Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Dora... nie wiem co powiedzieć... :( Jesteś silna! Wiesz, że Cię podziwiam. I nie chcę naciskać, ale dziewczyna od budy dopytuje czy znalazłam już bezdomniaka, który by skorzystał z tej budy...
  2. Ciociu, WiosnaA... Ty wiesz... że ciągle wprowadzasz mnie w zdumienie. Twoja dobroć i wyrozumiałość jest ponad wszystko... jesteś niesamowita. PW z prośbą o wybranie psiaczka (Likę/Tinkę) do deklarowiczów wysłałam , ale dodałam też, że jeśli jednak ktoś będzie życzył sobie wesprzeć Moriska stałą to oczywiście może. :) Na chwilę obecną zanotowałam takie deklaracje: TINUSIA Deklaracje stałe: kiyoshi - 20zł Istar - 10zł Tyśka - 10zł Anula - 10zł Bogusik - 10zł MORISEK Deklaracje stałe: Anula - 10zł Bogusik - 10zł Istar - 5zł W związku z zaistniałą sytuacją chciałabym się zapytać Istar, czy mogłabyś swoją deklarację przekazać na Likę? Lika obecnie nie ma żadnych deklaracji. PS: Sowa, wspaniała rada. Dziękuję, że zaglądasz. Może faktycznie znajomy zapach pozwoli dać psiakowi poczucie bezpieczeństwa?
  3. Super, bardzo dziękuję. W takim razie od stycznia na 1. stronie pojawi się nowe, czytelniejsze rozliczenie (jak pisałam, robię to po raz pierwszy, więc zdaję sobie sprawę, że obecne rozliczenie jest słabe) obok tego ogólnego, poprzedniego. Zaraz powysyłam PW z zapytaniem do deklarowiczów, na którego psiaka chcą przeznaczyć pieniążki. Już biorę się za pierwszą stronę. Pieniążki z odłowienia dzielimy między 3 psiaki. Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy zgadzacie się, by z zebranym pieniędzy na odłowienie pokryć koszty hotelu dziewięciu osób, łapiących Moriska? Nie mamy tutaj rachunku, dlatego w tym względzie jest to sporne. Osobiście ja wraz ze swoimi znajomymi, którzy wpłacili na odłowienie nie mamy nic przeciw temu, ale nie możemy tego zrobić bez Waszej zgody.
  4. Wiosenko, już poprawione. Jeszcze raz przepraszam za wprowadzenie w błąd, po prostu coś mi się namotało, proszę o wybaczenie ;) Jeżeli gdzieś jeszcze namotałam, proszę - piszcie.
  5. Ok, w takim razie coś poknociłam, musiałam coś nie doczytać (doczytałam że obie liczyły ile mają Ci wpłacić, nie doczytałam Twojego wpisu, że jednak nie chcesz zwrotu pieniędzy), przepraszam. a 37,60 wyszło po podzieleniu na pół. Jeszcze raz przepraszam, pomyłka omyłkowa, nie celowa. Dobrze, że sprawdzasz. PS: Potwierdzenie dotyczyły zakupu, nie otrzymania.
  6. Dziękujemy za życzenia. Ja zdałam sobie sprawę, że dawno w 3. poście na pierwszej stronie nie uwzględniłam wpłat i wydatków. Zaktualizowałam więc, dodając też rozliczenie z odłowienia. Proszę, sprawdźcie, jestem słaba w rachunkach, a i mógł wkraść się jakiś błąd. Nadal proszę o zabranie głosu w sprawie finansów oraz Deklarowiczów Stałych o wskazanie jak podzielić ich deklaracje (na kogo). PS: Dla wielbicieli małego nicponia... :)
  7. Dziękuję za wypowiedzi, czekam na resztę, bo też uważam, że musimy rozdzielić między Moriska a Tinusię z powodu argumentów przytoczonych przez Anulę i WiosnaA. Cicho dodam, że wg mnie byłoby chyba najmniej rewolucyjnie, gdyby Tina i Moris mieli jedno konto, czyli propozycja Anuli. Chyba, że wpłacający wolą inaczej :) No ale nic nie chcę sugerować ani za nikogo decydować. Poczekajmy jeszcze z dzień-dwa na deklarujących. Tak, jak pisałam - nie chciałabym, by ktoś zarzucił nam, że robimy coś źle czy naciągamy. Co do kwoty na jedzonko Moriska... wg mnie wielkiego pośpiechu nie ma, wiem że na razie jest trudno i chyba nikt nie wymaga, by na dzień dzisiejszy znać dokładną kwotę. Wiosna, jeśli mogę coś cicho dodać, to uważam że te pieniążki na odłowienie, które mamy spokojnie możemy przeznaczyć na hotel. Spanie w hotelu przecież nie wynikało z Waszego widzimisię, ale potrzeby (łapiący też muszą mieć gdzie spać), było częścią łapania, więc jak najbardziej wchodzi w koszty odłowienia. To, że nie ma potwierdzenia, no trudno, ja wierzę Ci na słowo. Moi znajomi, którzy wpłacili na odłowienie pieniążki również nie mają nic przeciwko temu, by przeznaczyć ich pieniądze na hotel. Dlatego wg mnie robienie bazarku na ten cel jest zbyteczny i spokojnie możemy pokryć koszty hotelowania z tych pieniędzy, których mamy. Chyba, że ktoś głośno będzie protestował, to niech napisze...ale naprawdę uważam, że na razie tworzenie bazarku na ten cel nie ma potrzeby skoro mamy pieniądze. Chyba, że naprawdę ktoś głośno protestuje, bo brak potwierdzenia, że taka i taka kwota poszła na hotel, a on tego potrzebuje. PS: Myślałam też o założeniu osobnych wątków psiaków, ale wg mnie nie ma takiej potrzeby. No chyba, że któraś z Cioć, która ma pod skrzydłami Likę czy Moriska stwierdzi, że czytelniej będzie, by założyć osobny wątek psiakowi - to nie mogę zabronić przecież :). Jak ktoś czuje taką potrzebę, to proszę bardzo :). Możemy powydzielać, ale pytanie brzmi z drugiej strony: po co się aż tak rozdrabniać?
