-
Posts
7088 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
A czy może być tak, teoretycznie, że część foresto to podróby są ? Bo jest bardzo prężny rynek podrabianych leków dl;a ludzi wynika np z gazety prawnej, ze nawet w aptece można kupić sfałszowane leki dla ludzi https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1129243,falszywe-leki-w-aptekach.html W największym skrócie: około miliona osób na świecie rocznie umiera wskutek przyjmowania sfałszowanych leków. Do niedawna w Nigerii ok. 60 proc. leków to były fałszywki. W Chinach czy Indiach odsetek ten wynosi ok. 20 proc. Przy czym – co ważne – mówimy o legalnej dystrybucji. Czyli nie mam na myśli kupowania na bazarach, lecz w aptekach, lub przyjmowanie produktów leczniczych w szpitalach (rozmowa ze Zbigniewem Fijałkiem, profesorem w Zakładzie Bioanalizy i Analizy Leków, szefem Zespołu ds. Sfałszowanych Leków Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w latach 2005–2015 dyrektor Narodowego Instytutu Leków.) to może i cześć foresto to nie jest naprawdę foresto; ale to prawdziwe też może uczulać oczywiscie
-
A skąd bierzesz sarnę i jelenia? jagnięcina to jeszcze do dostania -ale droga bardzo; zależy jaki duży pies i ile jej zje. I to drapanie i uszy ma od niewłaściwego jedzenia? to rasowy pies? ksiązka jest ciekawa, czytam sobie po kawałku. Oni tam piszą, że jak wszystko jest dobrze ze skóra psa to lepiej nie kombinować, no ale jak jest źle to bardzo ważne jest jedzenie, nie tylko dermokosmetyki. bo wiele problemów ze skorą wynika z niedoborów , i niektóre rasy maja predyspozycje do niektórych chorób skóry. Są specjalne kremy dla psów na słońce ,-nawet nie wiedziałam, do nakładania na nos. Jest też o szamponach dla psów. Naprawdę ciekawe Teraz niczego dla psów nie używam. Jedngo psa nie kąpałam nigdy. Jego sierść sama się czyści. a drugiego myje czasem, ale bez szamponu, używam tylko sody oczyszczonej i naparów z ziół (skrzy, pokrzywa itd) Lizanie łap też może być nerwowe. Czy drapanie uszu. i co wyszło z wymazu? co ma w uszach?
-
sprawdzał reakcję na konkretną obrożę? jak? jakie testy alergiczne robił weterynarz? Twój Feluś ma problemy skórne? Tak pytam z ciekawości -zawsze może się przydać. Ostatnio czytam ciekawą książkę, nie o alergii konkretnie, ale o dermokosmetykach weterynaryjnych. https://medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id/15061/tytul/dermokosmetyka-weterynaryjna-bensignor-videmont-galaktyka moje suki maja po ok 9 lat; i jedna ma takie fajne puchate futro -chciałam się dowiedzieć, czy jak jej futro jest ok, to powinnam je jakos latem dodatkowo zabezpieczyć - szczególnie chodziło mi o połączenie wody i wysokiej temperatury, bo wtedy dziwnie schnie - bo ona ma bardzo dużo podszerstka, który schnie wolniej niż ta sierść na górze
-
Głupstwa piszą w tym artykule , np, ze labrador może być żywiony dietą wegetariańską. Pies jest drapieżnikiem przecież, a nie roślinożercą. Po co kombinować z bilansowaniem diety bezmięsnej, skoro pies najlepiej przyswaja mięso? wszyscy już chyba wiedzą, że psa sie nie karmi ziemniakami -wiec teraz w karmach sa bataty - a to przecież to samo, tylko nazwa inna. I potem ludzie czytają, ze labradora może trzymać na diecie wegetariańskiej i dają mu karmę w ktorej jest głwonie groch i bataty, ale producent napisał na opakowaniu, że jest "zbilansowana". tak samo piszą o olejach roślinnych przede wszystko, o lnianym głównie - a olej powinien być tez zwierzęcy/rybi, a nie roślinny; a najlepiej zamiast oleju dla psa, zazwyczaj słabej jakości albo roślinnego -dawać po prostu ryby i tłuste mięso Większość chlebów jest pszennych, no chyba że ktoś sam piecze żytni, ale kupuje prawdziwy żytni. Moje suki czasem dostają kawałek chleba czy bułki -nie kupuje codziennie, ale jak czasem kupię, albo upieczemy to dostaną na smak. Ale jak mają wybór to wolą masło czy ser, niż chleb. Czasem im daję kawałek chleba, na to masło szczodrze i ser żółty, to chleb czasem zostaje -ser czy masło-nigdy.
