-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
... i znów popłynęły łzy... Ech Ewuniu... wiem jak cierpisz, wiem jak to okrutnie boli... Jak 6 lat temu odeszła moja Sarunia[*], z którą byliśmy 12 lat otarłam się o załamanie... wyłam na okrągło, rano wstawałam biegłam na grobek, dzień kończyłam siedząc przy grobku... kompletnie nie umiałam sobie poradzić z niczym, a przede wszystkim ze sobą... czułam się wtedy, jakby ktoś wytargał kawałek mnie, i choć gdzieś tam, w głębi serca wiedziałam, że to, co się stało musiało kiedyś nadejść, też miałam poczucie, że zawiodłam, że gdyby... ech... Trzymaj się Kochana, Semiś na zawsze zapewne będzie miał swoje miejsce w Twoim sercu... a Ty, a my... cóż... żyć trzeba, wskazówki na zegarach krążą dalej, świat się nie zatrzymał, choć wydawałoby się... dla nas poniekąd tak... przynajmniej na jakiś czas...
-
Ewuniu, dzisiaj mijają dwa tygodnie od odejścia naszego kochanego Seminia[*]... Bardzo, bardzo Ci współczuję i wyobrażam sobie jak za Nim tęsknisz... Wiadomość o śmierci Seminia była dla mnie szokiem, pomimo Jego choroby i tego, że był już słabiuni... wtedy złapałam się (jak tonący brzytwy) myśli, że jak we środę pójdziecie do lekarza, to wydarzy się po raz kolejny cud... nie doczekał do środy nasz Semiś... Pamiętam wróciłam wtedy z Krakowa i tak strasznie się bałam zajrzeć do Seminia, czułam chyba przez skórę, że nie znajdę tu dobrych wieści... Ech... Ewcia, gdybym mogła zabrać choć trochę Twojego cierpienia, albo dodać Ci sił... Kochana... Cudnie przygotowałaś grobek Seminia, widziałam to już w niedzielę, ale jak zobaczyłam nie byłam w stanie nic napisać... wciąż łzy stają mi w oczach i rośnie gula w gardle... Ja też, podobnie jak Ty KOCHAŁAM SEMINIA, choć nigdy nie miałam okazji, ani przyjemności Go poznać... Seminio był dla mnie WYJĄTKOWYM PANEM PSEM!!!
-
Ewuniu! kamień jest przecudny, wspaniały!!! Zobaczyłam go i znów się poryczałam, a myślałam, że jakoś już okrzepłam... niestety, jutro minie już tydzień od odejścia Semińka, a w sercu wciąż tnący ból i oczy same płaczą :( Jestem winna Semulkowi pożegnanie i wciąż nie umiem, nie potrafię... tak okrutnie boli... Ewuniu, nie umiem sobie nawet wyobrazić Twoich uczuć, Kochana...
-
Nie mogę patrzeć... nie widzę... łzy zalały mi oczy... Cudnie wygląda Semiś w kąpieli - to dzisiejsze zdjęcie? Na łące widać jego smutne oczęta, na tym drugim zdjęciu widać cierpienie... Ewuniu, przepraszam, ale ja nie wierzę, wciąż mam nadzieję, że będzie dobrze!!! Ewuniu, przytulam Was najmocniej do serca, szepnij Seminiowi do uszka, że jest CUDOWNY i że baaaardzo Go Kocham!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Oj tak, uśmiech na pycholu PRZYJACIELA to dla nas NAJPRAWDZIWSZA RADOŚĆ!!!! A do "szpitala" w domu nieco się już przyzwyczaiłam... Tarunia wymagała tyle zabiegów, operacji i opieki, że przez 3 m-ce niemal się przyzwyczaiłam do codziennych wizyt u weta... Ona też chyba myślała, że na tym własnie polega życie.... Ściskam Was najmocniej i spokojnej, przespanej nocki z serca życzę!!!!
