Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. [quote name='katlis']Chociażby po to, żeby buzujące hormony nie wykańczały psa przy każdym wywęszonym zapachu suki gotowej do prokreacji. Dla zwierząt żarcie i przedłużanie gatunku są najważniejsze. A natura silniejsza:roll:. Widzisz ja należę do tej grupy ludzi według Ciebie "leniwych" wycięłam wszystko co mam w domu i przynajmniej nie narażam moich zwierząt na ślepy pęd ku chwale rodzenia potomstwa, o potencjalnych chorobach nie wspomnę. Pamiętaj, że nie każdy, kto czyta to forum będzie odpowiedzialnym posiadaczem psa, który nie dopuści do bezsensownego rozmnażania, więc zastanów się czasem czy nie warto byłoby ważyć słowa wypowiadane publicznie.[/QUOTE] Tak samo nie można zakładać że każdy na tym forum to przyszły pseudo-hodowca który będzie płodził potencjalne schroniskowce. Ważę swoje słowa i piszę z własnego doświadczenia, a nie jak większość (nie chodzi mi konkretnie o ciebie, tylko ogólnie spotykane na forum) 'zasłyszane bajki'. Kiedy ktoś podaje jako główny argument 'należy kastrować chociażby po to żeby uniknąć szczeniaków z przypadku' - dla mnie to nie argument. Widać po postach że osoba rozważa kastrację, nie w głowie rozmnażanie, chodzi na szkolenie - ten argument w tym wypadku jest żadnym argumentem.
  2. [quote name='kropi124']Przed odpowiedzeniem na tym watku poczytałam w necie kiedy psa najlepiej wykastrować, wyczytałam ze najlepiej w wieku 1,5 roku lub 2 lat. Czy czasem nie za wcześnie go wysłałaś?? Ps. Ja ma 6 letniego weiamra i widze same plusy kastracji. Wg na spacerze nie zwraca uwagi na inne psy, nie zaczepia, nie atakuje.[/QUOTE] Warunkiem adopcji z naszej strony była kastracja samca, mamy sukę niesterylizowaną i stwierdziliśmy że tak będzie bezpieczniej niż pilnowanie w czasie cieczek. Tym bardziej że nasza suka ma 'bardzo dyskretne' cieczki. Poza tym niby lepiej jest kastrować zanim pies nauczy się zachowań dominujących, zanim zrozumie 'co to cieczka', zanim dorwie się do suki. Niby wtedy nie wyrobią się w nim te zachowania, z mojego pkt widzenia się to nie sprawdziło. Owszem molosy są z założenia bardzo silną fizycznie i psychicznie rasą, ale nie słyszałam o molosach które chcą kryć każdą sukę (pomimo braku jajek) i zmuszać każdego samca do uległości... [quote name='katlis']Oczywiście, że kastrować mimo wcześniejszych wypowiedzi o braku poprawy w zachowaniu psa po kastracji, jak najbardziej należy kastrować chociażby po to żeby uniknąć szczeniaków z przypadku, dla mnie ten argument jest wystarczający :)[/QUOTE] Głupi argument, jak się psa pilnuje i nie dopuszcza do stosunku to po co pies ma być kastrowany :roll:. Dla mnie to argument leniwych ludzi którzy nie są odpowiedzialnymi właścicielami (wolą ciachać wszystko co się rusza, zamiast pilnować)
  3. Ja mam wykastrowanego psa w typie mastifa tybetańskiego. Nie widzę plusów kastracji: 1) Mój pies leci za każdą suką, piszczy do nich, zaczepia, a obce próbuje kryć... 2) Nie toleruje ŻADNYCH samców, tylko młokosy które jeszcze nie są w wieku 'rodnym' i dopiero wchodzą w życie. 3) Psy które sobie 'ustawił' toleruje, jednak za każdym rasem musi im pokazać że on rządzi i nic się przez tydzień/miesiąc nie zmieniło. 4) Mamy problem z innymi samcami które przez to że mój jest kastrowany 'nie traktują go poważnie' do puki nie zostaną wgniecione w glebę. 5) Psa NIE MOŻNA spuścić w miejscach gdzie może pojawić się inny pies bo od razu zaczyna się ustawianie - do suk podlatuje żeby się zaprzyjaźnić, jednak jest w pełni odwoływany (przy samcach sobie mogę....). 6) Pomimo kastracji pies jest mocno nadpobudliwy, umie się skupić w warunkach 'prawie' każdych (pod warunkiem że nie widzi 2giego samca) :roll: 7) Pies pomimo ogromu ruchu (intensywny bieg 1h przy rowerze + 2 długie spacery) i mniejszej dawki żarcia niż w tabelach ma skłonności do tycia. Szaman był kastrowany w wieku 6m-c, wszystkie zachowania dominujące 'obudziły się' jak miał około 10m-c. Pomimo hamowania zapędów, szkolenia itp - pies jest jaki jest. Zostało mi pogodzenie się z tym. Rozmawiałam z ludźmi na szkoleniu i widzą jak ich pies się wyciszył, przyhamował zapędy, przestał interesować się sukami itp. U mnie różnicy nie było, dlatego pomimo zachwalania kastracji osobiście nie będę więcej kastrować psa (DLA MNIE mija się to z celem).
