UlaFeta
Members-
Posts
17495 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by UlaFeta
-
[quote name='Ciucik']Sprzedaż nawet takich 10 letnich;) po 01.01.2012 roku jest nielegalna. Data urodzenia nie ma nic do wprowadzania do obrotu handlowego. Ta magiczna data na która się powołują w swej naiwności dotyczy tylko warunkowej możliwości kopiowania uszu i ogonów u szczeniąt urodzonych przed tą datą. I tego sie trzymajmy i nie rozmieniajmy ustawy na drobne
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='bric-a-brac']Nowy nabytek piękny, kolorystyka trochę jak collie, tyle że sierść krótka. Jakby collie z jakimś terrierem skrzyżowany? Dobrze mu z oczu patrzy. Strachliwy, ładny, może faktycznie ktoś go szuka? Może ma chipa? Tak samo ten kociak, parę słów o nim potrzeba do ogłoszeń. Był u weta, zdrowy jest? Junior ma ogłoszenia, ale ze słabymi zdjęciami. Jak Ola prześle więcej zdjęć, potrzebny będzie nowy pakiet na Juniora. Tylko dajmy im chwilę, obróbka zdjęć zajmuje trochę czasu ;)[/QUOTE] Oj tam ,oj tam Ola dawaj foty:mad: -
[quote name='Odi']Abra:kiss_2:, jak miło mieć Przyjaciół :smile: Szkoda naszego czasu i atłasu na ono. Ona bywają różne: takie :stupid: lub takie:drinking:, a nawet bardziej poszkodowane:shithappens: Ono obleciało już wszystkie możliwe fora. Takie ono to Gagacie oraz Krystynie Emirowej nawet do pięt nie dorosło. Spuśćmy na ono miłosierną zasłonę milczenia. Mówiąc krótko - w wielkim jaju :turn-l: małe żółtko.[/QUOTE] Dobre:evil_lol:oplułam monitor. Jak sie pojawi "ono" to pewnie rozwiąże rebus. Odi wprowadziłeś trochę radości na tym smutnym wątku.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jolus czy Junior ma ogloszenia?Kurde on taki fajowy i jeszcze siedzi? Szefowa ta nowa psina nie wyglada na bide,moze komus zginal?:-( -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='Aleksandra95']nie wiem, czy uda się zrobić wszystkim, to nie takie proste.[/QUOTE] nie ma rzeczy niemozliwych:evil_lol: zrob te pilne do adopcji Szefowa powie ktore;) -
Leżał ranny Rudy MA DOM i własną kanapę - bądź szczęśliwy Rudasku
UlaFeta replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jolu nic nie wiem.Ale sie dowiem;) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Ola zrob wszystkim do adopcji i przy nodze zeby byla widoczna wieklosc -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Kurde,kolejna bida:-(:-(:-( -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='bajk21.']Sela-Kulka, okolo roczna sunia, zamieszkiwała wraz z Ukrainką w wynajmowanym domku, gdy Ukrainka dostala wymówienie, wyprowadziła się ale bez suni. Sunia, która zamieszkiwała w domu, nagle została na ogrodzie, gdzie nie miala nawet schronienia. Przyprowadzil się do niej na dzialkę piesek, Selen i sunia zaszla w ciążę. HGdy zrobilo się zimno, sunia leżała ciężarna, zmarznięta w kupie liści. Zabralam ją i pojechała do lecznicy, gdzie została wysterylizowana, zaczipowana i zaszczepiona. Sunia zachowuje czystość w domu, jest milutka i gdy przekona się do czlowieka, pragnie być stale głaskana. Sunia jest posłuszna.[/QUOTE] Wiadomosci z pierwszej reki:multi: To czekamy na ogloszenia.:modla::modla::modla: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Prosimy o ogloszenia SELI.Kuleczka to imie z lecznicy :lol: Jest po sterylce. Muli mi dogo strasznie -
[quote name='Zofia.Sasza']Rozumiem, że masz powody (i dowody) sądzić, ze ta osoba byłaby nieodpowiednim opiekunem dla psa/kota? Czy mogłabyś w takim razie nas tu doinformować w tej kwestii?[/QUOTE] Nie napisalam,ze bylaby zlym opiekunem zwierzat.A doinformowac nie zamierzam.To jest moje osobiste zdanie
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jolu jezeli mozna to prosimy o oglaszanie Kuleczki zdj.na znajdkach Nowe wiesci Lakus w domku:multi:po kastracji pojechal do Milanowka :eviltong: -