-
a tamta sunia jej pozwala jeść ze swojej miski? u mnie suki często dostają co innego - ale podejście do miski jest na "proszę bardzo" i wtedy można podejść i je się ze swojej , wskazanej przeze mnie miski -ale można dojeść po drugiej suce, jak ona zostawi i pozwoli -robi wtedy taki gest zapraszający
-
bo łatwiej jest mówić co ma robić, zamiast mówić , czego nie ma robić bo jak jej czego zakazujesz, to najłatwiej jest pokazać/powiedzieć co ma robić zamiast tego czego ma nie robić-czyli jakie zachowanie jest poprawne czyli nakaz zamiast zakazu ; bo jakoś łatwiej jest coś zrobić niż się powstrzymać od zrobienia czegoś zakaznego
-
nic,ciekawa byłam jestem prosta kobieta,no to do psów też mówię prosto typu "siad" albo "na miejsce" ; bo moje suki tez są proste psy druga mało szczeka, i ciszej, i przy szczekaniu tańczy -więc jak zrobi "siad" to przestaje szczekać - jakoś jej niewygodnie szczekać na siedząco a jak bywałam z suką w schronisku górskim (spałyśmy tam) i w nocy były jakieś hałasy, i się zbierała do szczekania,lub zaczynała szczekać -to mówiłam "śpimy" i się kładła zadowolona, ze może sobie odpuścić obowiązki obronne jak by ujadała w nocy w schronisku to by chyba nas szybko wyrzucili a mogłam mówić "Kaja,jak się nie uspokoisz to nas wyrzucą ze schroniska, a deszcz pada na dworze i nie będziesz zadowolona" nie wpadłam na to
-
u mnie jedna suka potrafi głośno szczekać , też z radości , z emocji -ale wystarczy "siad",, bardzo lubi to polecenie, siada wtedy i siedzi cała zadowolona, nie szczeka,bo jej niewygodnie na siedząco, i czeka na zwolnienie zapatrzona we mnie ;często jak wracam to mam coś dla psów; czasem ją tylko wychwalam, a czasem biorę coś z lodówki jak ona juz chwilkę siedzi na cokolwiek by szczekała,np na ulicy na coś, jak się powie "siad" to odruchowo siada i jednocześnie przestaje szczekać - myślę, ze jej niewygodnie by było szczekać na siedząco ;no i by nie usłyszała jak ją chwalę,czy zwalniam z siedzenia -wiec jest cicho ona uwielbia jak ja jej cos każe zrobić, ona zrobi,a ja ją chwalę,i czasem smaka dam -a "siad" jest chyba najłatwiejsze
-
Kiedy odbieranie Szanty? Mnie się ona wizualnie bardzo podoba - przyjemnie na nią patrzeć. Pewnie będą nowe zdjecia do ogłoszeń? czy może ci jej obecni ludzie zrobili jakieś fajne zdjecia? Ciekawe czy ją oddadzą z całym osprzętem, bo przecież i tak im niepotrzebny, czyli szelkami/obrożami, smyczami, miskami, karma, legowiskiem, kagańcem, zabawkami. Tak sobie pomyślałam, ze jakby ja oddawała swojego psa (tak teoretycznie) to bym musiała wielkie pudło do niego dołożyć żeby te wszystkie szelki, smycze, linki, miski itd się zmieściły. I legowisko jeszcze dodatkowo zwinąć i na pudło -bo by się nie zmieściło do pudła W sumie po dwóch zwrotach z adopcji to juz by mogła mieć niezły zapas obroży, smyczy i zabawek i legowisk i szczotek.
-
Pewnie rozumiem - tylko Szanta się liczy; ale ci ludzie wezmą pewnie kolejnego psa - i to nawet nie chodzi o krzywdzę psa, ale o to że pewnie sa przekonani, że to oni maja racje. Czyli upraszczając może i oni wyrządzili krzywdę niewinnemu zwierzęciu, ale ich zdaniem z Twojej winy -bo ich oszukałaś/wprowadziłaś w błąd/ dałaś oszukanego psa . Tak więc w sumie nie chodzi o ich brak odpowiedzialności, ale o ich błędne wyobrażenie o psie jako gatunku. bo oni chcieli takiego psa z filmu familijnego, a Ty im dałaś psa z horroru - a to było całkiem inne stworzenie, strasznie wybrakowane wiec może po prostu zamiast mówić o ich braku odpowiedzialności na koniec, powiedzieć o tym, że nie było żadnego wprowadzenia w błąd - psy z odzysku są właśnie takie jak Szanta albo i gorsze -wymagają nakładów pracy (jak dobre garnki żeliwne, tzreba czasu żeby w garnku dobrze się gotowało, ale jak sie włoży wysiłek i da czas -naprawdę jest efekt)
-
Przede wszystkim inni ludzie widząc psa luzem nie wiedzą jak ten pies się zachowa przy mijance. U nas chadza facet z suką akity. Luzem. Suka podąża za właścicielem, ale z tego co słyszałam i widziałam potrafi się rzucić na mijanego psa. Faceta to bawi. Do nas tez się przymierzała, ale moje suki są dwie, i wazą po 20 kg - jak zrobiły irokeza to się wycofała. i inny facet z suką husky. Luzem. Suka kiedyś rzuciła się na moje psy, a faceta to całkiem nie interesowało. Do momentu aż jego suka była na dole, a moje psy na górze. Dopiero wtedy zaczął ją odwoływać. Ostatnio tez próbowała podjeść od tyłu, ale moje psy od razu zareagowały odpowiednio i się wycofała Podąża za facetem, ale co z tego skoro przy mijankach potrafi zaatakować, i to całkiem poważnie. A faceta to nie interesuje. jakieś tam małe pimpki, które przy mijankach rzucają się znienacka tez nie są przyjemne, bo trzeba kombinować zamiast iśc normalnie. A one tez zazwyczaj idą grzecznie koło własciciela i atakują przy mijankach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
dlatego nawet w takiej głupiej rozmowie tzreba podkreślać, że nie został wprowadzony błąd , za kazdym razem jak on tak powie ; nie odpuszczać sobie -bo nigdy nie wiadomo czy on tego nie nagrywa, on mówi ze został wprowadzony w błąd, a druga strona nic , i czy nie będzie chciał tego jakoś wykorzystać wiem, ze to głupio brzmi - ale wprowadzenie w błąd przy czynności cywilnoprawnej, a adopcja to przecież czynność cywilnoprawna, można potraktować jako poważny zarzut