -czy wszystko ok; a może tylko podpowiedzieć tej przyszłej właścicielce. o taki post był Dodatkowo dowiedziałam się, że Szanta ma problemy żołądkowe od dość dawna.. podobno może to być na tle nerwowym, bo karmy kupowali "nawet bardzo specjalistyczne i drogie" - whatever it means.. a może po prostu mało jadła i tyle -poje i przytyje troszkę; może jak te karmy kupowali drogie, to jej nie dawali jeść do syta -tylko sciśle według tabelki na opakowaniu
  21. no to biedna jesteś i Ty i pies -oby z uszami to było rozwiązanie, i po wyleczeniu gronkowca już całkiem spokój moje biedne suki nie jedzą takich frykasów; ale nawet nie widzą, że je to omija
×
×
  • Create New...