  4. [quote name='vicvictoria']Problem z czytaniem to chyba ty masz ! Trzeba się zapoznać z całym wątkiem , a potem zabierać głos ! Mowa jest o RC i innych karmach koncernowych ![/QUOTE] Na dobrą sprawę temat zrzedł .. no właśnie na wszystko Na to jak RC jest zły Jacy to właściciele psów karmionych suchą karmą są źli i leniwi Jak to 'suche bobki' wywołują raka Jak to 'ktoś' na dobrą sprawę promuje swój portal :roll:
  5. Wszystko super, tylko jak według teorii 'karma wywołuje raka' - podpiąć psy które odeszły właśnie na raka pomimo gotowanej żywności :roll:
  6. [quote name='xxxx52']to pozostaje nam psom gotowac gdyz niektore firmy produkujace karme powinnismy bojkotowac gdyz czynia doswiadczenia na zwierzetach.[/QUOTE] Nieee gotować też nie można, wystarczy spojrzeć jak zwierzęta są hodowane/przewożone/zabijane. Najlepiej to chyba puścić psa w lesie niech sobie znajdzie coś do żarcia co biega po zielonej łące i żyje sobie spokojnie... Ja rozumiem bojkot poczynania danych korporacji. Rozumiem szukania najlepszego rozwiązania między zdrowym żywieniem, a szacunkiem do żywych stworzeń. Rozumiem że w przypadku zdrowego i bezproblemowego psa możemy przebierać i wybierać w karmach kierując się altruizmem do zwierząt. Jednak (z mojego pkt widzenia) nie można popadać z jednej skrajności w 2gą. Gdybym odrzuciła wszystkie karmy gdzie firma się przyczynia do cierpienia zwierząt to zostało by mi gotowanie w domu ... wody? Bo przecież i zbieranie ryżu to wykorzystywanie biednych Azjatów którzy żyją wyłącznie z plonów.
  7. Nie używam, jak się taka masa rozpędzi to żaden amortyzator nie pomoże. Najlepszy amortyzator to komenda 'stój!' ;)
  8. 2letni pies to pies który powinien być już psem ułożonym, tym bardziej że masz go od szczeniaka. Pies który marszczy pysk na jakiegokolwiek członka rodziny nie jest psem ułożonym! Nawet psy raz tzw 'jednego pana' ignorują innych członków rodziny, jednak nigdy nie warczą/nie marszczą pyska/nie pokazują kłów. Jeśli pies chodzi za tobą jak cień to wątpię żeby na dłuższą metę potrafił się 'tobą' podzielić z innym psem (nie mówię tu o 3-4dniach czy nawet tygodniu, mówię tu o 15latach). Następna sprawa to: [quote name='Kinnosuke'] [B]Czy gdybym chciał rozpocząć hodowlę[/B] myślicie że mój pies pomagałby mi ułożyć nowe psy ? Nie ulega wątpliwości że gdyby zaatakował mnie jakikolwiek inny pies wówczas mogłoby skończyć się to dla niego tragicznie.[/QUOTE] Co by się stało w przypadku gdyby psy zaczęły ustawiać między sobą hierarchię? Czy potrafił byś rozdzielić 2 gryzące się psy? Fakt że pomimo iż twój pies będzie tym starszym i pierwszym nie znaczy że dorastający samiec nie zżuci go z piedestału. Nie zawsze pies starszy oznacza psa silniejszego psychicznie, czasem i mały kurdupel potrafi zaszczuć dużego psa. [quote name='Kinnosuke'] [B]Czy gdybym chciał rozpocząć hodowlę[/B][/QUOTE] Tego zupełnie nie rozumiem, chcesz zrobić sobie hodowlę psów czy adoptować 'biedne psy które po 8h muszą siedzieć w domu czekając aż ich właściciele wrócą z pracy'? Jak na razie z tego co piszesz to chcesz sobie założyć hodowlę i chcesz żeby nowe psy były wychowywane przez twojego psa (który dobrze ułożony wcale nie jest).
