Nelusia i Kajunia pozdrawiają.
Ja chyba oszaleję.
Po kilku tygodniach doczekałam się, żeby firma rozpoczęła remont łazienki.
Dzisiaj panowie przyszli wymieniać kaloryfer.
Wykuli gigantyczną dziurę, zostawili tonę gruzu i tyle.
Nie mieli odpowiednich narzędzi.
Że też zachciało mi się wydawać kasę na remont.
Już się boję co będzie dalej.
Mam nadzieję, że chociaż z adopcją Nelusi będzie ok.
Melduję się u sunieczki i maluszków.
Sunia podobna do mojej poprzedniej tymczasowiczki, mam nadzieję, że znajdzie taki wspaniały dom, jaki się trafił Figuni!!!
Bardzo się cieszę cioteczki, że zaglądacie!!!
Ewu masz może jakieś wieści o Kajusiu???
Napisałam w piątek do fundacji pomagającej huskym, ale na razie nie otrzymałam odpowiedzi
Neelih, zawsze jak wchodzę na ten wątek to łzy mi ciekną ze wzruszenia, tym razem również.
Cała trójka szczęśliwa, wyluzowana, mordki roześmiane.
Pozdrawiam serdecznie. Oby wiecej było takich ludzi jak Ty i Twój TZ