Jump to content
Dogomania

*Magda*

Members
  • Posts

    33712
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by *Magda*

  1. Gdzie się podziewasz? :P
  2. Dzień dobry :)
  3. Jeśli ktoś może wydać na psa te 800-1000zł, to wcale nie musi kupować u "pana Zenka". Również hodowle z ZK mają psy w takich cenach. I wcale nie trzeba daleko jeździć, żeby taką hodowlę znaleźć. Sama mam takiego psa, kupionego 6 lat temu i nie zrobiłam nawet 50km w obie strony po niego. Nie chciałam psa wystawowego, ale chciałam, żeby był w 100% ONkiem, a nie tylko go łudząco przypominał. Jak komuś zależy na konkretnej rasie, to wybierze właśnie hodowlę z ZK, a nie jakiś twór po 2012 roku. I będzie miał szczeniak po rodzicach, które zazwyczaj mają tylko wyrobione hodowlanki. Ale chociaż będzie miał pewność, że te psy (przede wszystkim) psychicznie i fizycznie mogą być rozmnażane.
  4. Jakby teraz ważył 3500, to po porodzie w okolicach 7kg :P Waga jaka będzie jutro x 2, da wagę urodzeniową ;)
  5. Angi, a co z Twoim prawkiem?
  6. A ja Torce kupiłam jakieś pół roku temu, ale jest beznadziejne :/
  7. Wcale mnie to nie dziwi ;)
  8. Ale, że teraz 3500? :P Czy przy porodzie?
  9. Jak dobrze poszukasz, to kupisz :P Albo kup gdzieś na Ukrainie :D
  10. Jak mi coś przyjdzie, to i tak tego płacić nie będę. Jesteśmy ubezpieczeni, tylko papierkowe sprawy się przeciągają. Więc w niemieckim systemie możemy widnieć jako nieubezpieczeni. Ale składki płacimy, więc jak tylko przyjdą papiery, to muszę je jak najszybciej oddać do niemieckiego ubezpieczyciela i po sprawie. Zresztą, wczoraj dzwoniłam pytać kiedy w końcu te papiery dostaniemy. Mają być do piątku, jeśli nie to mam zadzwonić i będą interweniować, żeby jak najszybciej te papiery do nas dotarły. Nie wiem ile waży. Jutro mam wizytę z usg i się dowiem ;)
  11. Pewnie coś chce od Ciebie :D
  12. Tylko śmieszne jest to, że przez te półtora roku, Theodor był wielokrotnie u pediatry, w szpitalu...i nic mi wcześniej nie przyszło. Teraz dopiero będą jaja, bo od 1.01 zmieniliśmy ubezpieczyciela w Holandii i czekamy ciągle na papiery, żeby oddać do niemieckiego ubezpieczyciela. A ja chodzę do lekarza, Theodor ma w następnym tygodniu operację... To spodziewam się kolejnych rachunków, które będzie trzeba odkręcić :/
  13. Wszędzie śnieg, a u mnie +8'C :(
  14. Aguś wiem, że już nie długo się to zmieni i będziesz mogła zdradzić tajemnicę ;)
  15. Wczoraj miałam kiepski dzień :/ Przyszedł nam rachunek za szpital sprzed 2 miesięcy, za Theodora (to jego zapalenie ucha co miał). Oczywiście zaraz był telefon do ubezpieczenia, z pytaniem o co chodzi?! Jakimś cudem, okazało się, że Theodor nie jest ubezpieczony od półtora roku :szok: Jakim cudem tak się stało, to mogę tylko podejrzewać. Jak się młody urodził, to z automatu dopisaliśmy go do Bogdana. Potem, jak ja byłam na bezrobotnym, to automatycznie, został przypisany do mnie, bo w papierach wpisałam też dziecko. W lipcu 2014 roku wróciłam do pracy i znowu sama musiałam sobie płacić ubezpieczenie. I to wtedy doszło do jakiejś pomyłki, bo Theodora nie dopisali ani do mojego ubezpieczenia, ani ponownie do Bogdana. Na szczęście już wypełniłam jakieś papiery, które mają ten błąd naprawić. Dziś wysłany został emailem rachunek za szpital i mają go zapłacić. Jednak nikt nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie: jak to się stało, że przez półtora roku dziecko chodziło do pediatry, byliśmy też w szpitalu (z uszami!) i dopiero teraz, po takim czasie przyszedł nam rachunek i wyszło, że dziecko (niby) jest nieubezpieczone?! Za to dziś, dla odmiany dostałam na konto kasę, której dostać nie powinnam :D Teraz muszę czekać, aż ktoś sobie uzmysłowi, że przelał mi za dużo kasy i zwrócić nadmiar :D
  16. Bo się poskarżę Twoim rodzicom :mad: :P
  17. Ola, potwierdzam słowa Angi, bo ja też na bieżąco ;) Na tę chwilę (niestety) nic więcej się nie dowiesz :P
  18. Na chwilę obecną, to mało co działa :P
×
×
  • Create New...