Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. Wczoraj wieczorem okolo godziny 20-21 na ulicy wyszynskiego/bankowa (nie daleko przedszkola) biegal bez pansko pies (samiec) rasy dalmatynczyk. Mial dosc nietypowe, mocno nakrapiane ubarwienie. Bal sie ludzi, podchodzil do psow - nie moglam go 'przetrzymac' bo mam 2psiaki w domu, w tym suke w trakcie cieczki. Nie wiecie moze czy ktos psa tej rasy nie zgubil? Pies nie mial zadnej obrozy, szelek, smyczy - doslownie nic. Nie byl jakos mocno zabiedzony, ale z doswiadczenia wiem ze to o niczym nie swiadczy.
  2. Witam Zapraszam na bazarek dla Polickiego TOZ'u [url]http://www.dogomania.pl/threads/197444-Oriflame-swiateczny-bazarek-dla-Polickiego-TOZ-u-%29?p=15848128#post15848128[/url] :)
  3. Witam I co z ta pseudo-hodowla, odebrali ludzia psy czy tez zostaly pozostawione samym sobie :|?
  4. kingula, ja ogolnie obce psy omijam szerokim lukiem ze wzgledu na moja prawie 8letnia sunie ktora ma humorki i raz sie z psem przywita i pobawi, a raz go odgoni z wrzaskiem. Owszem kiedy predzej zauwaze psa i mojemu karze siasc to 'olewa' obcego, jednak jesli jakis pies ja obszczekal kiedy ona byla spokojna to za 2gim razem nie odpuszcza i nie daje sie okielznac. Tylko ze wczoraj poprostu 1 z psow sie zalatwial, wiec nie bylo jak ominac tamtego - tym bardziej ze jak nasz zaczol sie zalatwiac to goscia jeszcze nie bylo na drodze :/ Tak z innej bajki to u nas tez jest starszy facet z pitbullem (chyba, ja naprawde miedzy nimi nie widze roznicy) ktory tez jest 'niby spokojny', ale wie ze moja suka nie lubi sie z jego psem i wiecznie kiedy nas widzi 'zupelnie przypadkiem' lezie za nami, nasza suka nauczyla sie go ignorowac do chwili jak nie podejdzie za blisko. Raz lazl przez dobre 30minut, wiec dla mnie ten przypadek to sciema.
  5. O siebie sie nie boje bo mial by problem zeby mnie w calosci zezrec xD, ale o moje psy i owszem. Zglosic mamy zamiar jutro na pismie, bo nas to przeraza nieraz naogladalam sie na animal-planet do czego te psy sa zdolne w szczegolnosci te szczute :angryy:. Tylko wiemy jak to sie skonczy, jakims upomnieniem ktore nic nie daje - a wlasciciel staje sie jeszcze bardziej bezkarny i opryskliwy :mad:. Mielismy juz problem z 1 suka 'tej' rasy (wiecznie myslelismy ze to pitbull, pozniej sie okazalo ze to amstaff :-o) zarowno spoldzielnia, jak i straz miejsca 'pouczalo' wlasciciela zeby suki nie puszczal luzem bez kaganca - on wiecznie twierdzil ze suka jest spokojna i dobrze nastawiona do zwierzat i ludzi, a w ogole to ma skonczone szkolenie i maja sie odczepic ... a ze gosciu kiedys byl 'wysoko postawiony' na tym zadupiu to nikt go nie tykal :angryy:. W sumie sprawa sie rozwiazala poniekad 'sama', wlasciciele wyprowadzili sie na domek jednorodzinny i osiedle odetchnelo z ulga. Tu nie liczymy na taki 'cud', dlatego odrazu wole sie dowiedziec co mozna z tym zrobic. Kocham swoje psy i niemam zamiaru zbierac ich z pomiedzy zebow tego p************ zwierzaka :angryy:...
