Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
Tyśka) replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Lata świetlne mnie tutaj nie było, ale może ktoś jeszcze zagląda. Do mojej koleżanki z podstawówki przybłąkał się śliczny kicuś. Ktoś go kopał dla zabawy, a jeszcze jakiś kot go przyatakował. W końcu wylądował na podwórku mojej koleżanki. Ma rany na uszach od pogryzień oraz boli go brzuch (nie daje się tam dotknąć, miauczy bólowo). Obejrzy go weterynarz, ale w wolnej chwili... to bardzo skromnie żyjąca rodzina... nawet dokarmianie kotka jest dla nich sporych obciążeniem finansowym... dlatego zostać tam nie może. Koleżanka kotka dokarmia rano, kocurek chwilę się podomaga pieszczot, a potem kiciuś gdzieś znika.To feralna okolica - obok są sami truciciele kotów oraz dziad, który strzela do kotów z okna swojego domu. Pilnie potrzeby DT/DS. Przejrzałam ogłoszenia w internecie - nikt takiego kota nie szuka. Koleżanka stale dorabia i wywiesza ogłoszenia na miejscu, rozdaje w sklepach. Nikt kotka nie kojarzy... Zrobiłam kiciusiowi ogłoszenie na OLX oraz udostępniłam na zwierzolubnych grupach na FB. -
I link na FB - do udostępniania: https://www.facebook.com/groups/299972840880410?post_id=609681306576227
-
Nie ma... bo nie ma dowodów, nikt go nie nagrał na gorącym uczynku.Wiem, że miał założoną sprawę, ale nie było dowodów, więc została umorzona. https://www.olx.pl/oferta/sliczny-jak-rosyjski-niebieski-lub-brytyjczyk-komu-zaginal-CID103-IDGaBMp.html
-
Do mojej koleżanki z podstawówki przybłąkał się śliczny kicuś. Ktoś go kopał dla zabawy, a jeszcze jakiś kot go przyatakował. W końcu wylądował na podwórku mojej koleżanki. Ma rany na uszach od pogryzień oraz boli go brzuch (nie daje się tam dotknąć, miauczy bólowo). Obejrzy go weterynarz, ale w wolnej chwili... to bardzo skromnie żyjąca rodzina... nawet dokarmianie kotka jest dla nich sporych obciążeniem finansowym... dlatego zostać tam nie może. Koleżanka kotka dokarmia rano, kocurek chwilę się podomaga pieszczot, a potem kiciuś gdzieś znika.To feralna okolica - obok są sami truciciele kotów oraz... zgorzkniały stary dziad, który strzela do kotów z okna swojego domu. Pilnie potrzeby DT/DS. Przejrzałam ogłoszenia w internecie - nikt takiego kota nie szuka. Koleżanka stale dorabia i wywiesza ogłoszenia na miejscu, rozdaje w sklepach. Nikt kotka nie kojarzy... Zrobiłam kiciusiowi ogłoszenie na OLX oraz udostępniłam na zwierzolubnych grupach na FB.
