Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Strusiu, wiem, że Ci dobrze u anecik, ale mógłbyś już kogoś zauroczyć :)
  2. Nieustannie zaglądam i trzymam kciukasy za Orinka :)
  3. o rajusiu, jakie one piękne! :) Dora, jesteś wspaniałą osobą! Życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Byś znalazła ukojenie i spokój! I by adopcji było więcej niż zwierzaków w potrzebie. Ponawiam też pytanie o budę. Jest już gotowa i czeka. Do odbioru w Tomaszowie Lubelskim. Jeśli jeszcze nie znalazłaś budy dla Bąbla 2 to nalegam, weź ją. Szkoda by stała nieużywana.
  4. Widocznie to nie był TEN domek i Lenka to wiedziała. Psiaki wiedzą więcej niż my ;). Kiyoshi kochana, głowa do góry! Jak mawiał gen. Baden Powell: Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi! Ty robisz dużo i na tyyyle udanych adopcji ta nieudana naprawdę nie jest Twoją winą. Gdyby był 100% sposób na sprawdzenie wszystkich domków, a my mielibyśmy rentgen w oczach na oszustwa i krętactwa ludzkie to by nie było zwrotów. Ale! mylić się jest rzeczą ludzką! A ludzie są często niezłymi aktorami. Ważne, że Lenka nic sobie z tego nie zrobiła, wszystko dobrze się skończyło. Rodzinka Lenki widocznie jeszcze nie wypatrzyła suni, ale wierzę, że gdzieś jest.
  5. Jędruś jest cudowny... ale co się dziwić, jak trafić do cudownej Mortes? :) Mam nadzieję, że Sylwester minie Wam spokojnie.
  6. Ale historia! dobrze, że trzymasz rękę na pulsie!
  7. Taki biedak po paru godzinach błąkania, trafił do schronu :( foto kopiuję ze spotted.
  8. Ależ ten wątek to wyciskacz łez... :) DZIĘKUJĘ. Brawo WiosnaA, brawo Moris! Wierzę, że powoli nabierze do Ciebie zaufania, to cudowny, mądry psiak.
  9. Koleżanka podesłała mi link, że widziała ostatnio i DONka, a tego kudłacza też ostatnio ktoś z moich znajomych widział, ale na 100% to nie wiem czy nadal tam jest. Dopiero spojrzałam na datę publikacji tego artykułu - przepraszam... wybaczcie, jestem zakręcona. Spróbuję to sprawdzić.
  10. I? I? :p coś więcej się udało wyłuskać z informacji? Bo ja tu siedzę jak na szpilach. Moris! Jak cudnie! :)
  11. Przepraszam, że wchodzę w paradę... ale zobaczyłam na stronie miasta to zdjęcie i opis i serce rozpadło się na milion kawałeczków... nie rozumiem polityki mojej gminy - nie wiem, czemu niektóre psy odsyłają do zamojskiego schroniska, a inne zostawiają u siebie, chociaż wiedzą z góry, żę psiaki się zasiedzą, bo u nas są zerowe adopcje... ale ten psiak nie daje mi teraz spokoju :( czarny, kudłaty, przebywa w przytulisku od 28.02.2014r. jest bardzo przyjazny i radosny w wieku około 3 lat, miał złamaną prawą przednią łapkę. Zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, odrobaczony – zdjęcie 5. źródło: http://tomaszowski.com.pl/tomaszow-psy-do-adopcji/
  12. Nie mogę uwierzyć w to, co dzieje się na tym wątku. Tyle czasu szło nam jak po gruzie, pierwsze kilkadziesiąt stron to spis samych porażek! a teraz cud goni cud! :) Los bywa jednak łaskawy :) "Moja" Tinusia wprowadza mnie w zdumienie - kto by pomyślał, że ona taka grzeczniutka :). Lika! Cudnie! :) Bardzo mi się podoba. Nadal nie mogę przyzwyczaić się, że mamy dwie sunie... ja przez tyle czasu wołałam na Likunię "Lisek", hihi. Rudy to gryzak? Z tego co się dowiedziałam to chyba nie używał ząbków przy całej akcji... oby i u WiosnaA okazał się grzecznym księciuniem :) Czekam z niecierpliwością na wieści od WiosnaA! A jak tylko przeczytam to lecę spać. Rano wyjeżdżam do Wrocławia i oczywiście coś czuję, że całą drogę będę jechała z bananem na twarzy :). Bardzo się cieszę, że psiaki bezpieczne, bo znowu w Tomaszowie będę dopiero w kwietniu :( A tak nie muszę się martwić o los psiaczków.Dziękuję.
