Do Kajuni jak zwykle zaglądam tylko ja, ona tak się do mnie tuli, tak mi jej żal w tym zamknięciu!!! Za każdym razem jak jestem w przytułku, siadam u dziewczynek na kanapie (tak, bo one mają kanapę) i tulimy się, miziamy, tulimy, tulimy, tulimy.....ech...co za ból, że ja nie mogę jej wziąć...:(