-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
Semińku Ukochany... To już rok... czas płynie nieubłaganie... Ciebie nie ma, my - musimy iść do przodu... Jednak przychodzą takie dni, jak rocznice i wtedy... wszystko wraca, zaczyna boleć od nowa... Kochany nasz Bohaterze, Wspaniały Panie Psie - zapewniam Cię, że dopóki moja pamięć będzie zdrowa - NIE ZAPOMNĘ O TOBIE, NIGDY!!! Byłeś dla mnie symbolem walki z chorobą, swoją determinacją i wolą życia pokazałeś nam wszystkim hart i ducha walki... dla mnie Twoja walka z nowotworem miała też osobisty wymiar - chorowałeś w jednym czasie a moją Mamą, razem walczyliście z rakiem... Ona przegrała pierwsza, Tobie udało się żyć dłużej... tak bardzo Ci kibicowałam, tak bardzo chciałam, żeby zdarzył się CUD, żebyś był... dzień, w którym się dowiedziałam, że odszedłeś był dla mnie straszny... chociaż nigdy nie było mi dane poznać Ciebie, spotkać, przytulić i pogłaskać, to Twoje przejście na tamtą stronę bolał, jak utrata Kogoś Najbliższego, ważnego, kochanego...
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Sarunia-Niunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Ojej, ależ tu się smutno i choro zrobiło... Dziewczyny - zdrowia Wam życzę i uważajcie na inne Psiaki, bo skoro wirus lata w pobliżu, to niebezpieczne, przecież wszystkie wiemy, jak bardzo jest to zaraźliwe... Aneczko, mam nadzieję, że z Tasiulką i mimo wszystko Malutka wraca do sił, a apatia już poza Nią... buziaki, trzymajcie się Kochane <3 -
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Sarunia-Niunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Aneczko, to, że Tasiulka jest apatyczna to raczej w chorobie norma... Staraj się być przy Niej, a jutro lećcie na wizytę... będę czekać na wieści - zadzwoń nawet i opowiedz, co z Malutką... trzymajcie się, trzeba przejść przez ten trudny i niepewny czas choroby... ale będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki Dziewczyny :* -
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Sarunia-Niunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Ojej, Aniu - to baaardzo smutna wiadomość!!! Musicie się trzymać, na pewno dacie radę... szkoda tylko, że Tasieńka musi walczyć z tm wstrętnym wirusem; swoją drogą gdzieś musiała to "zdobyć" :( ... Buziaki i uściski dla Was Kochane Dziewczyny <3 -
TOBIASZ - kielecki dobermanek za TM [*]
Sarunia-Niunia replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
Skipku[*]... Cudowny, Wspaniały, Ukochany... do zobaczenia kiedyś TAM, o tej piękniejszej stronie Tęczy... Panie Boże, nie jestem Aniołem, dziś niewielu jest takich na świecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałeś „Proście”, rzekłeś „Proście, a będzie wam dane”… Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście szedł do Ciebie nasz Skip Ukochany? Panie Boże, poznasz Go z łatwością, miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon... Proszę, o Panie, zawołaj Go głośno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdź Mu jakąś osobę przyjazną, by głodny i smutny nie był, i żeby przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i nas zabrać stąd będzie trzeba, pozwól, by wyszedł nam na spotkanie, kiedy będziemy wędrować do nieba... Poznałam Skipulka 2 lata temu i zakochałam się od pierwszego wejrzenia - był WYJĄTKOWY, taki ciepły, ufny i przytulaśny... CUDOWNY !!! To nasze jedyne wspólne zdjęcie, moja - teraz bezcenna - pamiątka... -
Fajnie Celiniu, że zaglądnęłaś... tak mi szkoda dogomanii i naszych spotkań tutaj... Wszystko się skończyło... nie ma forum, nie ma nas... Wstawiaj foteczki kochana, pooglądamy, powspominamy... U nas pojutrze święto - 7 rocznica adopcji Korciuni... biedniutka już jest, słabiutka starowinka, ale Kochana... Opowiedz co Was (bo na fb wszystko znika, ciężko coś znaleźć, jak nie rzuci się w oczy od razu), a tutaj zawsze można wrócić i... BYĆ... Zostawiamy Wam moooc buziaków i przytulaków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Dzisiaj mija 7 lat od odejścia naszej Ukochanej Saruni[*]... W 2010 roku to był poniedziałek, pamiętam tamten dzień jakby z fotograficzną dokładnością... pewnie zostanie tak już na zawsze.... Saruniu[*] - nigdy Cię nie zapomnimy, spędziliśmy wspólnie 12 pięknych i radosnych lat.... Szkoda tylko, że odeszłaś tak nagle, nawet nie zdążyłyśmy się pożegnać .... Kochamy Cię nasza Jamnicza Damo .... Niech tulą Cię Tęczowe Anioły, spoglądaj na nas zza chmurki i.... czekaj... przyjdziemy, jeszcze się spotkamy....