  13. Dziewczyny, jak ja Was.... ach! Wywołałyście u mnie morze łez. Bardzo szkoda, że musiałam się rozchorować i nie poznałam tak Cudownej Osoby, jaką jest WiosnaA i na nic się zdałam.... ale ryczę... to niesamowite, że ktoś zainteresował się jakimiś dzikunami z Tomaszowa... Jesteście wspaniałymi Ludźmi... nawet nie wiem, jak się Wam odwdzięczyć. Po prostu odjęło mi mowę - a rzadko mam tak, że nie wiem, co powiedzieć... Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Momentalnie wyzdrowiałam! RUDY! Ty wiedziałeś na kogo czekasz :) Cwaniaczek :) WiosnaA musiała osobiście po Ciebie przyjechać, taki z Ciebie celebryta i królewicz! :) ACH! Dziewczyny! Moja wdzięczność jest nie do opisania! Jestem dzisiaj najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi! PS: Ale i tak nie wybaczę, że nic nie mówiłyście! Chociaż zaprosiłabym na ciastko, herbatę, cokolwiek! Przecież od dzikusów mieszkam jakieś 15min szybkiego marszu. Tzn... mieszkałam! Bo dzikusów już nie ma! NIE MA! Jezu, jak to brzmi! Nie wierzę!
  14. Nie mam pomysłu na imię dla Liska ;) Wszystkie propozycje mi się podobają, choć Lika.... chyba faktycznie najbardziej pasuje ze wszystkich propozycji, które dotychczas padły - w końcu nasza agentka to trzpiot i wariat, niezłe ziółko ;) Podoba mi się też Liszka, ale skoro macie złe skojarzenia... ;) Bardzo żałuję, że nie spotkałam Rudego po powrocie. Mam jednak cichą nadzieję, że nie będzie łazęga zwiedzał nowych terenów, jak przyjedzie Jamor - biedny Jamor i tak już ostatnim razem zrobił niezły kilometraż za naszym włóczęgą. Obiecuję, że zaktualizuję pierwszą stronę wkrótce (z uwzględnieniem wydatków i nowych wpłat), ale muszę wrócić do Wrocławia, bo tam zostawiłam swój laptop. Obecnie na dogo zaglądam ze starego komputera, na którym ciężko się cokolwiek robi - pisanie postu nastręcza mi sporo problemów. Wracam już jutro, więc postaram się wieczorem siąść do tego. Przepraszam, że nie robię tego na bieżąco. Postaram się bardziej sensownie rozpisać rozliczenie, bo nie wiem czy obecne jest czytelne.
  15. Bardzo cieszę się, że sunie zdrowe! To niesamowite, że tyle lat poniewierki, a one nic! :) A jak oczka - lepiej? Aj Tinusia, nie gryź Murki.... Rudy to uparciuch. Szkoda, że nie korzysta z budy :(. Jednak miejmy nadzieję, że niedługo dołączy do swoich suczek.
  16. O patrzcie, a ja właśnie mialam pytać czy jest szansa, by domek się zarejestrował. Witamy Rodzinkę Poli! :) Bardzo cieszę się z wieści, nastrajają optymistycznie. Nieustannie trzymam kciuki za pierwsze chwile razem.