  8. A naprawdę nie pomyślałaś o suni? że ją poród obciąża mocno? I nie wiesz, że niewysterylizowane suczki narażone są na raka sutka i ropomacicze? Naprawdę psiaków do adopcji jest za dużo, by powoływać na świat następne. Dlatego proszę, podpisz z nowymi właścicielami umowę, nakazującą kastrację psów i odpowiednią opiekę. Myślenie, że psy dobrze trafią bez zabezpieczenia umową jest myśleniem idealistycznym... dobre domy znaleźć jest bardzo trudno. Czy Twoje szczeniaki są szczepione dwukrotnie i odrobaczone? Bo w tym wieku być powinny. Zwłaszcza, że parwowiroza nie śpi, a sama mówisz, że biegają po podwórku... I proszę Cię, wysterylizuj swoją suczkę. Najlepiej gdzieś teraz...
  9. Od kebsa podobnie się nie tyje. Takie nowinki wyczytałam na profilu fb jednej z dogomaniaczek :D Ja z fast foodów lubię tylko kebaba. Szkoda, że mi żaden fast food nie służy i w ogóle nie mogę jeść :<
  10. Ciociu, jest pięknie i tak! :) Bardzo się cieszę, że Morisek jest u Ciebie. Na początku jest trudno, to prawda, ale tak sobie myślę, że gdyby trafił do Tinusi i Liki to postępy nie byłyby widoczne równie szybko: psiaki pewnie bardziej cieszyłyby się sobą niż miałyby chęć nawiązywać kontakty z ludźmi. A tak, chcąc nie chcąc, Morisek z czasem zacznie interesować się Tobą, będziesz dla niego kimś więcej niż podawaczem jedzenia. Wydaje mi się, że to normalne, że na razie bardziej jest zainteresowany Tinulką niż Tobą, przecież z ludźmi nie ma zbyt wielu dobrych skojarzeń. Jednak czas, cierpliwość i będzie dobrze. Wierzę w to. Myślę, że doświadczenie Poker jest tu niezwykle cenne, bo Jej tymczasowicza, Gigunia też była psiakiem wycofanym. Jednak jeśli czujesz potrzebę poradzenia się fachowca, to się nie krępuj, pieniądze na koncie psiaków są i wydaje mi się (jak się mylę, to niech ktoś mnie poprawi), że nikt z wpłacających nie będzie miał nic przeciwko temu, by na to przeznaczyć pieniądze, przecież to nie jest Twoja zachcianka.