-
Ewuniu.... wiem jak boli i cały czas wraca.... latami.... Dzisiaj mija 7 lat od odejścia mojej Najukochańszej Saruni[*].... W 2010 roku to był poniedziałek, pamiętam tamten dzień jakby z fotograficzną dokładnością... to była nasza Córeczka, Artur i Rafal mówili na Nią Siostra... spędzili z Nią 12 lat życia, Ich dzieciństwo, to właśnie Sarunia... boli, wciąż tak strasznie boli....
-
Semińku[*] nasz Ukochany... jakoś ostatnio często moje myśli biegły do Ciebie Skarbie... to już 9 miesięcy, jak odszedłeś... jesteś w naszych sercach dzielny Panie Psie... mam nadzieję, że wylegujesz się błogo na zielonych łąkach i spoglądasz na nas zza chmurek... Ewuniu, buziaki i przytulanki.... dla całej Waszej Wspaniałej Rodzinki!!!
-
Tak Aniu, to prawda - Seniorzy są Cudowni!!! we mnie budzą niesamowity szacunek i uruchamiają ogromne pokłady miłości... wiem o czym piszę, bo u mnie w domu też dwójka Seniorów; Korunia - z 15 lat i Maxiulek ok. 12 lat...reszta jest młodsza i tu widać wielką różnicę, różnicę niemal we wszystkim! Aluniu, Kajunia jest prze-słod-ka!!! cudna z Niej dziewczynka, Harutek juz taki siwutek, za to Fercia trzyma się świetnie (mam na myśli to, że wygląda bardzo dobrze!) Buziaki dla całej Waszej Rodzinki :*
-
28 kwietnia 2011 roku zamieszkał z nami Nerunio, nasz Ukochany Piotruś !!!!!!! Dzisiaj zatem mija 6 lat, od kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy i zobaczyliśmy się w Łasku, dokąd to, po Niunia pojechaliśmy... Dzielił nas dystans ponad 300km, ale jak zobaczyliśmy na zdjęciach te osierocone i zdezorientowane "łocęta" wiedzieliśmy, że musimy... Maluch okazał się fajnym, wesołym, i nieco psotnym chłopczykiem... dzisiaj jest dumnym Panem Jamnikiem, choć wciąż małym i uroczym Pluszaczkiem !!!! Taki Słodziak i pomimo 7 lat, Jego buziak wciąż młody, radosny i uśmiechnięty bez śladu siwizny - ot, beztroski Maluch ... Nazywamy Go Księciuniem, bo wymagania i maniery ma iście królewskie... ostatnimi czasy np śniadania jada w.... łóżku , a jak na siłę zaniesie się Go do kuchni, gdzie jedzą inni, Piotruś stoi nad miską szukając pomocy mruczy i... na znak protestu... nie je ... hehehe, taki to nasz mały migdałkowy Smyczek.... 100 jamniczych latek życzymy Ci Skarbeńku nasz Najukochańszy
-
TOBIASZ - kielecki dobermanek za TM [*]
Sarunia-Niunia replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
Ach, Skipcio - moje Ukochanie!!! Nie dosyć, że piękny, to jeszcze CUDOWNY!!!! Zostawiam moooc buzioli dla Skipcia i Fibuni :* -
Utrata słuchu u psa po leczeniu stomatologicznym pod narkozą
Sarunia-Niunia replied to zeldo's topic in Stomatologia
Ech... Dziękuję Ci bardzo za słowa pocieszenia... Wczoraj dodatkowo włączono Maxiowi Milgammę 100 po 1/2tbl dziennie (to witaminy z grupy B, stosowana jest w chorobach układu nerwowego wywołanych niedoborem witaminy B1 i B6) - czyli teraz Maxiulo dostaje 2 x dziennie Karsivan 50 plus 1 x dziennie 1/2 tbl Milgamma 100. Niczego konkretnego poza tym się nie dowiedziałam - trzeba czekać... Maxiu rzeczywiście po pierwszych dniach jest jakby spokojniejszy, dzisiaj to ja mam ten zły dzień, baaardzo zły dzień.... Strasznie Wam współczuję, bo to co piszesz brzmi naprawdę niewiarygodnie i strasznie... utrata słuchu, te wszystkie dolegliwości związane z układem pokarmowym... jesteś WIELKA, stawiasz temu wszystkiemu czoło... ja wiem, robimy wszystko dla tych naszych kochanych Przyjaciół, musimy przecież o Nich walczyć, bo Oni mają tylko nas, w kwestii zdrowia są na nas zdani właściwie od początku do końca.... sami o siebie nie zawalczą.... Z serca życzę Wam powrotu do zdrowia - mam nadzieję, że kiedyś, jak tu zaglądnę właśnie przeczytam taką wiadomość!!! Życzę tego i WAM i NAM - oby się udało!!!!- 22 replies
-
- utrata słuchu
- narkoza
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Utrata słuchu u psa po leczeniu stomatologicznym pod narkozą
