Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32987
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='madziakato']Polecam Kongo-wpycham do niego ulubione smaczki mojego psa(ma lęk separacyjny), np.pasztet. Dobrym pomysłem jest również "rosołowy ręcznik" tzn. ręcznik (niezbyt duży)zamoczyć w niedzielnym rosole , zamrozić, dać psu. działa!:)[/QUOTE] Bardzo dziękuję:loveu:
  2. [quote name='Pysia']Buty, klapki pochować- to najprostsze ;) Pokupować duże wołowe kości- świeże - i jej zostawiać. To jest przyjemniejsze od przedmiotów ;) Kupić klatke i ją do niej przyzwyczaic. Będzie miała azyl i nie będzie się frustrowała. Gryzienie to forma frustracji. I pogadać ze specjalistą ;) Ja zawsze idę na żywioł i znajac psa który u mnie jest staram sie zapewnić mu to co lubi a nie to co mogłby zniszczyć ;)[/QUOTE] Dziękuję Pysiu za wskazówki:lol: Przekażę Pani Joli
  3. Mam 2 zdjęcia Sati w tel. Czy mogę komuś przesłać, by tu wstawił? Bardzo proszę Posiałam gdzieś kabel, więc nie mogę zrzucić na komputer. [B] Ogólnie wszystko ok. Sati szczęśliwa i zadowolona. Niestety mimo, wysokiego ogrodzenia zdarzyło jej się je przeskoczyć, ale Państwo natychmiast zareagowali i przywołali ją. Mąż Pani Jolanty kupił siatkę ogrodzeniową i podwyższył ogrodzenie. Gdy zostaje sama - mimo pozostawionych dla niej specjalnych zabawek, gryzie buty, klapki, posłanie itp. Na początku tego nie robiła. Cioteczki doradźcie coś, bo żaden z moich psów nigdy niczego nie gryzł, więc obcy mi jest ten temat.[/B]
  4. [quote name='Foxy2702']Pewno że w porządku :cool3: Bono przeszedł chrzest bojowy bo został sam już na całe 8 godzin z małym haczkiem ;) i był oki, moja mama się zastanawiała czy nie wejść do nas i zobaczyć czy pies dycha bo było tak cicho, a on sobie spał w naszej sypialni (wiem bo rozkopał pościel):evil_lol: także jeśli o nas chodzi to no stres :thumbs:[/QUOTE] Jak dobrze, że tutaj same dobre wieści:loveu:
  5. Biedny Ludwiczek, nie ma szczęścia:placz:
  6. [quote name='AgusiaP']Tak chętnie, on bardzo lubi jeździć samochodem i dzisiaj pięknie z tyłu sam sobie siedział :) Co jakiś czas wyglądał sobie przez okno, albo opierał główkę na Eli siedzeniu :) Pospacerowałyśmy trochę pod blokiem Madzi bo byłyśmy za wcześnie ;) zrobił sioo i koo i poszłyśmy do Madzi :)[/QUOTE] I jak tu Go nie kochać?!!!!!!!!!!!
  7. [quote name='AgusiaP']Damian o wszystkich zachowaniach Czakusia mówiliśmy Wam na wizycie...pisałam nawet na wątku czy sobie dokładnie go przeczytałeś bo Czakuś wrócił z adopcji...Mówiłam też przy pierwszej rozmowie telefonicznej Twojej mamie, że miałyśmy go teraz nie ogłaszać, bo chcemy dokładnie sprawdzić jego zachowanie...o wszystkim wiedzieliście, nic nie ukryłyśmy a szczególnie uczulałyśmy Was o ostrożność na spacerach... Szkoda, że teraz w taki sposób piszesz...czytając Twoje wypowiedzi czuję się tak, jak czytałabym posty całkiem innego chłopaka... Bardzo mi przykro i jestem totalnie załamana, że tak mogłam się pomylić... Damian i bardzo Cię proszę nie pisz takich żeczy, że Czakuś mógł zagryść dziecko... dokładnie Cię pytałam w domu jak ta sytuacja wyglądała...[/QUOTE] Aguś, wiem że Cię to nie pocieszy, ale ja też jestem załamana. Jak tam Czaki, chętnie z Wami pojechał??? Edit Pisałyśmy w tym samym czasie. Dobrze, że Czakuś się ucieszył na widok Magdy. Magda, jesteś jego ANIOŁEM!!!
  8. [quote name='Panna Marple']Gabi-to nie był TEN dom i tyle! Czakuś znajdzie swoją przystań NA ZAWSZE![/QUOTE] Mam taką nadzieję, tylko mi go bardzo żal:placz:
  9. [quote name='obiezyswiat75']Na pewno tak będzie. Zobacz - Joszka czekała, szukała, wróciła z adopcji i co? I teraz jest mega szczęsliwa i kochana. Z Czakim też tak będzie - na pewno!!!!!![/QUOTE] Joszka w DT była psem problemowym, o ile dobrze pamiętam, a u Ciebie te "problemy" się nie ujawniły:loveu: Gdyby tak Czaki trafił do takiego raju na ziemi i takich ludzi, jak Ty i Twoi bliscy to było by cudownie!!!!!!!!!!!!
  10. [quote name='obiezyswiat75']Słuchajcie, ja już nie mam siły do Maksia. Co go wyczeszę, to on mi pójdzie się wytarzać w piachu albo w ziemi. Albo wyczochra się o jałowiec. Dziś go wykąpałam, wyszczotkowałam i co? I po godzinie wyglądał jak wiejski Burek łańcuchowy, który nigdy w życiu szamponu nie widział. Przytuptał z ogrodu w ziemi, nasionach i czymś jeszcze- to chyba zarodniki jakieś były. A ten piach wcale się nie chce tak łatwo wyczesywać. Maksio się lubi czesać, więc dlaczego się potem tarza? Żeby go znowu czesać? Do fanów Maksia dołączyło dziś dwóch wiejskich panów w stanie wskazującym na świętowanie. Poszliśmy dziś sobie do sklepiku po bułki. Niedaleko, 10 minut bardzo wolnym spacerkiem. I przed sklepem stało dwóch panów świętujących już od kilku dni. Pili piwo. Podeszliśmy, panowie bardzo uprzejmie zapytali, czy ten mały czarniawy to pije. Bardzo uprzejmie odpowiedziałam, że raczej nie. Panowie posmutnieli, po czym jeden odwrócił się i krzyknął do sprzedawczyni - Krystyna, daj no pasztetowej czarniawemu. Czarniawy nie wybrzydzał, zjadł, oblizał się, ja kupiłam bułki i wróciliśmy do domu. No i jak tu w ludzi nie wierzyć? :)[/QUOTE] Maksik to ma jeszcze lepsze przygody od mojego Kajtunia. Nie można Maksika nie kochać:lol: Panów pod sklepem też pewnie zauroczył, stąd pewnie ten poczęstunek:loveu: Ostatnio byliśmy z Kajtim nad wodą. Szalał po lesie, wytarzał się w czymś "pachnącym". Potem penetrował teren przy brzegu i nagle chlup - wpadł do wody. Zobaczyłam przerażenie w jego oczach, ale za chwilę był już na brzegu.
  11. [quote name='obiezyswiat75']Gabi, nie załamuj się. Jak ći źle, to zajrzyj do wątku Maksia - ma nowych fanów :cool3: albo na wątek Joszki :)[/QUOTE] Dzięki Kochana, zawsze jak mam załamkę odwiedzam wątki Twoich milusińskich [quote name='Panna Marple']Jak zobaczyłam nowy tytuł wątku, poczułam się jak w złym śnie:crazyeye::-(. Czakulca żal okrutnie...on musi być strasznie skołowany...Dobrze, że będzie u Raczyny...[/QUOTE] Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Oby w przypadku Czakiego się sprawdziło.
  12. Ja nie mam zamiaru wdawać się w pyskówki i bezsensowne dyskusje, to nie ma sensu. Trzeba skoncentrować się na pomocy Czakiemu, tak mi go żal:placz:
  13. Dołączam do zaciskających kciuki i czekających na dobre wieści:lol:
  14. [quote name='Pysia']Głowa do góry! Karmisz trole tylko załamując się. Pies znajdzie swój dom i to u Homo Sapiens ! Tego jestem pewna. A tym wszystkim ludziom życzę niespokojnych nocy ;) Taka wredna jestem. Czaki to fajny pies. Nie ma ludzi ani zwierząt bez swoich " ale". I tak ma być bo życie byłoby nudne. Tylko że to " ale " u tego psa jakoś łatwo przewidzieć a brak wyobraźni ludzkiej jednak lekarstwa brak. Głowa do góry powtarzam. Napisałam już raz że uda sie u Stefci. Piszę to znowu. Czaki znajdzie swój dom.[/QUOTE] Dzięki Pysiu za słowa otuchy. Wiem, nie ma co rozpamiętywać i załamywać się Przyznam, że jak zobaczyłam, że mam nieodebrane połączenie od Agi pomyślałam, że zgarnęła jakąś bidę z ulicy, jakoś nie przyszło mi do głowy, że Czaki wraca z adopcji.
  15. [quote name='Pysia']Z tego co wiem na wizycie uczulaliście państwo że takie zachowanie może zaistnieć. Wystarczy odrobina rozumu żeby unikać tego i tyle. Naprawdę nie mieści mi sie w głowie to, ze problem i sru. Ciekawe czy jak pani się zestarzeje i będzie sprawiać problemy to też poleci " sru" .... BO tak to się odnosi. Młodym ludziom pokazuje się, ze problemy rozwiązywane są w najprostszy sposób... To jest to wychowanie właśnie. Ale mam nerwy! Rozumiem że pies moze wrócic z adopcji. Ale wiadomo było jakie moze sprawiać problemy i przez to można było ich całkowiecie uniknąć! Trzymajcie mnie bo nie zdzierżę![/QUOTE] Pysiu uczulałyśmy panią, że może zaistnieć takie zachowanie. Było to dosłownie "wałkowane" przez nas aż do przesady. Ja po prostu osłabłam i się załamałam............
  16. [quote name='Pysia']E no... Do licha co z tymi ludźmi jest? Miałam kilka adoptowanych psów. Żaden nie był aniołkiem! Jeden szczekał, szalał i cudował że głowa boli 3 tyg. Nie spałam, nie jadłam- było strasznie. Dałam radę i zyskałam super psa. Psa, który kilka lat później uratował życie mojego taty! Potem kolejny pies. Agresja.... Maszyna do zabijania. 2 lata pracy i super pies! Kolejny ponoć problematyczny jak licho. Al każdy z nas ma wady. Ja też. Polubiłam jego bo stary był. I okazał się wspaniały! Kolejny pies. Bał się liścia spadajacego z drzewa. Spacery to był horror bo serce bolało gdy pies na każdy ruch chciał umrzec ze strachu lub rozbić sie o moje nogi. 3 miesiące i strachy poszły w las. Potem mógł być w tłumie ludzi bez problemów! Trochę cierpliwości i rozumu a zyskuje się skarb! Nic nie dzieje się od razu. A ze szczeniakami z super hodowli też są problemy bo leją, srają i piszcza. I te problemy są dużo dłuzej niz z adoptowanymi psami! Szczeniak to rok wychowania dość konkretnego z poświęceniem ogromu czasu. I kasy..... Jezeli ludzie nie potrafią sobie z Czakim poradzić, to najlepiej dla nich i dla psów żeby sprawili sobie interaktywnego psa. Lub kota. Chociaż kot mógłby lać w różnych miejscach w domu i znowu byłby problem. Zdenerwowałam sie bo poznałam tego psa i nie widzę aby miał szczególne problemy. Ot osobowośc i tyle.[/QUOTE] Pysiu, popieram Twoją wypowiedź, każdemu psu trzeba poświęcić czas, popracować z nim itd. itp. Czaki nie jest jakimś mega agresorem, to kochany psiak. Podobno będąc na spacerze skoczył na dziewczynkę i pociągnął ją za rękaw. Czyli powtórzyło się takie zachowanie, które zdarzyło się w DT u Stepelki. Mam nadzieję, że Raczyna popracuje z Czakim i że znajdzie się ktoś, kto da temu psu szansę. On nie wie, że źle postępuje. Może chce bronić swojego człowieka. Raczyna, bardzo się cieszę, że Czaki może wrócić do Ciebie. Nie chcę nawet myśleć co ten pies czuje przerzucany z miejsca na miejsce, jak zbędny przedmiot:-(
  17. Czaki wraca z adopcji:-( Właśnie rozmawiałam z Agusią. Jestem załamana..... Dziewczyny dzisiaj zawiozą go do Raczyny
  18. Beziku, tak bardzo się cieszę, bądź szczęśliwy w SWOIM DOMU:loveu:
  19. [quote name='nika28']309 zł dla Miśka i Szarika również doszło, bardzo dziękujemy :loveu:[/QUOTE] Bardzo dziękuję za potwierdzenie:lol:
  20. [quote name='mysa']Na dniach Luna musi być zabrana ode mnie. Nie wiem jak to zostanie zorganizowane ale musi. NIGDY nie miałam do czynienia z psem, który robi tyle szkód i hałasu. Sąsiedzi już nie wytrzymują i mi grożą, a mieszkania nie mam własnościowego i mogą wystąpić do spółdzielni mieszkaniowej. Proszę zabierzcie ją! A drugim problemem jest to, że Luna nadal atakuje Bianke, nie mogę jej tyle czasu trzymać w stresie. Żadne sposoby nie działają na tego psa![/QUOTE] Zaglądam po długiej nieobecności, cholera niedobrze......
  21. Zaglądam do Czakusia w ten ponury dzień
  22. Melduję się u psiaków, nie mam pomysłu jak pomóc:-(
×
×
  • Create New...