Jump to content
Dogomania

MALWA

Members
  • Posts

    35928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by MALWA

  1. Ale pieszczoszek! Ale się małej trafiło ! Super!
  2. Zrobiłam dla Szarika bazarek, na który serdecznie zapraszam! Link w sygnaturce!
  3. Wspaniale :multi: Po tym co Struna - Bona przeszła należał się jej wspaniały dom i oddani ludzie. Pozdrawiam Kochani.
  4. Do wrzucaj zdjęcia prędko, aby i tu można było ją podziwiać!
  5. Dziewczyny, tak się zastanawiam, może napiszecie do Roszpunki - ona jest chyba z Kielc. W grudniu posłała Pakusia do DS. Pakuś też był od Taygi. Może wzięłaby Kapselka. Napiszcie, chociaż będziecie wiedziały jaka jest sytuacja. A może i kogoś poleci.
  6. Mam małego starszego pieska, i kiedy muszę mu zakroplić uszy, to raczej nie ma problemów. Nie boi się tego i nie ucieka tak jak młody psiak. Mój pies przed zakropleniem ma zawsze wymasowane klapiaki. Bardzo to lubi. Później przy zakraplaniu tak samo, kropelki, zamykam uszko i lekko masuję. zawsze działa. A jak wygląda sytuacja Gucia na dzień dzisiejszy? Czy zostaje w swoim domku ?
  7. [quote name='Agnes_Jot']się skończył dziś ale jak coś z nielicytowanych fantów się spodoba to może być jako KT-wystarczy kliknąć na pysiora Szarika w moim podpisie :)[/QUOTE] Ok. Dziękuję, zaraz sprawdzę co jest na tym bazarku !
  8. [quote name='Agnes_Jot']z pierwszego bazarku z fantami margaroth137 uzbierało się 140 zł, z bazarku z fantami od cioci lavinia już jest ponad 200 zł-jak tak dalej pójdzie to może na jakiś hotelik nam styknie na miesiąc? cokolwiek byleby go zabrać-z kojca do kojca. A mogę prosić link tego pierwszego bazarku z fantami od margaroth137, jeśli oczywiście jeszcze trwa ...
  9. ... i jeszcze, by ten piątek 13 okazał się dla niego naprawdę szczęśliwy !
  10. Super wiadomośc! I oby teraz już wszystko sie ułożyło, i aby, ten domek był ostatnim stałym domkiem Itusia!
  11. Kiedy jest ta operacja, którą ma przejść Gacuś?
  12. Witam! Stan Szarika to masakra, i w ogóle warunki w jakich przszło mu wcześniej żyć. Weszłam tu na wątek z bazarku Agnes_Jot, na którym wczoraj zalicytowałam, choć tyle dla psiaka mogę zrobić. Czy Szarik po podleczeniu w schronisku ma szansę na DT płatny lub niepłatny? I co z nim dalej będzie, czy ma szansę szybko z tego schroniska wyjść?