Sarunia-Niunia replied to zeldo's topic in Stomatologia
Biedna Sunieczka :( Tak strasznie Wam współczuję i tak bardzo, baaardzo Cię rozumiem.... Dotarłam do waszego wątku w niedzielę wrzucając w wyszukiwarkę "utrata słuchu u psa po narkozie"... Niestety i nas spotkało nieszczęście... Maxiu, nasz ok. 12 letni Jamniczek (adoptowany, jak wszyscy nasi Przyjaciele) miał w czwartek zabieg usunięcia guzków, przy okazji też czyszczenie ząbków gdyż (jako jedyny w domu) ma skłonności do osadzania się kamienia... choć wyniki Maxiulo miał kiepskie, po półrocznych próbach leczenia zdecydowaliśmy się na zbieg... musiała być zastosowana odpowiednia sedacja i narkoza, ale na szczęście wróciliśmy szczęśliwie do domu... już w piątek miałam wrażenie jakby Maxiu nie zareagował, ale zrzuciłam to na karb osłabienia po zabiegu i narkozie... w sobotę wystraszyłam się mocno, bo Maxiulek nie zareagował na wołanie - spał na kanapie, podeszłam do Niego, mówiłam i dopiero jak dotknęłam była reakcja... pierwsza myśl: mocno zasnął, jest osłabiony po zabiegu.... jednak zaczęłam podejrzewać coś niedobrego.... w niedzielę już ostatecznie przekonałam się, że Maxiulinek .... nie słyszy :'( .... W poniedziałek konsultacja z lekarzem; ponoć może to być skutek zastosowanej Amoksycyliny - bardzo rzadko, ale jednak bywały już przypadki utraty słuchu po jej zastosowaniu... ma być to odwracalne w czasie od kilku do kilkunastu tygodni.... jeżeli jednak jest to skutek ultradźwięków (czyszczenie zębów).... zmiany mogą być nieodwracalne :( Oczywiście od razu antybiotyk został wycofany, na jego miejsce wprowadzony Karsivan właśnie... dzisiaj wieczorem mamy kolejną wizytę.... Dodam tylko, że na szczęście Maxiulek poza niesłyszeniem jest w dobrej formie, mam wrażenie jakby początkowa dezorientacja spowodowana życiem w świecie ciszy mijała... wychodzi sam swobodnie na ogród, nawet zdarza Mu się zaszczekać.... jednak domofon i odgłosy na spacerze nie istnieją :( .... Zeldo, pisałaś wcześniej, że Twoja Sunia słyszała brzęk kluczy - Maxio nie reaguje na nic; nawet rzucane za Nim na terakotę klucze, czy sztućce - zero reakcji....- 22 replies
-
- utrata słuchu
- narkoza
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nie ma jak w domu - Kasia i jej domownicy
Sarunia-Niunia replied to iwna5702's topic in Już w nowym domu
Witam się z nowymi Mieszkańcami domu Kasi :) -
Jamniki Miki czyli mała katastrofa w jamniczym państwie
Sarunia-Niunia replied to Mika31's topic in Galeria
No Rulon wygląda rewelacyjnie!!! Jak rozmawiałam we środę z Isadorą, to właśnie wspomniała, że Rulon jest teraz Warszawiakiem i ma Wspaniały Dom, ale nie miałam pojęcia, że już taki Piękny Jamniczy Senior z Rulonika - CUDOWNIE!!!!! -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
Sarunia-Niunia replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Cudaczki Piękniusie :) U mnie podobny obrazek, tylko w "negatywie", a i dwa nieco wyrośnięte ;) A do listonoszki biegną dokładnie tak samo, hehehe :) -
Jamniki Miki czyli mała katastrofa w jamniczym państwie
Sarunia-Niunia replied to Mika31's topic in Galeria
Tak Aniu, na szczęście Rulonik jest już w DT To Piesek odebrany interwencyjnie (z rodziny patologicznej - alkohol) i jest (brzydko mówiąc) dowodem w sprawie, więc musiał znaleźć DT nawet nie na terenie Śląska,a tylko i wyłącznie w Katowicach. Dom dla biedaczka zaproponowała nasza nieoceniona bianka0, ale nie mogła być DT... jednak długo nie trzeba było czekać; Bianka wzięła ze schroniska w Lublinie równie zabiedzonego stareńkiego szkielecika - czarnego Jamnisia - otrzymał imię Sasza! Jego historia nie była aż tak głośna, a On zachudzony i pogryziony mieszkała w zimnym schroniskowym boksie od września 2016r.... Odnalazła Go wolontariuszka, i tak dowiedziała się o Nim bianka0... Jak zawsze - nie zawiodła, jak zawsze otworzyła swoje serce...