-
Posts
13833 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lili8522
-
[quote name='asinek5']Zwykle jeśli zbiera się kasę na pomoc konkretnemu psu to podaje się stan uzbieranych pieniążków i wysokość wpłat poszczególnych darczyńców. Wiadomo wtedy, ile jeszcze brakuje i to mobilizuje innych do dołożenia się. Nie wiem, czy starczy czasu na bazarek, nie zawsze bazarek przynosi planowane kwoty. Rozumiem, info z nr konta podajecie na PW. Ale suma wpłat i lista chyba powinny być ogólnodostępne.[/QUOTE] Tak numer konta podawany jest na priv. Kłapoucha napisz proszę ile wpłat wpłyneło, pewnie nie wiele, ale byle do przodu :)
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
Lili8522 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Fotki śliczne, a jaki Bobi ma ogonek puchaty :loveu: Widać, że jest szczęśliwy, uśmiech od uszka do uszka :lol: -
żywe strachy na wróble....3 psy w szczerym polu -
Lili8522 replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']dwa psiaki już nie muszą sterczeć w polu.....są w DT ........było i strasznie i nerwowo ale udało się ......jeszcze kudłacz tak w razie "W" chwilowo zdjełam ich fotki...bo to niby ciermnogród ale różnie to bywa oczywiście jest obawa, że pojawią się kolejne ale co robić jak nie ma mocy aby im zabronić takiego traktowania psiaków.....zobaczymy, pole będzie pod obserwacją[/QUOTE] A kudłacz zostaje? :( -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Lili8522 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fibi:)']Lili ja mieszkam na wsi.... niewysterylizowanych suczek są setki, tysiące, które maja właścicieli.... a ta sunia została wyrzucona z auta- tak twierdzą panie starsze ze Świercz, które jako tako interesują się losem bezdomniaków. a co do dogo- coraz cieżęj tu o pomoc- jest wiele osób które z różnych przyczyn nie maja nawet jednego psa na DT, a komuś to by i 3 wepchnęły bo "znalazłaś a nie chcesz wziąć do siebie, to jesteś już bez serca" miałam taką sytuację rok temu i do dziś mam niesmak....[/QUOTE] A i nie wiem czy tam dodałam ale one sobie biegają tak o, wolno. Czasem sięciesze że nie mieszkam na takiej typowiej wsi... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Lili8522 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fibi:)']Lili ja mieszkam na wsi.... niewysterylizowanych suczek są setki, tysiące, które maja właścicieli.... a ta sunia została wyrzucona z auta- tak twierdzą panie starsze ze Świercz, które jako tako interesują się losem bezdomniaków. a co do dogo- coraz cieżęj tu o pomoc- jest wiele osób które z różnych przyczyn nie maja nawet jednego psa na DT, a komuś to by i 3 wepchnęły bo "znalazłaś a nie chcesz wziąć do siebie, to jesteś już bez serca" miałam taką sytuację rok temu i do dziś mam niesmak....[/QUOTE] Tylko wiesz czasami serce pęka, a co to za sytuacja była? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Lili8522 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Fibi ja tez mam podobną sytuacje u siebie, begają dwie suczki (siostry) jedna w ciąży, jest w ciąży co cieszczke, nie wiem co się dzieje ze szczeniakami i chyba nie chce wiedzieć. Psinki mają 'dom' ale kto by pomyślał aby je wysterylizować, właściciele mają to w tyłku za przeproszeniem bo nie ma kasy na psy. Myslałam o tym żeby im wątek założyc ale czzy to coś da? Kto da pieniążki na ich wysterylizowanie i dom aby doszły do siebie potem? :( Tak mi przykro jak je widze ehhhh... Nie wiem już co robić... -
I co z nimi teraz? :roll:
-
Ten w środku wygląda jak moja sunia, znowu nie będe mogła spać przez nie :-(
-
One napewno zżyte ze sobą, i trzeba będzie je rozdzielić :angryy::placz: Co za bidulki :placz:
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
Lili8522 replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Foksiu :multi::loveu: Troszkę tu cichutko u Ciebie... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Lili8522 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fibi:)']cioteczki, ja suni moge pomóc i się nią zająć na "swój sposób". DT napewno nie będę bo mam już dwie znajdy, finansowo też niewiele co bo nie pracuję od stycznia..... zapisać na zabieg,zawiezc, złapać mogę. ale co z tego? nie ma co z nią zrobic po zabiegu przecież.[/QUOTE] Widzę, że wszyscy tutaj sterylke doradzają ale fibi ma racje co potem, przecież nie wyrzucimy psiny na uiicę trzeba pytać Cioteczki czy by jej po sterylce nie przetrzymały, w tym czasie zrobi się ogłoszenia i może coś ruszy. Nie możemy dopuścić do tego żeby te pieski sie urodziły bo to dopiero będzie katastrofa :( -
Zapisuję się u Krysi, a w jakim mieście sunia przebywa?
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
Lili8522 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']ok ze schronem rozmawiałam jutro zabieram psa:) moja mam już poszła do naszych dwóch chłopaków i im opowiedziała że będzie nowy kolega:) tylko tak jak pisałam wcześniej...nadal szukamy mu dt...u mnie będzie za darmochę:) chcę tylko zwrot za weta i paliwo...karmić go będzie moja szalona mamuśka:) od razu jutro z nim do weterynarza skocze po drodzę...... co wy na to???[/QUOTE] Ja się ciesze ogromnie, że Bobi tak szybko zostanie zabrany ze schronu :cool3: -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
Lili8522 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']dziewczyny mam super wieści...biorę Bobiego na tymczas:) taki aż nie znajdziemy faktycznego tymczasu....jak się zgodzi z moimi psami będę go tymczasować aż nie znajdziemy ds a jak nie to szukamy dalej dt...ale psa trzeba zaraz ze schronu zabrać bo ja już czuje jak jemu tam źle jako najsłabszemu w stadzie....zaraz zadzwonie do schronu i powiem wam jak sytuacja...[/QUOTE] Cioteczko Danavas :loveu::loveu::loveu: CUDOWNIE!!!!!!!!!!!!!!! Jak się cieszę strasznie :multi::multi::multi::multi: -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Lili8522 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Ile chłopaki mają ogłoszeń :loveu: Trzymam mocno kciuki za domek! -
[quote name='Agucha']Witamy :)[/QUOTE] Ja również Witam Wszystkich :lol: Widzę, że shih tzu nie szczędzi los. Myślałam, że może tak jak to gdzieś przeczytałam "shih tzu - pieski szczęścia" mają rzeczywiście to SZCZĘŚCIE, a tu skatowane i zaniedbane Bidulki :-( aż się płakać chce. Jak można takie małe Kruszynki tak krzywdzić... Ehhh 'ludzie"