Pakuś ogólnie do dzieci miły, z dziewczynkami szedł zadowolony, głaskać też się pozwalał, ale nie ma sensu wstawiać go gdzieś, gdzie i tak transportu nie będzie! Także nie wstawiaj go tam barb, nie ma sensu! Już rozmawiałyśmy na ten temat z Becią. Wszystko ładnie, pięknie, ale to jest na prawdę daleko, a o transport trudno. Skoncentrujmy się na jakichś bliższych terenach.
A to co napisała majuska, to święte słowa, wspólnie podejmujemy decyzje, a nie że każdy robi co chce.