Moim skromnym zdaniem,to że Pani lekceważy problem jest właśnie niepokojące.
Powinien tutaj pomóc behawiorysta lub dobry szkoleniowiec.Przecież nie będą
ich izolować do końca życia,ta separacja suń trwa moim zdaniem zbyt długo.
Kiedyś jak się spotkają przypadkiem,może być bardzo źle.Tu trzeba coś robić,a
nie mówić,że to nie problem.Kiedyś jak się coś wydarzy i Pani zadecyduje,że
oddaje Elzę,to dopiero będzie dramat.