  9. [quote name='marta.k9080']myślę między innymi nad [U]Flexi GIANT[/U] ,czy ktoś może podzielić się opinią?[/QUOTE] Mam taśmową giant do 75kg 8m. Mój pies z ADHD waży 50kg z hakiem, smycz go ładnie wytrzymuje, taśma nawet jak podczas bieganiny się poskręca to jeszcze nigdy z tym nie miałam problemów (automatycznie się 'odwija' z powrotem). Pies na wakacjach zostawiony sam dobrał się do smyczy i przeżuł rączkę gumową - wystarczyło ostre/kujące resztki gumy poodcinać i jest 'jak nowa'. Mechanizm wytrzymały.
  10. Fakt kiedyś czytałam artykuł że niektóre firmy mają jakieś tam środki 'polepszające' smak i zapach, do tego ponoć uzależniają. Ja osobiście omijam karmy marketowe, ale też szukam w miarę tanich karm które pomimo że są teoretycznie droższe to przy 'dawkowaniu' wychodzą taniej/tak samo lub nie wiele drożej. Jest to spowodowane faktem że mam 3 psy w domu (50kg, 30kg, 16kg) ;) Karmienie małego psa ma swoje wady i zalety, wadą jest fakt że trzeba szukać karm w mniejszych workach - zaletą że karmienie 5-10kg psa jest dużo tańsze od karmienia 50kg psa ;) Brit Premium nie 'jedliśmy' więc się nie wypowiem, na zwykłym Brit mój pies miał wielką S (pies ma problemy trawienne/żołądkowe), za to na Brit Care ładnie wchłaniał jednak miał trochę niefajną sierść w dotyku. Mogę polecić tą (chociaż jest droższa od Brit Premium): [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,canidae-grain-free-pure-sea-with-salmon-68kg-promocja,17007,956.html[/URL] Ma 'krótki' termin więc jest w promocji, starczy ci na około 2,5miesiąca jeden taki worek.
  11. Jakiej wielkości pies i jaka granica cenowa? vicvictoria - ja nie potępiam bo długo byłam nie świadoma czym karmię psa, a na psach wet zarabiał (i nadal zarabia) wyłącznie na szczepieniach.
  12. [quote name='52um1k']Dzięki wielkie za odpowiedzi. Niestety karmy chwilowo nie zmienię, ponieważ mam kupione na zapas (przecena w TESCO :P całe 20 kg). Zastanowię się nad tym preparatem.[/QUOTE] Ja na twoim miejscu oddałabym karmę dla schroniska, a swojemu domowemu psu kupiła chociaż trochę lepszą... Nie wiem jak dużego masz psa, ale moja starsza suka musiałaby jeść jakieś 3m-c 20kg karmy (nie wiem jak zalecają dawkowanie w tej konkretnej karmie).