-
A ja jedynie wyjaśniam, bo mam wyjątkowy talent pisania niezrozumiale, nie czuję się negowana przez Ciebie :) Dobre pytanie zadałaś - jaki to ruch jest wskazany, aby nieprzedobrzyć w żadną ze stron... i jak opisać idealną rodzinę dla Poli w ogłoszeniu, aby ten opisy był trafny... Faktycznie trzeba zmasować ogłoszenia, masz tutaj rację że warto coś zmienić, coś dodać, aby suczkę na nowo pokazać. Heh, ja bardzo lubię szczupłe psy... ale patrząc na mojego psiaka (tzn. już nie mojego, bo ukradli mi go rodzice i oddać nie chcą)... sama na siebie bym krzyczała, że przyzwalam na coś takiego. Bardzo grubiutki się zrobił, w imię miłości właśnie ("bo tak patrzy") :( Ciężko jest utrzymać u psa wagę. Nie wiem czy Polcia jest z tym łakomych psów, czy może niejadków... ale jak pies jeść lubi to robi się problem, zwłaszcza jak trafi na podatny na psie oczka grunt. Na pewno powinna trafić do ludzi świadomych czym grozi utuczenie psa. Gdybym sama zdecydowała się na adopcję Poli to umówiłabym się na konsultację u psiego fizjoterapeuty, aby pokazał mi jakie ćwiczenia są wskazane (aby wzmocnić mięśnie), a jakie nie... ale to ja, bo właśnie tej wiedzy nie mam. Nie mówię, że od razu przyszłej rodzinie bym to zasugerowała czy nakazała, bo może to jest zbyteczne. ;)
-
kiyoshi, nie napisałam że w domu aktywnym, ale normalnym; takim, dla którego spacer jest na porządku dziennym, a nie od święta. Murka opisuje Polę jako sunię energiczną i wesołą, szkoda jej do domu, gdzie spacer miałaby tylko od czasu do czasu - a nadwaga dla suni z tak uszkodzoną łapką może mieć opłakane skutki (a zauważyłam że niestety sporo osób w imię miłości do psa przekarmia swojego pupila i kończy się widoczną nadwagą). Chodzi mi o to, aby rodzina Poli dbała o kondycję suczki i nie utuczyła jej, ale sama napisałam też w tym poście, że sportowca z Poli się nie zrobi. Byłam pewna że to zrozumiałe, że mam na myśli codzienne spacery poza posesję, a nie szalone biegi czy uprawianie jakiegoś sportu ;) Twój opis domu zgadza się z tym, co pisałam też sama: spokojni, empatyczni ludzie, bez małych dzieci, świadomi psiarze, w domu z ogrodem, w spokojnej okolicy. Swoją drogą, sama myślałam czy znam kogoś takiego, kto nadałby się na opiekuna dla Polci i staram się ją polecać każdemu, kto przyjdzie mi na myśl. Jednak na razie nikt się nie zdecydował na adopcję.
-
Poproszę :) Trochę żałuję, że Amik nie może zostać z Rafałem. Podobno (to zdanie osób, które ich widzą na co dzień) mają ze sobą niesamowitą więź, ogromny sznur (bo nicią tego nazwać nie można ;) ) porozumienia... Niestety, pies który próbuje pogromić pobratymców w psim hotelu zostać nie może :( Mocno trzymam kciuki... i życzę duuuużo sił do walki!
-
Dziękuję :) Dopytałam o umiejętności Amika. On jest psem, który OBSERWUJE i na podstawie obserwacji mowy ciała, tonu głosu, gestów doskonale wie, o co człowiekowi chodzi. Rafał napisał mi, że lubi szkolić psy, ale Amik to pies pod tym względem samoobsługowy - nie musi mieć ćwiczeń czy mieć konkretne hasła, aby wykonać to, co się o niego poprosi. Po prostu kiedy Rafał do niego mówi to ten patrzy mu się w oczy i doskonale wie, co od niego się oczekuje i to wykonuje. Rafał chce żeby siedział spokojnie i uważnie - siedzi spokojnie, chce żeby przyniósł zabawkę - przynosi, chce żeby przeskoczył coś - przeskakuje; chce żeby coś zostawił - zostawia. Bez względu na to czy komenda na zignorowanie np. jedzenia na ziemi jest hasłem "zostaw" czy "nie", "daj spokój" itd. itd. Jedyna komenda, którą zna doskonale i która jest ćwiczona przez wszystkich opiekunów to komenda "do mnie". Komenda "siad" jest robiona mimochodem, reszta komend tak naprawdę nie jest nazwana. Ogólnie