Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33007
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Basiu, jeśli możesz wyślij mi proszę na Whats Appa
  2. Mam 2 zapytania z olx na Wrocław. Jedna Pani pyta, czy ogłoszenie akutalne? Druga, czy możliwa jest adopcja zagraniczna - konkretnie do Wiednia?
  3. Pani się długo zastanawiała, potem była odwiedzić Perełkę i ponoć Perełka się spodobała. Tak czy inaczej jestem wdzięczna Pani za informację o rezygnacji, bo jak wiemy niektórzy rezygnując po prostu nie odbierają telefonu
  4. Rozmawiałam z Panią z Dzierżoniowa, też już ma na oku innego pieska. Czyli jesteśmy w punkcie wyjścia
  5. Nie pytałam, bo tak, jak wspomniałam czułam podskórnie, że to nie jest TEN dom. Nie wnikam, nie drążę. Czekam na TEN WŁAŚCIWY telefon.
  6. I "sprawa się rypła". Kasia miała jutro przed południem zrobić wizytę, a ja przed chwilą dostałam smsa, że Państwo z przykrością informują, iż rezygnują z adopcji. Tak szczerze to odetchnęłam, bo niby nie było się do czego przyczepić, a jednak nie byłam w 100%ach pewna, że to TEN dom. Przedwczoraj dzwoniła młoda Pani z Katowic, ale okazuje się, że już czeka z mamą na wizytę przed adopcyjną, odnośnie jakiejś sunieczki. Nie wiem, czy dzwonić do Pani z Dzierżoniowa? Przeraża mnie trochę ta odległość i niewiadoma w kontaktach ze świnkami morskimi.
  7. Witaj Aniu u Tigruni!!! Tigrunia potrzebuje kogoś o wielkim sercu, kto da jej czas na aklimatyzację, zrozumie, że sunia jeszcze boi się nieznanych sytuacji. U Kasi zachowuje się, jak zwyczajny, szczęśliwy psiak, ale wobec obcych jest nieufna, więc będzie potrzebowała trochę czasu na aklimatyzację.
  8. I już od razu po przyjeździe sunieczki wyglądają całkiem inaczej - ślicznotki!!! A Melisa widać, że mega szczęśliwa. SUPER!!!
  9. Dziewczyny, bardzo Wam współczuję z powodu wszystkich bzdurnych tel i wiadomości. Witajcie w klubie, ja już jestem wykończona psychicznie zapytaniami o Perełkę. Nawet nie będę cytować niektórych "geniuszy". Dla odmiany o Tigrunię, która potrzebuje spokojnego domu i osoby o wielkim sercu dzwoniła pani, która jest bardzo aktywna i sporo podróżuje ( zamierza z psem). No nic, nie należy się poddawać, w końcu zadzwoni ten WŁAŚCIWY CZŁOWIEK. A ta Pani, o której wczoraj wspominałam to ta od dużego psa, szukająca suni dla mamy
  10. Kolejny raz się wkurzam o to samo. Ludzie nie potrafią zadzwonić i powiedzieć, że rezygnują z adopcji. Wolą nie odbierać telefonu. To jest bardzo dziecinne i płytkie zachowanie. Po cichu liczę na to, że Pan jednak oddzwoni.
  11. Wegunia przesłodka przylepa!!! Tylko faktycznie Dagi żal... Może jakimś cudem ma dobry dom
  12. A do mnie dzisiaj dzwoniła Pani o Perełkę, powiedziałam, że czekam na wynik wizyty. Pani na to, że ma jeszcze upatrzoną jedną śliczną sunię i okazało się, że to właśnie Myszka. Ciekawe, czy będzie dzwonić
  13. Asiu, tak jak Ci pisałam, Kasia zrobi co w jej mocy, w kwestii zdjęć. Niestety nadal zrobienie Tigruni zdjęcia, na którym ładnie wyjdzie graniczy z cudem. Dzisiaj w porze obiadowej zadzwonił tel. Pani się przedstawiła i mówi, że dzwoni w sprawie tej ślicznej suni. Perełki ? - pytam Pani na to, nie w sprawie Tigry. Opowiedziałam Pani historię Tigruni. Pani niestety tylko kierowała się urodą. Szuka suni, która lubi jazdę samochodem, bo na weekendy jeździ do domu z ogrodem, a na co dzień mieszka w bloku. Powiedziałam, że Tigrunia nie jest już strachulcem, ale jednak będzie potrzebowała czasu na aklimatyzację Pani miała się zastanowić i ewentualnie zadzwonić do Kasi, ale nie dzwoniła. Na koncie Tigruni styczniowa deklaracja od dorci2 30,- bardzo serdecznie dziękuję!!!
  14. przyłączam się do życzeń, szybkiego powrotu do zdrowia i formy!!!
  15. Z powodu braku czasu dawno nie zaglądałam do Gwiazdeczki. Bardzo się cieszę, że wreszcie ktoś dał jej szansę. A skoro elik była na wizycie i dała zielone światło, to na pewno jest to super dom!!!! Trzymam kciuki za przeprowadzkę!!!
  16. Wizyta by się przydała, bo u Kasi była tylko Pani z córką, a w domu jest jeszcze druga połowa rodziny tzn. syn Pani i mąż, Pani twierdzi, że wszyscy się zgadzają na psa, ale czasem podczas wizyty wychodzi na jaw, że wcale tak nie jest. Tak czy inaczej ja już za przeproszeniem robię w gacie z powodu mega stresu.
  17. Izunia, nie ma za co przepraszać, ja się sama nakrecilam, bo zazwyczaj ludzie od razu po odwiedzinach dają znać, co i jak.
×
×
  • Create New...