[quote name='ceris']Jestem zdruzgotana... Widziałam na własne oczy, jak Rudzik wpadł pod samochód, a jego opiekun stojąc na chodniku nawet nie ruszył się z miejsca, odwrócił głowę w drugą stronę udając, że sytuacja zupełnie go nie dotyczy :placz::placz: Masakra jakaś. Kierowca na szczęście wyjamował na tyle skutecznie, ze Rudzik odbił się od przednich kół i uszedł z życiem. mateczko kochana, co ja mam robić???? Buda idzie, a Rudzik żyje na podwórku u pana nieprzytomnego nie wiadomo na jak długo. Jutro spodziewam się, dostać budę i co ma z tym zrobić? Fripex od [B]dorris[/B] :loveu: przyszedł, psa cały czas dokarmiam, bo widzę, że ma apatyt i zje wszystko co mu dam... Chyba za wcześnie cieszyłam sie z ulokowania Rudzika :-([/QUOTE] Czy ten koleś zidiociał???? To nie jest dobry dom, zero odpowiedzialności, nie powinien mieć zwierząt. Ceris jeśli możesz zabieraj psiaka do siebie, ruszamy z ogłoszeniami i szukamy mu właściciela prowadzącego mózg!!!!