[quote name='gagata']Jeden ze szczeniaków został adoptowany - ten czwarty. Zaraz dołoże pozostałe foty, to bedzie widać - mysle, że udało nam sie fotnąć każdego psa z betonów...[/QUOTE] No to super :evil_lol:Te szczeniory takie towarzyskie:lol:az zal bylo odchodzic od siatki. Tripti kopia doly;)a co maja robic:eviltong: nudzi im sie:eviltong:
-
[quote name='gagata']Właśnie wróciłam z Korabiewic . Wprawdzie brama była zamknieta ale zadzwoniłam na nr tel kierownika i ten zaraz po nas przyszedł, wpuścił na teren, oprowadził a nawet pozwolił samym chodzic po całym terenie i robić zdjęcia Byłam z osoba zorientowaną w tematyce zwierzęcej choc nie związaną z żadną organizacją..Pewnie nie wszędzie zdołałysmy zajrzeć, bo dzień krótki a prądu nie ma ale nic nie stoi na przeszkodzie, by powtórzyc wizyte. Powiem tak:zwierzeta nie sa głodne, nie sa chude, maja budy, pojemniki z wodą. W kociarni włączony piecyk gazowy a koty dysponuja półkami wyłożonymi kocami itp oraz styropianowymi budkami, maja karme, wodę i kuwety. Spotkałam tam weta, który leczy te koty na świerzb i niektóre na grzybka. Część kotów jest wykastrowana i wysterylizowana. Koty sa odrobaczone i zaszczepione na wściekliznę. Jednego kota adoptowałam (umową adopcyjną dysponuję) i zawiozłam do swojego weta. Ten okreslił jego stan jako całkiem przyzwoity - owszem, wymaga doleczenia świerzbowca, trzeba zakraplac mu oczy tobrexem ale jest w duzo lepszym stanie niz kot, który trafił do mnie po zaliczeniu pobytu na Paluchu. Wirusówki zaszczepimy po doleczeniu zwierzaka. Miałam tez okazje poznac pania M.Sz., z która nawet zamieniłam kilka słów na temat warunków, w jakie trafic ma adoptowany przez mnie kot.W żaden sposób nie starała się uniemozliwic mi adopcji. Owszem, jest bardzo duzo do zrobienia, szczególnie przy porządkowaniu boksów,zasypywaniu dziur itp. Psy są bardzo przyjazne, wiele z nich nadaje sie od razu do adopcji, część wymaga zabiegów higienicznych. Wiem jedno - każdy, kto tam przyjdzie, by pomóc ale naprawde pomóc a nie szukać dziury w całym, jest witany z otwartymi rekami. A teraz zostawiam Was tutaj, dalej sobie siejcie swoje defetystyczne wiesci/nastroje/pragnienia. Mnie juz nie interesuje, co było kiedys, bo widzę, że korabiewickie zwierzeta maja szansę, którą należy wykorzystać. [I]Tonmtom666 : widze ,że o psie z SGGW wiesz nad wyraz duzo, prawie tyle co Grzegorz B.z Trzcianki o psach z Krężela , tyle że "opieka wolontariuszy" zmieniła sie na "kanapy"[/I];)[/QUOTE] Ja jezdzilam w sobote,to moze dlatego byla otwarta.I wlasnie jak ktos jedzie [SIZE=3]naprawde pomoc [/SIZE]to nie ma problemu ;)
-
[quote name='jaanna019']Czyli jak pojedzie tam zwykły człowiek, nie z dogo, nie z organizacji, stanie przed bramą i powie, że chce pieska to wejdzie na teren i będzie mógł spokojnie obejść wszystkie boksy i wybrać sobie pupila?[/QUOTE] mnie nikt nie pytal o nic a brama byla otwarta,wiec mysle,ze mozna normalnie wejsc i przygarnac jakas bide a sa tam fajowe psiaki i bardzo garna sie do ludzi:lol:
-
[quote name='waldi481']Jakże to charakterystyczne..Na wątku dot.całkiem innej problematyki wprowadzono temat Wojtyszek i ciężka awantura wybuchła kiedy to zdziwiłem się widząc wprowadzenie Wojtyszek.I tu też proponuje się przyjrzenie Wojtyszkom...Dla mnie to jest odwracanie uwagi o Korabiewic...Nie lepiej jest robić cokolwiek po kolei niż wszystko naraz?To oprócz kwestii Wojtyszek proponuję wprowadzić jeszcze np.Mysłowice..Jak groch z kapustą to czemu nie wspomnieć o Mysłowicach? Przeoczyłem-jeszcze należy przyjrzeć się adopcjom do Niemiec..Jezu kochany..Tu jest wątek Korabiewic-przypominam jakby kto zapomniał! Mieszając wszystko straci się z pola widzenia Korabiewice...Oto komuś chodzi? waldi481[/QUOTE] I tu sie z toba zgodze.Lepiej robic cokolwiek,po kolei niz wszystko naraz. Ja znan jeszcze jedno ciekawe miejsce,gdzie "cud,mió i orzeszki" tomtom ja jechalam 60 km po psa i nie powiem,ze byl w dobrej formie,ale co to zmieni.I bardzo sie ciesze,ze ja mam jednej bidy mniej;) Mozesz ruszyc 4 litery i jako za nigdzie nie nalezysz to wyciagniesz choc jedna bide. I teraz zozumiem,ze w tym wszystkim nie chodzi i dobro psow.(a moze sie myle,oby)