  13. Wpierw z RC zeszłam na tą: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,canidae-platinum-formula-senior--over-weight-1361kg--1361kg-gratis,18150,956.html[/URL] Bo promocja, bo przy 3 psach na pewno któryś zje - a w razie czego zawsze można dać dla jakiegoś DT ;) Teraz jedzą tą: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,firstmate-pacific-ocean-fish-original-13kg-promocja,17525,973.html[/URL] Bo szukałam karmy bez zbożową - trochę mnie razi że ziemniaki na 1 miejscu, ale psy robią 'zdrową kupkę' :cool3:, sierść lśni, psy mają nadmiar energii (naprawdę czasem aż za nadto). Czeka na nie teraz ta: [URL]http://www.swiatkarm.pl/p,firstmate-pacific-ocean-fish-large-breed-13kg-promocja,17562,973.html[/URL] Chwilowo zamknięty worek, ale za jakieś 1,5tyg zaczną go i zobaczę 'na własne oczy' jaka jest różnica
  14. Popieram to samo jest z zabawkami jak z żarciem. Pies się skupia przede wszystkim na żarciu/zabawce, ale nie oszukujmy się jakoś te podstawy musimy sobie wyrobić. Torebkę noś zawszę, nie zawsze naładowaną żarciem. Tak długo aż pies w końcu nie zacznie w 100% słuchać to nagradzaj go żarciem za posłuszeństwo. Jak już zacznie zawsze, ale to zawsze słuchać, wtedy przejdź na 'co któryś raz'. Tak żeby nigdy nie wiedział czy dostanie, ale miał tą świadomość że jak będzie zawsze grzeczny to dostanie. Później jest etap że przy grzecznym zachowaniu pies dostaje w zasadzie kilka smaczków na spacer, a torba nie musi być po brzegi naładowana i nie musi się z niej wysypywać. Te torebki są na tyle wygodne i łatwe do przypięcia (ja sobie dopięłam do uchwytu karabińczyk, ułatwia szybkie zakładanie/ściąganie) że noszenie jej na spacerze nie jest problemem. Z czasem, zależnie jak szybko pies chwyta i jak bardzo lubi z człowiekiem pracować - przejdziesz z torebki na 2/3 ciastka/smaczki w kieszeni. Praca nad pobudliwym psem nie jest łatwą, ale i tak zazdroszczę że twój pies jest łasy i da się 'przekupić'. Ja mam 50kg ADHD, które jedzeniem interesuje się po kilkudniowej głodówce, a zabawki (każdego rodzaju/typu) ma w D... Mój pies miewa jeszcze trzaski że MUSI do psa, że MUSI wydrzeć japę - ale jak go porównuje do tego co miałam na początku, a do tego co jest teraz to jak niebo, a ziemia. PS. Szaman na szkolenie (tam gdzie polecałam) chodził tylko 3m-c (brak kasy...), ale mój pies tak samo na szkoleniu jak i poza placem się zachowywał i tak samo się nakręcał. Teraz z sunią chodzę na obedience, fajni ludzie, fajne rezultaty, też kobieta dużo pomaga i ma sporą wiedzę, cena miesięcznie jest dla mnie do udźwignięcia, pierwsze zajęcia 'pokazowe' (jak byś byłą zainteresowana to podeśle na PW info i namiary) - warunek pies musi być łasy na żarełko (Magia żarcie z ręką pożre... co jej pomaga, a mnie wnerwia ;) )
  15. Temperatura faktycznie przyczynia się do gubienia sierści, ale jeśli masz klimatyzacje w domu/wentylatory i jest chłodniej niż na zewnątrz to temp. jest znikomym czynnikiem. Tak samo jest w zimie: psy mieszkające na podwórku mają gęstą sierść i gruby podszerstek, natomiast te mieszkające w grzanych mieszkaniach skąpą (w porównaniu do podwórkowych). Nasza najstarsza suka się sypie jak choinka, niektóre rasy same w sobie też mają predyspozycje do 'prószenia się'. Jednak wszystkie psy wspomagane odpowiednią karmą, w razie potrzeby suplementami tracą tej sierści dużo mniej. Ważne jest też dobranie odpowiednich grzebieni do typu sierści psa, bo tym czym wyczeszesz długowłosego może nie łyknąć krótkowłosego sierściucha, jedne psy mają szorstki włos, inne jedwabisty. itd. Moje nie jadły brit premium więc się na temat tej karmy nie wypowiem. Wiem że nasza suka po RC dla staruchów zaczęła się niemiłosiernie sypać, zmieniliśmy karmę i jest spokój - pomimo że cały rok (już 10ty) na okrągło się sypie
  16. Z własnego doświadczenia: Zmiana karmy na lepszą, nie marketówke. Osobiście polecam karmy 'rybne'. Do karmy można podawać zmielone siemię lniane lub suplement wspomagający sierść (miałam kiedyś super środek, ale nie pamiętam w tej chwili nazwy - kupiony na allegro) Kupno odpowiednich grzebieni/szczotek: w przypadku krótkiego włosa polecam furminator Do tego można wykąpać psa w odpowiednim do rodzaju sierści szamponie (ale to dodatkowo)
  17. Ja bym się chyba przeszła na jakiś ogrodzony plac/szkółkę dla psów i sprawdziła czy sunia jest w ogóle chętna na zabawę z 2gim psem czy nie. Może sunia wcale nie chcieć kontaktów z innym psem. U mnie Magia bawi się wyłącznie z Szamanem, w na obedience generalnie psy ma w głębokim poważaniu.
