Ewo Marto, reklamację złóż od razu online. I poproś o zabezpieczenie monitoringu.
Ja miałam taką samą sytuację, tylko kwotę o wiele większą.
Musiałam zgłosić sprawę na policję.
Bank nie chciał uznać reklamacji. W wyniku śledztwa ustalono, że osoba, która stała za nami podjęła pieniądze i zaniosła je do banku.
Sprawa toczyła się aż 4 miesiące.