  17. W takim razie czekajmy spokojnie na Murkę i wieści powetowe. Niemniej jednak bardzo ulżyło mi, że obie sunie są bezpieczne. Nie byłyby, gdyby nie WiosnaA i Jej determinacja. Bo być może dałyby nam się złapać do klatki-łapki, a być może nie... a tak obie są bezpieczne. Uff... tyle dobrego. Dziękuję Wam za to.
  18. Ciąża jeśli jest to jest młoda , więc myślę, że nie ma innej opcji niż sterylka właśnie teraz... Ja nie jestem decyzyjną osobą w sprawie naszej kudłatej suni, ale gdyby Tinusia byłaby ciężarna to podjęłabym taką decyzję (Tinusia jest na mnie). Tak, jak pisałam - w związku z zaistniałą sytuacją, chciałabym by Lisek (Liza) skorzystała z miejsca w Akcji Sterylizacji, a nie Tinusia. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał przeciwko tej decyzji. Nie jestem elficzkowa, ale wg mnie zwracać pieniążków za Kal Aid nie musicie. Wszystkie dzikuski nasze są, a i mamy trochę odłożonych funduszy na psiaczki, więc jeśli nikt z wpłacających nie ma nic przeciwko to zostawcie te 38zł na inne potrzeby Lisiaczka. Sowa, Liszka bardzo mi się podoba :) Czekamy na decyzję co do imienia na Bogusik i Anulę (choć i tak imię obecnie to najmniejszy problem). Murka na razie jest w lecznicy, ale na pewno wejdzie tu później i napisze więcej.
  19. Tylko jak ja mogłam nie zauważyć?! Napisałam właśnie znajomej, z którą odkryłyśmy te dzikuski 2lata temu i nie dowierza, że nastapiła taka pomyłka. Nigdy nie widziałam szczeniąt Liska, ale też nigdy nie widziałam pełzających (nie szukałam maluchów przy cycku, bo i po co?)... dopiero starsze, jak zaczynały kulki wychodzić z ukrycia... i obstawiałam zawsze, że jest tutaj jedna sunia + jamniczka (jamniczka już odeszła ze starości), a drugi maluch to samiec...a tu taka niespodzianka! Nadal nie mogę uwierzyć, że tak się pomyliłam co do płci. Naprawdę! Bardzo Was przepraszam! ale sama nie mogę wyjść z szoku. Jak to możliwe, żeby nikt z doglądających psiaki nie zauważył, że Lisek jest sunią?
  20. Dziewczyny, nie uwierzycie, ale... dostałam właśnie smsa od Murki... Lisek to suczka! Pamiętacie jak na początku wątku pisałam o Lisku jako suczce Alfie? Ale potem spotkałam Karmicielkę, która poprawiła mnie, że Lisek to samiec, a suka to tylko Tinusia... pod ogon nie zaglądałam, bo i jak? Pod kupą skołutnionego futra też nie można było nic zobaczyć, ale uwierzyłam na słowo... skoro samiec to samiec, moja pomyłka przy ocenie płci... zdarza się, że psy nie znaczą terenu, a skoro Tinusia to suczka, a nie Lisek to wszystko się zgadza, nie? A teraz okazuje się, że mamy dwie sunie... Lisek jest Lisówną! Właśnie psiaki są na pobieraniu krwi i mamy odkrycie roku! A ja się cieszę, że jednak nasze dwie suczki są już złapane. To nie Tinusia miała cieczkę, ale Lisek - wet mówił, że Lisówna ma wszystko powiększone jak po cieczce... Rozumiecie? Całe szczęście, że psiaki są złapane. I już nie urodzą niechcianych szczeniąt. Ale to Liskowi należy się sterylka, nie Tinusi, więc proszę, by z Akcji Sterylizacji skorzystała Lisówna, nie Tinusia. Z Tinusią nie ma pośpiechu, może mieć sterylkę za jakiś czas... Lisek tego czasu nie ma.
×
×
  • Create New...