Miałam takie przeczucie patrząc na to zdjęcie po znalezieniu, że Amberek to domowy, kochany piesek. W schronisku i w hotelu był przerażony, nie zdążył jeszcze się "otworzyć". Moim skromnym zdaniem on szukał drogi do dawnego domu, dlatego uciekł, a nie dlatego, że chciał gdzieś się włóczyć.