  13. Proszę, by Fundacja potwierdziła wpływ pieniążków z bazarku Lusi również na wątku bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219897-Nowe-książki-na-lusię-bez-oczu!!!-Rozliczony[/URL]. Z góry dziękuję, i pozdrawiam. MALWA
  14. [quote name='miki27']Malwa mam jeszcze pieniążki, ponieważ teraz mamy podział na dyżury i ja chodzę do Nich tylko 2razy w tygodniu z jedzeniem, dziś np byłam, wkleję jutro rachunek, mam od dziewczyn jeszcze suchą więc kupuję teraz tylko puszki. Dziś w zagajniku było 8kotów z przodu żadnego i już od dawno tych kotków nie widziałam, nie wiem co sie z nimi dzieje. Ostatno, w poniedziałek była tylko ta biała kicia w brązowe plamki. W weekend niestety mnie nie ma, ale ja w jakiś dzień w tygodniu z rana Ci pasuje to bardzo chętnie z Tobą pójdę. Rysiu moim zdaniem nie mógł juz dłużej czekać na pomoc, chociaż dziewczyny uważały,że przesadzam. Na miau są już zdjęcia Rysia w trakcie leczenia zrobione przez kasie5000. Nadal jednak został ten podobny kotek do Rysia ten biały co ma nóżki osiusiane i co tak psikał, nie wiem czy Go Malwa pamiętasz? On i Rysiu to chyba bracia bo sa bardzo podobni. Też coś z nim trzeba zrobić, ale tu czekam na ruch/decyzję dziewczyn,żeby znowu nie było, że idę na spontan. Wet też uznał że stan zdrowia Rysia jest zły więc jednak chyba nie "wymyślałam tragicznych historii".[/QUOTE] To na dłużej starczy kasa z bazarku, teraz, kiedy są dyżury i rzadziej chodzisz do kotów na PKS. Ja powinnam mieć dwa dni urlopu pod koniec tygodnia, ale to ustalę dokładnie w poniedziałek. Co do Rysia - ładne imię - to widziałam zdjęcia na miau. Dobrze, że Ryś już bezpieczny. Co do kolejnego chorego kotka, to pamiętam, że był taki, co psikał, i pewnie to ten sam, albo już kolejny. Przecież my byłyśmy razem u kotów 17 grudnia, a to było dawno, to i ten katar długo go trzyma. Może tego psikającego kota też można podleczyć, ale tu już musiałaby się wypowiedzieć fundacja... Dam znać na pw kiedy mam urlop i jakoś się umówimy.
  15. Ostatnio tu nie zaglądałam, choć dostałam bieżące info od miki27. Dziewczyny ! Gratuluję mega szybkiej akcji ratowania Rysia! Spisałyście się na medal! Czasami tak jest, że jak sytuacja gardłowa, to można się skrzyknąć i coś razem ustalić, a tym samym uratować biedne stworzenie. Miki, czy masz jeszcze kasę na jedzenie dla kotów? Ile ich zostało na tym śmieciowisku na PKS? Może w przyszłym tygodniu dałabym radę tam podejść, to ugotowałabym dla kotków ryżu z mięskiem. One to lubią. Nie wiem tylko, czy będę mogłą w ciągu tygodnia czy w sobotę. Czy jest ktoś chętny do pójścia tam ze mną? Byłam tylko raz z Miki i Julii. Raczej nie pobłądzę, ale czułabym się bezpieczniej.
  16. Okropne to wszystko! Tyle cierpienia do tej pory, a jeszcze nie wiadomo co dokładnie malca czeka...
  17. Witam w Nowym Roku i wszystkiego najlepszego wszystkim życzę! Przyglądałam się zdjęciom Rity z postu nr 235, i zastanawiam się czy ona nie ima coś z oczami, takie zamglone...
  18. Witam! Dla Lusi z mojego bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/219897-Nowe-książki-na-lusię-bez-oczu!!!-Rozliczony.?p=18255206#post18255206[/URL], uzbierala się kwota 101,80 zł. I tę kwotę przelewam na konto wskazane na pierwszej stronie. Po otrzymaniu pieniążków proszę o potwierdzenie na wątku oraz na bazarku. Trzymam kciuki za Lusię, może jej tak samo jak i Barnabie się poszczęści i pójdzie dziewczyna do domku! Do swojego domku! Serdecznie pozdrawiam. MALWA
  19. Malutka jest taka śliczna, słodaka, tyle, że straszna drobinka z niej. I naprawdę miała szczęście, ze do Ciebie trafiła Aniu !
  20. Gajka minę ma nietęgą, pewnie bardzo boli. Ale ślicznie wygląda na fioletowym dywanie.
  21. A według mnie oprócz biało szarej kotki z chorą łapką nadaje się do pilnego leczenia mały kotek czarny, ale nie ten dorodny, upasiony, tylko taki mniejszy, słaby, który miał wypłowiałą sierść, i w dodatku psikał i mu zielone leciało z nosa. Tylko, że nie wiem cyz ten kotek jeszcze się poajwia...
