Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
Tyśka) replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Wysyłam ciepłe myśli... -
Wygląda na to, że mamusia nowych jest zupełnie dzika. Jak wyczuwa, że ludzie na horyzoncie to zwiewa aż się kurzy ;( Niw daje sobie zrobić zdjęcia. Pozostaje szukać miejsca dla szczeniąt. Przypomniałam się dzisiaj fundacjom i stowarzyszeniom, od tych lubelskich dostałam niezłe bęcki i i burę, że śmiem zawracać im głowę skoro to nie jest ich powiat. I parę innych rzeczy, ale nie chce przytaczać, bo na samo wspomnienie aż mnie wszystko boli. Bardzo niemiła ta odmowa, wystarczyło napisać że nie ma się możliwości.... Milej, bez podcinania skrzydeł i wywyższania się odpisały fundację z dalsza, np Judytowo. Czyli się da ;) Fundacja Kotomysz ma dzisiaj debatować czy dadzą radę finansowo przyjąć te maluchy, mam ogromną nadzieję, że tak.... Ktoś miejscowy zgłosił Niebieskooką (mamę Ralfika i białej siostry) do Centrum Ada. Ona najczęściej się pokazuje ludziom, dala sobie zrobić zdjęcia więc wygląda na to, że najmniej dzika spośród wszystkich 4 dorosłych suk z tego miejsca. Wiem jakie są opinie o Adzie, ale nie mogę komuś zabronić mieć własne zdanie... a dla dzikich mamusiek nie ma na razie żadnej opcji, więc cicho staram się pocieszać, że może to dobrze, jakby się zgodzili. Starszakom z kojca (Majlo, Alexowi, Benkowi) skończyła się karma. Ktoś suchą ma kupić, ale mokrych saszetek Rafi już nie ma komu. Dziewczyny biłgorajskie u weta leczą na kreskę, bo nie mają za co zapłacić... Majlo czeka na wizytę p/a w potencjalnym DT z opcją DS w Wieliczce. O jego braci nie ma zapytań... Piszę to, bo... wszystko jest trudne. Wszyscy wiedzą, że trzeba pomóc tym, co zostały na gigancie, ale nie ma jak, gdzie, za co, kto.
-
Nie znałam tej fundacji, w ogóle niufki to nie moja bajka, wiec i nie ma mnie na grupach miłośników rasy, aby tam pokazać. Fundacja Duch Leona nie może pomóc. Druga nie odpisała, dzisiaj się przypomniałam.
-
Ralfi i siostrzyczka - już nieśmiało merdają ogonkiem i zaczynają podchodzić. Coraz rzadziej gryzą. Bardziej przerażony jest Ralfik (podczas łapania wpadł w belki i zaczął się dusić; jego siostra gryzła bardzo mocno i się darła, ale teraz jest odważniejsza). Trochę jeszcze potrwa zanim uwierzą, że człowiek nie jest niebezpieczeństwem, ale jest już ciut lepiej.
-
Kochani, udostępniajcie zbiórkę Rodzinki... podkłady będą iść w ilościach hurtowych, karma podejrzewam, że też:( https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dianaszczeniaki Na razie marnie z wpłatami oraz udostępnianiem. Ja mam trudny tydzień w pracy, dzisiaj od 6 do 20 byłam poza domem, jutro podobnie... udostępniać będę na grupach psich na fb, ale bez Was nie dam rady porozgłaszać zbiórki.