  11. To prawda, przydałoby się pomyśleć o tym, jak robimy z finansami. Rozmawiałam z elficzkową i rozważamy dwie opcje. Chciałybyśmy, by Wpłacający wypowiedzieli się, bo dla nas nie ma to większego znaczenia. W ciągu paru dni uda nam się to uporządkować,a chcemy by nikt nie miał wątpliwości co do rozporządzania finansami psiaków. Opcja 1: Wszystkie deklaracje idą na konto elficzkowa, a my oddajemy pieniążki Cioci WiosnaA za wszystkie poniesione koszty (karma, wet). Oczywiście ta opcja to mniejsze zamieszanie, na pierwszej stronie jedynie wydzielę: wydatki/wpłaty na Tinusię i wydatki/wpłaty na Moriska, ale może ktoś sobie tak nie życzy. Opcja 2: Mamy dwóch księgowych. Na Tinusię - na konto elficzkowa. Na Moriska - na konto WiosnaA. Każdy z wpłacających, wpłaca na wybranego psiaka. Trudność może być takiego typu, że ciężko określić koszty weterynaryjne, więc tak myślę sobie, że może gdyby udało się cioci WiosnaA oszacować, ile kosztowałby miesięczny pobyt Moriska u WiosnaA (ile psiak je) to wówczas stałe deklaracje byłyby tylko na jedzenie na Moriska, a za weta płaciłybyśmy z ogólnej puli wpłat jednorazowych z pieniędzy wpływających na konto elficzkowa. Kolejna rzecz to deklaracje - proszę jeszcze raz o sprecyzowanie kto chce wpłacać na Tinusię, a kto na Moriska. Większość deklaracji była na pół: czyli na Tinusię i na Rudego po równo, ale może coś się zmieniło z tego względu, że np. Tinusia jest u Murki, nie u szafirki lub Morisek jest na DT, a nie w hoteliku. Niech każdy z deklarujących się wypowie, bo chcę podzielić deklarujących i nie chciałabym jakiś nieporozumień. Pobyt Tinusi u Murki to 9zł/doba, co daje nam miesięcznie 279zł. Morisek jest na DT w zamian za karmę i weta. Dowiedzenie się, ile wyniesie miesięczne jedzonko to kwestia paru dni ;) Ja sama nie wiem, nie miałam psiaka takiej wielkości, a i Morisek na ulicy niedojadał, więc ciężko jest mi oszacować. Deklaracje stałe: kiyoshi - 20zł jagutka - 20zł elficzkowa - 30zł siostra elficzkowej - 40zł Tyś - 10zł Ana10 - 20zł Besia11 - 20zł Anula - 20zł Agniesiulka - 50zł ona03 - 20zł WiosnaA - 20zł Bogusik - 20zł Bakusiowa: 50zł Istar: 10zł RAZEM:350zł Te pieniążki, które mamy w ogólnej puli wpłat jednorazowych wpłacane na konto Cioci elficzkowa, idą na wydatki Tinusiowo-Moriskowe, jak właśnie zakup lekarstw, transport i takie rzeczy, wszystko po równo (wg potrzeb). Chyba że ktoś ma inną propozycję. Pozostaje też kwestia pieniążków na odłowienie. Na koncie elficzkowa mamy 1298,55zł i pytanie: co z nimi? WiosnaA udało się zebrać pieniażki na odłowienie ze swoich bazarków, a te są zamrożone. Myślałyśmy z elficzkowa, żeby je podzielić między psiaki. Z racji, że pieniążki były zbierane na 3 psiaki, chciałabym je podzielić między trzy: Likunię, Tinusię i Moriska. Wówczas na jednego psiaak przypadłoby 432,85zł. Czy zgadzacie się na to?
  12. Biedna Tycinka, dobrze że już ta koszmarna noc się skończyła i miała przy sobie anecik :)
  13. Ależ cudnie razem wyglądają :)
  14. Aby ten nadchodzący 2017rok przyniósł Kseni domek :)
  15. To niezwykłe, że w tym roku psiaki spędzają Sylwestra nie na złomowisku, nie pod paletami czy pod śmietnikiem, ale w miejscu bezpiecznym... To niezwykłe, że proporcjonalnie do mojej niewiary w to, że kiedykolwiek to napiszę (UDAŁO SIĘ! PSIAKI SĄ BEZPIECZNE!), znalazły się Dobre Duszki, które tak samo mocno obalą moje obawy i powiedzą mi: "Uda się, pokażemy Ci, że się uda!". Psiaki są wystraszone, nie wiedzą że to początek czegoś pięknego, ale ufam, że Nowy, 2017 Rok jest pięknym rozdziałem w ich życiu. Ich dramat powoli się kończy, kiedy minie strach same się przekonają, że ich życie to już nie dramat, a piękna bajka ze szczęśliwym zakończeniem. Już nie muszą martwić się o jedzonko, a ja nie muszę martwić się o to, czy znajdę je jutro żywe czy zdrowe. Żadnych przejechanych, uśmierconych szczeniąt już nie będzie. Ten wątek, ten rozdział, który się zaczyna dla dzikusków jest dla mnie największym cudem. Za takie zakończenie 2016r bardzo Wam dziękuję. Nadal nie wierzę w to, co się dzieje, boję się, że się obudzę i wszystko okaże się miłym, ale snem. To dzięki Wam od paru dni dobrze sypiam - w końcu! Nie ma słów, które określiłyby moją wdzięczność, dlatego będę do znudzenia powtarzać Wam moje dziękuję. Życzę Wam, Drodzy Aniołowie i Cudotwórcy wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku. Abyście mieli siłę i życzliwych obok siebie ludzi. Niech zdrowie, dobre serce i pomyślność Was nie opuszczają. PS: Tak, psiaki są uciekinierami. Tinusia to niezła kombinatorka i psi uciekinier, co może potwierdzić chociaż Agniesiulka. Lika też niezła agentka. ;) Cieszę się, że już nie walczą ze smyczą. To bardzo pojętne psiaczki.
×
×
  • Create New...