  18. [quote name='isabelle301']Ty się dziwisz ze pies czka na rzadko? Raz Barf, raz suche i to byle jakie, ciągłe zmiany suchego, gotowane... robisz z psa śmietnik. To nie wina karm tylko Twoja.[/QUOTE] Oj tak mój to je taaaaaak barfa że szok (w życiu nie barfował!). Jak to jest ze na DGM wszyscy są takimi super znawcami, lepiej wiedzą co konkretnemu psu dolega. Czy to ty biegałaś po wetach kiedy 6m-c pies zwijał się z bólu i przelewał przez ręce, z D lała się woda, a zamiast przybierać tracił na wadzę? Nie? To może tak trochę samokrytyki i poszanowania dla innych, ty moja wyrocznio :roll:. TEN konkretny pies nie jest moim pierwszym psem (5-tym), ale pierwszym z takimi problemami. Jeśli pies przy lekach, po kilku dniowej głodówce, a później podawaniu (według zaleceń wet.) gotowanego nadal po 2 tygodniach S wodą nooo to na pewno dlatego że 'z psa robię śmietnik' :roll:... Widać że do niektórych dotrze dopiero jak sami przez to piekiełko przejdą :mad: [quote name='isabelle301'][B]Boze ty patrzysz i nie grzmisz!!![/B][/QUOTE]
  19. [quote name='mkurleto']Moim zdaniem tylko psa z domu tymczasowego, rasy zrównoważonej i podobnych gabarytów. Pomyśl o czarnym terierze rosyjskim, te psy mają charyzmę.[/QUOTE] Czarny terier rosyjski do CAO ... 2 dominujące niezależne i pewne siebie rasy z wrodzonym terytorializmem. To tak jak by radzić mastifa tybetańskiego, kaukaza, anatoliana czy też tose ... :roll: Co do nie wpuszczania z tego co rozumiem założycielce wątku to akurat nie będzie przeszkadzać o ile pies udźwignie sytuację samotności
  20. Z tego co się kiedyś dowiadywałam to lepiej dobrać do suni samca, suki ponoć żrą się do upadłego, samce o dominację. Przyznam że teraz mam 3 psy w domu. Suka 10letnia praktycznie chodzi w tej chwili w kagańcu (okres okołocieczkowy :roll:), do tego Szaman który kocha i akceptuje każdą sunie i będzie ich bronić do opadłego oraz sunię która miała być tylko na DT super uległa i szerokim łukiem omija najstarszą. Wydaje mi się że do CAO najlepiej dobrać spokojnego samca o podobnych gabarytach bez agresji do suk który w razie złego humorku suki będzie potrafił ustąpić (Szaman właśnie taki jest). Jak przyjmiesz psa pod swój dach to pamiętaj że od 1 minuty wspólnego życia musisz ustalić granice których nie chcesz żeby przekraczały, u mnie tak jest i mimo tego próbują forsować granicę i sprawdzać czy nie da się więcej wymusić ;)
  21. U mnie jest tak samo, suka 10lat na bobkach w tym jakieś 6lata na 'dobrej karmie darling czy też brit (to ta lepsza)'. Dopiero przy Szamanie musiałam zacząć szukać naprawdę dobrych karm, szukać takiej po której nie ma wielkiej S. Matko ile my się z psem po wetach nałaziliśmy zanim sama nie stwierdziłam że czas spróbować zmienić karmy - weci nawet odradzali zmianę karmy bo pies młody (6m-c), bo biegunki, bo eukanuba/purina dog show to dobra karma mówili. Jaka wściekłość mnie ogarniała że karma niby dobra, a pies ma S... Mając psa z problemami żywieniowymi niestety trzeba się pogodzić z niektórymi faktami: Karmę będzie jadł taką na jaką mu pomoże organizm, koszt żywienia wzrośnie i to nie mało (szczególnie przy dużych psach), nasza opinia o koncernie żywieniowym ma G do gadania ;)
