Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. Zapraszamy Ksiązki
  2. Zapraszamy
  3. http://katowice.wyborcza.pl/katowice/56,35019,19899974,stare-slepe-z-lancuchami-wrosnietymi-w-szyje-czekaja-na-nowe.html
  4. też pytam, bo koszty utrzymania mogą być później ogromne, sam hotel 300,
  5. a dlaczego nie ma kontaktu z domiemanymi właścicielami? choćby telefoniczny?
  6. na fb trzeba spróbować, niekoniecznie dożywotnio, zobacz jak Misie wydobrzały, a miały byc na dożycie
  7. grzywkę ma jak Oli i mordka taka olinkowa
  8. Sama bym ją wzięła, ale mam za dużo psów na wyłącznym utrzymaniu. Nie dam radę już na kolejnego. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. Kiedy przyjeżdża?
  9. super, krótko zwięźle i do rzeczy
  10. rozi, ludzie oddają psy na potęgę. Nawet takie, za które zapłacili grube pieniądze. Nie chce im się pracować z nimi, nie mają czasu.
  11. rozi, prawie każdy pies, którego adoptowałam miał opis niezgodny ze stanem rzeczywistym, zarówno pod względem zdrowotnym jak i charakteru. Jedyny pies, którego opis zgadzał się w 100%, to Sznaps adoptowany ze schroniska katowickiego. Sznaps był pod opieką wolontariuszki Istar19, która spędzała z nim mnóstwo czasu. W sumie to był 4 lata w schronisku i pół roku z Istar19.
  12. szafirka ma znajomego behawiorystę, który przyjeżdża do Zuli, jak nie pokręciłam. Cena atrakcyjna 15 zł za bezdomniaka.
  13. Bogusik, niekoniecznie drugi pies rozwiąże problem. Rambi jest dojarzałym psem i nauczył się, że jak mu się coś nie podoba, to warczy. Sam wszystkich próbuje ustawiać. Można spróbować z klatką, kenelem, obrożą z feromonami, kongiem. Mozna podać zylkene. Trzeba szukać domu, w którym ktoś przebywa non stop i najlepiej domek a nie blok. W bloku dojdzie problem z sąsiadami.
  14. a ocenił ktoś kompetentny jego psychikę? miał testy? Te konsultacje były tylko telefonicznie? Zylkene jest dla bojaźliwych, lękliwych psów. Na pewno nie dla agresywnych.
  15. potrzebny jest dobry szkoleniowiec. Ale jak pisałam wczesniej beagle i spaniele, zwłaszcza w tym wieku są bardzo bardzo trudne do ułożenia, piszę z doświadczenia nie swojego
  16. ja o tym wcześniej też nie myślałam, mąż mnie uczulał, ale miałam raz podejrzenie nosówki, mimo że pies przybył nie ze schroniska prosto ale z fundacji. Urządziłam potem izolatkę z mojego małego pokoju, w którym byłaś. 2 tygodnie męczarni i nerwów
  17. anecik, psy fajne, ale musisz zabezpieczyć Mimi i Roniego. Musiałabyś zorganizować kwarantannę /oddzielne pomieszczenie/ dla nowoprzybyłych psów. Całe towrzystwo musiałoby być odrobaczane każdorazowo. Spytaj weta
  18. zachary, nikt nic nie zrobił. Ja jestem na Śląsku, mogę tylko dzwonić. Nie znam tamtejszych realiów i układów.
  19. jeżeli porzucili, to nie ma czasu na myslenie, trzeba działać. Są 2 sklepy spożywcze, poczta, kwatery blisko sklepów spożywczych. Mozna dzwonić, pytać i wspomnieć o nagrodzie. Jeżeli nikt nie chce się tego podjąć, mogę jutro dzwonić. Sprawę znam niestety tylko z watku, jest facebook strazy pożarnej ochotniczej. Trzeba wszędzie zostawic info, nie ma co liczyc na trzcinkę
  20. w Jeleniowie pewnie nie ma dużo sklepów, może by podzwonić po sklepach, jest też duzo kwater z noclegami
×
×
  • Create New...