-
[quote name='tomtom666']Oficjalnie nie należę, nieoficjalnie info mam bezpośrednio od osób, które tam były i widziały. Sam tam nie byłem, trochę mam daleko, ale codziennie w zasadzie gadam z ludźmi którzy tam regularnie od kilku lat jeżdżą - i śledzę temat. Zresztą tu naprawdę nie trzeba być ekspertem, starczy popatrzeć na te wszystkie sprawy z przeszłości, które wyglądały identycznie - w przypadku zbieraczek nie ma wyjątków od reguły. Co zrobią z psami? To co z setkami już wyciągniętych stamtąd psów. Umieszczą w DT lub hotelach, opiszą ładnie, porobią fotki, wrzucą ogłoszenia adopcyjne wszędzie, gdzie się da. Docierają do dziesiątek albo i setek tysięcy ludzi, jak będzie trzeba, to nawet informacja o możliwości adopcji poleci w głównych programach telewizyjnych. W momencie gdy pies jest zaszczepiony, wymyty, obfotografowany, ekspert ocenił jego profil osobowości, czy toleruje inne psy etc i każdy może jednym kliknięciem myszki dowiedzieć się o nim wszystkiego, a nawet mieć zapewniony transport psa do siebie - z adopcją nie ma aż tak dużych problemów, ewentualnie z zebraniem datków na tymczasowe utrzymanie czy bardziej skomplikowane, drogie leczenie - bo niektóre psy tego wymagają. Gdy jest to brudny, chory psiak w rozlatującej się budzie, dziesiątki kilometrów od jakiejkolwiek cywilizacji, którego nawet nie można zobaczyć jeśli nie pojedzie się tam osobiście, a i wtedy nie ma gwarancji, że nie zostanie się po prostu zbluzganym przez pana Matkowskiego i nie pocałuje klamki - czyli tak jak to jest obecnie - szansa na adopcję jest bliska zera. Gdyby nie kierownictwo, prawie wszystkie psiaki z Korabiewic miałyby już własne domy stałe albo bardzo wygodne tymczasowe, pozostałe miałyby zapewnione bardzo dobre warunki, bo organizacje o których mowa mają doskonałych pracowników, którzy po prostu znają się na rzeczy - czego nie można powiedzieć o ludziach obecnie pracujących w Korabiewicach. No ale lepiej nie wpuszczać takich organizacji do środka, bo jeszcze zobaczą coś, czego nie powinny zobaczyć - a zamiast tego płakać na cały głos, jak to nikt nie chce przyjechać pomagać a tylko gadają i się kłócą.[/QUOTE] Nie wiem o,ktorego psa chodzilo maliznie,bo mnie nie o ta sunie.do ktorej wstawiles link.Ta sunia przebywala,poza terenem bylego schronu.To nie ma 100% pwenosci czy jej ktos nie podrzucil bo jak wiadomo ludzie takie rzeczy robia. Moze twoi znajomi zauwazyli,ze pod brama sa ustawione budy.To jak myslisz po co? Mnie chodzi o tego Benka,co zostal zabrany w asyscie policji. O ile mi wiadomo to obecny kierownik nie nazywa sie Matkowski. Ty to naprawde duzo wiesz.
-
[quote name='tomtom666']Oczywiście, że jest co liczyć na organizacje (wszystkie z jednym, fałdowanym wyjątkiem). Ale mamy związane ręce - zakaz wstępu na obiekt i brak odpowiedniej współpracy ze strony policji, aby wyegzekwować zakazy prokuratorskie.[/QUOTE] Bede drazyc temat-to nalezysz do jakiejs organizacji czy nie?Bo moze sam nie wiesz,ale info.o Korawiewicach masz z pierwszej reki.!!!!!!!!!!!! I mam pytanie,gdzie te pomocne organizacje zabiora wszystkie psy?
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
UlaFeta replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='3 x']podliczyłam [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218879-Bizuteria-na-znajdki-i-fundacje-Zwierze-nie-jest-rzecza-do-14.12.2011?p=18133018#post18133018"]bazarek z bizuterią [/URL] na znajdki uzbierało się 75 zł rozumiem, ze przelać na konto podane na stronie?[/QUOTE] Tak,bardzo bardzo dziekujemy:loveu: