Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='Dancik']Ooo jakie obiecujące wieści :))) Gabi trzymam kciukasy ...oby to był ten domek :)... ale nie ma co się emocjonować , już jutro się okaże :)[/QUOTE] Dzięki Danusiu za trzymanie kciuków:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  2. [quote name='yolanovi']Może załapiesz się na urodzinowego kielicha:evil_lol:[/QUOTE] Może jutro jeszcze coś z urodzinowego przyjęcia zostanie;), kawałek tortu na przykład
  3. [quote name='WiosnaA']W sumie to mało ważne,czy to akurat ten sam,ale jeśli to on (wg.mnie podobny),to przy zdjęciu jest napisane,że kastrowany i jet rok w schronie. Toyota,jeśli jeszcze nie macie DT dla niego, to może przyjechać do mnie. Z Warszawy w sobotę byłby darmowy ew. transport. Mam tylko obawy (tak jak z Dżamalkiem), co do Amika,że będzie się stawiał na początku i oby się tylko chłopcy dogadali.[/QUOTE] WiosnaA:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  4. [quote name='Sarunia-Niunia']Ło Jesoo, Gabi... mniej emocji Kochana;) Wstępnie jesteśmy umówione między 12-tą, a 13-tą... Gdyby coś się zmieniło, wtedy popołudniu:) Jak tylko stamtąd wyjdę, zaraz do Ciebie zadzwonię Gabrysiu:)[/QUOTE] Ok. jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [quote name='yolanovi']Gabi, zamiast się cieszyć, że Sarunia ostro zabrała się za sprawę, już się umówiła i działa jak burza, to Ty się denerwujesz wpisami. Przecież dobrze, że pisze, przekzauje na bieżąco informacje :)[/QUOTE] Ja się bardzo cieszę, że Sarunia działa tak ekspresowo i przekazuje informacje na bieżąco, jestem za to bardzo wdzięczna:loveu:
  5. [quote name='Sarunia-Niunia']Rozmawiałam z Panią, która chce dać domek Cindy - jutro jadę na wizytę p/a... I ja mam nadzieję, że to właśnie TEN domek... w razie gdyby zawsze jestem niedaleko... tfu, tfu, tfu...[/QUOTE] Miałam się nie emocjonować, ale jak zobaczyłam Twój wpis, to znowu mi serce podeszło do gardła. O której jutro wizyta?
  6. [quote name='AgusiaP']Ja wszystko wiem od wczoraj od Gabi ;) Gabrysiu trzymaj się ;) a ja trzymam kciuki, żeby to był ten domek :)[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Gabrysiu, ale pycha wieści:):):) Oby to był TEN domek, fiknę kozła z radości:);)[/QUOTE] Chwilami bardzo się denerwuję, a chwilami ogarnia mnie spokój. Siedząc w pracy napisałam sms-a do Pani, że mam już osobę gotową przeprowadzić wizytę. Pani pasuje jutro. Sarunia ma zadzwonić i się konkretnie z Panią umówić. Niezależnie od tego, czy ten domek wypali chcę Cindy zaszczepić na wirusówki, bo jest zaszczepiona tylko przeciwko wściekliźnie. Mam nadzieję, że w piątek mi się uda dotrzeć ze Ślicznotą do weta
  7. [quote name='Mysza2']Lara jest umówiona na sterylkę na piatek. W czwartek wizyta PA, którą zrobi Togaa z koleżanką. Tak się porobiło, że nie możemy z Agusią pojechać, ale na szczęście Togaa się zgodziła za co bardzo dziękujemy:):). Trzymajcie kciuki za jedno i drugie. Ula mówi to samo co Justyna w hoteliku, że Lara jest szczęśliwa jak może biegać, szaleć z patykiem i być z człowiekiem. Jest najszybsza i najbardziej skoczna ze wszystkich psów.[/QUOTE] Trzymam kciuki. Jestem ciekawa, jak wypadnie wizyta.
  8. [quote name='Sarunia-Niunia']Zaglądam do Cindy:loveu:[/QUOTE] Witaj na wątku Królewny Cindusi:loveu: Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc, zaangażowanie i bardzo miłą rozmowę:loveu: Edit Już rano. Jeszcze nic nie jest przesądzone, a ja już przeżywam. Spałam chyba 3 godziny, ledwo żyję, a tu do roboty trzeba się zbierać:angryy:
  9. [quote name='paula_t']Gabi, w sprawach adopcji intuicja jest najważniejsza, bo wizyta przedadopcyjna, to zaledwie godzina, a człowiek, u którego się ją przeprowadza może wszystko powiedzieć byleby tylko zrobić wrażenie. Oby intuicja Cię nie zawiodła i okazało się, że Cindy wreszcie trafiła na swojego człowieka, bo brzmi naprawdę dobrze :) Też myślę, że _Aga_ pomoże :)[/QUOTE] Podczas rozmowy z córką tej Pani, słysząc, że dom z ogrodem, nie wiem czemu wypaliłam, że na podwórko Cindy się nie nadaje, a Pani mi na to, że szukają domowego psiaka, który będzie z Panią spał. I to był pierwszy ogromny plus. Pani się niczym nie zraziła, obiecała mi, że Cindy nie spotka nic złego, że przez długie, długie lata będzie szczęśliwym psiakiem. Powiecie, obiecanki, cacanki..... ale jakoś tym razem wierzę, że tak będzie.
  10. [quote name='Martika@Aischa']Gabi napisz koniecznie do _Aga_ :) jest z Tarnowa myślę że pomoże :) Link do profilu ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/members/4355-_Aga_[/URL][/QUOTE] Dzięki Marticzko, już wcześniej napisałam
  11. [quote name='Martika@Aischa']Gabi i niech te dobre przeczucia się spełnią ;) trzymam kciuki z całych sił :) gdzie ewentualnie mieszkała by Cindy ? Katowice ? Sosnowiec ? czy zupełnie nie nasze tereny ? ;)[/QUOTE] O rany, nie napisałam:oops:, dosyć daleko, bo w Tarnowie. Z Tarnowa jest bardzo mało osób. Napisałam w spr. wizyty do kilku. Większość wieki temu była na dogo.
  12. Rozmawiałam dłłłłługo z obiema Paniami i obie zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Powiedziałam, że Cindy czasem zdarza się coś pogryźć, a Pani ze zdziwieniem "Przecież to młody pies, ma prawo" Pani miała sunię podobną do Cindy przez 13 lat - od szczeniaka. Miała zamiar zaadoptować psiaka ze schroniska, ale zobaczyła Cindy i się w niej zakochała. Cindy ma być pieskiem kanapowym, spać z Panią. Pani nie pracuje, a za kilka miesięcy przechodzi na zasiłek przedemerytalny. Mieszka z córką, zięciem i wnuczkami. Na podwórku mieszkają 2 psiaki, jeden z nich został zabrany z bardzo złych warunków, od zwyrodnialca, który go bił. Nie są trzymane na łańcuchu, a w dużej zagrodzie (tak to Pani nazwała), w nocy biegają po posesji. Przy poprzednich chętnych na adopcje Cindy intuicja mi mówiła, że to nie ten dom, Teraz mam zupełnie inne odczucia.
  13. Pani dzwoniła, jest na 100% zdecydowana na Cindy, wsięcej napiszę w domu
  14. Byłam przed wyjściem do pracy w psiakami. Patrzę po powrocie, nieodebrane połączenie z nieznanego numeru. Oddzwoniłam. Pani wstępnie pytała o Cindy. Szuka pieska - przytulanki dla swojej mamy na emeryturze. Bez obaw, mama tej Pani nie jest 80letnią staruszką, ma 58 lat. Jak się zdecyduje będą dzwonić, więc na razie nie robię sobie nadziei
  15. [quote name='paula_t']Ja lepiej nie będę mówiła jakie imiona wymyślałam dla reszty kotów, które przewinęły się przez moje życie, bo to aż obciach:evil_lol:;) Ja do niej po prostu mówiłam kicia, ale faktycznie trzeba jej wymyślić imię....:roll: Od piątku pisałam z pewną osobą chcącą zaadoptować Glucika. Wszystko brzmiało fantastycznie, dziewczyna ma już jedną kotkę roczną (przygarniętą jako 2-miesięczny kociak) i szukała dla niej towarzystwa. Uprzedziłam o tym, że Glucik ma baaaaaaaardzo dużo energii, że jest rozrabiarą i nie stanowiło to żadnego problemu. No i teraz wyszło, że....dziewczyna mieszka w akademiku. Mam kompletny mętlik w głowie. Wiem, że z jednej strony nie powinno się przekreślać ludzi tylko dlatego, że np. wynajmują mieszkanie (niektórych nie stać na zakup, wzięcie kredytu, ale serce do zwierzaków mają ogromne), są młodzie (sama mam 24 lata, a mój psiak ma jak u Pana Boga za piecem:evil_lol:), ale z drugiej strony chciałabym być pewna tego domku, bo Glucik już wystarczająco w swoim życiu przeszła....:( Glucik ogłaszana jest od pół roku i to w ogóle pierwsze nawet zapytanie o nią :([/QUOTE] Paula, nie wiem, co Ci doradzić. Jestem w szoku, że w akademiku można mieć zwierzęta. Jeśli dziewczyna kocha swoją kicię i pokocha Glucika na pewno weźmie je ze sobą, gdy się przeprowadzi. Takich rzeczy nigdy nie możemy być pewni w 100%. Może warto dać tej osobie szansę. Jeśli nie masz do niej zastrzeżeń. Paula, jak ja Ci zazdroszczę - jesteś ode mnie o równą dychę młodsza
  16. [quote name='Klementynkaa']uhmmm :) dokładnie tak![/QUOTE] Tak myślałam:loveu:
  17. [quote name='Klementynkaa']a ja Wam powiem, że raz zaufałam intuicji i wbrew wszystkim zasadom wydałam psa do adopcji z jajami, w dodatku wyłącznie po jednej rozmowie w trakcie zapoznania z psem (oj oberwałam potem od dziewczym z ND ;)) co więcej adoptująca nie była przekonana, że wyciacha, nawet wprost mi o tych wątpliwościach powiedziała! a tymczasem pies ma się świetnie, jaja już utracił, w życiu nie "bzyknął" no i co najlepsze jest tu z nami na wątku wspólnie ze swoją Panią ;) ale ogólnie zgadzam się z Wami, ciachać jeśli tylko przeciwwskazań medycznych nie ma![/QUOTE] Nieśmiało zapytam, czy tą osobą jest Jola?
  18. [quote name='paula_t']Witaj Gabi, bardzo mi miło, że zajrzałaś:loveu: I nie tyle ślicznotki, co ślicznotek ;)[/QUOTE] Faktycznie, ślicznotek:lol: Zakochałam się w tej bezimiennej kiciuni.:loveu: Czy ktoś ma jakieś propozycje imienia? Z imionami dla kotów zawsze mam trudności. Rok temu miałam na tymczasie śliczną, czarną Tolę
  19. [url]http://img545.imageshack.us/img545/2145/yfr4.jpg[/url] MIODZIO:loveu:
  20. [quote name='paula_t']W sumie tak szybko wypaliłam z tą sterylką, nie pomyślałam:oops: Macie rację, nie ma co się spieszyć, lepiej ją wysterylizować i dopiero wtedy dać do adopcji, a jeśli to ma być te domek, to poczeka :)[/QUOTE] Paula, wcale nie wypaliłaś. Czasami rzeczy dla nas oczywiste dla ludzi są abstrakcją. Chodzi mi o sterylizację/kastrację. Nie wiem, jak inni, ale ja nie ufam ludziom w kwestii sterylizacji. Z rozmowy może wynikać, że popierają, że wysterylizują we własnym zakresie, a "niespodzianka" Nigdy nie przewidzimy, jak potoczą się losy psa przez np. kilkanaście lat, możemy się tylko sugerować rozmową, wizytą, własnymi odczuciami. Ale wydając sunię wysterylizowaną możemy być pewni jednego - nie wyda na świat maluchów, które mogłyby zasilić szeregi bezdomniaków.
  21. [quote name='Marycha35']Uda się, gdzieę ten domek czeka, trzeba go tylko spiknąć z ogłoszeniem;):):)[/QUOTE] Tak, to musi być miłość od pierwszego wejrzenia. I trzeba pamiętać, że oddam Cindy tylko fantastycznym ludziom
  22. [quote name='Marycha35']Hi, w kupce siła;) Noo rozpieszczam smoczycę oczywiście, ale też i staram się być "asertywna i pełnić rolę lidera";), jak zaleca Cesar Millan. Idzie mi, nooo, tak, hmmm.....;) A sunieczka jest oczywiście najmądrzejsza, najśliczniejsza i do tego buczy, warkoli, jak jej łapiny wycieram;) Taki charakterek! Zdecydowaną zaletą posiadania psiaka od szczylka jest to, że się go zna na wylot! Teraz z rozczuleniem wspominam nieprzespane noce, spacery co dwie godziny, pierwsze kupy nie na dywanie i zjedzoną trochę ścianę tuż po remoncie;) I ten zapach z pysia szczeniaka!!!!!!!![/QUOTE] A mnie się marzy adopcja starej, głuchej, niewidomej bidy, której nikt nie chce - takie mam zboczenie:evil_lol:
  23. Marysiu, witaj w klubie, ja też nie potrafię wstawiać fot na dogo:evil_lol: Wspaniale, że uratowałaś Fifi, na pewno jest najszczęśliwszą sunią na świecie:loveu:
  24. [quote name='AgusiaP']Zdjęcia rewelacja ;) jak zawsze :) Ja jestem tego samego zdania co Ula i Myszka Lara musi mieć domek, który zapewni jest dużo ruchu:) Ona uwielbia biegać, aportować :) Rozmawiałam z Justynką u której Lara była w hotelu i ona jest dokładnie takiego samego zdania:) Pamiętajmy, że golddigga też zaproponowała Lare ;) domek jest z Częstochowy :)[/QUOTE] Popieram w 100%, ludzie muszą Larze poświęcić dużo czasu, by mogła się wyszaleć, pobiegać, aportować. Czy Państwo z Częstochowy nadal są Larą zainteresowani??? [quote name='Livka']Jestem pod wrażeniem - piękne fotki, piękna sunia ... i taka radosna :multi::loveu:[/QUOTE] Nareszcie może się wyszaleć, nie jest głodna, ani nikt jej nie krzywdzi. :loveu: [quote name='teresaa118']A ja przyziemnie-wlasnie przelalam na miesiac sierpien moja deklaracje. Przepiekna psica. Mysle, ze bedzie miala cudny domek[/QUOTE] Bardzo dziękujemy, jak pieniążki dotrą zaraz umieszczę w rozliczeniu:Rose::Rose::Rose::Rose:
×
×
  • Create New...