  22. Super, ze wszystko u małej w porządku! Zdrowiej psinko!
  23. [quote name='juli88']ok to trzymajcie kciuki ja będę teraz pisać do różnych ludzi - na razie o pomoc dla tego chorego kociaka... Co to za doberman? bezpański?[/QUOTE] Jak byłyśmy razem: ja, Ty i Miki dokarmiać koty, to widziałyśmy przecież jakiegoś psiaka bezpańskiego, który uciekał w stronę dworca. Ale na dobermana to raczej nie wygladał. Może to jakiś nowy? Albo pilnuje tego terenu za murem, tego na który wjechały koparki i jest ryty...
  24. [quote name='miki27']Malwa przelew doszedł! Dziękuję bardzo, kupię za to puszki dla kociambrów, bo suchą teraz mam aż 15kg! Spotkanie nie doszło do skutku bo pani, z którą miałam się spotkać jest chora... . Ja nie wiem czemu mam takiego pecha do ludzi, prosiłam o wysłanie jakiegoś innego wolontariusza bo ja mam wolne tylko do piątku i mogę biegać po wetach i załatwiać a potem od 14 do późnego wieczora nie ma szans,żeby cokolwiek działać bo jestem w pracy. Kot nie ma tyle czasu, na zdjęciu to i tak wygląda delikatnie. Wydaje mi sie ,że to może być sprawka dobermana, którego "miałam przyjemność" dzisiaj spotkać w tym zagajniku. Za tym murem, przy którym stoją budki też szczeka jakiś pies a koty biegają wszędzie i może Biedulek sie na niego nadział. To są tylko moje przypuszczenia. Wątek kotów z pks jest na miau. juli do fundacji to ja już tyle razy pisałam, że mają mnie dość a wyraża się to w ten sposób, że jestem juz totalnie ignorowana, nawet nie dostaję odpowiedzi. Malwa tez dzwoniła do pewnej fundacji, nie odbierają telefonu. ktoś inny musiałby chyba spróbować bo mnie juz zbywają, ale nic na to nie poradzę, że ciagle na mojej drodze stają chore, biedne koty a ja nie umiem przejść obojetnie. Sama nie dam rady, nie mam tylu kontaktów, wśród moich znajomych tylko jedna osoba kocha koty tak jak ja, reszta łącznie z rodziną patrzą na mnie jak na wariatkę więc nawet na wsparcie bliskich nie ma szans. To wszystko frustruje człowieka bo chce się pomóc, tyle ile można samemu (karmienie, mizianie) to robię, ale nieraz sytuacja mnie przerasta , zły stan zdrowia kotów, rychła eksmisja spowodowana budową to już nie na moje nerwy.[/QUOTE] Super, ze przelew doszedł, jesli tylko mogę prosić, to potwierdź to na bazarku dla kotów - link jest na 2 stronie tego wątku. Co do samych kotów, to kiepsko to widzę, bo wprawdzie maja jedzenie i wode, ale to ciagle za mało. Te koty powiny byc leczone. I niby wszyscy wiemy co powinno być dalej, ale środków brak, zero perspektyw. Nikt nie zapłaci za leczenie tych kotów, DT też nie ma. Fundacji, które mogłyby, albo raczje chciałay pomóc też nie ma. A Ty Miki, sama jedna wiele nie zdziałasz, jedno wielkie serce to cały czas za mało! [quote name='Luna007']no to pech cholerny - a już po cichu myślałam, że się uda go uratować..........za dużo tych kocich nieszczęść........a Ty się Miki nie załamuj, bo kto im będzie pomagał - ja wczoraj u swoich dokarmianych dzikusów zobaczyłam kotka z wyłupionym okiem i bez przedniej łapki - on bez twej łapki raczej przed psem nie ucieknie, ale mi niestety nie udało się go pochwycić, a dzisiaj już go nie było.................[/QUOTE] Masakra!
×
×
  • Create New...