-
No, od razu widać, że Facet elegancko wystrzyżony... buziolki zostawiam dla Młodzieńca :*
-
Najważniejsza wiadomość dnia jest CUDOWNA - Seminio się trzyma i Go nie boli!!!! Ewuniu, Twoim Maluszkom Milusi i Filusiowi też życzę zdrówka, oby kroplówki pomogły i kicio poczuł się lepiej! No, ale jak się ma kilkoro Przyjaciół w domu, to i więcej obowiązków... U mnie też jazdy do weta już 12 dzień, łącznie z sobotą i niedzielą; najpierw zaniemógł Maxiulinek (zaczął utykać i stał się apatyczny) - okazało się od kręgosłupa, zaraz potem Korunia - zapalenie uszu (gorzej prawe), dołączyła do Nich Tarunia - ciągłe problemy z łapką, potknęła się i nieszczęśliwie zadarła skórę, jest rana... w poniedziałek byliśmy w lecznicy we troje z trójką bidusiów... Na szczęście Maxiu już dobrze, bierze teraz profilaktycznie Milgammę, Korunia wciąż źle z prawym uszkiem, Tarunia na antybiotyku - co drugi dzień zastrzyki... całe szczęście, że pozostali w formie... a przecież dopiero co "skończyły" się problemy ze zdrówkiem Taruni (od 18 marca do 7 lipca cztery operacje), i swobodne wychodzenie na ogród dopiero od 5 sierpnia... Dobrze, że tu, u Ewuni i Seminia jest jak w domu, wszyscy kochamy Seminiątko i możemy wesprzeć się nawajem w potrzebie, albo tak najzwyczajniej.... wyżalić, bo wiemy, że każda z nas doskonale zrozumie tę drugą...
-
Ewuniu, za każdym razem, przy każdym Twoim wpisie wyciskasz łzy... nie umiem czytać o Seminiu nie bucząc... Wasza MIŁOŚĆ do Niego jest NIESAMOWITA, NIEPOLICZALNA I BEZWARUNKOWA!!!!! Ja nie będę dawać Ci żadnych rad, bo nie mam aż takiej wiedzy (szacunek dla wszystkich, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami), a po drugie Ty najlepiej wiesz co i kiedy jest Seminiątku najbardziej potrzebne; jesteś przy Nim, widzisz i czujesz czego akurat potrzebuje... Ewuniu,wiesz jak kocham Seminia i wiesz, że Semulek jest dla mnie symbolem walki z rakiem i determinacji!!! Zachorował w czasie, kiedy zachorowała moja Mama... Ona odeszła w czerwcu ub. roku... rak Ją pokonał.... Seminiek tak dzielnie walczy!!! Wyściskaj Ewuniu też ode mnie bidusia Rokusia, niech i On walczy - zdróweczka!!! Z serca Wam życzę, całej Psio - Ludzkiej Cudownej Rodzince samego dobra i ciepło przytulam!!!
-
O Jesoo, jaka SŁODYCZ!!!! Widać Grafiś odwiedził salon piękności :) Piękności Najpiękniejsze!!!!!!!!!!!!!!
-
Ewulka, tak pięknie piszesz o Seminiu, o Waszej Miłości... nie sposób nie płakać... ze wzruszenia, z miłości, z bezsilności... Jesteście C U D O W N I - wiem, mocno w to wierzę, że jeszcze duuużo czasu przed Wami i duuużo Twoich Ewciu opowieści o Semińku dla nas... Jeszcze raz muszę to napisać: KOCHAM WAS!!!!!!!!!!!!!
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Sarunia-Niunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Tasiuniu, Wszystkiego NajlePSIEgo Kochana Panno Jamniczko!!! Dłuuugich latek zdrówka i Wspaniałego Życia w Twojej Cudownej Rodzince!!! -
A ja wciąż wierzę, że Semiś będzie z nami jeszcze dłuuugo, dłuuuugo..... Już nie raz było słabo.... Półtora roku Seminiowi liczono miesiące, a nawet dni.... Semiś jest mocny i dzielny, ma wielką wolę życia, jest otoczony kochającymi ludźmi - to najlepszy lek i dlatego wierzę, że czasu jeszcze dużo!!!! Jestem nawet tego pewna!!!!!!!!!!! Seminiu, Ewuniu - dobrej niedzieli kochani dla całej Rodzinki, buziaki!!!!