Amik rwie się do współpracy i do odczytywania ludzkich myśli... ;) Dlatego potrzebuje inteligentnego człowieka*. Rafał jest nim oczarowany mocno, to świetny pies i kandydat na kumpla. Jedyna jego wada to agresja - kiedy namierzy potencjalną ofiarę to tylko spokój i pewność siebie przewodnika może opanować sytuację. Więcej wad Rafał nie dostrzega. *Rafał jest spokojnym, ale pewnym siebie człowiekiem, jak mówi NIE to nie ma z nim żartów - i Amik to doskonale wie. Nie przekracza ustalonych granic. Co nie znaczy, że nie będzie próbował postawić na swoim u kogoś innego, wręcz przeciwnie: będzie próbował na pewno. To bardzo bystry pies, stale analizuje sytuację i swoją szansę.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Tyśka) replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Adopcja Julki czy Dianki byłyby w formie cudu... ale ogłaszam, może jednak jeszcze komuś wpadną w oko. -
Dziękuję, masz rację :) Poproszę, aby dziewczyny miały pomysł na te zdjęcia, w sensie przemyślane miejsce i cała otoczka. A może i filmik uda się nagrać, zwłaszcza że on jak pracuje to macha ogonem i cieszy się, a takie zachowanie psa zazwyczaj jest odbierane pozytywnie :) Amik zna podstawowe komendy: siad, do mnie (do mnie doskonale zna), izna znaczenie słów: zostaw, nie (nie wolno). Nie wiem czy coś więcej umie. Na pewno uwielbia bawić się jednym pluszakiem, który jest już nieźle zmaltretowany (bo atakuje pluszaka, gdy emocje biorą górę i dzięki temu się wycisza), ciekawe czy udałoby się wziąć jakiegoś kolorowego pluszaka na spacer zdjęciowy.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Tyśka) replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Z Zamościa Jula przeskoczyła do Biłgoraja :) https://www.olx.pl/oferta/wierna-jak-julka-mix-owczarek-kaukaski-kaukaz-CID103-IDCXTfu.html Kraków i Warszawa zostały tak jak były. -
Odpisałam tak długo, a post się nie zapisał :( Odpiszę więc zbiorowo: cierpliwości niestety nie zawsze mi starcza. Czasem mam ochotę krzyczeć na takich ludzi, rzucać słuchawką, a czasem staram się tłumaczyć spokojnie i łopatologicznie. I to tylko dlatego, że mam świadomość, że ci ludzie tak czy inaczej wezmą psa, bez względu na to, że ja im odmówię. Cicho się łudzę, że moja paplanina chociaż do jednej osoby trafi i zastanowi się nad tym czy faktycznie warunki, które oferuje są... właściwe... Nadziejko, bardzo przerażające jest to, co opisujesz! Niestety, niektóre organizacje zapomniały po co istnieją i robią wiele przykrości ludziom. Bardzo Ci współczuję, że trafiło to akurat na Ciebie... :( Dobrze, że chociaż policja potraktowała Cię poważnie i mam nadzieję, że cała sprawa rozwiąże się pomyślnie dla tego pieska. dwbem :D Na usprawiedliwienie, jak to określiłaś - "starych bab" dodam, że takie telefony nie są domeną starszych ludzi. Wczoraj propozycje łańcucha dostałam od dwóch młodobrzmiących osób... tak jeszcze przed 30stką :( I równie mocno byli zdziwieni moim kategorycznym "NIE" dla łańcucha :( Patmol, dopiero zauważyłam że edytowałaś post i dopisałaś pomysł na taką sesję. Nie wiem czy taka sceneria będzie możliwa, zapytam. Masz rację, że zdjęcia podwórkowe nie wyglądają najlepiej :( Koleżanka-fotografka trenerki się zgodziła na próbne zdjęcia Amika, mają coś działać na początku września.
-
Wspaniale, że młodzieniec trafił pod swoje skrzydła. :) Oby teraz rodzinie już nie rozrabiał.
-
Oby luźna koo była oznaką stresu, a nie niczego innego!
-
Ja pamiętam, zaglądam... ale faktycznie zasiedział się u Murki bardzo mocno. :(
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tyśka) replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Jaki z niej wystraszony smuteczek :(