  6. Witam Wczoraj wieczorem mialam nieprzyjemna sytuacje zreszta poraz kolejny z wlascicielem psa rasy pitbull/amstaff... yhm no wlasnie tych ras nie odrozniam:oops:, szczerze dla mnie sa tak podobne jak jedna rasa. Bylam z mama i psami na spacerze, pozna godzina wieczorna. Szlysmy droga ktora byla pusta, nagle widzimy ze 'gosciu' ktory prowadzi TEGO psa idzie prosto na nas. Zarowno mama jak i ja wzielysmy psy ktorko zeby nie bylo zwady, gosciu swojego psa poscil na dlugosc smyczy i sie zacieszal. Nasz pies prawie sciol sie z jego, odleglosc miedzy ich pyskami byla w granicy 30-40cm :angryy:. Wiemy co to za pies i wiemy gdzie mieszka. 'Wlasciciele' tak wspaniale daja sobie z tym psem rade ze jak tylko go widzimy wolimy ominac... Gdy to zwierze jest prowadzane przez kobieta robi co chce, ciagnie ja za soba jak worek ziemniakow. Gdy wyprowadzaja go faceci to jest szczuty na inne psy, szczegolnie kiedy mlodszy wychodzi z nim. Wiele osob widzialo jak ten facet swojego psa szczul mowiac 'bierz go' albo 'dawaj, dawaj' na bezpanskie psy lub psy ktore sa puszczone luzem, a wlasciciel nie zdarzy zareagowac gdy tamten juz psa dorwie :angryy:. Kiedy idzie z TYM psem i widzi inne zwierzeta na smyczy to podchodzi tak blisko jak sie da, jesli osoba do ktorej on podchodzi popelni blad lub smycz sie wyslizgnie to wiadomo co sie stanie :angryy:. Ogolni ten pies jest strasznie agresywny, jak widzi mojego to drze jape przez cale podworko i wisi na smyczy albo lata probujac sie zerwac - ja wiem ze moja sunia z tamta (Tak pisze pies, pies - a to suka jest) niema zadnych szans, co z tego ze jest waleczna i tego samego wzrostu ... zreszta jaka rasa ma szanse w starciu z psami ras DO WALK, nie oszukujmy sie -_-" Ogolnie mieszkam w Policach i prawo 'tutejsze' nakazuje prowadzenie wszystkich psow ras groznych ORAZ psow 'w typie' na smyczy I W KAGANCU! Tylko ze jak to z innymi prawami w naszym kraju nikt tego nie przestrzega. Tu dochodzimy do mojego problemu, co moge zrobic zeby ten gosciu przestal swojego psa szczuc bezkarnie na moje i prowadzic swoja maszynke do zabijania bez kaganca?
  7. Zauwazylam takie ogloszenie na allegro: [url]http://allegro.pl/shar-pei-masc-zlota-3-letni-z-rodowodem-i1290065627.html[/url] Nie wiem czy bylo juz, czy tez nie Pozdrawiam
  8. Szczerze czegos nie rozumiem. Mam suke prawie 8 letnia, nigdy nie miala 'wpadki' ani szczeniat wiec moze dlatego nie pojme nie ktorych wypowiedzi. Jesli moja suka miala by wpadke o ktorej bym wiedziala - usunela bym jej ciaze przed narodzinami malcow, jednak jak bym o tej wpadce dowiedziala sie za pozno wiem ze nie potrafilabym uspic slepego miotu. Dla mnie niema znaczenia czy szczeniaki sa slepe czy juz widza, sa tak samo wazne i tak samo czuja. Szczerze nie rozumiem jak mozna mowic ze poki sa slepe nalezy je zabic, bo wlasnie tym jest dla mnie usypianie zwierzat... Tlumaczenie ze jest duzo psow w schroniskach jest dla mnie zadnym tlumaczeniem, zawsze u nas byly psy znajdy lub poschronowe. Wiem ze mnostwo jest psow ktore czekaja na 'tego jedynego czlowieka' jednak czy to daje prawo zabicia bezbronnych psow?
  9. W wieku 5 tygodni oddane :O Psy pozniej beda aspoleczne w stosunku do innych, nie beda znaly podstawowych psich zachowan co w wiekszosci wypadkow spowoduje agresje do 2giego czworonoga. Psy aspoleczne i agresywne w stosunku do innych zwierzat najczesciej trafiaja do schronisk skad prawie nigdy nie wychodza. Rozmnazanie psow nierodowodowych jest nieuczciwe dla nich samych! Nie twierdze ze trzeba wszystkie psy kastrowac/suki sterylizowac, jednak tylko pod warunkiem ze samemu ma sie 100% pewnosc ze nigdy suka nie urodzi 'niechcianych' szczeniat!
  10. Witam Jesli mozna wiedziec ile kosztuje pojedyncze zajecie, oraz miesiac klubowy? Pozdrawiam
  11. Nie wiem jak u was, ale u mnie w policach najgrozniejsze sa psy glupich wlascicieli. Idac z moja sunia nie raz spotykam wlascicieli pit bulli ktorzy wrecz szczuja je na inne psy cieszac sie chyba z faktu one z podkulonym ogonem uciekaja. Ja akurat az takiego problemu z pit bullami nie mam gdyz moja sunia to tez ostra zadziora i wbrew pozora nie jest mala ;). Jednak chyba bardziej od pitbulli wkurzaja mnie male, jazgoczace, tchorzliwe psy takie jak york ... podbiega to do wiekszego psa na smyczy i jazgocze, ani takiego odpedziec, ani spuscic swojego - bo zagryzie taka piszczalke :/ ... W Policach teraz faktycznie sie zrobila moda na labradory, jak rozmawiam z wlascicielami takich psow to mi sie wlos na glowie jezy. Twierdzenie ze pies 'sam sie nauczy', albo ze 'musi dorosnac wiec poczekamy az rok skonczy' jest dla mnie absurdem wyssanym z palca! Ja swoja sunie uczylam zachowan od 1 dnia jak do nas przyszla, a miala wtedy 6 tygodni. Mimo tego popelnilam pare bledow ktore musialam pozniej 'wyplemiac'. Rowniez zgroza mnie bierze jak widze psa golden retriviera (mieszanca) ktory biega za sukami i je gwalci, a wlasciciele sie z tego albo smieja, albo udaja ze nie widza ... Tacy ludzie nie powinni posiadac nawet rybki w akwarium!
×
×
  • Create New...