  22. Przechodziłam przez to 2 razy! 1 raz kiedy nasza (teraz 10letnia) wtedy roczna sunia musiała pogodzić się ze stratą suni która ją praktycznie wychowała. Mała nie chciała jeść, zrobiła się apatyczna, osowiała, 0 życia, spacery wyłącznie od niechcenia i szybki powrót do domu. Wtedy wzięliśmy ze schroniska sukę ONkę i mała ją od razu zaakceptowała - za to ONka ... cóż powiedzmy że to była zła decyzja w schronisku oszukali odnośnie: wieku, zdrowia, pochodzenia, zachowań ONki. 6lat które z nami była ONka to była udręka (dosłownie), do tego mała przejęła wszystkie negatywne zachowania. ONka po 6 latach odeszła (w wieku 14lat) i długo się zastanawiałam czy wziąć 2giego - sytuacja była identyczna, sunia przestała jeść itp... Zdecydowaliśmy się że jednak weźmiemy, ale wybierzemy psa zdecydowanie pod swoje preferencje, a nie 'pierwszego lepszego'. Padło na samca w typie mastifa tybetańskiego. Sunia niby go przyjęła, niby się czasem bawi, jednak zawsze w okresie cieczkowym (samiec sterylizowany) jest do niego agresywna i go atakuje. Minął problem z jedzeniem, sunia odżyła, jednak pojawiły się inne problemy. Ogólnie mówiąc po własnym doświadczeniu, jeśli sunia nie wyjdzie 'z depresji' to radzę wziąć psa/sukę jednak bardzo ostrożnie dobrać przyjaciela życiowego. Lepiej wziąć psa z DT (uczciwego które nie ściemnia), lub ze schroniska gdzie są wolontariusze. Z psem pojechać na zapoznanie, wszelkie przejawy agresji/dominacji psa ze schroniska wyłapać (pokazanie zębów, warczenie, wypychanie naszego psa od nas przez psa ze schronu, włażenie na naszego psa itp). Inaczej będą rodzić się konflikty, a przy dużych psach nawet mały konflikt może prowadzić do katastrofy.
  23. [quote name='Dioranne'][B]Amber[/B] ciekawe, że obce dla Ciebie osoby wiedzą lepiej od Ciebie, co służy Twojemu psu, na co jest chory. Na pewno nie chodzisz z nim do weterynarza! Czasami mam ochotę usiąść przed DGM z butelką pepsi i popcornem w łapie, a następnie tylko czytać te brednie. :evil_lol:[/QUOTE] Też mam czasem taką chęć :diabloti: Mój pies też był na RC, po większości 'świetnych karm' dostawał wielkiej S i momentalnie chudł w oczach. Z 50kg psa robiło się zaledwie 40kg w miesiąc! Na szczęście nie miał aż takich problemów żeby być na karmie wet. jednak doskonale wiem jak to jest kiedy pies musi co 1h lecieć zrobić wodą z tyłka, jak bardzo się pies męczy, jak ginie w oczach. Jeśli psu coś pomaga to chwałą że można to dostać, bo jakie szanse na przeżycie ma taki pies bez specjalistycznej karmy...
  24. Raczej antyreklamę, od osób tego pokroju nigdy nic nie kupuje ;)
  25. [quote name='Dari88']Wiem tylko że jest to bardzo inteligentna rasa, a potrzebuję do domy żeby babcia nie nudziłaś póki wszyscy pracują. Chodzi głownie o to, że nie potrzebuję rodowód.[/QUOTE] Jaja sobie robisz? BC dla starszej osoby żeby się nie nudziła? To jest aktywna, pracująca praca nadająca się do psich sportów. Już pomijam fakt że każdy szczeniak wymaga: nauki, poświęcenia, pracy, dużo ruchu!
×
×
  • Create New...